Jump to content
Dogomania

ania0112

Members
  • Posts

    4242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania0112

  1. Bols...no mi się kojarzy z jednym..:drinking: aaa takie psidszkole.. a juz sie zastanawialam czy naprawde takie coś istnieje :) No to Bolcik robi postępy :multi:
  2. i jak próba złapania Muchy? udało się?
  3. :happy1:Trzymam kciukasy!
  4. na pierwszej stronie tego wątku jest io tym, ze tazz to rodowodowiec z wadą... :) dlatego wystawy odpadają :)
  5. [quote name='Pink'] Z malymi dziecmi klopot, bo za bardzo nie ma tz jest jeden u sasiadow ale taka cholera, ze burkom tego nie zrobie.[/QUOTE] Przeczytałam twoje tz nie jako to znaczy tylko jako TZ-a :roflt::roflt::roflt:
  6. ooojjjjjeeeeee ile się dzieje! Jesteście cudowne:loveu: Trzymam kciuki za te wszystkie skomplikowane akcje żeby ostatecznie sie poukładało szczęśliwie dla 4 piesków :happy1:
  7. tu klawiature otworem a tu teskni za maluchem jak nie ma... Lizka typowa baba... i tak źle i tak nie dobrze i bidny Bolt to nie wie o co jej chodzi :eviltong: co to jest psidszkole? na ile tam sie daje pieska?
  8. Proszę bardzo :) Śliczny ale łobuziak nie z tej ziemi :) Podziwiam jego DS za wytrwałosc i jeszcze ani razu nie mieli zapędów morderczych :)
  9. o przepraszam... nie oklejałam koncza kolnierza... oklejałam stary polamany ale snsu nie bylo wiec i tak kupilam nowy . to jest silver z kolejonymi zapieciami od kolnierza - nalezy robic to przezroczysta tasma by nie zaslaniac widocznosci psu no ale ja zrobilam izolacyjna bo nie mialam przezroczystej, nie spodziewałąm sie ze wyladuje u mnie pies po kastarcji a to byl wieczor na wiosce wiec nie mialam gdzie kupic a nie chcialam by sie zaczaczal wiec improwizowalam :) [IMG]http://imageshack.us/a/img802/7717/20121216132237.jpg[/IMG]
  10. największe doświadczenie ma maławaszka ale moge napisac wszystko co wiem a najwyzej mnie poprawi :) Kastrowałam pieska w grudniu którego miałam pod opieka i któremu malawaszka znalazła cudowny dom :loveu: Silver miał założone szwy rozpuszczalne i wet nawet powiedział, ze wiele psów które maja szwy rozpuszczalne nawe rana sie nie interesuja i nie wylizuja bo nie widza szwow (9 ale to chyba sciema bo psy widza ze cos im sie stalo i chocby głupie sreberko próbują wylizac (sreberko to srodek dezynfekujacy po operacji) i ja na wszelki wypadek wzielam dla silvera kołnierz. silverem po operacji mial sie zając dotychczasowy opiekun i efekt by tego taki ze nastepnego dnia lecialam jak glupia do weterynarza bo silver zniszczyl całą ranę. jego opiekun twierdzil ze pies sie meczył w kolnierzu i nie mogl spac wiec skrócił nożyczkami kołnierz ( kołniez musi być dłuzszy niz pysk psa zeby nie mogł sięgnac do rany) takim sposobem silver cała noc wylizywał szwy i rano juz ich nie miał ;/ a ostrymi koncami kołnierza jakie się zrobily po obcieciu zacharatał cała rane i wszytsko było zaognione. take pod zadnym pozorem nie nalezy zmniejszac, sciagac kołnierza! załoyzlismy mu nowy kołnierz, silvera wziełam do siebie pod opieke a ze nie chciałam go znowu usypiac narkoza to wet mi przepisał masc i 3 razy dziennie czysciłam rane i smarowałm mascia zeby rana sie goiła ( co nie bylo latwe bo pies byl przerazony.... nowa osoba, nowe miejsce i jeszcze dziurka w brzusiu) dodatkowo poniewaz silver byl szperaczem jesli chodzi o rane to go pilnowałam i jak tylko widzialm ze kombinuje