basenji@o2.pl
Members-
Posts
167 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basenji@o2.pl
-
oto oczekiwany pewnie przez Was kolejny odcinek horroru pod tytułem "Wyjazdy z Agnieszką" [FONT=Tahoma]18)[/FONT][FONT=Tahoma] Druskienniki – „bo ona ma tam załatwionego CACIBa” – a co przez to rozumiesz, czy chcesz znieważyć sędziego międzynarodowego? To były 3 wystawy, więc miałam poważną szansę na jakiegoś CACIB-a. I faktycznie, pies wziął nie tyko CACIB, ale i Baltic Winner, w dużej konkurencji 8 psów z krajów nadbałtyckich. [/FONT] [FONT=Tahoma]19)[/FONT][FONT=Tahoma] „Podczas wyjazdu do Vielkiej Idy (…) kiedy czekałyśmy na pomoc mojego ojca, ona zasypywała mnie tekstami, że nie mogę teraz zostawić ją "na lodzie" i muszę pojechać, - i to nieprawda, bo miałam możliwość alternatywnego przejazdu z osobą fachową. Mogę przedstawić świadka. Zawsze na nasze zagraniczne przejazdy miałam alternatywny przejazd – o czym nie wiesz, bo psuł Ci się samochód i umawiałam kogoś na w razie co, żeby nas zabrał. [/FONT] [FONT=Tahoma]20)[/FONT][FONT=Tahoma]„Powiedziałyśmy sobie warunki tego wyjazdu - 200 zł w jedną stronę i 60 euro jako rekompensata za podróż”. – Kochana, ta podróż to kosztowała niewiele ponad 200 zł w obie strony, a nie 400, znów jakieś nieścisłości w Twoich wyliczeniach. Ja zgodziłam się zapłacić Ci 400 zł (twierdziłaś, że podróż wyniesie 400), choć wiedziałam, że koszt jest połowę mniejszy. A wynikało to z faktu, że przecież jechałaś ze mną 2 dni wcześniej (wystawiałaś na III dzień, a ja I, II i III). Ponadto obiecałam zapłacić Ci za 1 psa, czyli 30 euro, bo taka kalkulacja jeszcze mnie urządzała. POnadto tak pasowało. Wyższa nie, bo z kim innym zapłaciłabym ok. 600 zl za przejażdżkę. (Rozważałam taką możliwość, ale nie chciałam nadużywać uprzejmości tej osoby, bo już raz mnie wiozła po kosztach benzyny busa – powtarzam benzyny i busa, a nie Twojego małego samochodu na gaz). [/FONT] [FONT=Tahoma]21)[/FONT][FONT=Tahoma]„Ok. 100 km od W-wy podjechałam na stację po paliwo. Poprosiłam Elżbietę o pieniądze, a ona na to, że mi nie da - ona będzie regulowała za tankowanie” – i słusznie, powiedziałam Ci, że i tak dam Ci 400 zł za przejazd, ale chcę sama płacić i zobaczyć, ile wyniesie. A co Ci do tego, jak ja płacę. [/FONT] [FONT=Tahoma]22)[/FONT][FONT=Tahoma]„Zdenerwowałam się, bo już miałam dość takiego mnie traktowania” – zdenerwowałaś się, bo myślałaś, że wyjdzie na jaw zawyżenie przez Ciebie kosztów. Przecież ja chyba umiem liczyć i wiem, ile to kosztuje. A chciałam sprawdzić dokładne koszty, by znać je w przyszłości. [/FONT] [FONT=Tahoma]23)[/FONT][FONT=Tahoma]„Problem pojawił się również z opłatą za wystawę, usłyszałam, że opłaci mi tylko za jednego psa, czyli 30 euro.” – bo tyle Ci obiecałam, a TY stanęłaś w polu i nie chciałaś jechać dalej. Dopiero jak miał przyjechać po mnie ktoś, raptem odmieniła Ci się kalkulacja i powiedziałaś, że pojedziesz. I przykro, ale na to są świadkowie!!!, więc Twoje wymysły nic tu nie dadzą. Stały w polu psy: mój, wrażliwy na temperatury Fiodor, i Twoje. I wtedy obiecałam sobie, że tego Ci nie daruję, nie będziesz męczyć zwierząt. [/FONT] [FONT=Tahoma]24)[/FONT][FONT=Tahoma]„Elżbieta kazała mi zatrzymać się, abyśmy mogły porozmawiać”. – To Ty stanęłaś w polu i nie chciałaś jechać dalej, mówiłaś, że wracasz do Warszawy. [/FONT] [FONT=Tahoma]25)[/FONT][FONT=Tahoma]„mam dosyć ustawicznego palenia papierosów w samochodzie i otwierania okna” – bo Ty nie zatrzymujesz się po drodze, samochód Ci nie odpala. Do Rumunii jechałyśmy kilkanaście godzin (16?) bez żadnego zatrzymania, a gaz ładowałaś przy chodzącym silniku. To gdzie miałam palić? [/FONT] [FONT=Tahoma]26)[/FONT][FONT=Tahoma]„wstydzę się jej zachowania na wystawach, jej kłótni i awantur na ringu, kiedy pies dostawał dyskwalifikacje, oceny bdb lub zwyczajnie przegrywał” – A gdzie i kiedy to miało rzekomo być? Mój pies nigdy nie został zdyskwalifikowany i nie przegrywał, bo zazwyczaj był 1 w klasie, więc nie miał zkim. A nawet jak było więcej, to wygrywał. Można to sprawdzić. Owszem w Druskiennikach dostał bdb, ale ta pani sędzina dała bdb WSZYSTKIM SAMCOM - można sprawdzić. Ponadto to było później, po przyjeździe, a nie przed. Nikt nigdy nie widział mnie na ringu niewłaściwie zachowującej się. Owszem, w Druskiennikach sędzina trochę na mnie nakrzyczała, ale to dlatego, że chciałam powiedzieć jej, że Fiodor jest championem, a ona była wkurzona, bo uważała, że nie należy opowiadać o tytułach (choć nie widzę w tym nic złego i przeważnie rozmawiam z sędziami. Ta pani po prostu tego mnie lubiła. Ale ten fakt też był później, nie w czasie kiedy piszesz). Ja nie odzywałam