Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Kocia Chatka z Sosnowca też nie może przyjąć Luśki. Pani z Kociej Chatki bardzo fajna - Oni głównie biorą koty ze schroniska w Sosnowcu i są zakoceni ponad miarę.
  2. [B]Najlepiej byłoby, jakby [COLOR=#ff0000]do tej niedzieli[/COLOR] udało się kogoś namierzyć.[/B]
  3. Dziewczyny, potrzebuję pomocy przy szukaniu osoby, która wzięłaby Luśkę do siebie na 12 dni. Mój mąż sobie nie da z nią rady - będzie musiał i tak ogarnąć 4 pozostałe koty i psa. Dzwoniłam już do Hoteliku Emiś, do Kociej Przystani, do jednej z kocich fundacji. Nie mogę się dodzwonić do Kociej Chatki. Oczywiście, zapłacę za pobyt Luśki - wg stawki dla kotów bezdomnych, czyli tak mniej więcej 10 zł [I][B]/za 12 dni wychodzi 120 zł/[/B][/I]. Luśka będzie miała ze sobą pieluchy, karmę, mokre chusteczki, papier toaletowy, środki na biegunkę. Preferowane okolice dowozu Luśki to Dąbrowa Górnicza i okolice, Będzin, Sosnowiec, Katowice, Mysłowice, Zawiercie. Bardzo będę wdzięczna za pomóc i za wskazówki, gdzie ewentualnie szukać opiekuna. Sprawa pilna, bo wyskoczyła nagle i zostało mi maksymalnie 8 dni na szukanie. Z góry dziękuję za wszystkie wskazówki.
  4. Danusiu, nie wiem, czy doczytałaś mój wcześniejszy post - podobno są problemy na dogo ze zmianami w tytułach tzw."starych wątków", czyli założonych trochę czasu temu. Dlatego tytuł bazarku z lipca mogłam zmienić bez problemu, ale tytuł sprzed wielu miesięcy stawia już opór. Czyli coś na dogo się samoczynnie blokuje przy starych wątkach.
  5. Mam, mam: Znalazłam taką informację na wątku jakiegoś psiaka: [I][B]...że jest problem z edycją tytułow starych wątków. [/B][/I] Tak więc to nie wina komputera, tylko wadliwych ustawień systemu /czy czegoś tam/.
  6. [quote name='Maruda666']To ja czekam na wynik eksperymentu ;)[/QUOTE] Danusiu, przed chwilą sprawdziłam na wątku bazarkowym i u mnie działa w opcji:"edycja zaawansowana". Być może Twój komputer "nie widzi" tego plecenia i w tym momencie odmawia współpracy. Coś się może przemęczył, tzn. ten komputer. Pozdrawiam serdecznie całe stadko.
  7. Danusiu, zawsze udawało mi się zmienić tytuł watku metodami wymienionymi powyżej. Może przez weekend jest jakaś aktualizacja systemu, czy coś tam i dlatego nie działa "zaawansowana edycja" jak trzeba. Zaraz sprawdzę u siebie na wątku.
  8. [quote name='agat21']O tym kocie specjalnej troski nie czytaj Luśce, broń boziu, niech nadal myśli, że ta druga część jej ciałka jest zupełnie przez przypadek doczepiona do zdrowego kota :)[/QUOTE] Agat, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję i przyrzekam, że przy Luśce nie będę mówić, że jest specjalnej troski. Co najwyżej jej powiem, że Siuśkot z niej jest. No i tygrys, oczywiście.
  9. No normalnie nie wiem co napisać. Luśkot dostał karmę od Agat21. Dziś odebrałam z In Posta. Agat, nie wiem jak Ci dziękować, bo to karma Fibre Response. Rany Julek...bardzo, bardzo dziękuję. Luśkot już miał z nią pierwszy kontakt i najadł się karmy nie jak mały kotek, a tygrys. Agat, bardzo dziękuję w imieniu kota i swoim. Słów mi brak. Jeszcze raz dziękuję.
  10. [quote name='Jasza']Dobrze, że już dobrze. Pozdrawiamy Lusię z talią osy. (Misia zazdrości okrutnie ;))[/QUOTE] Luśkot dziękuję za pozdrowienia.
  11. Odwiedzam kociastych i widzę, że obyło się bez drastycznych rozwiązań i wszyscy są szczęśliwi...z biegunką, czy bez...
