Jump to content
Dogomania

Moli@

Members
  • Posts

    14649
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by Moli@

  1. Zabiegów inwazyjnych więcej nie będzie...teraz 6 tygodni noszenia opatrunku z co 2 tygodniową zmianą na nowy... kontrolą stanu łapki
  2. wpis joi z fb Wróciłyśmy z lecznicy. Różyczka dostała jeden zastrzyk przeciwbólowy, lekko usypiający. Właściwie do końca nie usnęła, ale musiałam przy niej stać, miziać, wtedy leżała bardzo spokojnie. Został usunięty gips, trwało do dość długo, Pani doktor Terenia starała się to zrobić jak najdelikatniej. Spod gipsu wyłoniła się biedna, chuda, ogolona łapeńka. Przyszła kolej na zdjęcie szwów, rana pooperacyjna ładnie się zagoiła. Na wszelki wypadek miejsce po operacji zostało zapsikane, przemyte, zasrebrzone. Teraz Różyczka ma założony opatrunek usztywniający i taki będzie nosić przez następne 6 tygodni. Co 2 tygodnie opatrunek będzie zmieniany Po powrocie Różyczka dziarsko wysiadła z samochodu, wysiusiała i pędem pod bramkę, bo już bardzo chciała do domu W domu z apetytem zjadła jako że przed wizytą u lekarza nie dostała śniadanka. Teraz odpoczywa Faktura zostanie wystawiona jutro
  3. [URL=http://www.tinypic.pl/g8thpya1vthh][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/ekkdid9d7rlc][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/7fooottsaj49][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/2h0anmb46p4u][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/7yz8mc0p6n27][/URL]
  4. [url=http://www.tinypic.pl/jyainxkq48ab][/URL] [url=http://www.tinypic.pl/zh4g0s5amp29][/URL] Melunia zaprasza wszystkie psiaki do zabawy ;)
  5. Bardzo, bardzo się cieszę z postępów panienki :)
  6. [URL=http://www.tinypic.pl/vkvb7sd0l87b][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/0mgriythmlql][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/hhl762roiirz][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/v1v9htx49jdu][/URL]
  7. Jesteśmy umówione z Różyczką w lecznicy... w poniedziałek o 9:30 zdjęcie opatrunku, sprawdzenie stanu skóry, szwów i założenie ponownie gipsu Pręt metalowy jest ale na zewnątrz i zostanie usunięty bezinwazyjnie ;)...śruby, blaszka łącząca zostanie na zawsze...Zabieg w delikatnej narkozie
  8. Jesteśmy umówione z Różyczką w lecznicy... w poniedziałek o 9:30 zdjęcie opatrunku, sprawdzenie stanu skóry, szwów i założenie ponownie gipsu
  9. Samodzielne wchodzenie na fotel, kanapę skasowane, zabezpieczone meble. Źle wymierzy odległości, inny pies wpadnie jej pod nogi...wolimy nie eksperymentować. Panienka czuje się o niebo lepiej, łapka tak bardzo nie boli podajemy tylko jeden zastrzyk przeciwbólowy na 48 godzin...energia rozpiera...Wyjścia do ogrodu dłuższe, dziś z maluchami asystowała przy zbieraniu jabłek, grabieniu resztek trawnika ;) Zwiedza teren do każdego kącika zagląda, obwąchuje...Na trzech porusza się w miarę szybko, dochodzi do wprawy.
  10. Rano poganiała do wyjścia...dopominała śniadanka, po raz pierwszy jadła sama z apetytem...miseczka do czysta. Zdecydowanie żywsza, aktywniejsza :), już kombinuje jakby tu wskoczyć na fotel, patrzy z żałością/tęsknotą w oczach na jeszcze niedostępny mebel ;)
  11. "dziupla" Stefanii wzbudza zainteresowanie psów... ile tam ciekawych przedmiotów/zabawek...gdy coś znika wiadomo gdzie szukać ;)
  12. Nic tam Rózia nie przeskrobała po prostu wracając z wieczornego siusianka myknęła pod taras i usadowiła się wygodnie na strategicznym miejscu Stefci, czyli w samym rogu na końcu. Na nic były nasze wołania i prośby w pozycji al'a wierne mahometanki :ph34r: , Różyczka leżała dostojnie obserwując ze swojej twierdzy świat. Poszłyśmy do domu w nadziei że samotność zmusi ją do wyjścia, nic z tego :angry:. Najróżniejsze myśli i pomysły przebiegały przez głowę od użycia szlauchu po demontaż tarasu. Zbawienny i skuteczny okazał się pieczony kurczak który akurat był w lodówce. Po wyjściu dostała jeszcze więcej kurczaczka, milion całusków i kwadrans miziania na kolanach Zachary popieram Cię całkowicie, też się cieszę że Różyczka zaczyna cokolwiek broić, bo to znaczy że czuje się lepiej :D b-b opatrunek w jak najlepszym stanie :D [URL=http://www.tinypic.pl/ruh0cojvwp1m][/URL]