się po jej rekomendzie, nawet są śmieszne zdjęcia, jak stoję i zaciskam usta, żeby nic nie gadać. [/FONT] [FONT=Tahoma]27)[/FONT][FONT=Tahoma]„Tłumaczyła mi, że Pan Wiesio, którego wynajmowała na przejazdy wziąłby od niej maksymalnie 100 zł w jedną stronę” Ty chyba śnisz. A Pan Wiesio nie wozi mnie na wystawy, jest emerytem. Jeśli kiedyś gdzieś mnie zawiózł, to po kosztach benzyny, z grzeczności (raz do schroniska z czyimiś psami i raz do Legionowa, bo mój charcik był chory i zależało mi na szybkim przejeździe). Ale to nie Twoja sprawa. [/FONT] [FONT=Tahoma]28)[/FONT][FONT=Tahoma] „Mając na uwadze jeszcze zabranie po drodze psa kolegi (dodam, że o tym, dowiedziałam się dopiero podczas wyjazdu, kiedy przyjechałam po Elżbietę do W-wy – to też nieprawda) zdecydowałam się jechać. Okazało się, jednak, że wcześniej uprzedzony przeze mnie o tym zdarzeniu zawrócił z drogi” – DOJECHAŁ OK. 100 KM DO AUGUSTOWA I CZEKAŁ, BO TAM SIĘ UMÓWIŁAŚ - NIE ZAWRÓCIŁ, PROSIŁ CIĘ, ŻEBYŚ PRZYJECHAŁA, A następnego dnia zawiózł sam psa. Coś się wreszcie w Twojej relacji potwierdza. I nie wiem, czy po tym zdarzeniu masz z Marcinem dobre stosunki, jak piszesz, wątpię. [/FONT] [FONT=Tahoma]PONADTO DO WARSZAWY I TAK MUSIAŁAŚ PRZYJECHAĆ - A KTÓRĘDY MIAŁAŚ JECHAĆ DO DRUSKIENNIK. [/FONT] [FONT=Tahoma]29)[/FONT][FONT=Tahoma]„to zwycięstwo odbiło się szerokim echem, drugiego dnia na klubowej głośno je komentowano (podczas podróży padło nawet nazwisko osoby, która tego CACIBA załatwiła!!!!”[/FONT][FONT=Tahoma]- [/FONT][FONT=Tahoma]tę informację przekażę stosownym władzom - bo nie będziesz znieważać organizatorów wystaw[/FONT][FONT=Tahoma]. A mój pies nie pierwszy raz zwyciężył w stawce, bo jest ładny. Ma dużo tytułów POLSKICH I MIĘDZYNARODOWYCH, o czym wiesz. [/FONT] [FONT=Tahoma]I PISZESZ JESZCZE TAK: "[FONT=Verdana]pamiętam przeogromne zdziwienie Finów[/FONT]" - WYSTAWIAŁA 1 HODOWCZYNI Z FINLANDII, KTÓRA ZRESZTĄ PRZEGRAŁA ZE MNĄ JUŻ W KLASIE. A PO JAKIEMU ONA CI TO ZDZIWIENIE WYRAZIŁA? BO ROSYJSKIEGO NIE ZNASZ, NIEMIECKIEGO TEŻ NIE, A INNYCH JĘZYKÓW TAKŻE, O ILE WIEM [/FONT] [FONT=Tahoma]30)[/FONT][FONT=Tahoma]„i droga powrotna to[/FONT][FONT=Tahoma] też opowieść, daruję ją jednak sobie”. – A dlaczego, powiedz, jak jechałaś bez wycieraczek, a lał deszcz. Wychodziłaś co parę metrów z samochodu i wycierałaś szyby – ponieważ nie miałaś czystej ścierki, kradłaś ze sraczy na stacjach papier toaletowy i tym czyściłaś szyby. Zatrzymałaś się i znów stałyśmy do rana, czekając aż przestanie padać. Chyba nie wmówisz nikomu, że wyruszając w taką drogę, nie wiedziałaś, że masz popsute wycieraczki. [/FONT] [FONT=Tahoma]31)[/FONT][FONT=Tahoma]Opowiedz jeszcze, jak stanęłaś wcześniej w polu[/FONT][FONT=Tahoma], bo uparłaś się jechać inną drogą. Zagrzał Ci się silnik, nie miałaś wody ani dla psów, ani do silnika i poszłaś szukać wody po chałupach. Też stałyśmy jakiś czas przy tej okazji. Rzeczywiście, ta podróż wyjątkowo się z Tobą udała. [/FONT] [FONT=Tahoma]32)[/FONT][FONT=Tahoma]Opowiedz także, jak po całonocnym staniu przez Ciebie na stacji (do rana z powodu wycieraczek) skończyły mi się papierosy i mimo że jechałyśmy do mnie do domu (chyba nie powiesz, że nie byłaś – wiele osób Cię widziało), nie chciałaś mi pożyczyć 10 zł – i musiałam kupić papierosy za euro. Udało mni się to dopiero na II stacji beznynowej, bo na I nie chcieli mi sprzedać. Było to z Twojej strony wyjątkowo wredne, bo przedtem pojechałaś inną drogą (przez te pola) i nie miałam gdzie zamienić pieniędzy (na poprzedniej drodze był kantor i prosiłam, żebyć podjechała pod niego). [/FONT] [FONT=Tahoma]33)[/FONT][FONT=Tahoma]„Elżbieta kłamie nawet w takiej kwestii:"W drodze okazało się, że jeszcze ktoś na nią czeka i przez te wycieraczki musi wziąć nocleg w hotelu. Było to starsze małżeństwo (chyba z Poznania), które jechało z suką do Warszawy, bo wypadało krycie. Miało się odbyć w okolicy mojego domu. Do spotkania doszło na drugi dzień, bo przyjechałyśmy z opóźnieniem ok. 1 dnia". [/FONT] [FONT=Tahoma]Nikt nie czekał, tylko również jechał. W Koninie tych państwa zatrzymała burza, zadzwonili do mnie, że ze względu na fatalne warunki pogodowe zatrzymują się w hotelu.” [/FONT][FONT=Tahoma]- Nic dodać, nic ująć. Tylko powiedz, dlaczego ta pani dzwoniła w nocy – bo Ty miałaś być w Warszawie dużo wcześniej, tylko z powodu wycieraczek stałaś na stacji, a burza była faktycznie. Ludzie jechali równolegle z Tobą i nie mieli po co jechać dalej, bo musiałaś czekać do rana. Ponadto wyjeżdżając późno, bo Ty ciągle byłaś daleko od celu (np. wcześniejsze stanie w polu), wbili się w późną noc. Zapytajmy te osoby, jak było. [/FONT] [FONT=Tahoma]34)[/FONT][FONT=Tahoma]"Poprosiłam, by