Jump to content
Dogomania

Malgoska

Members
  • Posts

    20780
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Malgoska

  1. [quote name='toyota']Sunia pojechała dzisiaj do weta, ale okazało się, że wetka musiała pilnie wyjechać i nie miał kto zrobić RTG :p. Jutro zrobię drugie podejście. Nie wiem dlaczego oceniłam ją na taką sporą :roll:. Dzisiaj miałam ją na rękach - Farcia waży może z 8 kg ! Była wystraszona, ale bardzo, bardzo grzeczna. Jest to przytulanka nakolankowa :(. Zdjęcia robione w pośpiechu jako dowód, że coś próbuję zdziałać, chociaż na razie opornie to idzie... [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg860/scaled.php?server=860&filename=dsc12551024x678.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg190/scaled.php?server=190&filename=dsc12541024x678.jpg&res=medium[/IMG][/QUOTE] Malunia kochana. Śliczności. Oby jutro sie udało zrobić zdjęcie.
  2. jesli byś go kąpała to może rano po spacerze ale musiałbys go bardzo dobrze wysuszyć, a tak bardzo potrzebuje kąpieli, może się jeszcze wstrzymaj na te mrozy co?
  3. [quote name='ostatniaszansa']No teraz to mi lapy opadly - polubownie zalatwiajac sprawe, to mozemy sie zglosic za 14 dni po odbior martwych psow. Wczoraj bylo polubownie - Ewa bardzo polubownie rozmawiala i rownie polubownie pan burmistrz jej nasciemnal i dalej robil swoje.... :shake: /Agnieszka[/QUOTE] dlaczego tam nie ma inspektorów TOZ, inspektorów powiatowego inspektoratu, policji?
  4. [quote name='nina9999999']zostały zabrane interwencyjnie, tam gdzie mogli. nie dyskutuje o tym gdzie bo sami widzicie. boję się, że poprzez awanturę, wrzaski, oskarżenia itp. rzeczy (słuszne i prawdziwe z resztą) przez głupotę ludzką , biurokrację i brak wiedzy psy zostaną odcięte od pomocy na amen. nie potraktujmy ich jak wybrane ofiary sporu o sprawiedliwość. skupmy się na tym , żeby móc je wyciągnąć i zadbać o nie . nie trudne jest krzyczeć i awanturować się w słusznej sprawie. czasem trzeba może spuścić z tonu, żeby coś uzyskać. każdy dzień na wagę złota. od tego ich życie zależy. nie jest łatwo znaleźć wyjście urągające honorowi i słusznej sprawie, ale czasem dumę trzeba schować do kieszeni i po prostu działać. może bredzę, ale teraz mam w głowie jedynie jak się dostać na wysypisko.....[/QUOTE] a tam stoi ktoś i pilnuje?
  5. [quote name='EVA2406']To jest kłamstwo. Gmina nie pomagała ludziom, a tym bardziej zwierzętom. O jakim remoncie ten kłamca mówi, przecież pan G. ostatnio mówił w sklepie, ze zawalił się dach w domku i musiał iść spać do komórki. On tam po prostu zamarzł.................:-( Gdzie był burmistrz i jego służby...............[/QUOTE] przyczynili się do śmierci tego człowieka i tych psów, powinni zostać natychmiast usunięci, te psy są tak zmasakrowane! I jeszcze powie, że mu pomagał, budował....widać własnie efekt jego pomocy.
  6. [quote name='PaulinaB']Rokuś trzyma się dzielnie i cierpliwie znosi kroplówki, wie że po ich skończeniu dostanie dobrego smakołyka;) misiulek nasz czuje sie troszkę lepiej, ustawia jak dawniej po kątach pozostałych domowników;)[/QUOTE] Śliczności, niech wraca do zdrowia szybciukto.
  7. [url]https://www.facebook.com/UWAGATVN?sk=wall[/url] wpisujcie sie!!!!!
