-
Posts
1542 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulana
-
Pięknie obfociłaś sówkę. To wspaniale, że jej pomogliście. :multi::multi::multi: Ale opowiedz coś bliżej, co się wydarzyło, jak na nią trafiliście?
- 21590 replies
-
Cieszę się, że Was nie zanudzam. :) [QUOTE]nie przerywaj sobie ;-)[/QUOTE] Chętnie bym nie przerywała, ale to proza życia mnie zmusza... [QUOTE]no prosze odpowiednia mobilizacja i jednak masz co pisac hihihi[/QUOTE] A mobilizuj, mobilizuj. A fotek z przerywania Zibcia nie mam, bo tam nie było wielkiej metamorfozy jedynie początki mojej nauki. :)
-
Zaokrętowanie czyli pierwsze chwile razem Pierwsze dwa tygodnie po przybyciu Zibiego do nowego – naszego – domku można by określić jako etap slalomowy. Byłam wtedy w domu, żeby czuwać nad maluszkiem – no, miał już co prawda trzy i pół miesiąca, ale to przecież kruszynka jest. :) Owa kruszynka w postaci czarnego kudłacza pilnowała się mnie przez cały czas. Szłam z jednego końca domu w drugi, a za mną tup, tup, tup...Było to bardzo przyjemne i moje serce mamuśki topniało z dnia na dzień, ale... Zibulec miał taką dziwną przypadłość „podchodzenia pod nogi”. Nie rozdeptać go to czasem była wielka sztuka! I to jest pierwszy rodzaj slalomu, który trenowałam głównie ja, jako że za nikim innym tak nie biegał. Drugi rodzaj mega slalomu super specjalnego trenowaliśmy w nocy i rano. ;) Chyba już wiecie o czym mówię? Co prawda maluch przyjechał już przyuczony do czystości, ale ze stresu cofnął się jakby w czasie. Jeziora i góry urozmaicały monotonny krajobraz równin podłogowych. Gazeta była notorycznie ignorowana. Dość szybko jednak wrócił do rozpaczliwych pisków pod drzwiami i składania darów naturze. Nieco dłużej pozostały slalomy poranne (czy może raczej ponocne). Etap drugi to etap kapciowy. Wojtek chodził wówczas do szkoły o różnych dziwnych porach, tak więc kiedy się budziłam Zibi był już po spacerku z panem, a nierzadko i po śniadanku. Pełen niecierpliwości czekał kiedy w końcu wstanę z łóżka, a jak tylko dostrzegł większe nieco ruchy ręką czy nogą czaił się i nagle kradł kapeć wprost sprzed mojego nosa. Zawsze ten sam – prawy. Uciekał z nim w paszczy pełen werwy, jakby chciał powiedzieć: „No wstawaj wreszcie! Zobacz jaki piękny dzień! Czekają nas znów zabawy, żarełko, gryzaczki, mizianko! Czy to nie cudowne?! No rusz się, rusz! Ja czekam na ciebie!” Zrywałam się więc z łóżka i udając straszliwe oburzenie gnałam w jednym bucie rycząc przeraźliwie: „Zibi, łobuzie! Oddawaj mój kapeć, złodzieju!” Stukałam lewym kapciem w podłogę, mord miałam w oczach, a szlafrok i włosy rozwiane jak najgorsza wiedźma, ale widocznie nie byłam dość przekonująca, bo niezmiennie witał mnie pod stołem, gryzący z zapałem moje cenne obuwie psiak i jego radośnie machający ogon. „Zibi.” - mówiłam przeciągle, a on chował się nieco głębiej, ogon zaczynał machać jeszcze szybciej (jak to było możliwe?), a tyłeczek usiłował podnieść się w górę, żebym nie miała wątpliwości, że on tylko dla żartu uczy się tej demolki. Do dziś uwielbia ganiać się ze mną i zawsze ucieka pod ten sam stół. To były wspaniałe poranki i ,wierzcie mi, gdyby tak zechciał cofnąć się czas, mogłabym nawet stracić jeszcze jeden kapeć. :) Oczywiście możliwe są też inne podziały tych pierwszych wspólnych tygodni według odpowiednich kryteriów np. biegania z linką 10 metrową i bez, pod- i nakanapowy, walk wężowych i wronich, pilnowania się i pilnowania nas… O tym, że cały ten czas można by określić krótko czasem gównojada wolę nie pamiętać. ;)
