karolkamadry
Members-
Posts
1657 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by karolkamadry
-
[quote name='tymuś']kurcze no sory poniosło mnie ale wogóle jej tej zdrowej łapy nie ucinajcie dopóki w ogóle nie przestanie jej używać proszę was !!!! mam do czynienia ze starymi psami prowadzę "przysan" dla starych psów wiem co to dysplazja nawet zaawansowana widziałem jak ta sunia się porusza i mówię wam to nie jest nic strasznego dajcie jej jeszcze na tej łapie pochodzic niech jej posłuży tak zwanie do końca aż odmówi posłuszeństwa a to może potrać jeszcze parę lat lub nawet do jej śmierci tym bardziej jak ją odciażycie!!!![/QUOTE] Nie nikt jej niczego nie chce ucinać:) Operacja o której pisałam będzie polegała na usunięciu jakiej kostki, właśnie po to żeyby dziewczynka mogła się cieszyć tą nogą do konca życia:) Najpierw jednak protezka, zeby nauczyla sie na niej chodzic, dopiero potem ta operacja właściwa, która nie spowoduje obcięcia kończyny tylko doprowadzi do tego ze będzie mogła z niej korzystać, jednak biorąc pod uwagę, że po operacji będzie ją to na pewno bolało (jak to po operacjach) to0 własnie dlatego najpierw nauka chodzenia na protezce. Także zapewniam Cie ze nikt tu nikomu nie chce niczego ucinac:)
-
[quote name='tymuś']po co tak ryzykować to jest bez sensu !!!! lepiej zrobić protezę a z tą drugą łapką - z dysplazją poczekać tak długo jak się to da !!!!! przecież pies potrafi chodzić !!!!! jak ta zdrowa łapa odmówi posłuszeństwa to dopiero operujcie!!!!! a może z tą dysplazją jeszcze parę lat będzie funkcjonować !!!!! są leki na dysplazję oraz leki przeciwbólowe ............ na razie się wstrzymajcie!!!!!!!!!!!!!!!! nauczcie ją najpierw chodzić na protezie przecież ona pewnie w nodze niekompletnej ma zaniki mięśni i co wy myślicie że drugą nogę jej upier..............licie a psiak na protezie zacznie wam skakać ?! jesteście naiwni jak barany[/QUOTE] ale spokojnie po co takie ataki??? nikt nie chce jej nogi upie...c...i jest tak prowadzona jak napilsales...najpier proteza potem cala reszta....wszytko z głową
-
To maleńkie bardzo żywe o przepięknym sobolowym umaszczeniu huszcze dziecko zotało porzucone przez właścicielaa:( Obecnie przebywa w TOZ Koło Police kontak w sprawie adopcji: 535 809 879 lub 608111353 [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/542/70479919821310031920897.jpg/][IMG]http://img542.imageshack.us/img542/1215/70479919821310031920897.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/594/62724949668599038387316.jpg/][IMG]http://img594.imageshack.us/img594/669/62724949668599038387316.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
Czytalam na fb ze jest dobrze:)
-
[quote name='cavani']Tessa w sobotę opuściła schronisko. Zamieszkała w Tychach. Dom dla suni znalazła Fundacja Adopcje Malamutów, której serdecznie dziękuję za wspaniałą współpracę! [CENTER][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/4927/p1070231s.jpg[/IMG] [/CENTER] Tessa to sunia w typie alaskana malamuta. Błąkała się w okolicach akademików bialskiego AWF. Studenci zauważyli, że sunia chodzi samotna, zaniedbana od kilku dni. Wzięli ją na stancję, porobili ogłoszenia, porozwieszali po okolicy. Mieli nadzieję, że może komuś po prostu uciekła. Niestety nikt się nie zgłosił. Właściciel stancji nie zgodził się, żeby pies dłużej u nich przebywał. 21.11.2012r. sunia trafiła do schroniska. Tessa nie ma jeszcze roku. Schroniskowy weterynarz ocenił jej wiek na 7-8 miesięcy. Jest bardzo przyjacielska, przytulaśna. Na smyczy ciągnie, ale nie ma w tym nic dziwnego, bo to psie dziecko potrzebuje ruchu, codziennej porcji aktywności. Na spacerach szuka kontaktu z innymi pieskami. Przysiadami, podskokami zachęca wszystkich do zabawy. Nie ma w niej cienia agresji. Fundacja Adopcje Malamutów bardzo aktywnie zaczęła szukać dla Tessy domu. To dzięki nim 12 stycznia 2012r. mała malamutka opuściła schronisko i udała się w daleką podróż na Śląsk. Jej nowa rodzina czekała na nią w Krakowie. W czasie podróży do domu stałego w Tychach Tessa obdarowała ich tysiącem pocałunków. To była miłość od pierwszego wejrzenia :loveu: Teraz to cudowne psie dziecko ma własną Rodzinę, dom, długie spacery i całą miłość swoich ludzi. Złe czasu się skończyły maleńka! Przed tobą już same dobre dni :bye:[/QUOTE] rewelacja!!!!
