-
Posts
6893 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanka40
-
Kocia Chatka z Sosnowca też nie może przyjąć Luśki. Pani z Kociej Chatki bardzo fajna - Oni głównie biorą koty ze schroniska w Sosnowcu i są zakoceni ponad miarę.
-
[B]Najlepiej byłoby, jakby [COLOR=#ff0000]do tej niedzieli[/COLOR] udało się kogoś namierzyć.[/B]
-
Dziewczyny, potrzebuję pomocy przy szukaniu osoby, która wzięłaby Luśkę do siebie na 12 dni. Mój mąż sobie nie da z nią rady - będzie musiał i tak ogarnąć 4 pozostałe koty i psa. Dzwoniłam już do Hoteliku Emiś, do Kociej Przystani, do jednej z kocich fundacji. Nie mogę się dodzwonić do Kociej Chatki. Oczywiście, zapłacę za pobyt Luśki - wg stawki dla kotów bezdomnych, czyli tak mniej więcej 10 zł [I][B]/za 12 dni wychodzi 120 zł/[/B][/I]. Luśka będzie miała ze sobą pieluchy, karmę, mokre chusteczki, papier toaletowy, środki na biegunkę. Preferowane okolice dowozu Luśki to Dąbrowa Górnicza i okolice, Będzin, Sosnowiec, Katowice, Mysłowice, Zawiercie. Bardzo będę wdzięczna za pomóc i za wskazówki, gdzie ewentualnie szukać opiekuna. Sprawa pilna, bo wyskoczyła nagle i zostało mi maksymalnie 8 dni na szukanie. Z góry dziękuję za wszystkie wskazówki.
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Danusiu, nie wiem, czy doczytałaś mój wcześniejszy post - podobno są problemy na dogo ze zmianami w tytułach tzw."starych wątków", czyli założonych trochę czasu temu. Dlatego tytuł bazarku z lipca mogłam zmienić bez problemu, ale tytuł sprzed wielu miesięcy stawia już opór. Czyli coś na dogo się samoczynnie blokuje przy starych wątkach. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Mam, mam: Znalazłam taką informację na wątku jakiegoś psiaka: [I][B]...że jest problem z edycją tytułow starych wątków. [/B][/I] Tak więc to nie wina komputera, tylko wadliwych ustawień systemu /czy czegoś tam/. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Maruda666']To ja czekam na wynik eksperymentu ;)[/QUOTE] Danusiu, przed chwilą sprawdziłam na wątku bazarkowym i u mnie działa w opcji:"edycja zaawansowana". Być może Twój komputer "nie widzi" tego plecenia i w tym momencie odmawia współpracy. Coś się może przemęczył, tzn. ten komputer. Pozdrawiam serdecznie całe stadko. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Danusiu, zawsze udawało mi się zmienić tytuł watku metodami wymienionymi powyżej. Może przez weekend jest jakaś aktualizacja systemu, czy coś tam i dlatego nie działa "zaawansowana edycja" jak trzeba. Zaraz sprawdzę u siebie na wątku. -
[quote name='agat21']O tym kocie specjalnej troski nie czytaj Luśce, broń boziu, niech nadal myśli, że ta druga część jej ciałka jest zupełnie przez przypadek doczepiona do zdrowego kota :)[/QUOTE] Agat, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję i przyrzekam, że przy Luśce nie będę mówić, że jest specjalnej troski. Co najwyżej jej powiem, że Siuśkot z niej jest. No i tygrys, oczywiście.
-
No normalnie nie wiem co napisać. Luśkot dostał karmę od Agat21. Dziś odebrałam z In Posta. Agat, nie wiem jak Ci dziękować, bo to karma Fibre Response. Rany Julek...bardzo, bardzo dziękuję. Luśkot już miał z nią pierwszy kontakt i najadł się karmy nie jak mały kotek, a tygrys. Agat, bardzo dziękuję w imieniu kota i swoim. Słów mi brak. Jeszcze raz dziękuję.
-
[quote name='Jasza']Dobrze, że już dobrze. Pozdrawiamy Lusię z talią osy. (Misia zazdrości okrutnie ;))[/QUOTE] Luśkot dziękuję za pozdrowienia.