-
Otóż i u mnie są bobry już na miejscu i nigdzie na Mazury jeździć nie muszę, żeby ich pracę oglądać. :) [URL]http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/5,34862,12520277,Bobry_harcuja_w_plytkiej_Wisle__Zobacz_zdjecia.html?i=0[/URL] - to właściwa moja strona Wisły i w dodatku niedaleko, jeździmy tam rowerami i z burkiem czasem na dłuższe spacery. [URL]http://www.nasza-wisla.com.pl/?mode=news&nid=108[/URL] - to o ich pierwszych krokach w mieście i rezerwacie wyspowym na południu Wawy (to piękne okolice nawiasem mówiąc) Ale mamy jeszcze innego trochę bobra pod samą Wawą - i też strona moja Wisły ;) O takiego - [URL]http://www.bobr-tluszcz.pl/viewpage.php?page_id=1[/URL] Także [B]bobrów ci u nas dostatek[/B] ;)
-
Culineo, zdjęcia cudowne. :loveu: Klimat taki niepowtarzalny, bajkowy jakiś... A i piesio Twój śliczny. :)
-
Za oknem wczoraj taki dzień był smętny, że zatęskniłam za latem... Nie tak dawno WZ i Tekla pokazywały pracę boberków, więc i ja dołączę się do tego modnego tematu. To wakacje sprzed 2 lat. Zibi mial rok i pływał z nami pierwszy raz. Nad jeziorem Bełdany zastaliśmy takie oto ślady prób bobrzej działalności.
-
Witaj [B]ania15. [/B]Dzięki :) Co do wulkanu energii, to różnie bywa. Często jest to wyyygasły wulkan...
-
[URL]http://i1173.photobucket.com/albums/r588/wilczyzew/zwierzeta/DSC06937.jpg[/URL] Co za kamuflaż - dopiero po chwili dostrzegłam psa. :)
-
TOSIA Maleńka kudłatka prawie affenpinczer :D MA DOM
ulana replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Temperamentna widzę jest. :) :) :) -
Na wieczornym spacerku dzisiaj idę sobie z Zibim na smyczy, a tu pędzi wprost na nas coś szarego - sznupka z sąsiedniego bloku. Błyskawicznie ustawiła się jak należy, tyłeczek wprost pod nos mego psa i tylko się oglądała jakby chciała sprawdzić czy trafiła jak trzeba. :) Normalnie taka nieprzystępna... Zibi oczywiście oszalał od razu. I niech mi ktoś powie, że to psy są namolne do tych biednych suniek. ;)
-
[quote name='Tekla64'] masz bardzo grzecznego i rozsadnego psa moje kazde po koleji i z osobna a zas potem kolektywnie zrobilyby z tego morze bialego papieru w szczepkach[/QUOTE] Mój pies to czasem za spokojny jest nawet i nie wiem czy do jakiegoś psiologa nie powinnam z nim iść. :) Pogryzł jedynie mój jeden kapeć, kiedy zmieniał ząbki i zdrapał trochę rattanu z szafki, bo tam już było odłamane i się zainteresował. A tak... Pluszową kość, z którą przyjechał z hodowli to jeszcze ma i lubi, nic nie zniszczona tylko ją piorę co jakiś czas. Miałam nadzieje, że zdopinguje trochę pies domowników do porządków, a tu się okazało, że przy nim wszystko zostawić można - nie ruszy. No ideał jakiś normalnie. Aż do bólu. Czasem bym chcaiła, żeby tak narozrabial i żebym w końcu mogła na niego nawrzeszczeć. ;) Ten papier to Zibi traktował bardziej jak piłki, duuużo piłek, ale i tak by się rozpadł w końcu od samej śliny, więc interweniowałam jędza. ;)
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
[quote name='Saththa'] Na jednej z imprez rodzinnych moich, "znajomy rodziny" odmówił wsiadniecia do samochodu mego w celu odwiezienia jego pijanej osoby do domu bo sie bał ze go klejnotów pozbawie jak podczas imprezy wyszło ze Tazz wycięty;)[/QUOTE] :) :) :) I z tego [URL]http://demotywatory.pl/3979844/Czlowiek-kot-i-czlowiek-pies[/URL] też się uchachałam. :) -
Wspaniałe. Jakie waleczne serduszko.
