karolkamadry
Members-
Posts
1657 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by karolkamadry
-
Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku. Dla pocieszenia (a może i nie) przesyłam zdjęcie z ostatnich naszych spacerów...niestety Nuki z nami nie ma....i już raczej nie będzie... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/560/27062235129467162443516.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img560/4020/27062235129467162443516.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
Wrzuciłam na wątek Boredrów
-
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/109/p1052376.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img109/5891/p1052376.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/818/p1142456.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img818/8982/p1142456.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/32/182348.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img32/8716/182348.th.jpg[/IMG][/URL]
-
I to dla Ciebie Igiełko:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/405/85710740.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img405/5489/85710740.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/3/p1042375.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img3/9352/p1042375.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/109/p1052376.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img109/5891/p1052376.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/513/p1082423.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img513/4884/p1082423.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/690/p1152473.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img690/2272/p1152473.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
No po tym xanaxie jest mega dobrze, a Nuka zrobila się mega przylepą, zazdrosnica i gryzie Miske:) w poniedziałek ide do weta i zobaczymy jak dalej ukierunkuje ssie leczenie:) Nuka normalnie je, pije i robi co swoje a to jesst najwazzniejsze:) i nie trzesie sie juz tak ....I nawet wybrala sie ze mna na dluzszy spacer...
-
po xanacie jest duza poprawa, ale Nuka generalnie wyglada na bardzo zmęczoną...ale nie zrezygnowaną, uwielbiam ją....śpimy sobie razem na łóżeczku i ona się wtula i jest strasznie zazdrosna o pozostałą resztę:) to dobry znak bo wcześniej nigdy tak nie bylo...:) Nie wiem na ile starczy jej siły ale wiem, że czuje się bezpieczna, kochana...Może być bardzo różnie...Celebrujemy każdy dzień razem:)
-
czy ona ma w koncu dom??? [quote name='MaDi'][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/7514/saradt.jpg[/IMG][/QUOTE]
-
Trzymam kciukasy za Dropka, sama mam trójłapkę adoptowaną przez dogomanię i mogę powiedzieć, że nie należy się bać i martwić, że sobie taki psiak rady nie da, bo fantastycznie funkcjonuje wśród czterech łap:) A w sumie to w moim przypadku to wśród ośmiu łap i dwóch psiaków:) Życzę mu aby szybko znalazł kochający dom:)
-
Niedoczynność kory nadnerczy-choroba Addisona
karolkamadry replied to adis's topic in Endokrynologia
U mojej suni właśnie zdiagonozowano Addisona. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/218239-Nuka-od-7-lat-pr%C3%B3buje-odnale%C5%BC%C4%87-drog%C4%99-do-Ciebie-)-Znalaz%C5%82am-Cudowny-DS-)-)?p=19610635#post19610635"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/218239-Nuka-od-7-lat-pr%C3%B3buje-odnale%C5%BC%C4%87-drog%C4%99-do-Ciebie-)-Znalaz%C5%82am-Cudowny-DS-)-)?p=19610635#post19610635[/URL] W związku z tym, że prawie dwa tygodnie nie jadła i nie piła, słabła z godziny na godzinę, a lekarze nie wiedzieli co się dzieje. Morfologia w normie, wątroba i nerki tez, a tu pies niknie w oczach. Ciągle na antybiotyku i na kroplówkach. Po dwóch tygodniac walki trafiliśmy do doktora Cichockiego w Szczecinie i on po weryfikacji wszystkich wyników badań powiedział jedno: mam dwie koncepcje. Tu proszę jest pobrana krew i proszę biec do laboratorium w szpitalu na pomiar poziomu sodu potasu i kortazolu... Na drugi dzień był wyrok, zastrzyki i kolejne kroplówki a Nuka z godziny na godzinę lepiej się czuła. To było dwa dni temu i jestem na ten moment szczęśliwa, że zaczyna wracać do normy. Ale do końca życia widmo addisona nad nią wisi. -
Dzisiaj jeszcze lepiej niż wczoraj:) Same zobaczcie:) Złapana na brzuszku troszkę się speszyła:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/339/42667551766146159268885.jpg/][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/2505/42667551766146159268885.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
Nuczka chyba pod wpływem tych leków pozbawia się stresu, zrobiła się nieziemską przytulanką i zaczęła wydawać dzwięki zazdrości jak w okolicy pojawia się Misia albo Łatek:) I zaczęła jeść!!!! Sama:))) I pić!!!! Oj dziewczyny jak ja się cieszę:) Dzisiaj jeszcze kroplówka i dalej zastrzyki ale poprawa jest taka że szok!
-
Kochane mimo ze mam noc nie przespaną, to jestem bardzo szczęśliwa. Generalnie zastrzyki muszę jej podawc jedne co 6 godzin drugie co 12 godzin, to też i nie wyspana jestem...no i jeszcze Nuka zrobiła mi niespodzianke o 3 w nocy, bo zeskoczyła z kanapy!!!!! i musiałyśmy wyjść na kupę:) Może to normalne zachowanie, ale nie od dwóch tygodni!!! Ona zaczęła normalnie chodzić, biegać i cieszyć się, zaczęła też chętnie jeść - chociaż na razie tylko convalescence ale to i jest i tak megasukces że sama je i pije....Dzisiaj też już chętniej chodzi i wiecie co - zrobiła dzisiaj swoje sławetne brzuszki!!! Wraca do zdrowia bidulka, chociaż pewnie teraz nam to troche zajmie ale nadzieja mi wróciła. Tak czy siak do konca zycia musi brac hormony i musimy regularnie robic badania krwi, ale to nic w porównaniu z tym co miałyśmy przez ostatnie dwa tygodnie. Jest jeszcze słabiutka ale oczy jej się śmieją:)
-
To Ci smakowało:) Na razie jeszcze opanowujemy sytuacje, bo ciągle jest słaba i może być różnie. Jak tylko stan krytyczny opanujemy to będziemy w domu:) Ale dzisiaj jak ją odbierałam po południu od lekarza, i widziałam ją chodzącą i troche żywszą niż przez ostatnie dni to się mega ucieszyłam, a jak wysiadła z samochodu i zaczęłą wcinać trawę to już był szczyt szczęścia. Generalnie i tak sobie śpi i leży ale jest jakieś okno nadziei:) Teraz zastrzyki co 4 godziny, jutro jeszcze kroplowka i .... No następne dwa dni są kluczowe:)
-
No i chyba cos wiemy:) na 99% to zespół Addisona, czyli dysfunkcja nadnerczy....Po południu odbieram Nukę od lekarza i będę wiedziała dużo więcej na temat tej choroby. Jeszcze mam do odebrania wyniki krwi, żeby to do końca potwierdzić. Naganiałam się jak głupia w deszczu wczoraj i dzisiaj po szpitalu i laboratorium ale przynajmniej coś wiadomo. Lekarz mówił, że za dwa dni powinna wrócić do normy jeżeli chodzi o samopoczucie. Mam taką nadzieję:) Trochę mi lżej ale dobrze będę się czuła jak jej się poprawi:) Trzymajcie kciuki:)