  13. Gazeta nie jest antidotum na wszystkie problemy i podstawa używana sporadycznie do odwrócenia uwagi. Ja nie lubię krzyczeć...piłować ziapę sobie a muzom. Psy szczekają/nakręcają się...odwołanie nie przynosi efektu wtedy używam gazety.../odwracam uwagę psów i kieruję ja na siebie...i wydaje polecenia. Psy mają świetny słuch...odbierają nasze stany emocjonalne bardzo dobrze, są świetnymi obserwatorami...widzą każde drgnienie powieki, skurcz mięśni, grymas twarzy.
  14. Śniadanko zjedzone :) Spaceruje, przychodzi/dopomina się zainteresowania, podstawia łepek do głaskania :) Świruje dogo, nie wstawia kasuje albo po kilka razy...
  15. Śniadanko zjedzone :) Spaceruje, przychodzi/dopomina się zainteresowania, podstawia łepek do głaskania :)
  16. Śniadanko zjedzone :) Spaceruje, przychodzi/dopomina się zainteresowania, podstawia łepek do głaskania :)
  17. Dogomania mi szaleje wrrrr Wczoraj kolacja zjedzona, miseczka wylizana do czysta... Dziś zdecydowanie aktywniejsza...nawet toaletka poranna była... :) [url=http://www.tinypic.pl/fhrzrewsit42][/URL] Poranne, jeszcze zaspane panienki ;)
  18. Cenę drugiego zabiegu podano nam bez sprawdzania w cenniku...około 50 zł.... Rehabilitacja dopiero w momencie uzyskania pełnego zrostu. Dziś Różyczka czuje się dobrze, bardzo chętnie wychodziła na poranny spacerek, w domu obserwuje z zainteresowaniem nas, psy..., stolik a dokładnie talerzyk z szarlotką ;).
  19. :)...a ja swoje...Jessi to idealna sunia. ;) Czas...poznanie domowników, zasad panujących w domu, rozkładu dnia...poznanie odgłosów/zapachów budynku... Czy człowiek czy pies powinien mieć swoje miejsce w domu, gdzie spokojnie można pomyśleć o niebieskich migdałach/pysznej cielęcej kości...mieć chwilę dla siebie... ;)
  20. Sprytna dziewczynka, powyciągała sobie szwy, trochę się rozlazło...już opanowane...i jak tu nie mieć psiej apteczki ;)
  21. na fb joi napisała: Byłyśmy dziś na wizycie kontrolnej w lecznicy. Różyczka miała wyznaczony termin na jutro, ale jako że Moly@ zauważyła że boli ją stopka, paluszki, przyśpieszyłyśmy wizytę. Jak się okazało bardzo słusznie. Pani doktor Kasia podcięła gips, obejrzała bardzo uważnie i okazało się że między paluszkami został spory kawałek sfilcowanej, brązowej teraz już stwardniałej sierści. Usunęła to, zasmarowała łapeńkę, zapsikała, wyrównała pięknie gips i powinno być już dobrze a było już lekkie zaczerwienie. Różyczka jako pacjentka zachowuje się modelowo, można zrobić przy niej wszystko, żadnej paniki, histerii Pamiętacie jak pierwszego dnia pisałam o tym jak Różyczka jechała ze mną samochodem wtulona w fotel, zrezygnowana? Teraz to zupełnie inny pies, wchodzi na siedzenie, schodzi, wygląda przez okno, mnie zaczepia . Aż przyjemnie popatrzeć. Zmęczyła ją ta podróż, czekanie w lecznicy i wyraźnie się ucieszyła kiedy samochód stanął pod domem. W mieście nie było żadnego problemu nie wybierała się do wysiadania a pod domem z wyraźną radością pchała się do wyjścia, musiałam ją szybko wyjąć :) Teraz po małym obiadku odsypia trudy podróży Dostała do domu trzy zastrzyki przeciwzapalny/przeciwbólowy W czwartek telefonicznie zostanie wyznaczony termin drugiego zabiegu. Przelewy są już na koncie lecznicy.
  22. Ciasto, szarlotka na kruchym cieście ;) My też ulegamy i od czasu do czasu kawałeczek zakazanego smakołyka trafia do wszystkich pyszczków ;)
  23. Róża była odrobaczana przez doris66 i buniaagę, my sprawdzałyśmy jak siusia, jaka kupka jak często - nie było i nie ma niepokojących objawów. Na jedzenie nie rzuca się łapczywie, ma swoje przyzwyczajenia za suchym nie przepada... dokładamy/łączymy z gotowanym mięsem, z konserwą między innymi ze względu na kupkę i składniki odżywcze. Przed kolejnym zabiegiem można zrobić enzymy. Bardzo mało ruchu, mniej spala... Sytuacja nie jest komfortowa, Pan doktor uprzedzał, powtarzał że będzie bolało...żeby obserwować i w razie potrzeby zwiększać dawki...stąd też czopki żeby nie uszkadzać wątroby...
  24. Dziś chyba taki przełomowy dzień...mniej popiskuje to chyba mniej boli, po konsultacji telefonicznej z wetką zastrzyk przeciwbólowy podamy jutro, dziś przerwa ( lek działa 48 godzin). Przy jedzeniu grymasi, karmimy...ale ciasto, domowy wypiek już chętniej ;). Z łapką radzi sobie lepiej, już nie przeszkadza tak bardzo w leżeniu, zmianie pozycji, wstawaniu. Pewniej porusza się na trzech
×
×
  • Create New...