-
[quote name='eria'] ale nie bardzo rozumiem co te wszystkie rolki robiły rozsypane w mieszkaniu ?[/QUOTE] Bo nie masz synka pelnego energii jak mniemam? :)
-
[URL]http://img62.imageshack.us/img62/1113/pa180001h.jpg[/URL] jaki piękny rzepik! Ja to najbardziej systematyczna jestem na Mazurach - po każdym spacerze praktycznie jest wyciąganie rzepów i innych im podobnych i jeszcze obszukiwanie z kleszczy.
-
Dziś miałam pierwszy po przerwie dzień pracowy, więc nie będę się rozpisywać... Pewnego dnia... Ile tu dziwnych rzeczy... Co to takiego??? Wiem, wiem! To OBCY! Nie pozwolę im zawładnąć naszym mieszkankiem!!! Będę walczył do upadlego! Obiecuję!! Chyba jednak przegrałem...
-
Właśnie mam klopoty z tą instalacją GG. Niby już wszystko OK, a potem nie chce działać. A mąż wciąż w rozjazdach. Kiedyś przed laty to mi chrześniak zalatwiał takie sprawy... Dobre czasy były. ;)
-
To na razie zostawiam w spokoju i będę czuwać. :)
-
Zasiadłam do poprawiania, ale widzę je z powrotem. A wy?
-
[quote name='wilczy zew']dotarłam fot nie widzę :shake: poza kotem i tymi w 24poście[/QUOTE] Witaj, witaj! Ło matko, foty poznikaly! Będę naprawiać po spacerku z psiakiem i zakupach.
-
[URL]http://i45.tinypic.com/fvfom1.jpg[/URL] śliczny z niej był kudłaczek :) Czekałaś 5 lat? Gratuluję wytrwałości. [QUOTE]Nasza i jedyna, niepowtarzalna[/QUOTE] I tak powinno być. :)
-
[quote name='Tekla64']bez zadnego problemu uwierz pn ne ma z niczym problemu ze skakniem tez ino nie przez moje przeszkody hiihi[/QUOTE] Wierzę, ale tak odebrałam to zdjęcie. [URL]http://images10.fotosik.pl/2917/1f7986f59be1bfa5.jpg[/URL] twój kocurek też piękny :loveu:
-
[quote name='Tekla64'] ha oglasza konkurs i sama nie zna rozwiazania hihihi[/QUOTE] Dlatego pyta, że nie wie. :) No dobra - reset. Dziś już żadnych konkursów ;)
-
[URL]http://images10.fotosik.pl/2923/f7006ae6b09ed3b5.jpg[/URL] wlazłem, ale o matko jak zejdę???
-
[quote name='Tekla64']kot... umarlam[/QUOTE] Ale czemu? [B]Rozwiązanie :)[/B] Drodzy uczestnicy konkursu - wszyscy jesteście zwycięzcami! W nagrodę - kwiatuszki :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Otóż - sama nie jestem pewna, ktory malec to Zibi :) Kiedy jechaliśmy po niego zastanawiałam się czy go poznam, bo wszak wszystkie czarne kulki takie same. A jak zobaczyłam tych dwóch malców tak samo czarnych i kudłatych - nie miałam wątpliwości. A dziś mam... Skłaniam się ku temu z prawej, ale to tylko domysły. No to jeszcze dwa zdjątka malca już u nas w domu. Sorki za jakość zdjęć - nie dysponowałam innym sprzętem niż prosty automacik. [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1862/b93c9fa20f94e98dmed.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1724/02a56b0bf91aa769med.jpg[/IMG][/URL][/IMG]