-
Posts
1634 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dominika84
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://imageshack.us/a/img203/8655/doprzerobienia058.jpg[/IMG] -
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
To kombi, spokojnie jeszcze trzy takie weszłyby do bagażnika (chociaż każdy znich woli z tyłu siedzieć) ;P Zgodnie z prośbą kory, zamieszczam informacje: jeśli chodzi o rozliczenie za luty to 300 zł za PDT, tak jak sie umówiłyśmy, zakup karmy dla niego jest w tej cenie. Byłam również u wterynarza, który bardzo łaskawie nas policzył. Mały dostał książeczke zdrowia, 2 tabletki na odrobaczenie oraz szampon kupiliśmy 300 ml (jest również zapobiegawczo na pasożyty zewnętrzne). Za wszystko policzył 20 zł :loveu:. Powiedział też, że chłopak ma prawidłową wagę, 16 kg, taka budowa ciała "tęższa" - tłuszczku za dużo nie ma. Ponadto ocenił go bardziej na 6-7 niż na 8-9 lat. Przebadał serducho, obejrzał całokształt i nie miał zarzutów :) -
Zgodnie z prośbą kory, zamieszczam informacje: jeśli chodzi o rozliczenie za luty to 300 zł za PDT + 20 zł, tak jak sie umówiłyśmy na pomoc na karme. Keksikowi skończyła się karma ok 20 stycznia, którą dostal na wyprawke. Teraz jemu i Simonkowi, nowemu tymczasowi z wałbrzyskiego schroniska sama kupuje średniej jakości karmę w ramach PDT, te 20 zł to opłacenie jej części, to również ustalone z korą, uznałyśmy, że tak będzie najlepiej.
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Dziękuje za wiare we mnie :loveu: Gdyby został teraz wyadoptowany do domku z ogródkiem, nie trzeba byłoby nad tym pracować. Latał by sobie po ogródku, obsikiwał drzewa, na spacerki nie koniecznie musi chodzić, Keksik tak, bo hiperaktywny. Nie miałby bezpośredniego kontaktu z innymi pieskami na smyczy i problemu by nie było. -
Strasznie się cieszę, że malutki dostał jeszcze szanse od życia. To wspaniała wiadomość, że taki nieśmiały piesek został zauważony i chcecie go uratować. Trzymam mocno kciuki i wierzę w Ciebie Baxterku
-
Rozliczenie dzisiaj będzie, przyznaję, że jakoś nie mogę się do tego zabrać. Keksik jest mega zazdrosny o Simonka. Nie reaguje agresją w stosunku do nas, zresztą pisząc o agresji na wątku Keksika tak jakoś dziwnie, bo mały to nawet nie wie, jak być agresywnym. O swoją kileżankę labradorkę nie był nigdy zazdrosny. Więc ja wołam "Simus", a Keks już jest, ja próbuje Simka pogłaskać, a Keksik wchodzi pomiędzy nas i głowę wkłada pod moją rękę na siłe, no nie da się Simonka w spokoju nawet dotknąć.
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Simon oczywiście ma już fotki, czekają na przerobienie, razem z fotami Misi, zaraz się wezmę za to. Ostatnio trochę zmęczona jestem, chyba wrażeniami z Simonkiem i Keksikiem, bo największe zmęczenie po spacerkach - łatwo nie jest nauczyć je dyscypliny, gdy razem spacerujemy. A to ważne, bo żadnemu z nas nie będzie to sprawiać przyjemności jak będziemy się plątać, szczekać, ciągnąć, ... . Generalnie w parku wygląda to tak, że na jednym końcu smyczy Simonek ciągnie od jednego drzewa do drugiego, a drugą ręką rzucam Keksikowi frisbee. Simuś nie zainteresowany zabawami na dworze, być może się to z czasem zmieni, myślę, że narazie delektuje się wyjściem, obsikiwaniem drzewek i jedzeniem trawki, tego mu na pewno bardzo brakowała w schronie, patrząc z jaką pasją obsikuje jedno drzewo z każdej strony po 5 razy. Dzisiaj mnie bardzo zaskoczył w domu, bo sam zaczepił Keksa i się z nim bawił z 2 minuty, wcześniej sobie tego nie życzył. Narazie są 2 problemy najważniejsze: Simuś nie przychodzi na zawołanie na dworze. Woli drzewo od smaczka. Mogę wołać i wołać, dlatego chodzenie bez smyczy bedzie przez dłuzszy czas niemożliwe. Na wsi w ogrodzonym ogrodzie również nie miał zamiaru przyjść, miał mnie i moje smaczki w głębokim poważaniu. Dobrze, że czasami jest na drodze