Jump to content
Dogomania

ania0112

Members
  • Posts

    4242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania0112

  1. Dal małej super, ze są psy w domu b pokazują jej co i jak i, ze ludź dobry, podziwiam maniery dużych, że bezproblemowo akceptują t co znosisz do domu :) Super, ze Hodnda ma ten magnes :loveu: a zdjęcie jak Joga siedzi koło Hondy super - taka śliczna mała kruszynka. Te postępy to idą szybciej niż się spodziewałam. W sumie dobrze,ze nie dostałaś muchy razem z Jogą bo tak mozesz wiecej czasu poswięcić Jodze jka Mucha dojedzie to Joga będzie juz troche ogarnieta i nie będzie taki dzikus..
  2. swędzi go bo sie goi i to jest dobry znak.. ale całą reszta mnie niepokoi.... rana moze byc jeszcze czerwona ale juz powinna byc mniej i roznica powina byc spora w kolorze i Pani powinna widziec ze jest lepiej a jak nie to do weta dobrze ze jedziecie! i co wet powiedział? jak chłopak?
  3. wz nie przesadzaj z tą utopią - jak brałaś Kere na Dt to była jedynaczką u Ciebie, teraz Pink zabrała 2 pasiaki na dt a sama nie ma żadnego.. ale faktycznie będzie ciężko.. ;/
  4. Jak Scoobi? Mama wczoraj poszła na spacer do lasu wybiegać towarzystwo - zwłaszcza Brokata bo bidulek ciągle na smyczy... Radość psów ze spceru ogromna, Brokat szalał i szalał, we wszystkich krzakach był i spacer 10 x większy zrobił niż reszta. Ale był też nie miły incydent.. psy poczuły woń zwierzyny i to chyba wyjątkowo ostry ( może młode były) i pieski poszły w długą... Emi pierwsza nawiała za nią Brokat i potem Inka... Inka jak zwykle wpadła w krzaki i zaczęła piskać bo ją kuło i zresztą straciła mame z widoku wiec od razu powrót do mamy 0- Inka to tchórzy i ona musi widzieć człowieka bo inaczej się boi... nawet jak Brokata ściga żeby ochrzanić za coś to tylko jak jest blisko bo ona boi się pognać za nim. Inka wróciła i latała jak poszczelona i piszczałą/ skamlała bo ta zwierzyna tam była a ona się bała pobiegnąć - w taki amok dziwny wpadła. Brokat też wrócił bo to Jaś wędrowniczek jest ale zawsze wraca... on łazi dalej od Inki bo on musi tylko słyszeć ludzi a nie widzieć.. ale tak czy siak zawsze wraca po chwili... mama sie o niego nie bała bo już przez te 2 lata go "wyczuła" i wiemy, ze on musi pozwiedzac i wraca poza tym on miał szał bo to w końcu pierwszy spacer w tym roku (nie liczac noworocznego) gdzie nie musiał po śniegu latać i ze smyczą i w końcu mógł poszaleć. No ale Emi napędziła stracha... poleciała za zwirzyna ze szczekaniem i mam ją wołałą a ona nic... i mama tylko słyszała jak ten szczek się oddala... strach był bo nikt nie wie jaką ona ma orientacje w lesie i czy wogle z tego amoku się otrząśnie... a tak generalnie w parku zawsze pilnowała człowieka... moze nie wracała na zawołanie tak jakbyśmy chciały ale ie oddalała sie i na wołanie przebiegałą w ogległosci 2-3 metrów. Trochę to potrwało, troche wołania i wróciła... ale jedno jest pewne trzeba uważać bo mała potrafi się zapomnieć i w tym szale leci za zwirzyną i nie patrzy dokąd i czy da rade wrócić. reszta spaceru już była spokojna, psy się cieszyły lasem i swobodą... No nasze psy zawsze wyczuwają zwierzynę leśną ale wczorajsze zachowanie było dość ekstremalne jak na nie. [IMG]http://imageshack.us/a/img9/2610/20130302122329.jpg[/IMG]
  5. Kluska jest przepiękna - no genialna ! A Bolcik taki śliczniutki z tymi zmarszczkami/fałdkami skóry na pysiu :loveu: A ta twoja Lizka to ciągle zęby suszy... nawet na Kluske ale pewnie ona jej nie nie boi?
  6. na pierwszym zdjęciu miałam problem żeby rozpoznać która to która bo szukałam dostojnej Grace a tu dwa szaleństwa - po obrożach poznałam - w końcu Honda ma w serduszka bo to panienka na wydaniu :) Zabawa super! Joga taka kruszynka!
  7. łłooooo no proszę... znaczy kiedyś miał normalny dom, który dbał o niego i nauczył go normalnego funkcjonowania. Z tym warczeniem to moze być tak, ze ma złe skojarzenia albo po prostu nie lubi jak się go bierze na ręce a ,ze jestes nową osobą to pozwolił sobie na demonstracje tego co nie lubi. Nio teraz to w domu aż 2 psiaki :) znaczy wesoło :)