by tam siegnac to go ochrzaniala i potem po 2 dniach wiedzial ze ma nie kombinowac. kołniez jest zapinany i w miejscu złaczenia są kanty... teoretycznie nie powinny podrazniac rany no ale silv byl oparty jak osiol i kombinowal wiec zeby nie obijal i nie zacieral rany to dodatkowo tasma zakleilam łaczenia zeby nie mial sie o co zachaczac, koniec kolnierza tez tasma okleilam bo silver z pełną premedytacja walil w kazde krzeslo i stoik by sie pozbyc kolnierza... wiec jezeli pies bedzie tak robic to polecam zakleic i wtedy kolniez sie nie rozwali i nie postrzepi. kołniez nalezy nosic przez 10 dni az wszytsko sie zablizni ale przypuszczam ze jak pies sie nie bedzie interesowal to nawet wczesniej - chodzi o to by blizna sie lekko juz zarosla i wtedy piesek sam sobie nie zaszkodzi... najlepiej pokazac wetowi i on powie czy juz. jezeli pies nie ma szwow rozpuszczalnych to kołnierz należy nosić 10 dni - do momentu wyciagniecia szwow - tutaj sprawa jest dosc oczywista. ja oddawałam silvera po 6 dni od zabiegu do ds, ni juz nic nie smarowali i przy tym nie robili, poprostu pilnowali by mial kolnierz i po okolo 10 dniach poszli do weta na kontrole - wszytsko bylo dobrze wiec psiaka wyswobodzili z niego. psy to cwane bestie i zawsze beda udawac pokrzywdzonego ale prosze mi wierzyc nic im zlego sie w kolnierzu nie dzieje! weterynarz pani powie keidy ma pani przyjsc na kontrole i zastrzyki przeciwbolowe i przeciw zapalne. silver byl 2 razy ale to dlatego ze oddawal o do nowego domu i chielismy miec 100% pewnosci ze bedzie okej, z tego co kojarze to najczesciej idzie sie tylko raz. piesek pierwszy dzien po zabiegu jest otepialy, moze popuszczac i wymiotowac ale to normalne,nnalezy z nim chodzc na spcery jak juz bedzie chodzil sam - jezeli pies jest nauczony czystoci to zmuszanie by sikal wdomu tlyko go meczy wiec lepiej pojsc na kruciutenkie siku, na drugi dzien jest juz duzo lepiej, zwlaszcza ze moze zaczac jesc bo dzien operacji to piesek musi byc naczczo. piesek pierwsze pare dni bedzie gwaltownie siadal i kombinowa przy ranie bo go bedzie zwyczajnie swedziec ale krzywda mu sie nie dziej wiec prosze sie nie martwic - ewentualnie mozna podac przeciwbólowy ale to wet pani powie. silver 2 dni po zabiegu szala jak glupi a ja sie martwilm czy sobie krzydy nie robi bo on na 2 lapach ciagle chodzil i sie rozciagal ale nic sie zlego nie dzialo - podobno nie liczac wylizywania i drapania to pies swoimi ruchami nie jest w stanie sobie zrobi
  11. na tą środę? a to jeszcze nie jest marzec a w marcu chyba będzie taniej... no chyba, ze weterynarz przeniósł zniżki marcowe dla Pani już na teraz :) To trzymamy kciuki za zdrowie chłopaka:happy1: Najważniejsze : jakkolwiek by na Panią nie patrzył proszę nie ściągać kołnierza.. :) Piesek się szybko przyzwyczai a kołnierz pomoże uniknąć wielu problemów :)
  12. Super :loveu: Czekam na wiecej bajek o Shilutku!
  13. Emiś żyje, żyje :) Wszystko u małej dobrze. Pani Małgorzato nic nie pisałam bo nic się nie zmieniło od Pani wizyty :) Żeby podjąć decyzje ostateczną czekamy na wolontariuszkę i wizytę u Pani - czyli dokładnie tak jak było mówione :). Jak już to my jesteśmy ciekawe jak tam lowelas... kiedy zostanie odjajczony :p Sybisia -Emi pójdzie do nowego domku po sterylizacji... a ona będzie gdzieś w marcu - z tego co kojarzę to w pierwszej połowie ale to już ustala moja mam i malawaszka.