drzewo, to można go złapać wtedy za smycz. Oczywiście do domu chętnie idzie, więc łapac go nie musiałam, ale w parku by mi nawiał na pewno bez smyczy. Myślę, że jak sie nad tym popracuje, będzie przychodził. W domu reaguje i przychodzi jak słyszy swoje imie. Drugi, znacznie poważniejszy problem to właśnie jego stosunek do innych psów na spacerze. Jest małym agresorem, rzuca sie jak dzika bestia na inne psy. W pewnym stopniu jest to na pewno spowodowane tym, ze jest na smyczy. Ostatnio nieźle wytarmosił małego jamniczka u mnie na klatce. Nie było jak odciagnąć - za wąsko. Nie bedzie go łatwo go oduczyć, mając jednoczesnie Keksa na smyczy. Co jakis czas będę się starała z nim indywidualnie wychodzić i pracować nad tym. -
Ze mnie żaden specjalista ani behawiorystka, ale i tak napiszę swoje subiektywne przemyślenia :roll: Jeśli płatny hotelik to taki, który by nad nim codziennie pracował, bo bez indywidualnego podejścia, ... nie byłabym pewna, że się zmieni i będzie go można oddać z czystym sumieniem do adopcji, a już na pewno zajmie to więcej czasu. Zanim pojedzie do DT z dzieckiem, dobrze byłoby, gdyby chociaż na 3-4 dni do kogoś na obserwacje pojechał, wiem, że to byłby stres dla pieska dodatkowy, ale ten ktoś mógłby sprawdzić, że tak powiem, czy bidulek ugryzie ze strachu. Dać go od razu do małego dziecka może być ryzykowne. Ogromny szacunek za wielkie serce do tych najbardziej skrzywdzonych przez człowieka zwierząt dla elzuni !!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Malutki bardzo, bardzo, bardzo potrzebuje szansy na normalne życie. Na 100 % nikt go nie zaadoptuje ze schroniska, w takim stanie jakim jest. Ponadto nawet jeśli zdarzyłby się cud i ktoś by go chciał, kto odwiedza schronisko, odradzono by mu lub nie wydano biedaka, bo za duże ryzyko, za niebezpieczny... taką ma opinie, a mały jest po prostu przerażony, jak go karmiłyśmy i głaskałyśmy cały się naprężał i sztywny był ze strachu. Walczył sam z sobą, żeby wziąść smaczek, walczył z całych sił, żeby jednak ktoś zauważył, że jest szansa, żeby stał sie normalnym pieskiem, żeby go ktoś uratował. Powinien trafić do domu doświadczonego, w pełni świadomego, że piesek wymaga pracy, cierpliwości i duuuuużo miłości. Wy jesteście jego jedyną szansą :(
-
Nie strasz kora, bo zawału bym dostała !!! Kibicuje malutkiej, dobrze, że wróciła kruszynka
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Więcej... był na pewno domowym pieskiem, sygnalizuje, jak chce wyjść, chociaż ciągle narazie by wychodził, jak Keks na początku. U obydwóch też była taka sytuacja, że np wracają z długiego spaceru do domu i zanim ściągnę obroże już skrobią drzwi, żeby iść na spacer, miesza się im. Keksikow przeszło, Simonkowi też na pewno. Wydaje mi się, że mieszkał przed schronem z jakąś starszą Panią, która go rozpieszczała, np. on chce na kanape i koniec i strasznie nerwowy, że się go ściaga, ale tak było tylko w pierwszy dzień. Teraz ma swój kocyk do leżenia i nie próbuje już na nią wskoczyć. Jak zatrzymuje auto, zanim wyjdę to on już piszczy, że to on już natychmiast chce wyjść jako pierwszy:) Niecierpliwy chłopaczek ;P Umie też drzwi otwierać. Nie wydaje mi się, żeby był chory, raczej to taka natura, że mniej koopek i małe robi, zważę go jeszcze u weta. Simuś baaardzo pocieszny piesek, a wygląd dodaje mu jeszcze uroku :) -
