-
Posts
20780 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by Malgoska
-
[quote name='Nienor']Brak podstawowych badan krwi to byl blad, tym nie mniej mysle ze gdyby jego zaburzenia neurologiczne wynikaly z niewydolnosci watroby czy nerek to juz by dawno nie zyl. Z opisu - chodzi po okregu, zaburzenia rownowagi, ataki padaczkopodobne, wiek... Przez net sie nic nie zdiagnozuje, ale bardzo prawdopodobne ze to sprawa nowotworowa w mozgu, wiec tak [B]Malgoska[/B], mysle ze najlepiej bedzie go uspic i bynajmniej nie z powodu nerwicy wlasciciela, ale dlatego, ze pies sie meczy.[/QUOTE] to może ocenić tylko właściciel i lekarz, na pewno na odległość tego ocenić się nie da
-
[quote name='Nienor']Zaraz, bo się pogubiłam - to on nie miał robionych podstawowych badań krwi?!?! Gdy się nasilają ataki padaczkowe to leki bierze się ciągle a nie tylko w momencie ataku (na moment ataku ma się dodatkowo coś innego w pogotowiu). Pamiętaj, że gdy decydujesz się na eutanazję, to nie z własnego wygodnictwa, ale dlatego że nie jesteś w stanie dłużej leczyć psa, jest coraz gorzej a ulubieniec cierpi. Nie ma co trzymać zwierzaka do końca, do nędznej naturalnej śmierci z pobudek egoistycznych. Eutanazja to przedawkowanie leków do znieczulenia - najpierw głupi jaś, potem wenflon i lek właściwy. Zwierzę po prostu zasypia i się już więcej nie męczy.[/QUOTE] masz calkowitą rację ale czy ten pies już nadaje się do uśpienia? [quote name='darko-1980']Powiem Wam tak Wet. widziała pierwsze co się stało wyglądało jej to na wylew bo pies na prawą strone miał głowe przechyloną i miał jak by nie dowład na prawą stronę więc wykluczyła zatrucie bo inaczej to wygląda tak twierdziła i chyba ma rację. Stało to sie miesiąc temu 13-stego. Teraz następny atak dokładnie po prawie mieciącu bo 12-stego ma kolejny i do dziś niby ma życie w sobie je i pije ale sam nie może chodzić tz. może ale nie utrzymuje równowagi i jak chcemy z nim iść na dwór żeby załatwił swoje potrzeby to niby chce iść ale zachowuje sie dziwnie bo wstaje chce iść ale zaczyna się kręcić w koło lub chce a zaraz w drugą stronę i nie wiemy co to za objaw i co jest tego powodem? Pani wet. twierdzi że lepiej już nie będzie bo pies ma prawie 13 lat a to owczarek i że my sie nerwowo wykończymy a jest tak u nas że musi byc ciągle ktoś przy nim bo sam to by się poobijał i nie wiadomo co. Wiem że Pani wet. ma rację że lepiej uśpić psa choć my sie z tym pogodzić nie możemy bo był z nami 13 lat ale myśląc jak ludzie z bardziej twardym sercem to nie ma co czekać bo to stary pies i sie męczy a i nas wykańcza, a moja Mama ma tez straszne problemy z nerwicą z resztą jak ja z powodów rodzinnych których wolał bym nie opisywać i boimy sie żeby Mamie się coś nie stało. Ten Pies jest jak dla mnie wielkim przyjacielem i nie mogę się z tym pogodzić i jak piszę to łzy mi same wychodzą ale co mam zrobić przecież nie jestem jakimś stwórcą żeby przedłużyć psu życie na kolejne 13 lat bo to nie możliwe. Wiem tylko że chciał bym i to bardzo żeby był ze mną do końca moich dni ale wiem też że nie ma takiej możliwości. Z drugiej strony wiem że jak go nie będzie to go będę pamiętał do końca życia za to jaki był dla mnie i do innych bo nigdy nikomu nic nie zrobił wpuślił nawet obcego i obwąchał i to wszystko (kochany pies). Ale lata zrobiły swoje że pewnie czas na niego a my cierpimy że nie możemy nic innego zrobić bo niestety taka natura z którą nie wygra się choćby miał