  12. [quote name='Maruda666']Obawiam się, że samo zawiązanie może niewiele pomóc - musisz sobie takie poczwórnie wzmocnione sprawić :evil_lol:[/QUOTE] hahaha... - worki pancerne poproszę, a dla Luśki kaganiec.
  13. [quote name='Maruda666']Tak, prosto z pęcherza. Guć w ogóle sika bardzo skąpo, jak łapałam mocz na badanie było tego ledwo jakieś 2cm od dna w pojemniczku. Wyniki krwi miał raczej dobre jak na swój wiek, tylko w moczu ogromne ilości białka :([/QUOTE] No to rzeczywiście problem. Może go dopoić trochę za pomocą strzykawki, ale to też uda się zazwyczaj jakieś 2 ml, bo potem kot zaczyna się ślinić. Może sam się napije porządnie i coś się w baniaku uzbiera ?
  14. ...tym bardziej, że Luśka uwielbia jedzenie urozmaicone. I nie jeden raz znajdowałam ją w worku na śmieci, jak wcina resztki sałatki ziemniaczanej, albo pakuje w siebie kaszankę. Lubi też kanapki z masłem. No wszystko lubi. Muszę bardziej uważać na to co ona w siebie pakuje i zawiązywać worek na śmieci.
  15. [quote name='agat21']Jezusicku - to musi być horror dla bidulki z takim pęcherzem i zapchanymi jelitami. Dobrze, że to już za nią. ściskam i Siuśkota i wszystkie dzielne osoby, które ją ratowały z Joanką na czele[/QUOTE] Cała ta akcja do momentu lewatywy była bardzo higieniczna, że tak powiem. Ale jak przyszło do lewatywy, to zrobiło się gorąco i to chyba wszystkim tam obecnym. Żeby taki mały kotek wydzielał takie opary siarkowodorowe, no to się w głowie nie mieści. Luśka po raz drugi osiągnęła rozmiary tygrysa: pierwszy raz stała się nim po "głupim jasiu", a drugi raz, właśnie w poniedziałek, podczas lewatywy. Nawet bardzo zapchany tygrys nie miałby szans z Luśką, moim zdaniem.
  16. Danusiu, a to chodzi o pobranie siku do badania ? Rozumiem, że istotne jest to, żeby pobrać prosto z pęcherza, tak ? Ja też się zawsze boję tych uśpień, szczególnie u starszych zwierząt.
  17. Też nie wiem jak to zrobić. Wot zagwozdka. Biedny staruszek. Jutro będzie musiał być dzielnym kotkiem. A to nakłucie, to w uśpieniu się robi ?
  18. [quote name='róża35']Czy takie zaparcia mogą się u Lusi w przyszłości znowu pojawić? biedna mała ,a to miała bezpośrednie starcie z lewatywą:(na pewno dużo się stresowała,głaski i całuski dla rekonwalestentki:loveu:,dobrze ,że wszystko jest dobrze:)[/QUOTE] Tak zaparcia mogą być co jakiś czas. Od jutra zaczynam podawać ten preparat dla ludzi COLON. Rozrobię trochę w wodzie, potem do 2 mililitrowej strzykawki i do dzioba i tak 2 razy dziennie. Zobaczymy jak podziała. Przy tych zabiegach trzymałyśmy Luśkę we trzy - dwie Panie Doktor i ja. Tyle siły jest w tym małym ciałku. Podobno bardzo trudno jest założyć cewnik kotu, ale udało się za pierwszym razem. Luśka była bardzo "zapchana" - aż trudno uwierzyć ile tego wszystkiego w niej zalegało. Tak więc teraz już będę czujna i jak się brzuch powiększy, to będę wiedziała, że to nie efekt dobrego odżywienia, a choroby. To i tak, jak Luśka była u dr Jarzębowskiego na konsultacji /dzięki Fundacji Miaukot/, to dowiedziałam się, że jak pęcherz u kota jest zapchany, to sięga aż pod żebra.
  19. [quote name='ewa gonzales']Lusienko kochana :calus::-(zdrowiej zrobiłam naszybciutenko kramiczek dla Lusi i dozunka Largunia [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254370-Kramik-maly-dla-chorej-kocinki-Lusi-dla-dozego-dziecka-Largo-badzcie-z-nami-22-07?p=22299197#post22299197[/URL] Lusienko :thumbs:bedzie dobrze malunka[/QUOTE] Luśka dziękuje za bazarek.