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[quote name='kizimizi']Oj i takie dobre wiesci! My z Kora zawsze myslalysmy o nim jak o psie problemowym. No to trzymam kciuki za szybka kapiel ... ;)[/QUOTE] Już wykąpany, pachnący chłopak :) To zależy, co rozumiecie poprzez "problemowy", niektórzy mają domowe pieski z podobnym charakterkiem do Simonka i wcale im to nie przeszkadza, a nawet dodaje uroku :) Kora nie ostrzegała, że z nim coś nie tak, a może nie pamiętam ? Być może zauważyłyście coś, czego ja jeszcze nie zauważyłam i powinnam na to zwracać uwagę albo popracować nad tym ? Miałam napisać o moim wrażeniu o nim po pierwszym dniu, ale się powstrzymam. Bo tak naprawdę nie wiem jeszcze co w nim siedzi, nie wiem w którym kierunku pójdzie, jak się poczuje bardziej jak "u siebie". Generalnie grzeczniejszy niż wczoraj, ładnie chodzi na spacerze i waży tyle, ile Keksik jak do mnie przyjechał, a jest prawie 2 razy mniejszy od niego, 16 kg. Simon nie je dużo, ale ma bardzo słabe trawienie z tego co wstępnie zauważyłam, więc pewnie stąd nadwaga. Trzymajcie za niego kciuki, żeby okazał się ostatecznie wcielonym aniołkiem, jak Keksik :loveu: -
[quote name='kizimizi']a jak Keksik z Simonem (nowym wspollokatorem) sie dogaduja? Ps. co on ma taki pysk w bliznach, to pogryzienia?[/QUOTE] Keksik ma pysk w bliznach ? Ma kilka lekkich, mało widocznych przebarwień. Może to światło tak dziwnie padało ? Ja muszę się dobrze przyglądnąć, żeby je zauważyć. Teraz u mnie cała trójka: Misia, Simon i Keksik. Keks bardzo dobrze sobie radzi, nie ma żadnych problemów. On do wszystkich psów przyjazny, z każdym chce się bawić, z tym, że tylko Misie nie zaczepia do zabawy, bo widzi, że wystraszona kruszynka. Troszkę zestresowany nowymi pieskami, ale Pańcia też zestresowana zawsze w pierwszy dzień. Wszystkie wykąpane, wszystkie ładnie z tyłu w aucie siedzą i lubią jazdę, dzisiaj pojechaliśmy do Parku Grabiszyńskiego na poranny spacerek. Żadne nie uciekało, wszystkie grzeczne, tylko Simonek to ...., ale o Simoku to na jego wątku będe pisać ;P
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Simon, tak samo jak Keksik, jest u mnie, we Wrocławiu. Dzisiaj dotarł pulpecik :) Z Keksikiem się zapoznali, nie ma żadnych problemów. Tylko Keksik nie mógł go na spacerze rozkręcić, żeby się z nim bawił, narazie nie zabawy mu w głowie, a może on z tych poważniejszych :). Podśmierduje chłopak ;P, ale dzisiaj może uda się go wykąpać :) Generalnie piesek bezproblemowy, może troszkę "nachalny", ale nie ma się czemu dziwić. Ładnie chodzi na spacerki i na pewno mieszkał kiedyś w domu, bo kanapa nie jest mu obca ;) -
Nie ma za co dziękować, ciesze się, że mogę się podzielić postępami Keksika z innymi, którym jego los nie jest obojetny :loveu:
-
Keksik zakochany, zapraszam na seans filmowy :) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=3S0Ri1cODIY&feature=youtu.be[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=RVfvIJwgFzY&feature=youtu.be[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=qmF5QYePd8w&feature=youtu.be[/URL]
-
Ja się dziś biorę za podnoszenie Keksika podczas zabawy a tu blokada..., próbuje podnieść jeszcze raz, no nie da się, a zawsze przecież tak łatwo było z naszym nakolankowym pieskiem. Zainspirował mnie ten fakt do zważenia go "domową metodą". Keksik po 2 miesiącach na plusie 5 kg, a przecież 5 raz dziennie koopke robi i 3 h dziennie biega i wcale dużo nie jadł dodatkowych łakoci (teraz już je :P), bo z brzuszkiem problemy były. Chłopak 21 kg waży :cool3:
-
Czasem Keksowi zdarza się przez całą drogę iść do parku tak jak na pierwszym zdjęciu. Raz mała dziewczynka powiedziała do swojej mamy: "Popatrz mamuś jaki piesek ma kapelusz" :lol: . Fakt, to bardzo miłe, jak ktoś docenia wyjątkowość Keksika, to mi daje wiare, że na 100% znajdzie dom :) Teraz jesteśmy w mieście, myślę jednak, że tu się czuję lepiej niż w domu z ogródkiem i jest bardziej ucywilizowany :P
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[quote name='kizimizi']DOminika a ty nie chcialabys po znajomosci z Keksem Simona? PS. jego pierwsze imie bylo Sikus wiec prosze z Simonem nie marudzic.[/QUOTE] Pewnie, że bym chciała, zaraz z niego gwiazdora zrobimy :cool1: A i Keksiu będzie szczęśliwy z kumplem w domu. Hahahaha, Sikus :D -