człowiek górę pieniędzy. Mam dla kogo żyć bo mam Ojca,Mamę,2 siostry no i przyszłą Żonę i Córeczkę ale Rex był dla mnie tak dobrym przyjacielem i jest do dzisiaj że serce mi pęka jak mam pomyśleć że go nie będzie. Nie wiem czy to ktoś zrozumie ale pies mówić nie potrafi ale częściej wiem że mnie lepiej rozumiał jak człowiek, on ze mną spał na jednym łóżku ale to do czasu aż nie poznałem przyszłej żony i urodziła się córka. Tak więc wierzcie mi że nie mogę sobie z tym poradzić za żadne skarby. Od czasu jak się to stało 13.09.2013 to do dzisiaj żeby przeżyć i pogodzić się z tym co się dzieje zacząłem popijać coraz więcej piwa żeby się uspokoić ale to pomaga tylko na chwilę. Sam ze sobą mam problemy zdrowotne i czasami ciężko mi że nikt sobie nie zdaje sobie sprawy a tu trzeba żyć i zarabiać żeby w ogóle żyć a tu jeszcze takie człowiek musi znosić załamanie z powodu przyjaciela chociaż nie jest nim człowiek tylko pies ale wierny i zawsze czekający na mnie nawet jak mnie chwile nie ma. Powiedzcie Proszę Was jak to zrobić jak bym musiał uśpić mojego Rexa żeby tak nie cierpieć? Moja przyszła żona mówi że może byc przy tym bo nie jest az tak do niego przywiązana i zrobi to dla mnie,ale gdzie go pochować? a nie chce żeby był z kolei pochowany gdzieś tylko na swoim terenie (bo Rex był wielkim domatorem i czół się tu dobrze) ale jak będzie miejsce gdzie będzie pochowany to ja ciągle będę w to miejsce powracał i rozpaczał. mam takie myśli że wolał bym przed nim zakończyć to ciężkie życie jakie jest w dzisiejszych czasach bo taka jest prawda ale z drugiej strony nie można tak myśleć bo ma się rodzinę i ma się dla kogo żyć. Przeżyłem wiele nerwów w swoim życiu ale takie jak teraz przechodze to boję się o samego siebie i o Matkę bo Rex za nią jest najbardziej choć ja dla niego byłem lepszy ale karmiła go całe życie moja Matka.[/QUOTE] sprawdzałeś mu tarczyce? a co z tymi wymiotami? dajesz mu dalej ten agapurin? co wogóle bierze? kiedy miał robione badania krwi?
-
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
Malgoska replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='barb']Też coś probuję zestawiać. To te szczpienia zostały wykonane czy nie ?[/QUOTE] nie wiem pieniązki były przelane z opisem na co -
Staruszek Romuś spełnił swoje marzenie i znalazł dom u Margoth137!
Malgoska replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Romuś słodziaku :) -
[quote name='darko-1980']Powiedzcie jak sobie z tym wszystkim poradzić bo nie będzie wyjścia z tego i będe musiał uśpić psa. Ale jak mam to zrobić jak to mój przyjaciel? ciągle płaczemy jesteśmy załamani, wiemy że to tylko pies i ma prawie 13lat ale ale boję się że przy usypianiu coś mi się stanie od silnego stresu i mojej Mamie.Już po tym psie żadnego nie chcemy widzieć na oczy bo nie dajemy sobie rady jak inni z tym jak zwierze jest chore i nie potrafimy podjąć decyzji co dalej robić. Ja mam strasznie miękkie serce i myślę o wszystkim co przeszedłem z tym psem i na raz myślę o tym jak to będzie wyglądało jak będzie usypiany i gdzie go pogrzebać a nie chcę na obcej ziemi ale jak na swojej to ciągle będę patrzył w to miejsce i przeżywał z płaczem że wcześniej tutaj ze mną przebywał biegał a teraz..... Ludzie powiedzcie jak to przeżyć bo nie daję rady.[/QUOTE] dlaczego chcesz go usypiać? jest chory i potrzebuje Twojej pomocy - leczenia u lekarza Moja miała 16 lat jak zmarła, walczyłam o nią do samego końca. Ty też walcz.