  8. [url]https://www.facebook.com/rmffm?sk=wall[/url] rmf
  9. [url]https://www.facebook.com/radiozet?sk=wall[/url] link do zetki wpisujcie żeby zainterweniowali, to samo na wszystkich innych stacjach
  10. [quote name='ostatniaszansa']nina9999999, zabezpieczenie tych zwierząt, zapewnienie stosownych warunków do panujacych warunków atmosferycznych oraz podstawowa opieka weterynaryjna to teraz OBOWIĄZEK burmistrza . O czym tu pertraktować ? Chcemy wszyscy pomóc , my nie pojedziemy, mozemy interweniować, jutro telefonujemy do plw , przeznaczyć jakąś skromną kwotę na leczenie. Burmistrz ma ustawowy obowąazek współpracy z organizacjami art 1 ust 3 Ustawy . Nie może zasłaniać się tym,że niby mają właściciela . Ich stan, warunki bytowania zagrażały życiu i zdrowiu. Przecież zabrane w wyniku interwencji. Ewa p.s wysłałam w naszym imieniu maila do TVN UWAGA[/QUOTE] ja też wysłałam, na oczach całej Polski umierają zwierzęta a ten sobie siedzi w foteliku cieplutkim i twierdzi, że pomógł, to jest jakaś paranoja, na taczkach go wywieźć to mało - gdzie był przez te wszystkie lata, co zrobił żeby pomóc tym zwierzętom?????
  11. [quote name='Kika9004'][B]Są zdjęcia !!!!!![/B] [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/426687_294893427234929_100001428228748_820629_733462803_n.jpg[/IMG] Taki stan zastano zaraz po przybyciu na wysypisko. Karton, beton, deska i jakieś szmaty :-( [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/404934_294894547234817_100001428228748_820636_1254396717_n.jpg[/IMG] Prawie całkowicie wyłysiała suczka: [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/431655_294894510568154_100001428228748_820635_529023409_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/401111_294894427234829_100001428228748_820634_610843417_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/402321_294894357234836_100001428228748_820633_998625496_n.jpg[/IMG][/QUOTE] rany boskie, dlaczego tam jeszcze nie ma telewizji!!!!!!
  12. [quote name='koala88']ja sobie z nim nie radze a to nie jest mały pies. boje sie ze mnie ugryzie. jak juz udało mi sie go wziac na rece jak uciekł to burczał ale to jak sie wybiegał. jak nie biega to nie ma opcji go wziac np na rece i zaniesc np do garazu bo zimno na polu, bo zaczyna jakby kasac wokol siebie ...poza tym nie był szczepiony . wiecie czy ludzie z schroniska mogą dojechac za pieniadze po psa?[/QUOTE] Poprzedniczki mają rację. Po prostu się nim zajmij. Poświęć mu trochę swojego cennego czasu a on odda Ci się całym sercem. Ty byś nie zdziczała jakby Cie ktoś zamknął w klatce i przynosił tylko jedzenie przez 3 lata? Każdy by zdziczał. Pomóż mu, nie bój się go tylko mu pomóż się odnaleźć na nowo.
  13. [quote name='keria']Pstryknęłam kilka fotek Pikusiowi. Widać na nich jak od poprzedniej sesji na wsi Pikuś zmarniał. Jest wycieńczony, obolały i zgaszony no i bardzo brudny. Od wczoraj odsypia chyba swoją tułaczkę. Oto Pikuś rozespany, próbowałam obudzić go do zdjęcia. Jego mina mówi sama za siebie. " Spać nie daje kobitka, a mnie tak głowa leci" [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201106/183375/659429/00000008.JPG[/IMG] Kiedy się do niego mówi podaje łapki. [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201106/183375/659429/00000009.JPG[/IMG] Taki jest biduś. [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201106/183375/659429/00000010.JPG[/IMG] [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201106/183375/659429/00000011.JPG[/IMG] [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201106/183375/659429/00000007.JPG[/IMG] Na zdjęciu widać, że ma lekko odmrożony