pożyczyła mi 10 zł (słownie dziesięć złotych!!!) na papierosy (cóż, w jeden dzień nie rzucę, a nie paliłam już 10 godzin)" [/FONT] [FONT=Tahoma]Sami widzicie jak to jest, byłam Elżbiecie winna pieniądze, a chciała ode mnie je pożyczyć? „[/FONT][FONT=Tahoma] – to jest typowe dla jej wypowiedzi. A JAKIE TO NIBY PIENIĄDZE BYŁAM WINNA – BO TO CHYBA WĄTEK ROZWOJOWY, dotąd nic o tym nie było. Cha, cha, cha – ale niektórzy znają ten bezczelny tok. wywodów Agnieszki. [/FONT] [FONT=Tahoma]35)[/FONT][FONT=Tahoma]„10 godzin nie paliła? Ona nie wytrzymuje nawet jednej!” [/FONT][FONT=Tahoma]– A skąd miałam wziąć w nocy papierosy, przecież ona zamiast po południu w niedzielę, to była w Warszawie po południu w poniedziałek (świadkowie). Wypaliłam i nie miałam. [/FONT] [FONT=Tahoma]36)[/FONT][FONT=Tahoma]„Czy wy miłośnicy psów jadąc z psem na wystawę zabieracie ze sobą kolczatki i łańcuchy, bo Was pies ciągnie i zrywa smycze?” – nie używam nigdy kolczatki, co najwyżej gdy przywiązuję psa, wkładam kolcami do góry. Wstydziłabym się użyć kolców. Fiodor jest bardzo grzeczny I BIERZE UDZIAŁ W ZAJĘCIACH DOGOTERAPII ORAZ W TRESURZE. Co do zrywania: faktycznie. Treser wytłumaczył mi, że Fiodor zerwie uwięzi, bo jest silny – ma to miejsce, gdy przywiążę go. Nie ma wtedy amortyzacji i łatwo zerwać smycz. To przecież borzoj. [/FONT] [FONT=Tahoma]Parę osób mogło to zobaczyć. M. in. u kolegi pod Olsztynem rozgiął odwróconą do góry kolcami kolczatkę, robiąc 1 krok. Potem 2 facetów zaginało to obcęgami przez pół godziny. Także na Warszawskiej (lipiec, międzynarodowa 2010) parę osób widziało, jak Fiodor robiąc za mną 1 krok zerwał łańcuch. Potem ktoś zaginał to z trudem. ALE JEJ PSY SĄ MNIEJSZE, WIĘC NIE MA POJĘCIA, CO POTRAFI DOBRZE ODŻYWIONY MŁODY BORZOJ. [/FONT] [FONT=Tahoma]37)[/FONT][FONT=Tahoma] Czy karmicie je kiełbasami z grilla i ostrymi szaszłykami, nie patrząc, że pies ma roztrój żołądka i biegunkę, bo nic innego nie chce jeść?” - nie karmię w ten sposób, ale przyznam, że Fiodor jest niejadkiem wystawowym i zdarza się, że nie chce jeść. Bywa, że zje jakąś kiełbaskę, lepiej to, niż nic. Ale powoli wyrasta z tego. Rozstroju żałądka nie miał nigdy, choć - jak na owłosionego charta przystało, zdarzyło mu się obsr... Odtąd zakładam frotki. [/FONT] [FONT=Tahoma]38)[/FONT][FONT=Tahoma]„Czy w momencie kiedy pies staje się nieposłuszny uderzacie go owym łańcuchem, aby was nie przewrócił?” – jak mówiłam, nie prowadzam na kolcach, ani na łańcuchu. Zawsze mam zwykłą smycz. Na łańcuchu tylko przywiązuję - i tylko w Druskiennikach, bo tam jest kemping i muszę nieraz go zostawić pod opieką ludzi, żeby pójść np. pod prysznic. A psa nie uderzyłam nigdy, jak też poprzednich psów też nie. [/FONT] [FONT=Tahoma]39)[/FONT][FONT=Tahoma]„Czy jeśli Wasz pies ma zaczerwienione spojówki z powodu trzeciej powieki, nie robicie z tym nic, tylko miesiącami zakraplacie sterydowe krople kiedy Wam się podoba? Elżbieta Piotrowska właśnie tak się zachowuje, choć zwracałam jej wielokrotnie na to uwagę” – oto znawczyni, lepsza od renomowanych okulistów. Ja byłam z Fiodorem u trzech (m.in. p, Garncarz, p. Ratajska, byłam też z tym u alergologa p. Dembele, bo oczy czerwienieją z alergii) – przestrzegli mnie przed operacją. Nie jest to pożądane. Ale Agnieszka namawiała mnie na zoperowanie – bo to widać i przecież lepiej pokazać się na wystawie bez wystającej powieki. Ja jednak nie będę nalegać na lekarzy, skoro operacja niepotrzebna, to nie. Zasadniczo przy ewentualnym kryciu jest lepiej, bo przynajmniej widać. PONADTO NIE SĄ TO KROPLE STERYDOWE. ALE ONA PEWNIE BY ZOPEROWAŁA POWIEKĘ, BO WTEDY NIE WIDAĆ. Dla mnie taka operacja to hipokryzja, bo każdy sędzia wie, że borzoje to miewają, a jak się wytnie, męcząc psa, to wtedy udaje się, że nie ma tematu. [/FONT] [FONT=Tahoma]40)[/FONT][FONT=Tahoma]„... tylko dlaczego najszczuplejszy mój whippet jest i tak grubszy od jej borzoja?” – któryż to, masz jakieś zapasione? Mój Fiodor waży 40 kg, to na psa w wieku 2,5 roku dobrze. A je głównie mięso i dużo biega, więc wygląda jak należy. [/FONT] [FONT=Tahoma]41)[/FONT][FONT=Tahoma]„jak sama opowiadała jest skłócona z sąsiadami, wojuje z instycjami itp. „ – Drogie Dziecko, chyba masz paranoję. A poproszę o jakiś przykład. [/FONT] [FONT=Tahoma]42)[/FONT][FONT=Tahoma]„W tym momencie zrozumiałam, że stałam się jej ofiarą.” – ofiarą to dopiero będziesz, ale nie w tym sensie. Spróbuję spowodować, żebyś zaczęła zastanawiać się nad losem swoich zwierząt i zmieniła warunki (lub zaprzestała) hodowli. Sądząc z Twojego podejścia, poczujesz się jak ofiara, bo Cię to zaboli. Ale g…. mnie to obchodzi. Obchodzi