-
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
Malgoska replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Malgoska']Wojtek jak jest ze szczepieniami Trufelki? I czy ona jest po sterylce?[/QUOTE] [quote name='wojtuś']Będę robił prościej, obecny dług w hoteliku - wpływy, które odejmę od długu i aktualny dług. [SIZE=3][B]Aktualny dług Trufelki to 1139,80 zł[/B][/SIZE] To dzielenie kwot na miesiące jest pracochłonne i niewiele wnosi - macie rację :) Ze zbieraniem deklaracji to nigdy nie próbowałem, nie wiem.... Dobry pomysł :), kto mógłby zrobić taki bazarek ? W tej chwili przychodzi mi na myśl Javena i divia_gg (dla Bartusia robiła odkrywany z puzzli ukryty domek, każdy puzzel to cegiełka) Trufelka była szczepiona rok temu na wściekliznę, już w hoteliku. [B]Nie ma pozostałych szczepień - na choroby wirusowe, Nie ma zrobionej sterylki. [/B]Potrzebne i jedno (szczepienie na wirusy) i drugie (sterylka), Ale cały czas wisi ten dług w hoteliku... gdzie ulokować pieniążki?, wyrównywać dług czy zrobić te wirusy i sterylkę ( na Iwonkę z Amoka możemy liczyć na organizację sterylki w zaprzyjaźnionej lecznicy).[/QUOTE] [quote name='Malgoska']Myslę, że trzeba ją zaszczepić i wysterylizowac. Amok nie potwierdził jeszcze wpłaty.[/QUOTE] [quote name='wojtuś']Pomówię jutro z Iwonką z Amoka żeby zajrzała na wątek bazarkowy i potwierdziła wpłatę, a również o szczepieniu i sterylce Trufelki ;)[/QUOTE] [quote name='sharka']chodzi mi po głowie bazarek cegiełkowy na sterylkę i szczepienia Trufli - mój TZ piecze niezły chleb na zakwasie, mogę za kupno cegiełki wysyłać przepis. Ale może znajdzie się ktoś z lepszym pomysłem? rodzice mieli bazarek z chlebkiem odchudzającym, ale mój to taki zwykły, bez "ulepszaczy", z mąką ;) Tyle że TZ musi przemyśleć zakwas, bo my teraz odkładamy porcję na kolejne pieczenie od poprzedniego, a tu trzeba sięgnąć pamięcią jak go się robiło na początku.[/QUOTE] [quote name='Marta72']Sterylka moze czekac szczepienia ABSOLUTNIE NIE!! hotelikowi szczerze z całego serca dziekujemy za trzyamnie Trufelki!!! Iwona to wspaniała Dziewczyna!!!! Musimy walczyc ogłoszeniami, wyróznieniami, zmianą województw!!! Priorytet to zdrowie Trufli i znalezienia jej domku Mysle,że hotelikowi tez na tym zalezy!!! gdybyśmy coć cegiełki na karmę zbierali to juz by odciązłyło wydatki hotelu TRUFLA DO DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] [quote name='mdk8']ile kosztuje szczepienie?[/QUOTE] [quote name='Malgoska']Ja uważam, że zaszczepić ją trzeba bez względu na dług.[/QUOTE] [quote name='barb']mdk8 pyta ile kosztuje szczepienie. Ktoś wie ?[/QUOTE] [quote name='Malgoska']na wszystkie zakaźne nie wiem.[/QUOTE] [quote name='wojtuś']Wstawię Kochani jeszcze raz post a tamtem skasuję (znowu nie widać całego postu a w edycji go mam) Dzięki w imieniu Trufelki :Rose: Dzięki również :loveu: Już zaglądałem :) [B]Szczepienie na choroby zakaźne (wirusy) to ok. 80 zł [/B] W rozmowie z Iwonką z Amoka łączna kwota ok. 300 zł wzięła się stąd: 200 zł - sterylka 25 zł - ubranko posterylkowe [B]80 zł [/B]- szczepienie na choroby zakaźne[/QUOTE] [quote name='Malgoska']a Iwonka z Amoka podejmie się opieki posterylkowej Trufelki, to następny bazar byłby na to.