Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. A niech ma :D Dla jego dobra się pozbyłem :grins: Dobrze, że tylko Mackiem, a nie macką :evil_lol:
  2. Dzięki bardzo :) I zadzwoniłem :D Trochę chaotycznie wypiszę czego się dowiedziałem :) Ogólnie wszystko jest w najlepszym porządku :) - poczuł się już pewniej i nawet poszczekuje gdy słyszy jak za ścianą sąsiad robi remont, - lubi spać na fotelu i łóżku, a w międzyczasie schodzi na płytki by się schłodzić, - w domu nie brudzi, a ponieważ lubi spacery to wychodzi 6 x dziennie - ostatnio Państwo mieli wielu gości, a Chrliemu nie sprawiało to kłopotu. Został porządnie wygłaskany, - niczego w domu nie niszczy - po panelach juch chodzi normalnie, - co jakiś czas wcina serki Grani, - lubi czesanie - bardzo też lubi suche liście na dworze - zaczął trochę poszczekiwać na chodzące niedaleko koty. Znaczy, że coraz pewniej się czuje. Pan na włościach ;) - co ciekawe, nie lubi parówki :question: - może zostawać sam w domu i poza pierwszą chwilą jest cicho, a dom zastaje się w takim samym stanie :) Poprosiłem o adres mailowy by zaprosić na wątek. Niedługo dostanę :) Dostałem też fotkę :) Jaki dumny i długonogi :laugh2_2:
  3. Z każdym dniem jest ładniejsza bo jak tu przyszła to wyglądała jak spod szafy :roll: Zrobię jej fotkę, ale czy wątek? To by oznaczało wzięcie odpowiedzialności (w dogowym mniemaniu), a ja czekam z nadzieją, że się DT odezwie :roll: Problem z emotikonami pewnie przeszedł na inną osobę :nonono2: Pisałem, że zadzwonię w tym tygodniu :D Nerwy to ja na razie szargam sobie z innego powodu, a właściwie powodów. Kot siostry (z którym mieszkałem 10 lat) był już dwiema łapami na tamtym świecie i dzisiaj jakoś się zaczęło udawać jego ratowanie. Do tego w sobotę mnie czeka pewien koszmar transportowy. Nie wspominając, że każdą wolną godzinę spędzam nad niby zakończonym bazarkiem. Przepraszam Was, że to się przeciąga. Zadzwonię najdalej w sobotę :( Wiem, że ma dobrze, a przynajmniej nie mam powodów by sądzić inaczej więc jest to jakieś uspokojenie, ale chciałbym to jednak usłyszeć przez telefon :)
  4. "inkoborat" to mi się kojarzy tylko z dzieckiem Inki i Borata :ices_bla: :grins: A nie chcesz sobie zostawić Bomby? :siara:
  5. Z głowy mi wyleciało :roll: Zgoda to może nie, ale jakoś żyją obok siebie :nonono2:
  6. DT się nie odzywa :( Za to właśnie wróciłem z pracy, a kuweta pełna :lol:
  7. Mam wystarczająco dużo zajęć i bez tego ;) Chyba jednak to zwierzęta czują :roll: Noc przebiegła normalnie. Zaczęła już powoli chodzić po domu bo cały wieczór grzała się pod kaloryferem :( W każdym razie moje koty są lekko zestresowane bo ona je terroryzuje :( Cały czas mruczy i/lub syczy więc one trzymają się w drugiej części domu, Nawet do kuwety nie chodzą co mnie niepokoi :evil_lol: Zobaczymy co dalej będzie i jeśli nikt jej nie zabierze na DT (i weźmie odpowiedzialność), na co akurat jest pewna szansa to wtedy będzie dość duży problem :roll:
  8. Też mi się tak czasem wydaje :D Ja już nic nie rozumiem. Charlie przybłąkał się do tamtego sklepu, jak kiedyś pisałem. Wczoraj przyszedł tam podobno identyczny pies tylko ciemniejszy :look3: Pokręcił się chodząc za wszystkimi, ale poszedł za kimś i nie wrócił. Być może miał dom bo miał obrożę i obroże przeciwpchelną. Dzisiaj przyszła tam mała kotka...już jest u mnie w domu Nie wiem co dalej :niewiem: Może jutro się dowiem bo istnieje pewna możliwość, ale może jutro się wyjaśni :chaos: Moim kotom średnio się to spodobało :WTF:
  9. Jeszcze sobie pomyślą, że to jakaś sekta ;)
  10. Wtedy od razu byłby zwrot :lol:
  11. Ja się cieszę bo jak się nie cieszyć :) Wiadomo już kiedy to badanie? Również pozdrawiam :)
  12. Nie jestem pewien, ale chyba miała tam zęby :roll: Dzisiaj dopiero zauważyłem, że na zimowych zdjęciach z pierwszej strony też jej się zawija. Może to kwestia temperatury - kostnieją jej fafle ;)
  13. Dzięki :D Mój zostawiłem. Ale czy to konieczne? Nie mogę co 2 tygodnie pytać :) Jeśli teraz wszystko pójdzie dobrze to chyba już to tak zostawię :roll: Z możliwością zrobienia wizyty przy okazji ;)