mnie los zwierząt i będę zabiegać o poprawę ich sytuacji. Może lepiej pójdź do jakiejś roboty, to poprawisz swój wizerunek i zyskasz środki na utrzymanie psów. [/FONT] [FONT=Tahoma]Pozdrawiam Wszystkich i przepraszam ceirpliwych, którzy to przeczytali, że zajęłam uwagę, ale musiałam odpowiedzieć na – zazwyczaj dające się podważyć - wypowiedzi tej osoby. [/FONT] [FONT=Tahoma]Szkoda tylko, że ona się nie podpisze swoim imieniem i nazwiskiem. A ja mogę. [/FONT] [FONT=Tahoma]Ela Piotrowska z Warszawy – właścicielka psa borzoja o imieniu domowym Fiodor (Nikołaj Nikolajewicz Magnus Borzoj) Mam też piccolo italiano – Rafaello Italica (w domu Ginger – też był wystawiany, ale tak dla pokazania). Moje dane kontaktowe też znacie. [/FONT]
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[FONT=Tahoma]1) „Zacznę od Elżbiety Piotrowskiej, bo to ona rozpoczęła ten wątek. Znam ją od bardzo dawna, swego czasu organizowała przejazdy busem na wystawy, ..”[/FONT] [FONT=Tahoma]Nigdy nie organizowałam wyjazdów busem [/FONT][FONT=Tahoma]na wystawy. Owszem, mogłam, wraz z innymi, szukać chętnych do busa, ale zazwyczaj był komplet, wiozłyśmy greyhoundy i było mało miejsca. Zatem proszę o fakty co do organizacji wyjazdów. Ponadto wie o tym każdym kto mnie zna. [/FONT] [FONT=Tahoma]2) „Elżbieta z wielu wspólnych wystaw wspomniała tylko o 2, i słusznie, bo wszystkie wcześniejsze odbywały się bez większych zakłóceń. Wyjazdy do Vielkiej Idy i Druskiennik rzeczywiście wymagają dokładniejszego omówienia”. – i z tym zasadniczo się zgadzam, chociaż pewnie pamiętasz, jak po jednym z wyjazdów zaczęłaś tłumaczyć, że podałaś mi koszt w 1 stronę, a nie w dwie strony i chciałaś dwa razy więcej, niż się umówiłyśmy. Pan X był tego świadkiem. – Staram się pisać o tym, na co mam świadków. [/FONT] [FONT=Tahoma]3) „Kilka dni przed wyjazdem do Velkiej Idy poinformowałam Elżbietę, że (…) będzie musiała pokryć koszt w całości (200 zł w jedna stronę)”. A tu kłamiesz – pożyczyłaś ode mnie pieniądze i miałaś rozliczyć przy kolejnym wyjeździe, czego nie zrobiłaś. [/FONT] [FONT=Tahoma]4) Ponadto obiecałam Ci pożyczyć 25 euro na wystawienie Twojego jednego psa, bo Ci brakowało. Mówiłaś, że na niektóre psy poprosisz organizatorów o kredyt, czyli wpłacisz im po wystawie. Uwierzyłam w to, bo często wystawiasz, poza tym oni nie przyjęliby Cię więcej na wystawę, gdybyś się nie rozliczyła. Wszystko wyglądało prawdopodobnie. Afera zaczęła się dopiero przy powrocie, co zaraz prześledzimy. [/FONT] [FONT=Tahoma]5) „Ze swej strony w ramach rewanżu zaproponowałam jej jeden z kolejnych wspólnych wyjazdów w podobnej odległości gratis”. – a tu chyba coś wymyślasz. Jakich przejazdów? Miałaś to rozliczyć przy kolejnych wyjazdach, tyle. [/FONT] [FONT=Tahoma]6) „Elżbieta dała mi połowę na podróż” – nie połowę, tylko 200 zł, czyli tyle, ile wynosił – podany przez Ciebie – koszt przejazdu z Puław (do Puław dojechałam pociągiem) do W. Idy. I słusznie, bo masz samochód na gaz, policz sobie, palisz ok. 25 zł (30 to max) na 100 km, to ile wychodzi? Chyba że W.Ida (tuż przy granicy słowackiej) jest w Ameryce? [/FONT] [FONT=Tahoma]7) [/FONT][FONT=Tahoma]„Problem zaczął się dopiero w drodze powrotnej, już po polskiej stronie. Najpierw stanęłam w korku, bo był wypadek” – nic podobnego nie miało miejsca, po prostu miałaś niewielki objazd, ok. 10-15 km. [/FONT] [FONT=Tahoma]8) [/FONT][FONT=Tahoma]„Potem ok. godz. 3 w nocy zwyczajnie "złapałam gumę". – to się zgadza. Stałyśmy do rana w polu. [/FONT] [FONT=Tahoma]9) [/FONT][FONT=Tahoma]„Ruszyłyśmy dalej, trzeba było zatankować po raz ostatni samochód, Elżbieta miała dać ostatnie uzgodnione wcześniej 100 zł,” – i tu kłamiesz, chciałaś ode mnie 200 zł, twierdząc, że przejazd do W. Idy kosztuje 400 zł, a ja źle zrozumiałam. [/FONT] [FONT=Tahoma]PONADTO SAMA STWIERDZIŁAŚ POWYŻEJ, ŻE KOSZT W 1 STRONĘ WYNOSIŁ TWOIM ZDANIEM 200 ZŁ - POCZYTAJ SAMĄ SIEBIE NA WSTĘPIE, PUNKT 3. Teraz twierdzsz, że chciałaś 200 w obiue strony. Na to Twoje kłamstwo jest dowód – Twoje opublikowane żale w jednej z internetowych gazetek, w którym szkalujesz mnie i VIVĘ. Tam twierdzisz, że "słusznie" żądałaś ode mnie 400 zł, a nawet powinnaś więcej. Cytat zamieszczę w następnym poście. [/FONT] [FONT=Tahoma]I dodam. Rzekomo umówione przez Ciebie wcześniej 200 zł miało być w 1 stronę!!! Przypomnę, że ja zgodziłam się założyć za Ciebie za podróż, czyli 200 zł (w obie strony) oraz pożyczyć Ci na 1 psa. MIAŁAŚ POTEM TO ROZLICZYĆ. [/FONT] [FONT=Tahoma]10) [/FONT][FONT=Tahoma]Na tej stacji dałam Ci 30 zł, a potem 70 (razem 100), bo nie miałam więcej – oszukałaś mnie i nie posiadałam złotówek. Już nie pamiętam, co miało być