[/QUOTE] [quote name='wojtuś']Tak, Iwonka z Amoka opiekuje się pieskami po zabiegach. Małgosiu ale mówiłem już co myśli o sterylce Trufelki Iwonka z Amoka, mamy dług w hoteliku i to jest ważniejsze niż sterylka, Trudno się Iwonce też dziwić, opiekuje się Trufelką, karmi - a o Trufelkę nie ma na razie żadnych telefonów. Iwoniam zabrała Soniaka z hoteliku, żeby nie powiększać jej długu. Ja nie mam gdzie zabrać Trufelki, może znajdę inny tańszy PDT lub BDT za karmę i Weta. Jeśli ma ktoś wątpliwości to proszę pomówcie z Iwonką. Nie chcę już po raz kolejny by nasze wpisy "zdenerwowały" Iwonkę z Amoka. Dla Trufelki nie ma znaczenia czy sterylka będzie niedługo, czy później. Dzięki :) Byłem, poczytałem, dzięki za info :) Tak, ale chciałbym wcześniej znać zdanie o tym Iwonki z Amoka ;) [B]Sharka[/B] dzięki za wpłatę dla Trufelki 20 zł. Wpłynęło 03.06.2013[/QUOTE] [quote name='hotelamok']Tak. Zgloszenie Trufli do akcji sterylkowej to swietny pomysl, po zabiegu oczywiscie sie nia zajme, jak kazdym pieskiem. Koszt zabiegu z ubrankiem, ktory musi miec to u mnie 225zl. Weterynarz do ktorego jezdze chce platnosci od razu i zawsze tak robie, pokrywajac wczesniej zabieg ze swoich pieniedzy. W miesiacu zazwyczaj mam kilka zabiegow, szczepienia, odrobaczenia, kazda wizyta u weta pokrywam z gory -ja. Niestety w realu sprawa wyglada tak ze pozniej slysze ze oddadza mi pieniadze jak beda, niestety zdarza sie ze czekam miesiacami, nie mowiac juz o przypadkach gdzie pies znalazl dom i o dlugu juz nikt nie pamieta. Przez wiele miesiecy mam nie oplacane psy i nikt nigdy nawet nie zaproponuje karmy.......... Ja na hotelu nie dorabiam. Hotel to moje zrodlo utrzymania. Przy tak duzym zadluzeniu Trufelki, jeszcze dodatkowo nie zaloze za nia piniedzy. Bardzo dziekuje wszystkim ktorzy staraja sie jak moga o zmniejszenie zadluzenia. To nie tak ze tego nie wiedze i nie doceniam. Czesto powtarzam Wojtusiowi by poszukac hotelu za karme albo jakiegos tymczasu. 300zl to jest minimum jaki moze byc za psa przy uczciwie prowadzonej firmie, przykro mi jesli ktos tego nie rozumie.[/QUOTE] [quote name='salibinka']Chciałabym jakoś pomóc - jeśli Trufelka nadal nie zaszczepiona, opłacę jej wirusówki. Na początku lipca mogę dołożyć drugą połowę do sterylki, jeśli uda się Wam z tym dofinansowaniem, o którym była tu mowa.[/QUOTE] [quote name='Malgoska']był bazarek na szczepienie na zakaźne ale nie uzbieralismy kwoty, więc jeśli jesteś chętna żeby się dorzucić to byłoby super. Z bazarku megi jest 60 zł (czekam jeszcze na jedną wpłatę); Wojtek pisał, że szczepienia na zakaźne to 80 zł; więc brakuje nam 20 zł.[/QUOTE] [quote name='salibinka']Dobrze, to wpłacę teraz 100. (tyle mogę w tym miesiącu) - z czego 20 do szczepienia a 80 na poczet badania krwi przed sterylką. Może tak być? Jak tak, to proszę namiary. I napiszcie,proszę, czy będziecie zgłaszać sunię do akcji sterylizacji i czy planować te drugie 50 proc.