  14. Sam nie wiem czy podziękować :laugh2_2: :lmaa: Do mistrzostwa to brakuje ostrości :siara: Ale Kluska nie pozwala na zdjęcia bo by weszła na człowieka :) Czuję, że w tym roku już nic z tego by ktoś się zgodził (ze względu na Święta), ale z chęcią się zdziwię :mdrmed:
  15. Taka fajna przekupna Kluska :-P Tzn co do tych chorób to oczywiście najgorsze scenariusze. Miejmy nadzieję, że to nic takiego :)
  16. Już się cieszyłem, że Toffik w domu, a tu powrót :( Cyryl za to (powtórzę po innych) zjawiskowy :) I tu też powtórzę: nie lekceważ tych ugryzień :(
  17. No OK, to 14 :eviltong:
  18. A tu kilka fotek ode mnie. Nie jest tak łatwo jej jakieś zrobić bo cały czas podchodzi i prosi by odłożyć tę zabawkę i zająć się głaskaniem...i podkarmianiem :evil_lol: I co mnie zdziwiło to ta bez przerwy podwijająca się fafla :roll: A tu z kim? :) Warunki były dzisiaj bardzo trudne - lodowaty wiatr skutecznie zniechęcał :( Nawet aparat wolniej chodził... Trzeba przyznać, że Kluska spojrzenie ma nieziemskie :roll: Szkoda tylko, że żadnego DSa jeszcze tym nie urzekła :(
  19. Dziękuję :) Jak zwykle seria barwnych fotek z Kluską w roli głównej :) I tu cały problem :roll: Stwierdziłem, że zamiast płacić poczcie dołożę troszkę i pojadę na miejsce i wreszcie odwiedzę Kluskę, a tu nic z tego :( ZAPOMNIAŁEM ZABRAĆ PREPARATU!!! :shithappens: Spieszyłem się przed wyjściem i tak wyszło :lol: Wyślę. Jednak na miejscu byłem i poznałem się z tą "małą" psiną. "Małą" bo ona wcale nie taka mała jak się na fotkach wydaje. Wielkości beaglea, ale z większą głową :) Tak jak się spodziewałem - była bardzo przyjaźnie nastawiona, otwarta i chętna na przysmaki :) Jaka ona jest FAJNA!!! I to spojrzenie! Bambino udostępniła nam osobny wybieg bo ciężko było sobie poradzić, zwłaszcza ze zdjęciami, gdy całe stadko domagało się uwagi również od nowo przybyłego gościa:) Co mnie zaniepokoiło to fakt, że Kluska ma dołki na głowie. Zanik mięśni w tym miejscu :( Być może jest to związane z ogólnym spadkiem masy ciała i oby to było tylko to bo to łatwe do odbudowania ;) W przeciwnym wypadku może to być jakaś choroba, ale miejmy nadzieję, że nie. Lub po prostu starość. Niestety nie znalazłem tak na szybko żadnego wcześniejszego zdjęcia, które by jednoznacznie pokazało czy miała już tak wcześniej lub nie miała. Nie najfajniejszy zapach z pyszczka też może jest jakąś wskazówką... Wątroba, żołądek... Ale miejmy nadzieje, że to nic takiego.
  20. Dotarłem tutaj dopiero teraz i oczywiście się nie załapałem na bazarek :shake: Ale miałaś przygodę :( , a właściwie to prawie byś ją miała :roll: Inteligencja ludzka nie zna granic :mad: Dziękuje za zaproszenie :) I zostały zaledwie 2 dni do końca :roll: A tutaj jak zawsze cała masa kolorowych zdjęć i jeszcze bardziej kolorowego życia Muszkieterów :D Dana, mam nadzieję, że to zapewne tylko wina zdjęcia, ale właśnie na tej fotce http://i59.tinypic.com/vgl8at.jpg Murzynek ma jakoś dziwnie mętne prawe oko :(
  21. Olena zapewne dzisiaj na imieninach u Andrzeja jakiegoś ;) Nowe dogo jest bardzo inteligentne - troszcząc się o nasze zdrowie nie dopuszcza do uzależnienia urywając z nami kontakt :eviltong:
  22. OK, OK, zadzwonię w przyszłym tygodniu :) Szkoda, że nie mam maila do DS :roll:
  23. Ale analiza :evil_lol: Trzymam kciuki za Gucia :roll: A szeryf się doigrał ;) Drapał chociaż te samochody czy tylko sobie miękko skakał? U nas latem, stadko psów było poszukiwane bo jak się na monitoringu okazało - goniły za łasicą (czy tam fretką), a gdy ona wbiegła pod samochód to one zaczęły go drapać i tak zniszczyły kilka aut :)
  24. Miałem odpisać od razu i zapomniałem :( Czytając ten opis ma się pewność, ze Komcia lepiej trafić nie mogła :) Na prawdę! W hotelu Koma raczej nie miewała gości. Marne zainteresowanie nią było :( Chyba, że ktoś przyszedł tak ogólnie odwiedzić wszystkie psy. Wtedy (o ile pamiętam) chciała podejść, a jednocześnie odskakiwała na bok. Ostatecznie jednak wzbudzenie jej zaufania nie było jakoś bardzo czasochłonne. Nie wydaje mi się by miała złe wspomnienia na temat ludzi w garniturach czy płaszczach. Z tego co wiem to urodziła się w hotelu lub trafiła tam zaraz po narodzinach. Nieufność zapewne wynika z tego, ze nie miała okazji oglądać tam nikogo kto byłby tak ubrany :) Jak widać, stała się Panią podwórka :)
×
×
  • Create New...