dalej, ale wiem, że sprzedawałam euro, żeby mieć pieniądze na dalszą podróż, bo Ty, oczywiście, nie miałaś. [/FONT] [FONT=Tahoma]11) [/FONT][FONT=Tahoma]„Niestety zaczęła się awanturować (zapewne było to spowodowane tym, że jej pies przegrał, a moje wszystko wygrały).” – To Ty zaczęłaś się awanturować, darłaś buzię. Z tego też Cię wszyscy znają. [/FONT] [FONT=Tahoma]12) [/FONT][FONT=Tahoma]Co do przegranej mojego psa – to nieprawda[/FONT][FONT=Tahoma]. Bardzo się podobał (mam opis), dostał medal, rec CAC i i rec CACIB – jak wiesz, asystent ringu pomylił się, bo myślał, że mój pies wziął CACIB (mam nawet pokreślone na karcie ocen: wpisano CACIB i przekreślono), a res. CACIB wpisał komuś innemu. Kiedy poszłam to wyjaśnić, było za późno. Ale nieważne – ostatecznie dostałam res-CAC i medal, co mnie satysfakcjonowało, tym bardziej, że pies został pięknie opisany. Potem zrobię skan i zamieszczę na Forum. [/FONT] [FONT=Tahoma]13) [/FONT][FONT=Tahoma]„ 40 km przed Puławami pech chciał, że pękła druga opona. Trzeba było w wulkanizacji naprawić koło, do warsztatu jak się zorientowałam, było kilkanaście km, niestety Elżbieta nie chciała pożyczyć 10-20 zł”. Tu kłamiesz jak najęta. Poszłaś do jakiegoś chłopa w pobliżu, żeby załatał Ci oponę. Ja miałam resztki pieniędzy, nie starczyłoby mi na pociąg, dlatego POŻYCZYŁAM CI 10 ZŁ (twierdziłaś, że tyle ten pan weźmie za naprawę opony), ale obiecałaś, że Twój ojciec to odda, bo inaczej nie kupię biletu na pociąg do Warszawy. – WYCIĄGNĘŁAŚ ZE MNIE WSZYSTKIE PIENIĄDZE!!!! Potem okazało się, że nie trzeba wulkanizacji, bo koło to szrot do wyrzucenia, oddałaś mi 10 zł. (bo ich nie wydałaś)[/FONT] [FONT=Tahoma]14) [/FONT][FONT=Tahoma]„Musiałam poczekać na pomoc rodziców.” – faktycznie, bo opona była nie do naprawienia. A chcesz świadków z okolicy przed sądem – to Ci znajdę, przecież wiele osób to widziało. Nawet chcieli Ci pomagać bezinteresownie, ale koło – pewnie stare – nie nadawało się do regeneracji, dlatego ściągałaś rodziców w Puław z kołem. Koło wyrzuciłaś. [/FONT] [FONT=Tahoma]15) [/FONT][FONT=Tahoma]„Ta podróż z nią była dla mnie tak potwornie upokarzająca, ale niestety tym razem po prostu nie miałam pieniędzy, a ona zwyczajnie pastwiła się nade mną”. – A ktoś pewnie w to uwierzy. Jak to się miało wyrażać? [/FONT] [FONT=Tahoma]16) [/FONT][FONT=Tahoma]„Tym wyjazdem od samego początku, absolutnie nie byłam zainteresowana.” – kłamiesz, bardzo się na niego cieszyłaś, choć miałaś wystawić tylko w dniu klubówki, jak mówiłaś – 1 psa. Ja obiecałam za to zapłacić, i słusznie, bo tak wypadało, jechałaś ze mną wcześniej. Ponadto obiecałam Ci zapłacić 400 zł koszty za przewóz plus za nocleg (co faktycznie uczyniłam). Nawet zapłaciłam więcej, bo zamiast 1 psa – bo rzekomo nie miałaś kasy, wzięłaś 4 psy i za każdego płaciłam na kempingu !!![/FONT] [FONT=Tahoma]17) [/FONT][FONT=Tahoma]Elżbeta wielokrotnie do mnie dzwoniła i smsowała, aby mnie nakłonić. Odmawiałam wiedząc, że na chwilę obecną finansowo nie podołam, „tym bardziej, że gromadziłam środki na dużo wcześniej zaplanowaną wystawę do Vielkiej Idy”. - przecież Ty pleciesz trzy po trzy, z Wielkiej Idy to wróciłyśmy. [/FONT] [FONT=Tahoma]ciąg dalszy w kolejnym odcinku [/FONT]
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Błagam, nie ujawniajmy na razie tego, co wiemy. Najwyżej parę osób nas opluje i posądzi o zamiary szykanowania Agnieszki - trudno. Wszelkie dowody zostawmy do zakończenia sprawy, wtedy je opublikujemy. A czy ktoś wyrazi opinię, że wierzy lub nie wierzy - to może mieć poniekąd rację, przecież dopóki nie ma dowodów, pozostaje to sprawą wiary (choć nieraz dziwi pełne zapału bronienie AN). Trzeba po prostu cierpliwie POCZEKAĆ. A zapewniam, jak siedzę przy swoim kmputerze, że dołożę wszelkich starań, by ulżyć tym biednym zwierzętom. Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Fakt, że Agnieszka oddała pieniądze tylko poświadcza, że była je winna, a tym samym potwierdza zasadność informacji na forum w kwestii jej rozliczeń. Przy tym osoba, która o tym fakcie informuje, wcześniej skarżyła się na niezwrócenie kasy. Ponadto bardzo fajnie, bo - jak ktoś już pisał - są pozytywne efekty tej sprawy. A może będą większe - zobaczymy. Pozdrawiam Wszystkich i jak tylko będę mogła, poinformuję o wynikach sprawy sądowej. Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Cześć. Jasne, że oczekiwanie na twarde dowody (zdjęcia, protokoły itp.) jest słuszne. Tylko wtedy można coś powiedzieć o tej hodowli. Ale cały czas zbieramy dane, a jak pewnie się domyślasz, procedura jest złożona i na efekt trzeba trochę poczekać(zresztą niech te ewentualnie pochowane psy poczekają parę miesięcy u ludzi - pewnie tęsknią za właścicielką i nie mogą się doczekać powrotu - sądzę, że sprawa się pociągnie kilka miesięcy. Póki co zapowiedziana ponowna kontrola nie odbędzie się teraz.) . Radzę uzbroić się w cierpliwość. A różne zapiski pojawiające się na Forum mogą wyglądać na pomówienia, lecz dopóki nie są poparte dowodami, to każdy rozumie, że to tylko oświadczenia. I trzeba pamiętać, że one pewnie będą poparte dowodami. A jak nie - to inna sprawa. Ale dawanie takich informacji sprzyja, a nie przeszkadza, tej sprawie, a sprawy są dwie: los tych biednych zwierząt (ja mogę tak mówić, że biednych, bo już wiem, ale nie piszę szczegółów na forum do czasu zamknięcia sprawy), a druga sprawa to jej oszustwa, które pewnie trafią do sądu. I wtedy o wszystkim powiadomimy. Pozdrawiam Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Ponownie zachęcam wszystkich DO KONTAKTU Z PODANĄ NA FORUM FUNDACJĄ VIVA lub do bezpośredniego kontaktu ze zmną - elzbietapiotrowska1@wp.pl, tel. 694-344-836. (Ela Piotrowska). PROSIMY o DANE DOTYCZĄCE SPOSOBU PROWADZENIA HODOWLI PRZEZ OSOBĘ, O KTÓEJ MOWA W TYM TEMACIE. TAKŻE interesujące są informacje o ewentualnych "nieporozumieniach" (że użyję efemizmu) przy rozliczeniach z Agnieszką. ZAPEWNIAM ANONIMOWOŚĆ I BEZ ZGODY ZAINTERESOWANEGO NAWET NIE PRZEKAZUJĘ DANYCH DO FUNDACJI. Pełna dyskrecja, a Wasze informacje mogą pomóc w wyjaśnieniu spraw tu omawianych. Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
P "zenek" napisał: "ktoś dzieli hodowców na złych bo mają dużo psów i dobrych bo mają mało psów.... A co powiecie na pewną parę sędziowską...mówi się ,że mają 150psów .... kynolodzy, ludzie wykształceni.... Myślicie ,że maja super warunki dla każdego przedstawiciela rasy i tego z włosem i tego łysego? Wszystkie które u nich sie kupi są super wystawowe ? Bo na takie wyglądały przy zakupie? Była tam kiedyś jakaś kontrola?" Proszę Pana, to są dobrze sytuowani hodowcy, wykształceni, pracujący weterynarze i sędziowie, mający duży teren, doświadczenie polskie i zagraniczne, odpowiedzialni. Jak Pan może ich wytykać? To jest oburzające. A kontrola? - Przecież tam każdy może wejść. Kupujący nabywają psa u nich, a nie na stacji benzynowej - jak od p. Nakoniecznej (co widziałam osobiście). Także kryją suki w ich domu, a nie na trawniku - jak to było pod moim domem w Warszawie. Proszę nie obrażać ZASŁUŻONYCH DLA KYNOLOGII LUDZI, bo Pan ma 1 psa, a oni sprowadzili do kraju wiele fajnych egzemplarzy i sporo świetnych psów sami wyhodowali. I NIGDY NIKT NIE MÓWIŁ, ŻE PSY SĄ CHORE, GŁODNE ITP. Sądzę, że jak Pan ciekawy ich warunków, to może się Pan wybrać i obejrzeć. Są otwarci i na pewno Pana wpuszczą. Elżbieta Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Do wypowiedzi Pana Czarka: "Trzeba zainteresować władze Związku tą hodowlą. Bo jak jest taka wyrafinowana w oszukiwanium to co się dzieje w hodowli, przecież psy się nie poskarżą." - Jak dla mnie bomba... Tekst utrzymany w klimacie: "panie kierowniku to złodziej i pijaaak bo kazdy pijak to zloodzieeej" z nieśmiertelnego "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz"... Panie Czarku, a jak Pan widzi pijaka i nasikane w windzie, to nie kojarzy Pan tych dwóch faktów? A nie pomyślał Pan, że może ""jest coś na rzeczy", skoro po moim pytaniu o warunki jej hodowli rozpoczęła się dzika dyskusja? Po co z takim zapałem bronić sprawy, której przecież Pan nie zna. Pozdrawiam
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[FONT=Times New Roman]Powyższy link pochodzi ze strony: [/FONT][FONT=Times New Roman]www.vivapulawy.pl[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Na razie to – co na dziś mogę podać. Elżbieta Piotrowska [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]środa, 26 października 2011 05:04 [/FONT] [FONT=Times New Roman]INTERWENCJA - ZŁE WARUNKI BYTOWANIA HODOWLI PSÓW[/FONT] [FONT=Times New Roman]Dnia 24.10.2011 dostaliśmy zgłoszenie odnośnie złych warunków bytowania hodowli psów.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Hodowla znajduje się w gminie Puławy, miejscowość Gołąb, ul. Piaskowa 30, psy: charty[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ze względu na tok sprawy nie chcemy na razie więcej ujawniać (opis, zdjęcia)[/FONT] [FONT=Times New Roman]MAMY kilku świadków (osoby, instytucje) które z chęcią nam opowiedziały jak wygląda ta hodowla.[/FONT] [FONT=Times New Roman]SZUKAMY więcej osób które mogą wypowiedzieć się na temat hodowli i Pani która prowadzi hodowle.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Na informacje czekamy pod numerem tel. 500 851 385, lub e-mail: vivapulawy@wp.pl Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT]