nosek. Oczka jeszcze wczoraj były całkowicie poklejone, a dziś........... są już tylko smutne:-(. Pikuś jest okrutnie brudny, miałabym go ochotę wyprać. Tylko szkoda mi go na razie stresować, a poza tym mógłby mi zmarznąć. Tak ogólnie jest bardzo miłym psiakiem. Jak wychodziłam do pracy to zostawiłam go w piwnicy. Był grzeczny i nie załatwił się w domu. Wychodzi na krótkie spacerki, załatwia co musi i już chce wracać. Woli grzać kości w domu. Pilnuje się moich nóg mam wrażenie, że gdyby nie miał smyczy nie oddaliłby się nawet na 5 kroków. Dziś po pracy zabrałam go do siebie na górę na poddasze. Nie wiem jakie miał wcześniej życie ale wydaje mi się, że był psem domowym. Pokazałam mu kocyk i zrozumiał bezbłędnie, ze ma się tam położyć. Troszkę się pokręcił, chciał żebrać jak ja jadłam ale odesłałam go na miejsce- zrozumiał, tyle że zamiast na kocyk chciał wskoczyć na łóżko :eviltong:. Kiedy mój młody i jeszcze nieco głupiutki kot wlazł mu pod szyję Pikuś mu się postawił, ( znaczy bez agresji ale tak kłapnął w powietrzu,żeby kot trzymał się na dystans). Wtedy ja go lekko skarciłam i klasnęłam w ręce i pogroziłam mu mówiąc - " nie wolno", Pikuś spuścił łeb i wyciągnął łapki, jakby chciał przeprosić :oops:. Z pewnością nie jest głuchy ani ślepy. Ma natomiast takie spowolnione reakcje, co jest pewnie spowodowane wiekiem i chyba troszkę rezygnacją :shake: Strasznie chciałabym, żeby znalazł dobry domek, może u boku jakiejś starszej osoby, jest mało kłopotliwy. Jedynym jego lekkim minusem jest to że lubi sobie czasem szczekać. Po prostu siedzi i poszczekuje. Nie wiem czy chciałby coś tym osiągnąć, bo on to robi to jakoś tak bez powodu... Jakby coś opowiadał, może użalał się na swój los. Czasami też wydaje takie pomruki podczas snu. Jednak jego głosik jest mało donośny, nieco ochrypły i nie drażniący uszu.[/QUOTE] Śliczny Pikuniek. Udostepniłam go na fb. Oby udało mu się znaleźć domek. Po tym przebudzeniu nie wygląda bardzo staro, nawet taki trochę szczenięcy ma wyraz "twarzy", śliczny i jest i taki smutny....
  14. Śliczny psiaczek, będę zaglądać. Boże ile tych psinek potrzebuje stałej pomocy.
  15. Boże jakie bidy malunie.
  16. [quote name='Gosiapk']W mordowni tj. schronisku w Olkuszu jest mała sunieczka z chorą łapką. Może uda nam się ja razem uratowac? [IMG]http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl/wp-content/uploads/schron/styczen12/starsza1[/IMG][/QUOTE] Bidulka malunia, jaka wystraszona.
  17. śliczna psinka, będę śledzić.
  18. [quote name='Piesiak']Dziewczyny, piszcie na facebooku na wydarzeniu!!!Nie ukrywajcie faktów dla dobra psiaków. To skandal, że burmistrz tak się zachowuje! Ludzie na facebooku pomogą, jestem pewna, że się zrobi wokół tego spory szum!!!Już są deklaracje pomocy, ale dopóki jest cisza na wydarzeniu to wydarzenie umiera!!!!Robić szum!!!! I to będzie dobry szum, bo dla dobra psiaków!!!!Jestem z Wami!!!![/QUOTE] no robimy szum na fb
  19. [quote name='ostatniaszansa']Mijamy sie telefonicznie, albo ona ma zajete albo ja :( teraz wychodze, bede za okgodzine na necie (targam laptopa specjalnie, aby miec dostep do sieci). jedyne co moge teraz zaproponowactm na miejscu, to MASA ZDJEC dokumentujacych, aby bylo dowody na tego beztroskiego, trosczacego sie super o zwierzeta, pana burmistrza :( /Agnieszka[/QUOTE] jak możesz to wklejaj zdjęcia będziemy rozsyłać wszędzie
  20. napisałam do kolezanki z tvp kraków, niestety nie znam nikogo innego, poprosiłam o rozesłanie waszego linku z fb i dogomanii gdzie tylko może. Może po prostu zadzwonić do uwagi z tvn, myslę, że zajeliby się tą sprawą, ale to musi być ktoś na miejscu.