  20. Dziewczyny, z Luśką wszystko dobrze. Po SPA u weta bardzo jej się poprawiło. Płukanie jelit, w różnych kręgach zwane też lewatywą, bądź - hydrokolonoterapią zdziałało cuda. Od wczoraj Luśka stara się regularnie uzupełniać powstałe w ciele ubytki i je jak świnka. Cewnikowanie Pani Doktor Ola zrobiła profesjonalnie, więc i pić można różne rzeczy do woli. I Luśka szczęśliwa. Do kuchni leci jak torpeda i drze się o jedzenie, jak syrena strażacka, a już dawno tego nie było. Trochę mnie kot przeczołgał, bo lewatywa poniedziałkowa, miała swój dalszy ciąg i we wtorek i nawet jeszcze wczoraj. I z kota się wylewało,to co tam siedziało. No ale wczoraj po południu i dziś, jest już dobrze. Luśka ma teraz talię osy i nabija się z Kreta i Skrzata, którzy takowej nie posiadają.
  21. [quote name='Maruda666']Z tym colonem, to chyba dobry pomysł :) albo samej babki by jej do jedzenia dodawać ( tylko tego może by księżniczka nie raczyła spożyć ;) ).[/QUOTE] Tak, samej babki chyba by nie zjadła, ale w strzykawce jakoś wchłonie.
  22. [quote name='Martika@Aischa']trzymam kciuki za zdrowie Lusieńki oraz jutrzejszą wizytę u weta. Oby sen okazał się lekarstwem.[/QUOTE] Marticzko, sen na nią działa dobrze, więc czekamy do jutra.
  23. [quote name='Maruda666']Biedna kruszyna :shake: Jak leci - niedobrze, jak nie leci jeszcze gorzej :( Zdrowiej nam Luśkocie :loveu: Asiu, jaką karmę z Royala miała by Luśka jeść?[/QUOTE] Danusiu, ta karma to Royal Canin Fibre Response. Kupowałam ją już chyba 2 albo 3 razy na Allegro za 118 zł - i tam było 4 kg. Na razie nie będę jej kupować, ale w składzie jest babka: [I][B]SKŁAD: suszone mięso drobiowe, ryż, kukurydza, gluten pszenny*, tłuszcze zwierzęce, gluten kukurydziany, [COLOR=#ff0000]łupiny i nasiona psyllium,[/COLOR] hydrolizat białka zwierzęcego, pulpa z cykorii, sole mineralne, proszek jajeczny, olej rybny, drożdże, olej sojowy, fruktooligosacharydy, wyciąg z drożdży (źródło mannooligosacharydów), wyciąg z aksamitki wzniesionej (źródło luteiny).[/B][/I] A tak się składa, że ja w domu mam i COLON, gdzie jest babka i siemię lniane. Więc będę Colon rozrabiać i w strzykawce podawać. Kilo tej karmy to 30 zł, bardzo dużo. Spróbujemy z moim Colonem. Myślę, że efekt działania powinien być podobny. Na razie Luśka po objedzeniu się, dostała niestrawności, wymiotowała i śpi. Po tych wczorajszych oczyszczaniach ciała, czyli po SPA U WETA, z Luśki zrobiło się dosłownie pół kota. Myślę, że poleciło z 30 dkg. Samego moczu było 200 ml, a zawartość jelita wychodzi do dziś. Tak więc ten piękny brzuch był efektem zapchania, a nie dobrego odżywienia. Ona jeszcze lubi się objeść jak świnka, a mało się rusza, no i doszło do zatkania. Zobaczymy co jutro powie Pani Ola. Ale Luśka dość podupadła na zdrowiu.
  24. [quote name='Martika@Aischa']biedna ta nasza Lusieńka :( Asieńka i Ty przy niej :( trzymam za Was kciuki dziewczynki z całych sił !!!!!! :*[/QUOTE] Biedna Lusia jest dzisiaj, bardzo biedna. Teraz poszła za pralkę. Od miski z jedzeniem, aż ja odrzuciło. Chyba za bardzo się przejadła wczoraj i dzisiaj.
×
×
  • Create New...