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
"W imieniu Moderacji Forum chciałabym zapytać, czy będzie nadal kontynuowany wątek wspólnych przejazdów z Agnieszką, ponieważ jeśli nie, to podzielę wątek na dwa różne (dotyczące przejazdów oraz jej hodowli), tak by temat wątku pasował do jego zawartości." Chyba ma sens rozbicie tego na 2 wątki. Do pierwszego wątku (przejazdy) otrzymuję dane prywatnie - ale daruję sobie przytaczanie, sprawa trafia do stosownych organów. Drugi wątek (hodowla) jest obecnie kontynuowany, jak widać. Ale niektórzy mają wątpliwości, mimo że odsyłam do osobistego dowiedzenia się i podaję, gdzie można zaczerpnąć informacji. Sądzę, że w poniedziałek uda mi się coś zamieścić - np. protokół. Ponadto kieruję sprawę do Związku i zamieszczę dane dotyczące tej kwestii. Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Do cytatu: "Za to słyszałam, że Agnieszka nie chciała sprezentować Pani psa i stąd powstał ten wątek. I co powie Pani na to? " Agnieszka chyba nigdy nie sprezentowała nikomu psa. Natomiast ja mam 2 psy w mieszkaniu na 7. piętrze i raczej trudno tu o trzeciego. Co do whippeta, to w ogóle nie jest w moim guście, o czym Agnieszka wie, bo parę razy napomknęła, że dobrze, bym miała whippeta (pewnie, bym od niej kupiła), ale wyjaśniłam, że tak dynamiczny pies jak whippet nie nadaje się dla mnie, bo wolę większe i spokojniejsze. Obecnie mam borzoja i małego charcika (włoskiego). Ale charciki nie biegają z taką dynamiką, jak whippety, więc nie mam problemu. Z whippetem chyba bym oszalała, bo musiałąbym biec np. w 3 psy na wybieg (korzystam z ogrodzonego wybiegu, nie puszczam inaczej, bo to Warszawa). Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Myślę, że już niedługo. A na razie możesz spytać się choćby w schronisku w Puławach, tam jest chyba tylko jedno - to Ci wstępnie powiedzą. Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
"ale jedno Wam powiem roztrząsanie publicznie nie potwierdzonych informacji SZKODZI ZKWP i nie tylko SZKODZI NAM WSZYSTKIM HODOWCOM (...) Nie jestem za ukrywaniem, nie jestem za zamiataniem pod tzw dywan ale tego typu wątki na forach powodują, że zwykli ludzie postrzegają nas naprawdę źle" A mnie się wydaje, że przez niepodejmowanie takich wątków zdarza się, że ludzie źle postrzegają hodowców. Jak hodowcy, i to oficjalnie odetną się od takich "hodowli", to pokażą, że są rzetelni i wzmogą do siebie zaufanie. Tak mi się wydaje. Poza tym tylko nagłaśnianie sprawy może coś pomóc - zwiększy skuteczność działań i zapobiegnie zamiataniu pod dywan. Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
To chyba napisałam Ci, że tam była kontrola i co stwierdziła. A jak Cię to bardziej interesuje, to za zgodą zaintereoswanych obrońców zwierząt mogę podać telefon, to dopowiedzą. Nie przecz, proszę oczywistym faktom. Bo jak piszę, że była kontrola w dniu takim a takim, to chyba nie po to, żeby wymyślać. A dzięki tej dyskusji zebrałam wiele danych, co pomogło mi w zainteresowaniu schronisk i innych obrońców zwierząt. Ona kontrolę miała nie pierwszy raz - przecież nie jest trudno to sprawdzić. Wejdź sobie, jak będziesz chciała, na stronę "Straż dla Zwierząt - Puławy" i wyskoczy, co potrzeba. I możesz sama się spytać. A chodzi o to, żeby pomóc organom w działaniu i dostarczyć im jak najwięcej informacji, bo ona się ciagle wykręca i nie wykonuje zaleceń pokontrolnych. Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Obecnie ma: whippety, amstafy (niejeden), spaniele, yorki oraz miała (kontrola ze schroniska w przeszłości) mieszńce tychże ras, bo psy się same kryły. Ela
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Jej psy są gdzie indziej, na wsi, wiem gdzie. NIe chcę podawać publicznie danych, bo nie wiem, czy wolno. Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Dotyczy uwagi, że Banshee miała z nią jechać do Wielkiej Idy A to ciekawe, bo była umówiona ze mną (mam borzoja) i nie było noclegu, więc miałyśmy spać w samochodzie - wyjątkowo, bo nie można było nic załatwić (zresztą chyba wszyscy z Polski tak spali - na terenie). Jak ona sobie to wyobrażała, jeszcze jednego psa w tej sytuacji, przecież ona miała ze cztery? Albo znów coś kręciła: [FONT=Arial]wzięłaby kasę od jednej, a pojechałaby z drugą. [/FONT] [FONT=Arial]Ela Piotrowska [/FONT]
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