[/QUOTE] [quote name='Malgoska']ja nie wiem jak ze strylką? Wojtek się nie pojawia na wątku a to on decyduje, sunia jest pod jego opieką; wpłać na razie tylko to 20 zł; jak będzie wiadomo co ze sterylką to wtedy będziemy zbierać; na razie odpowiedź była negatywna. Jest tak bardzo duże zadłużenie w stosunku do hotelu, w którym przebywa Trufelka; że wypadałoby najpierw to spłacić (takie były sugestie Wojtka i Iwonki z hotelu Amok). Iwona utrzymuje Truflę tak na prawdę ze swoich prywatnych pieniędzy. Wojtek nie ma żadnych pozbieranych deklaracji na Truflę, hotel jest spłacany z bazarków i wpłat od 'dobrych ludzi'. Zaraz Ci podam namiary do wpłaty i dołączę ją do wpłat z bazarku megii, gdzie zbieraliśmy na szczepienie właśnie. Bardzo Ci dziękuję :)[/QUOTE] [quote name='salibinka']Ok. wobec tego poszło tymczasem 20zł a co do badań i sterylki, czekam na zielone światło.[/QUOTE] [quote name='Malgoska']podsumuję wpłaty: bazarek foto megi gusiaczek 10zł asiuniab - 20 zł kejciu 4 zł maciek777- 11 zł barb - 3 zł Marta72 (oczekujaca) - 12 zł mamy na szczepienia 80 zł bazarki sharka wpływ 120 zł - na zmniejszenie długu w hotelu[/QUOTE] [quote name='Malgoska']Wpłaciłam do Amoka 208 zł 120 - sharka /na dług/ 88 - magi /na szczepienia/ mysle, że prędzej czy później hotel Amok zaglądnie na wątek i potwierdzi wpłaty i powie ile pozostało jeszcze....[/QUOTE] [quote name='barb']Iwoniam zagwarantowala jej nieodplatne szczepienia. Tak, ze dochod z bazarku megi345 może być przeznaczony na hotelikowanie. Może uda się też ze sterylką (złozyłam prośbę na olkuskim wątku). W takim razie bardzo dziękujemy Pani Sylwii za wszystkie fanty przekazane na bazarki dla Trufli :Rose::Rose::Rose:[/QUOTE] [quote name='Ada-jeje']ja odpowiedzialam ze moge oplacic sterylke suni ktora jest u Marty, a ta oplaccie z AS w zamian.[/QUOTE] [quote name='masza44']zgłosiłam Truflę zatem- jak będę mieć potwierdzenie dam znać i można sterylizować Trufelkę tylko kto się tym zajmie i dopełnieniem procedur z AS?( wypełnienie i przesłanie dokumentów)[/QUOTE] [quote name='Malgoska']a jak to się robi, jakie dokumenty i czy trzeba w gabinecie przez nich wyznaczonym? I gdzie się odsyła?[/QUOTE] [quote name='masza44']Mam zgodę na sterylizację Trufli, AS pokryje 100%. Z kim się kontaktować w sprawie załątwienia formalności ( dokumenty do wysłania do fundacji)? z iwoniam czy Iwoną z hotelu?[/QUOTE] [quote name='salibinka']Cieszę się, że udało się dzięki AS. Czy wchodzą w to również podstawowe badania przedsterylkowe? Jeżeli nie, to tak jak pisałam wcześniej - Sfinansuję. Wiem, że często to się pomija, ale proszę, niech Trufelka bedzie miała zrobioną krew przed zabiegiem.[/QUOTE] [quote name='masza44']Chodzi o to, żeby było w miarę tanio- bo to skarbonka i im mniejsze stawki tym więcej suk uda się wysterylizować. Jest taka karta zgłoszeniowa, która częściowo ja muszę wypełnić jako osoba zgłaszająca, częściowo osoba, która osobiście zajmuje się sterylizacją ( Iwonka z hotelu). To oraz kopię tego dokumentu wysyła się wraz z faktura przelewową wystawioną na Fundację Ostatnia Szansa do nich i wtedy przelewają na konto weterynarza pieniądze. Zadzwonię do Pani Iwony z hotelu jutro i prześlę wszystkie te wytyczne i dokument, wyjaśnię co i jak. Dzisiaj nie dam rady bo na razie jestśemw pracy a potem będę w podróży do 22.[/QUOTE] [quote name='Malgoska']masza44 bardzo Ci dziekuję jakby się okazało że sunię trzeba dowieźć do gabinetu a potem odebrać to pomogę ale dopiero po 20 lipca; w sobote wyjeżdżam, na dogo będę s doskoku; i ile mamy czasu na tą sterylkę?[/QUOTE] [quote name='masza44']Rozmawiałam z panią Iwoną z hotelu, jeśłi chodzi o transport na sterylke i po to sama Trufelke przywiezie i odwiezie, wytłumaczyłam o co chodzi z procedura sterylkowej skarbonki więc ze stroną formalną nie powinno być problemu. Z badaniami może być problem- Trufla w znanym sobie otoczeniu hoteliku jest wesoła i odważna, w obcym jest bardzo dzika, na rękach gryzie, wyrywa się, pobranie krwi musiałoby być po podaniu "głupiego jasia" a wtedy spada ciśnienie i nie zawsze da się tę krew pobrać, więc z tym może być problem. Generalnie jest zdrowa, nie ma problemów z sercem wiec myślę , ze sterylizację powinna przejść w porządku. Pani Iwona obiecała się wypowiedzieć na forum jak znajdzie trochę czasu.[/QUOTE] [quote name='salibinka']Przelew zrobiony na konto hotelu - 80 za badania i dojazd + 20zł na poczet hotelowego długu Trufelki. Mocno trzymam kciuki za sterylkę i znalezienie domu :)[/QUOTE] [quote name='iwoniam']salibinka - dziękujemy !!! Truflowe badania: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-PzZO4Nt7heI/UeSDMVpIFHI/AAAAAAAAAEc/IJWuXPVEecs/s512/rachunek_trufla.jpg[/IMG][/QUOTE] [quote name='hotelamok']17-go Trufla była na zabiegu, już prawie wszystko zagojone. Sterylizacja była u innego weta niż zazwyczaj i udało się ją zrobić za 120zł! Wszystkie formalności z Fundacją Ostatnia Szansa już załatwione. Dzięki Olena84:)[/QUOTE] [quote name='barb']Czekamy na wieści.[/QUOTE] zestawiłam wszystkie rozmowy nt szczepień i sterylki -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
Malgoska replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='asiuniab']zaglądam i się zdezorientowałam, Trufcia opuściła hotelik??[/QUOTE] chyba tak, ale wiem tyle co napisane na wątku -
Staruszek Romuś spełnił swoje marzenie i znalazł dom u Margoth137!
Malgoska replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Romuś słoneczko :) pierogi jakie???? -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
Malgoska replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwoniam']Sabisia miała usuwane kolejne 3 guzy (oby już ostatnie) i rekonstruowaną częściowo ścianę pomiędzy odbytem, a pochwą nic przyjemnego... operacja konieczna, bo nie mogła się już załatwiać.. Trufelka nie jest już w hoteliku :) OJ, KCIUKI POTRZEBNE, na razie malutka jest bardzo, bardzo przerażona...[/QUOTE] zabrałaś ją???? jest u Ciebie? -
Fundacja "Zwierzęca Arkadia" - rok 2014 rokiem tragicznym...
Malgoska replied to Avilia's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Boże jaki biedny, gdzie on jest? -
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
Malgoska replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
jakies fotki Yodulkowe???? -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
Malgoska replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
A co z Sabisią???? O Trufci nikt nie zapomina.... -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
Malgoska replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marta72']i w oczekiwaniu na dt iwonki:) do góry:)[/QUOTE] czekamy................ -
[quote name='darko-1980']My kupiliśmy od siebie te krople jak wydawało się nam że trzepał uszami ale dotykając uszy nie zauważamy żeby go bolały.[/QUOTE] a lekarka mu do uszu nie zaglądała? nie patrzyała? mówiłeś jej że trzepie uszami?
-
Owczarki Iwony- watek zbiorczy onków w Chacie Zwierzaka
Malgoska replied to joteska's topic in Już w nowym domu
Jak dziś??? lepiej jeszcze??? -
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
Malgoska replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
jaki on jest na tych zdjęciach szczęśliwy -
Staruszek Romuś spełnił swoje marzenie i znalazł dom u Margoth137!
Malgoska replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
Romuś :) poranne doładowanie:) jakieś zdjątko dla ciotki? -
[quote name='darko-1980']No tak tylko u nas tutaj nie ma innego dobrego weterynarza.No często trzepie głową zawsze jak ma wyjsc na dwór to tak robi.Mamy krople do uszu dla psów ale jeszcze ich nie użyliśmy nazywają się gentamicin WZF 0,3%.[/QUOTE] skoro dostałes krople tzn ze pies ich potrzebuje; dlaczego nie uzywasz, to antybiotyk, pewnie ma zapalenie uszu; nieleczone zapalenie uszu prowadzi do wylewu również. Zacznij to używać; jak kazała lekarka???
-
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
Malgoska replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
I ja się powitam:) -
Szczotka - W nowym domu! Poznaje swiat u Roszpunki. Powodzenia mała!!!
Malgoska replied to Maia's topic in Już w nowym domu
nie wiem dlaczego nie widzę zdjęć -
sponiewierana Trufla i szczęśliwa Szczęściara
Malgoska replied to Malgoska's topic in Już w nowym domu
Tak się cieszę, że się Fafelkowi udało; i że Trufci się uda :) -
[quote name='darko-1980']Szkoda że już nikt nie chce pomóc. Przepraszam że nie odzywałem sie na forum ale jak się polepszyło mojemu Reksiowi to chcieliśmy zapomnieć o tym i żyć jak dawniej i nie chcieliśmy powracać do tych nerwów i myśleć do przodu bo naprawdę wykończyło nas to nerwowo a w szczególności mnie bo najbardziej jestem zżyty z Reksem choć on bardziej jest za moją Mamą bo ona go karmi i pewnie w tym rzecz chyba że znaczenie ma to że jest kobietą i pies to czuje nie wiem. Czytałem na forum o padaczkach i pasują objawy ale ciekawi mnie dlaczego jak wczoraj dostał niby padaczki to czemu do dzisiaj jest osłabiony i jak ktoś przechodzi koło niego to główką miata raz na lewo raz na prawo na przemian? czy takie objawy są po padaczkach czy raczej miał ponowny wylew? a jak tak to mniej intensywny bo nie jest aż taki kiepski jak za pierwszym razem. PROSZĘ WAS co sądzicie o tym czy jak by miał ponowny wylew to czy przy tym też są drgawki kończyn i całego ciała? Rex nie miał drgawek połączonych z przewróceniem się i trzepaniem kończynami się i wyginaniem szyji więc czy to padaczka w ogóle?Proszę jeśli ktoś ma naprawdę dobrego weterynarz najlepiej od spraw neurologicznych do którego mógł bym zadzwonić i porozmawiać i przedstawic objawy to był bym bardzo wdzięczny za pomoc.Jak nie wolno podawać numeru telefonu tutaj to proszę bardzo na prywatną skrzynkę. Pozdrawiam Wszystkich i z góry dziękuje za pomoc będę bardzo wdzięczny.[/QUOTE] moja sunia miała wylew i miała inne objawy; nie miała drgawek, miała oczopląs, zaburzenia równowagi i paraliż łapek; nie mam więc doświadczeń w tym temacie; a robiłeś mu jakieś badania po tamtym ataku? Jesli lekarz twierdzi, że to padaczka to powinien wdrożyc leki padaczkowe i wiek tu nie ma nic do gadania, psa sie leczy, psu sie pomaga do ostatniej chwili; trzepie głową - moze ma zapalenie uszu, moze ma polipy w uszach??? po ataku na pewno jest osłabiony, człowiek po ataku padaczki tez nie wstaje od razu i nie tańczy... masz możliwość zmienienia lekarza?