  21. [quote name='malagos'][SIZE=3][COLOR=red][B]DZWONIŁA ESPERANZA:[/B][/COLOR][/SIZE] Są w Różanie - [COLOR=red][B]sytuacja dramatyczna!![/B][/COLOR]! 13 psów zabrało wczoraj miasto do 2 boksów na wysypisku śmieci; psy siedzą na betonie (!!!) bez bud, bez niczego! Rzucony na ziemię płat styropiany! tak miasto zadbało o psy! Karma rzucona na ziemię, zasikana i zanieczyszczana kałem! Psy wyniszczone, wynędzinałe, cud, zę ten mróz -20 przetrwały! Burmistrz ma nadzieję, ze i tamte, zabrane na obserwację do Ostrowi, nie przeżyją w ilosci 10 sztuk, no bo to kosztuje!! Pewnie i tym wyznaczono taki sam los, do jutra ilość zmniejszy się o połowę, do piątku......... Dziewczyny czekają teraz na kogoś odpowiedzialnego za to wysypisko i żądają, by [B]w ich[/B] [B]obecności [/B]postawiono psom budy i miski (ale pan właściciel zwleka z przyjazdem, "zrobi się, ale później). no, wqr.... i mnie sie udzieliło :angryy: [B] prośba Justynki:[/B] [B]ostatniaszansa,[/B] zadzwoń do niej, może jakiś pomysł jeszcze podacie?[/QUOTE] a jakby do tvn dać znać?
  22. [quote name='michelle04']Kolejny e-mail od Rodzinki Roxinki :) "Ja jestem pewien że z tym misiem to był tylko pojedynczy incydent. Córce już przeszło i jest ok - tylko muszę jej odkupić podobnego. :) Megi na tym zdjęciu miała prawie 10 lat,a co do wagi to mówiłem że była duża jak na sunie. Ale Roxy też jest duża no i piękna, Pani w zoologicznym jak z nią wczoraj byłem stwierdziła że jest bardzo duża i przepiękna. Już ma parę swoich zabawek ale jeszcze parę zabawek córki ją kusi a najbardziej taki lisi ogon. By Pani widziała ten szał dzieciaków naszych i obcych jak idę z nią odebrać córy ze szkoły.Pozdrawiam."[/QUOTE] Fajnie, że tak dobrze trafiła. Żeby wszystkie pieski trafiały na taki domek!
  23. [quote name='esperanza']Byłam u nich z jayo kilkakrotnie. Gdy siostra p.Henryka żyła i zaraz po jej śmierci. Prosiłyśmy, wręcz błagałyśmy, by dał sobie pomóc. Nie oceniałyśmy, chciałyśmy jedynie go odciążyć. Nigdy nie jechałyśmy z pustymi rękami. Proponowałyśmy, że pomożemy mu znaleźć domy dla psiaków, że kupimy środki na choroby skóry, że przyjedziemy z weterynarzem, że wysterylizujemy mu suczki. Zapewniałyśmy, że za nic by nie płacił. Nie chciał się zgodzić. Nawet nie wiecie, jaka bezsilność ogarnia człowieka, gdy widzi taką ilość zwierząt w jednym miejscu, którym nie może pomóc. Pan Henryk mówił, że jakaś organizacja z Warszawy mu pomaga. Szukałam, pytałam, nie znalazłam takiej. On nie przygarniał nowych zwierząt- tak przynajmniej twierdził i przy nas odganiał psy, które kręciły się obok jego posesji. Powiatowy lek. wet. twierdzi, że wielokrotnie z nim rozmawiał i uporządkował teren i zaszczepił i leczył zwierzaki. Ostatnie szczepienia one mają z 2009 roku. Pytanie ile z tych psów, które wtedy były szczepione żyje[/QUOTE] Straszna tragedia, jesli mają wydarzenie na fb poprosze o link. Dziwne, że psy mają szczepienia z 2009 roku a powiatowy na to nie zareagował skoro wiedział jaka tam jest sytuacja, powinien wysyłać inspektorów na rutynowe kontrole szczepien.....
×
×
  • Create New...