INFORMUJĘ WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH LOSEM ZWIĘRZĄT W ANALIZOWANEJ TU SPRAWIE, ŻE W DNIU WCZORAJSZYM (24.X.2011) PRACOWNICA FUNDACJI OCHRONY ZWIERZĄT UDAŁA SIĘ DO AGNIESZKI NA KONTROLĘ, JEDNAK NIE ZOSTAŁA WPUSZCZONA. ZAPOWIEDZIAŁA, ŻE NIE ODPUŚCI. DZISIAJ, CZYLI 25.X.2011, BYŁA W TEJ HODOWLI POLICJA, WETERYNARZ, FUNDACJA OCHRONY ZWIERZĄT. Do środka zostali wpuszczeni tylko weterynarz i policja. Część "spraw" została od wczoraj "uprzątnięta", ale mimo to warunki zastane były takie, że ZALECONO WŁAŚCICIELCE HODOWLI ODDANIE (chyba części? - dowiem się) ZWIERZĄT DO ADOPCJI. Następna kontrola ma być za tydzień. W GRUDNIU 2010 też podobno (tak twierdzą ochrońcy zwierząt) BYŁA TAM KONTROLA, Z PODOBNYM EFEKTEM. Stwierdzono znaczną liczbę psów. LUDZIE, SHCRONISKO W PUŁAWACH TWIERDZI, ŻE ONA MA NIE 30, ALE 100 !!!! PSÓW (tyle przy którejś kontroli - nie pierwszej - naliczono). JEŚLI KTOŚ MA INFO, JAK TO JESZCZE SKUTECZNIEJ ZAŁATWIĆ, TO BARDZO PROSZĘ: na Forum lub prywatnie do mnie. Bo ja na pewno nie odpuszczę, mimo że ona mi się odgrażała (mam nagranie na poczcie głosowej). Zresztą groziła nie tylko mnie - ale strachy na Lachy, nie do mnie z takimi tekstami. Zachęcam do pomocy w tej sprawie. Bo nie może tak być, że kontrola przychodzi, ona chowa psy, okazuje się, że i tak ma za dużo i w klatkach, a potem robi swoje. Ela Piotrowska Jak czegoś więcej się dowiem poinformuję. MAM PROŚBĘ: NIE ODPUŚMY TYM RAZEM.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Bardzo się cieszę, że zdecydowała się Pani to opisać. Ponieważ podejmuję kroki do prokuratury i inne, proszę o prywatny kontakt. Ela Piotrowska, telefony i mal wyżej opublikowane, ponadto może Pani napisać do mnie i na dogomanii - wiadomość prywatną.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Zielony Kwadrat na szybie-znam drogę na wystawę
basenji@o2.pl replied to bodzia78's topic in Wystawy
To świetny pomysł. A może - z uwagi na wystawy zagraniczne - dodać dopisek po angielsku, przynajmniej ten, że szukamy drogi. Ela -
i jesze jedno - gdyby komuś umknął mój wcześniejszy wpis. PONOWNIE WZYWAM WSZYSTKICH, KTÓRZY SĄ SKŁONNI DO PRZYGOTOWANIA WYSTĄPIENIA W SPRAWIE TU PODJĘTEJ LUB TYLKO POSIADAJĄ O NIEJ INFORMACJE O KONTAK ZE MNĄ. Nie musi to być na forum publicznym, polecam wiadomości prywatne na tym Forum lub kontakt osobisty poprzez: elzbietapiotrowska1@wp.pl albo tel. 694-344-836
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
WŁAŚNIE ZA POŚREDNICTWEM TEGO FORUM ZBIERAM DANE I KIERUJĘ NA STOSOWNĄ DROGĘ. MAM JUŻ WIELE INFO, DZIEKUJĘ ZA WYROZUMIAŁOŚĆ ADMINISTRATOROWI, bo gdyby nie to narzędzie, zebranie danych byłoby trudne lub wręcz niemożliwe. Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
I jeszcze jedno pytanie do "E.C.Spaniel": a u kogo, to ja "siedzę w kieszeni"? Proszę o fakty, bo to jest właśnie pomówienie. Ela Piotrowska A "kozła ofiarnego" to na jaką niby okazję znalazłam? A co do "za plecami", to pisałam list polecony do Agnieszki, relacjonujący powyższe fakty i żądałam zwrotu pieniędzy (mam dowód nadania). Do tej pory nie mam kasy - ale jak już pisałam (ale chyba opublikowało się niżej), nie chcę już tych pieniędzy, tylko żądam wpłacenia ich na fundusz ochrony zwierząt lub schronisko (inne pokrewne). Ponadto opublikowałam analogiczny tekst na stronie Agnieszki na Facebooku, więc jest pewnie świadoma tego, że się pisze. Także - ma wgląd w dogomanię, na którę, jak wiem, praktycznie codziennie zagląda. Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Ja nie mam tu swoich spraw, bo podjęte kwestie w ogóle się ze mną nie wiążą. Natomiast zapewniam "E.C.Spaniel" (przepraszam, nie znam imienia), że mam poważne sygnały o tym, o czym piszę. I proszę jej nie bronić, bo od lat jest tylko gadanie, a nie udaje się dokładnie sprawy zbadać. Oszukuje ludzi na pieniądze, pożycza i nie oddaje - są na to skargi i pora, by to ktoś zbadał. A w hodowli nie byłam, lecz po tym, co słyszę, dobrze, żeby ktoś zrehabilitował Agnieszkę i uwolnił od rzekomych pomówień. A skoro o tym wie, to dlaczego nie wypowie się: nie przeprosi za swoje skadaliczne zachowanie i nie obieca, że odda ukradzione ludziom pieniądze. Ja np. nie chcę od niej już kasy, tylko żądam, by wpłaciła na jakieś schronisko lub coś w tym rodzaju. Poprosiłam ją o to na Facebooku na jej stronie - ale nie jestem pewna, czy się opublikowało, bo ją zablokowałam. Można jednak luknąć i sprawdzić. Co do hodowli, to lepiej nie mówić, jak się tego nie zbada - a istnieje taka potrezba, do czego wszystkich namawiam. To chyba dobrze, prawda? Czy nadal będiemy milczeć? Pozdrawiam Ela Piotrowska
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Tak, weszłam na tę stronę i nie mogę zrozumoieć, po co niektórzy mają psy - z głupoty, czy z potrzeby znęcania się. Zapisałam namiary i coś prześlę.
- 1229 replies
-
- agnieszka
- hodowla w puławach
-
(and 3 more)
Tagged with: