Jump to content
Dogomania

ulana

Members
  • Posts

    1542
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulana

  1. No i tu w końcu dotarłam. A tu cisza też....
  2. Tu też widzę dawno cisza. Czy wszyscy teraz na fb tylko? :)
  3. Zajrzałam i ja. Co tam u Cię? ;)
  4. Nie było mnie tak długo... Późno, ale przykro mi. ;( Skrobnij coś jak tam u Was.
  5. Dawno Żabci nie widziałam. To zajrzałam sobie. ;)
  6. No to jestem. Foteczki super. :) Podobno z radością zaglądasz na dogo - i co? Gdzie wpisy z ostatnich dni? ;)
  7. No to zajrzałam po latach. ;) Poprzeglądałam wątek i... qrczę, zatęskniło mi się za dogo.
  8. Ty to pocieszyć potrafisz, Wasiu, no!
  9. Jakoś nieswojo się tu czuję, qrcze... Dogo, wróć!
  10. ulana

    Sfora Hektora

    Mnie nie.
  11. ulana

    Sfora Hektora

    Mnie nie.
  12. Człowiek zajrzy raz na jakiś czas i proszę w jakie tematy wpada od razu. Strach zaglądać normalnie. ;)
  13. Starzeje się na pewno i pewnie będie coraz więcej posypiać, ale przyzwyczajenie do konkretnej pory spania też swoje robi. Tak patrzę po Zibciu - zawsze śpi rano, bo nikogo nie ma, a po południu by łobuzował, no i w weekendy robi się kłopot, bo rano spać mu nie dają, kręcą się i kręcą, no i po południu chłopak nuż zieeewa. :)
  14. Słodka Żaba w pościeli. :) Nie mogę Ci wysłać nic na priv. Wyskakuje mi komunikat, że nie możesz otrzymywać nowych wiadomości, więc może skrzynka wypchana?
  15. Nieciekwie to wygląda rzeczywiście. A o klatce nie myślałaś?
  16. Nie jest mniejszy Zibi. Tak wyszło po prostu. :) Westili ciut niższe jeszcze na tych krótkich łapkach. :)
  17. Ja też zaniedbałam, ale trochę mnie pogoniono i zajrzałam. :) Bety wrzuć coś od czasu do czasu, bo Twoje fotki przyrodnicze to cudo. Dziś rano nas spacerze z Zibim obserwowałam gawrona. Skrzeczał i skrzeczał. Myślałam, że może na psa, ale w końcu przyleciał drugi i wszekie wrzaski ustały. :) Jak tam Inari?
  18. Dlaczego Glutek? Kapie mu z nochala? ;)
  19. Phase nie mogę Ci nic przesłać. Dostają komunikat, że nie możesz odbierać wiadomości. Może masz wypchaną skrzynkę? Zibi - jak widać - nie pożera całych kości. W najlepszym razie wyskubuje mięsko i co nieco pomamle i pomlaszcze. Nie ma szans, żeby coś rozgrzyzł i zjadł. Daję mu do podgryzania tylko duże gości, najczęściej z indyka, z udźca. Małe może by i się zdecydował kiedyś rozgryźć, ale ja się boję tych igiełek właśnie. Wy to normalne psy macie, więc gryzą jak należy, kopią dołki i inne takie, a ja to właściwie nie wiem co to za pies z tego mojego, kiedy mu trzeba pomagać obgryzać kość?
  20. O rany! To masz teraz trzy pieski. :) Jaki on do Mordziastej podobny...
  21. Dlaczego właściwie? Czy dlatego, że wszystkie szalone, czy z jakiś innych względów? Mój tam nie szalony. Troszki tylko czasem. ;) Za mało. :)
  22. Ale jak zapewne się domyślacie mój pies nie jest serożerny tylko mięsożerny. Idąc tym tropem należałoby przypuszczać, że otrzymanie wspaniałej indyczej kości z kawałami mięcha do obgryzania wprawi go w euforię. Nic bardziej błędnego. Nawet na działce, gdzie pełno miejsc do chowania takich skarbów, Zibi był w rozterce i szybko ze stanu radości wpadł w wielkie przygnębienie. Z wielką kością w pysku i smutkiem w oczach. Co mam teraz robić? No co? Na szczęście znalazł się wybawiciel. :) Zdjęcia będę powoli porządkować, ale jak widzicie zaczęłam od działki, która już była po rejsie. :)
  23. Kochani, nawet nie wiecie jak się cieszę, że ktoś tu zauważył moją nieobecność. :) I że mnie już o to pytano na fb. :) Wiem, że dawno nie zaglądałam, ale... chciałam napisać, że to proza życia mnie wciągnęła, a to nie jest do końca tak. Na początku września Młody trafił do szpitala, więc same rozumiecie, że nie miałam do niczego głowy. A w październiku był przecież Konkurs Chopinowski i również do niczego innego nie miałam głowy. Zanurzyłam się po uszy w tym chopinowskim świecie. Od rana do wieczora tylko fortepian. "I dyskusje po świt". :) To była potężna dawka muzykoterapii. Tak do końca jeszcze nie wróciłam chyba. Potrafię słuchać różnych wykonań tego samego utworu i porównywać sobie na przykład. :). Chodzi mi też po głowie wyjazd na koncert do Krakowa, ale jeszcze nie mam biletów, tak więc zobaczymy. Ogromną energią naładował mnie ten Chopin. Aż dziw, że po tylu latach wciąż go odkrywam na nowo. Na tym pewnie polega jego geniusz. :) No i proszę - nawet tu się o nim rozpisałam. ;) Wracając więc do właściwego - psiego - tematu. Zibi żyje i ma się dobrze. Żarłok z niego dalej okropny i żebrak, więc dzisiejsze fotki będą o... żarciu. O ŻARCIU Wspomnienia z czerwca i imienin mojej kuzynki Małgosi - tej od hodowli westików. Najmłodsza sunia - Galusia - upodobała sobie Młodego. Ale żarłok też z niej niezły, to kiedy tylko nadarzyła się okazja opuściła go i zmieniła obiekt zainteresowania. No jak myślicie, co mnie tak kusi? No, co Wy, jakie mięsko! To najpyszniejszy serniczek na świecie! :) Naprawdę taki dobry? To ja też chce. Daj, daj!
×
×
  • Create New...