-
Abi za TM :(4 cudne szczeniaki - już wszystkkie w swoich domach:)
karolkamadry replied to Tola's topic in Już w nowym domu
wiedziała ze Odi bedzie miala wspanialy domek:) -
w kwestii kikuta zobaczcie historię sunki z mojego banerka, a tu na fb [URL]http://www.facebook.com/groups/248063215268893/413115205430359/?ref=notif¬if_t=group_comment_reply#!/photo.php?fbid=540293369322915&set=a.360573357294918.89956.222524154433173&type=1&theater[/URL] w razie czego słuze informacjami o lekarzu ktory tym sie zajal szczescia Mimi:)
-
[quote name='Macia'][IMG]http://images35.fotosik.pl/1765/6e457ccd4ebed0a1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/724/01bfb8eb43d14503med.jpg[/IMG] Sunia wygląda jak haszczak, jest jedynie mniejsza niż normalny pies tej rasy. Taka miniaturka. Najbardziej jednak zwraca uwagę fakt, że nie ma przedniej, lewej łapki. Niestety kikut wydaje się być zbyt długi. Gdy sunia chodzi to stara się opierać na tym kikucie przez co bardzo wygina grzbiet. Praktycznie cały czas nadmiernie się schyla. Boimy się żeby nie doprowadziło to do nieodwracalnych zwyrodnień. Nie wiadomo czy już nie jest za późno ponieważ [B]sunia jest w tym miejscu prawie 3 lata![/B] Trafiła tam ponieważ ktoś ją przywiązał do drzewa z parku, z krwawiącym kikutem po urwanej łapie! Sunia jest bardzo przyjazna, głośno dopominała się uwagi. Niestety siedzi w boksie z większym mixem haszczaka, który ją trochę dręczy. Tutaj wątek suni: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238320-Mini-husky-bez-przedniej-łapy-od-3-lat-w-przytulisku-Potrzebna-pomoc[/URL]!![/QUOTE] Zobaczcie na sunię z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236138-Zbieramy-deklaracje-Nadzieja-bez-łapki-nr-1247-12-w-schronisku-już-w-BDT[/URL] nie ma z kolei 10 cm tylnej łapki, i dysplacje drugiej łapki...na tego kikutka będzie robiona proteza, na ten moment ma prowizoryczną gipsową i daje sobie swietnie radę, choć początki byly dla niej klopotliwe...jeżeli ktos chcialby kontakt do lekarza ktory takie cos wymyslil to moge wyslac na prv tu co nieco wiecej o niej [URL]http://www.facebook.com/groups/248063215268893/413115205430359/?ref=notif¬if_t=group_comment_reply#!/photo.php?fbid=540293369322915&set=a.360573357294918.89956.222524154433173&type=1&theater[/URL]
-
[quote name='danusiadanusia']Karolina:) dzięki wielkie, ale pani Śleputka bierze koszty na siebie, więc nie ma takiej potrzeby:) ja daję chłopakowi 100,- zł. żeby zawieść Go do Warszawy i to wystarczy:):) dziękuję za chęć pomocy, cieszę się i jednocześnie boję o niego, ale tyle lat w schronisku i do tego niewidomy:(:( może to jego ostatnia szansa na kochający domek.... sama nie wiem:(:([/QUOTE] nawet jakby to mialo krótko trwac to jest to szansa!!!! Patrz na Nuczkę:)
-
Oj Asia, dziękuję Ci dzisiaj za telefon:) tak pobiegałam po wątkach, i aż mi się łza zakręciła - Śleputku kochany obyś miał dom pełen dobroci na który zasługujesz i obyś dał mu wiele szczęścia:) Oglądałam dzisiaj też kalendarz zeszłoroczny i Śleputek jest tam razem z Nuczką w czerwcu:) załącze to zdjęcie niebawem
-
[quote name='Karilka']To moja Milvuszka: [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/9000/1001319vb.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/5720/dsc02013j.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/2639/dsc02016io.jpg[/IMG] Ja nie wierze to nie ta sama Dama:)
-
[quote name='Pocahontas']słyszałam o niej.co tam się dzieje w tym schronie???[/QUOTE] po prostu schron przewidziany jest dal ok 100-150 psow ma 300 do 350.....takie warunki...jest po prostu za duzo psow....a adopcji niewspółmiernie mniej....to nie wina schroniska tylko ludzi ktorzy sie pozbywaja psow....
-
jedyne co moge napisac to to ze Nuka bardzo cierpiala przez zwapnienie miesni w tej drugiej nozce... nie mogla nawet normalnie sie połozyc bez bolu nie mowiac juz o jakichkoliwek ruchach....dodatkowo dobijal ja adison ktory byl pewnie wywolany tym bolem.....tak sobie te klocki poukladalam...nie moglam ptarzec na jej meczarnie...bo byly to mega meczarnie....nawet nie moge tego pisac bez bolu i placzu.....tak bardzo zaluje ze nie mogla byc z nami dluzej,,,,zostanie w moim sercu na zawsze....MOJA NULA...
-
Przepraszam ze tak pozno ale prezentuje pierwszy rachunek za wizyte ortopedyczna Nadziejki... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/51/img1043oe.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/1130/img1043oe.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] druga tez juz byla niebawem zamieszcze zdjecie