Dziękujemy :oops: Zależy mi bardzo na tym, żeby Keksik nadrobił stracony czas i żeby zaadaptował go najlepszy domek na świecie :D Dzisiaj w parku Pan z terrierem nie mógł wyjść z podziwu jak to Keksiu w powietrzu łapie frisbee ;) A zaraz do nas przyjdzie czekoladowa koleżanka Keksa i zostanie cały weekend. Ale będzie szczęśliwy, że ma towarzystwo :)
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Chłopak nie ma już cierpliwości siedzieć w schronisku, ile można ... . Mi się tam podoba mordeczka. A adopcji pewnie przez swoje imie nie ma, takie niemieckie, odstrasza :P A tam w budzie to chyba jakiś krewny Keksa siedzi -
Przepraszam za nieobecność. Już jesteśmy :) Keksio jest zauroczony frisbee. Inne psy, suczki, pieski, małe, duże, chcące się bawić, szczekające na niego, prowokujące - wszystkie ma w głębokim poważaniu. Obraca się na pięcie i z serduszkami w oczach patrzy na miłość swojego życia - frisbee :P Druga miłość, tylko domowa: tenisowe piłeczki, jedna dziennie zostaje rozbrajana z ogromną namiętnością i pasją (ostatnio spał przy dwóch przegryzionych- sam sobie je ustawił koło siebie i je pilnował jak mamusia swoich maluchów). On to kocha ! Nie umię inaczej tego nazwać. Mimo, że zamykam oczy z obawy, jak się wygina na wszystkie strony podczas zabawy, to nie umię mu odmówić tej przyjemności. W schronisku w boksie to jeszcze może jakoś sobie radził ze swoją energią, ale na łańcuchu to musiał się strasznie męczyć :( Ludzie na ulicy mnie pytają ile ten szczeniak ma ??? Jak im mówię, że 5 lat, nie chcą mi uwierzyć. Inna sprawa, w niedziele miałam zajęcia z pozytywnego szkolenia psów, w tym o klikierze. Nie mogłam wytrzymać i zanim pojechałam do domu musiałam pojechać po klikier :) Keksik został moim króliczkiem doświadczalnym z tą metodą :oops: Wyobrażacie sobie, że w 15 minut nauczył się bezbłędnie wykonywać komende "leżeć" ? Ekspresowo mu poszło, tym bardziej, że to nasza pierwsza klikierowa komenda. Wygląda to tak superaśnie, że dziennie wykonuje tą komende z 30 razy :loveu: i ciągle nie mogę się na niego napatrzeć. Muszę wymyśleć teraz jaki sygnał ręką mu dawać na "ukłon", bo postanowiłam go tego teraz nauczyć :D Keksik też zaczyna wydawać różne dziwne dźwięki, tzn normalne dla psów, ale on wcześniej tak nie robił. Np. jak się budzi, przeciąga i ziewa to na na całe mieszkanie, tak głośno, że go cała kamienica słyszy :) Chodzi i mlaska, cmoka, ciumka, pomrukuje ... zwraca na siebie uwagę :) Przedtem chyba się krępował, teraz trochę "rozbestwił" :evil_lol: Ponieważ kiepsko mi idzie pisanie tekstu do ogłoszeń poczekam na jakiś pomysł od Was :oops: i zaraz się wezmę za ogłaszanie, bo teraz mam więcej czasu na to.
-
[quote name='monika083']Witam Keksika w Nowym Roku! Dominiko, bardzo zaluje, ze nie dalam rady sie z Wami spotkac, bylam tylko 3 dni we wrocku, z czego 2 padal deszcz. Jesli przydalyby sie fanty bazarkowe, to zostawilam u mamy troche ciuszkow w bardzo dobrym i idealnym stanie mozna odebrac od niej.[/QUOTE] Witamy :) Nie szkodzi, Keksik się nie obraził :)
-
Keksik ma narazie ogłoszenia na 16 portalach. Wstrzymam się. Ludzie to naprawdę się nudzą, zamiast zrobić coś pożytecznego zajmują się wysyłaniem zboczonych wiadomości. Mogliby zajść do najbliższego schroniska i psy powyprowadzać zamiast zajmować sie bzdurami. Z tymi kapciami nie będzie łatwo, chyba, że bym mu je później rzucała :P Patyki nosi pod dom, nieraz i do domu może wnieść, a co tam. Keksik to główna atrakcja w parku z tym frisbee, a na ulicy też wszyscy na niego patrzą jak go niesie i nadziwić się nie mogą. Na pewno znajdzie dom, jestem przekonana. Kto nie chciałby takiego gwiazdora ? :D Muszę koniecznie na dniach wam fotki zrobić, bo naprawdę wygląda to super. No cóż, trzeba sobie zapracować na jedzonko nosząc za tymczasową Pańcie swoje zabawki :) Z drugiej strony, nie zwraca uwagi na inne psy i innych ludzi trzymając w pyszczku swoją zdobycz :)