  8. 3 kg... ale maluszek! Lizka się smiesznie bawi :) burczy jak agresor, klawiatura się suszy a tu tak delikatnie go zaczepia... a on tymi łaputkami raz za razem jej w pysk :) Fajna zabawa... śliczny malec... i tak zauważyłam, ze on cicho się bawi w sensie Lizka jest głosniejsza niż on a maluchy raczej to głośne strasznie... np jak Idefix się bawi z Taziem to słychać go ciągle a Bolcik taki cichy i tylko łapkami macha i w Lizke wpada... no boski:loveu:
  9. zgadzam sie z wz - ma brodę i to całkiem niezłą...tylko krótko ładnie przyciętą... po tych opisach o brudzie itp to sądziłam ze zgolić trzeba będzie na zero i drugi Ori sie pokaże. Felix przepiękny - już wygląda jak gość normalnie mieszkający z ludzmi - łatwo i szybko adopcyjny tak wygląda na pierwszy rzut oka;) ahh i ładna kolorowa obroża. a Oskar wygląda na ślicznego pieska takiego drobnego przylepa bidulka ale z pysia ma zadatki na przystojniachę łapiącego za serca :) A zestawienie tych dwóch psów skojarzyło mi się jak ludzie biorą psa na dt i pokazują go ze swoim stałym pieskiem... czekamy ąz Oskar zamieni się w mieszkańca domu :) Mówiłas ze Oskar za tobą chodzi? Bo jak tak to mozna spróbować na taśmie na dwór niech jedna osoba go przytrzyma , ty odejdz kawałek i zawołaj może przybiegnie i tak zacznie się poruszac na dworze... Trzymam kciuki za chłopaków!
  10. W grudniu kastrowałam psa który całą rane rozwalił i 3 razy dziennie trzeba było ją przemywać i maścia smarowac... na początku była walka ja trzymałam a kolazanka probowala cos zrobic - było warczenie, rzucanie sie i próba gryzienia ( dobrze ze miał kołnierz :lol:) drugiego dnia zwątpiłyśmy i wykombinowałysmy sposób- ja trzymałam babke (ciasto ) i ona mi sie tak nieporadnie kruszyła i Silver by ja dostac to stawał przednimi łapami mi na kolanach i wylizywał te okruszki i jadł mi z ręki a moja kolażanak siedziałą na ziemi i w tym czasie szybciutko przemywała i dawała maść :) jedyny minus ze w ds jak zobaczył babke w moich rękach to tak ją chciał ze mi kołnierzem wytrącił talerz no ale i tak mysle ze to był sukces :eviltong:
  11. No poważniejsza ... Inka az 3 dni czekała zanim zaczeła wariowac i szaleć :eviltong: Będzie dobrze bo musi byc dobrze!
  12. To super, ze chłopak najgorsze ma już za sobą... jeszcze trochę i nie będzie o tym pamiętać :) Stres będzie jak zawsze.. ale to już trzecia sunia będzie więc doświadczenie też pomaga :) ja wracam do domu w piątek( po 3 tygodniach nieobecności) takżę też cos pomogę :)
  13. a co zrobisz z wodziem? jutro juz jest transport do marako czy w piatek? bo jeszcze ta sunia maleńka jest u miesieek a ona jest pod krk? wiec jeszcze kompletnej paczki nie ma? bo i Radzio i mała misia są u "siebie" więc wodzia musisz przetrzymac? w kojcu u siebie? ooo piękna ozdoba domu zniknie... :p
  14. :loveu:Taki śliczny maciupeczek!
  15. Odeśpi i będzie okej. Jutro to będzie się Pani martwić ze szaleje :)
  16. Wszystko będzie dobrze! Kastracja to łatwy i drobny zabieg - nie masz co się martwić! Czekamy jutro na wieści. A potem czekamy na wizyte przed adopcyjną i jeżeli wszystko się dobrze ułoży włącznie ze zdrowiem Emisi to np 19 marca we wtorek przesyłka była by u Pani;)
  17. [quote name='zerduszko']Z łódką Bols Ci się kojarzy? :eviltong: Tak, są też prawdziwe świetlice dla psów. Ale to w większych miastach i pewnie za duża kasę ;) Niektóre hotele dla zwierzaków oferują tez dzienna opiekę nad psami.[/QUOTE] No tak oczywiście ŁÓDKA a jakze by inaczej.. :p Znaczy sie wiem ze pewnie w usa to i uswiadczysz psidszkola ale nie sadzilam ze w polsce tez :)
  18. z drugiej strony jeździłabyś razem na kontrole.. to i oszczędnosć paliwa i czasu... ale mimo wszystko jestem za osobnym ciachaniem...
  19. łooooo matko!znaczy piękny.. piękny:oops: Widać przełysienia... bidulek. Trzymam kciuki, żeby ładnie odrosło i żeby chłopak wyzdrowiał!
  20. Emi będzie mieć sterylke w dzień kobiet - 8 marca o 13.00
×
×
  • Create New...