Jump to content
Dogomania

ania0112

Members
  • Posts

    4242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania0112

  1. ale żeby było, ze zapakowany to kokardkę doślemy :eviltong: edit. hahhaha wiedziałam! Ja już pisałam że go nie oddasz jak był drugi dzień u Ciebie! Hurra!!:bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::Cool!::Cool!::Cool!::cunao::cunao:
  2. dobrze, ze nie musze tego stosować bo szczerze to zgubiłam się w tym opisie... :oops:
  3. Saththa przypomniało mi się nagranie jak Tazz lata z jajkiem po dworze... a wczesniej pewnie latal z innymi zabawkami, które mu się nudziły albo je ostatecznie zniszczył... a teraz? Kupiłaś mu najlepszą zabawke ever - z dobrego, trwałego materiału, zabawka interaktywna, tyle ma różnych programów zabawy ze Tazzio się nigdy nie znudzi... jedyny minus że nie da się jej wyłączyć :evil_lol:
  4. No to fajnie ze udało sie w domku.. czasem pies jak sie zaprze i zaczyna histeryzować to juz nic nie pomoże... i wtedy najlepiej w domku na spokojnie jak się da... Inka jak miała ściągane szwy to mama też mnie wezwała jako wsparcie do przytrzymania... ale okazało się ze nie potrzebnie... wet miał fajne podejscie mówił do niej mega spokojnie i my ledwo ją trzymałysmy... głownie mówiłyśmy do niej i ona bardzo grzecznie leżała a szew jeden po drugim znikał. Mam nadzieje, ze Emi też będzie spokojna... a jak nie to pewnie mama też dokończy w domu bo ona w domu lubi brzuch wystawic do głaskania i smyrania.. :)
  5. współczuje bólu no ale jak to na słońce to:multi: jak chcesz to mozesz zrobic rentgena ale jak wetka wymaca to powinno starczyc... u nas Brokat tak siada ze albo na poldupku albo nawet jak prosto to ma łapki proste.... jedynie kiedy siada normalnie to jak mam smaczka w rece i jest komenda siad... bo wie ze usiąść musi tylko na chwile a jak sam z siebie siada to siedzi jak taka kochana łajza :loveu:
  6. haha fajna opowieść o przywódcy stada. Ja mam taka lokatorke co to czasem lubi zębami postraszyc... jak miała szczeniaki to biegała za kazdym i kostki gryzła... no dosłownie kazdego... moj brat uciekal porzed nia na 2 pietro( schody ją męczyły bo to podobne do jamnika z budowy) jak sie dorwała do mnie a była to zima i miałam kozaki i nic nie poczułam to w trakcie gryzienia mi buta popchnęłam ja troche tak ze usiadla... była w tak wielkim szoku ze siedzial na dupie i przez minute mi sie przygladaa z konsternacja... od tamtego momentu juz nie latala za mna z zebami :-P
  7. no pies nie zabawka i nie moze sie znudzic! rozumiem - sama bym bratu psa nie dała.. Emi to jest pierwszy pies od 6 lat, który wzbudza w nim tyle uczucia :) Należy liczyc na parenascie lat z pieskiem :)
  8. ooo ale fajnie, Pani Małgorzato Pani się rozejrzy czy jeszcze ktoś ze znajomych nie chce pieska:evil_lol: Monika też potrafi uszczesliwic 2 rodzinki na raz :)
  9. Pani Małgorzato jego zareagowanie to nie jest efekt kastracji ( no chyba ze obolały albo zlękniony ze jak nie bedzie grzeczny to znowu u weta wyląduje) hormony potrzebują czasu żeby zniknęły... ktoś mówił ostatnio na dogo że chyba nawet do pół roku...