  14. A pudle mają długie włosy na kufie?
  15. Wiadomo co u chłopaka? Dalej wszytko dobrze?
  16. Może się odrobinkę podziębił od tego że ciągle mokry przez Tazia chodzi :) Pewnie pokicha i mu przejdzie. Nasze tez w styczniu kichały po tym jak wskoczyły to strumienia... pogrzały tyłki 3 dni i im przeszło. Będzie dobrze :happy1:
  17. Chłopaki boskie! A Figa wygląda na prawdziwie przerażoną ,ze ją nakryłaś w tym łóżku..:p
  18. Super zabawa! A Idefix jaki cichy.... :) Super ujęcie gdy Tazz ma otwartą paszcze i Fixik go liże i podgryza bo zębach i języku! Cudowane:loveu:
  19. Bo ty zerduszko czytasz za dużo blogów a ja początkuje dopiero... Maławaszka - broń boże nie prowokuje! Nigdy bym nie zaryzykowała... jeszcze zabrałabyś Brokata a za karę dała Silvera i nie wiem co bym wtedy zrobiła... A tak serio: No niestety tych psów ciągle przybywa... straszne to wszystko... ale jakos to będzie powolutku powolutku i coraz więcej psów znajduje nowe domy dzięki Tobie - te nowe też znajdą!
  20. Nawet gdybyśmy chcieli to Monika od razu po oddaniu Brokata zapsiła się na nowo :eviltong: Już widzę jak go bierzesz... prosto do Zgredka... ciekawe o którego staruszka byś się martwiła :p A poza tym Brokat śpi w łóżku moja droga a u Ciebie nie ma już miejsca bo i Drops i Furiat tam śpią....
  21. [quote name='malawaszka']nie zliczę ile razy już mi to było wypomniane :diabloti: na początku nie był taki więc pisałam :eviltong:[/QUOTE] wypomniane? ooo przez kogo? Czyżby moja mama się poskarżyła ze dałaś jej największego przylepa świata a miał być pan stoicki spokój?
  22. Jasne, że kłamią - jakby psy by ły takie cudne to sami by je sobie zostawiali :evil_lol: a tak na serio to jak było pisane o tym,że Brokat to nie przytulak to Monika go jeszcze nie miała... potem to zapomniała skasować tylko :) Ona tam raczej nie bywa bo kanapa miększa jest - no ale focha nam musiała pokazać gdy zapomnieliśmy o zrobieniu jej miejsca :)
  23. [quote name='AnkaG']Ja też wpadłam zobaczyć :)[/QUOTE] Witamy! Chciałam dodać nowe zdjęcia Brokata i się okazało, ze takowych nie mam :( Ciągle zdjęcia były robione Emi by znalazła domek a nasze psiny troche pomijane a te najciekawsze zdjęcia z nimi są już na wątku Emi... ale żeby nie było ,że nie ma Brokasia to wrzucam zdjęcia ze świąt... jak to jemy i byczymy się :) Brokat elegancko pozujący :) [IMG]http://imageshack.us/a/img402/479/dscf4830wh.jpg[/IMG] Na potwierdzenie, ze Inka i Brokat są identycznej wielkości - wspólne szamanie ciastka :) [IMG]http://imageshack.us/a/img15/1275/dscf4833n.jpg[/IMG] Pomimo, ze Brokat na początku wątku miał napisane, ze nie jest psem w typie maskotki (kłamstwo straszne :)! ) to zachowuje się jak maskotka :) [IMG]http://imageshack.us/a/img818/9041/dscf4838y.jpg[/IMG] Generalnie Inka nie lubi gdy Brokaś ją dotyka gdy śpi to zdarzają się chwile gdy zapomina, ze ma być panią niedotykalską :) [IMG]http://imageshack.us/a/img401/8955/dscf4839z.jpg[/IMG] Wspólne ucztowanie na ulubionym dywanie [IMG]http://imageshack.us/a/img35/1162/dscf4840c.jpg[/IMG] Na święta kanapa była pełna ludzi i Inka się obraziła, ze dla niej nie ma miejsca... no ale pokazała, ze ona się z kanapy nie da wyrzucić:diabloti: [IMG]http://imageshack.us/a/img46/8839/dscf4843q.jpg[/IMG] No i bojąc sie ze w końcu a)spadnie b)zarwie oparcie - znaleźlismy jej miejsce wśród nas:) Dla ułatwienie who is who - Brokat ma ogon - Inka nie, Brokat ma kręcone włoski jak łowieczka a Inka proste, lejące - widać to zwłaszcza na łapeczkach :) No i Brokat ma pychol chłopaczka - duży szeroki z statecznymi minami a Inka pyszczek ma dziewczęcy drobny, delikatny i i szczela różne miny :)
×
×
  • Create New...