  10. rozumiem ze z tym szybciej po psa to nie na zasadzie mi bardziej zależy moge być w kazdej chwili i będę szybszy tylko na zasadzie bede pierwszy i se wezme... łooo matko... niby dobrze ze tacy napaleni ale bez przesady... niech wybiora na spokojnie innego... tyle piesków ze dla każdego starczy...:-(
  11. To dobrze, ze Furiatka cieczki nie ma :) Skoro do tej pory nie wiesz to znaczy, ze nie było to nic poważnego, jakis pazur złamany, albo prz zabawie się zwyczajnie podrapały, albo ugryzły język... jak nic się nie dzieje to nie szukaj problemu na chama... ;)
  12. No była cisza ale pozytywna bo Emi żadnych powikłań nie ma :) Cieszymy się ze zdrowia Scoobiego :multi:
  13. p. Prezes ma szczescie ze dopisała ten edit :) bo był by foch jak stąd do kambodży :eviltong: A miałąm pisac mejla czy cos wiadomo z tym pa... i oczywiscie tez czekam na info o Bubolu
  14. pewnie odpuscil szczepienie tego jednego skoro i tak robil jej wscieklizne, dwóm pozostałym komplecik, jeszcze odrobaczanie i krople na oczy... to i tak sie obłowil... a a za nasza rodzine to chyba auto mogl juz kupic :p Kurcza a ja myślałam, ze właśnie stare też trzeba bo mniej odporne i bardziej podatne na infekcje... To trzymam kciuki za Spajkiego! Monik a zdardzisz nam w jaki sposób ni na tobie wymuszają? na zasadzie dawaj psa bo nie oddam 1%?
  15. Jakby ktoś chciał wiedzieć to u Emi wszystko okej. Trochę ją swędzi, trochę drapie i trochę wkurza i mała kombinuje jak tu ciągle leżeć żeby jej bardziej nie smyrało ale ładnie się goi.
  16. [quote name='malawaszka']no... ja też jak kiedyś byłam z Luną i jej ciążą urojoną u weta usłyszałam, że czemu jej nie dopuszczę - taka ładna jest :mdleje:[/QUOTE] to jak moja koleżanka... masakra ci weterynarze... malawaszka apropos spajkiego... czy wśród tych wymuszen i zgloszen pojawil sie ktos normalny kto chce dac mu ds?
  17. No niestety... weci powinni zacząć edukować ludzi jako pierwsi a nie głupoty opowiadać... Moja koleżanka miała foksterierke i miała urojoną ciążę.. co doradził wet? szczeniaczki! koleżanka przejęta i posłuchała go... 9 piesi było... za drugim razem jk miałą urojoną ciążę poszła do innego weta i dał leki i zalecił później sterylke.. Dziś weterynarz mi powiedział, ze nie zaszczepi mojej współlokatorki starowinki na wirusówki bo strych psów się juz nie szczepi ( jakos wierzyc mi sie nie chce, prawda to?)
  18. Nie wiem czy tak dobrze bo Brokat jest niekoleżeński i każdego ( poza tymi co mama już zsocjalizowała) próbuje zjeść :) Więc jest zadyma :p Kończy się tym, że wołam Inke i wysyłam ją jako wabik żeby odciągnęła psy od Brokata.
  19. Malawaszka - wiara czyni cuda! :) Moja mama na jedna noc jest w stanie zostawić psy ze swoja mamą i tyle.. Inka raz była u mojego dziadka bo mieliśmy wesele w rodzinie mamy i mój dziadek zgodził się przygarnąć... dzwoniłam tylko co 2 godziny :eviltong: ale to zanim był Brokat... teraz już nie ma szans... jak mama chce/musi wyjechać to dzwoni do mnie i biore urlop w pracy i jazda do domciu :) W zeszłym roku jak mam jechała nad morze na zieloną szkołę na 2 tygodnie to w pierwszych dniach dzwoniła codziennie i pytała się czy karmie, wychodzę na spacery... nawet czy bawie :)
  20. chyba nie zmieniła... dopiero teraz zauważyłam to zdjęcie - jakie fajoskie legowisko:loveu:
×
×
  • Create New...