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Odwiedzam kociastych i widzę, że obyło się bez drastycznych rozwiązań i wszyscy są szczęśliwi...z biegunką, czy bez... -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
No to trzymamy kciuki. -
[quote name='Maruda666']Obawiam się, że samo zawiązanie może niewiele pomóc - musisz sobie takie poczwórnie wzmocnione sprawić :evil_lol:[/QUOTE] hahaha... - worki pancerne poproszę, a dla Luśki kaganiec.
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Maruda666']Tak, prosto z pęcherza. Guć w ogóle sika bardzo skąpo, jak łapałam mocz na badanie było tego ledwo jakieś 2cm od dna w pojemniczku. Wyniki krwi miał raczej dobre jak na swój wiek, tylko w moczu ogromne ilości białka :([/QUOTE] No to rzeczywiście problem. Może go dopoić trochę za pomocą strzykawki, ale to też uda się zazwyczaj jakieś 2 ml, bo potem kot zaczyna się ślinić. Może sam się napije porządnie i coś się w baniaku uzbiera ? -
...tym bardziej, że Luśka uwielbia jedzenie urozmaicone. I nie jeden raz znajdowałam ją w worku na śmieci, jak wcina resztki sałatki ziemniaczanej, albo pakuje w siebie kaszankę. Lubi też kanapki z masłem. No wszystko lubi. Muszę bardziej uważać na to co ona w siebie pakuje i zawiązywać worek na śmieci.
-
[quote name='agat21']Jezusicku - to musi być horror dla bidulki z takim pęcherzem i zapchanymi jelitami. Dobrze, że to już za nią. ściskam i Siuśkota i wszystkie dzielne osoby, które ją ratowały z Joanką na czele[/QUOTE] Cała ta akcja do momentu lewatywy była bardzo higieniczna, że tak powiem. Ale jak przyszło do lewatywy, to zrobiło się gorąco i to chyba wszystkim tam obecnym. Żeby taki mały kotek wydzielał takie opary siarkowodorowe, no to się w głowie nie mieści. Luśka po raz drugi osiągnęła rozmiary tygrysa: pierwszy raz stała się nim po "głupim jasiu", a drugi raz, właśnie w poniedziałek, podczas lewatywy. Nawet bardzo zapchany tygrys nie miałby szans z Luśką, moim zdaniem.
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Danusiu, a to chodzi o pobranie siku do badania ? Rozumiem, że istotne jest to, żeby pobrać prosto z pęcherza, tak ? Ja też się zawsze boję tych uśpień, szczególnie u starszych zwierząt. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Też nie wiem jak to zrobić. Wot zagwozdka. Biedny staruszek. Jutro będzie musiał być dzielnym kotkiem. A to nakłucie, to w uśpieniu się robi ? -
[quote name='róża35']Czy takie zaparcia mogą się u Lusi w przyszłości znowu pojawić? biedna mała ,a to miała bezpośrednie starcie z lewatywą:(na pewno dużo się stresowała,głaski i całuski dla rekonwalestentki:loveu:,dobrze ,że wszystko jest dobrze:)[/QUOTE] Tak zaparcia mogą być co jakiś czas. Od jutra zaczynam podawać ten preparat dla ludzi COLON. Rozrobię trochę w wodzie, potem do 2 mililitrowej strzykawki i do dzioba i tak 2 razy dziennie. Zobaczymy jak podziała. Przy tych zabiegach trzymałyśmy Luśkę we trzy - dwie Panie Doktor i ja. Tyle siły jest w tym małym ciałku. Podobno bardzo trudno jest założyć cewnik kotu, ale udało się za pierwszym razem. Luśka była bardzo "zapchana" - aż trudno uwierzyć ile tego wszystkiego w niej zalegało. Tak więc teraz już będę czujna i jak się brzuch powiększy, to będę wiedziała, że to nie efekt dobrego odżywienia, a choroby. To i tak, jak Luśka była u dr Jarzębowskiego na konsultacji /dzięki Fundacji Miaukot/, to dowiedziałam się, że jak pęcherz u kota jest zapchany, to sięga aż pod żebra.
-
[quote name='ewa gonzales']Lusienko kochana :calus::-(zdrowiej zrobiłam naszybciutenko kramiczek dla Lusi i dozunka Largunia [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254370-Kramik-maly-dla-chorej-kocinki-Lusi-dla-dozego-dziecka-Largo-badzcie-z-nami-22-07?p=22299197#post22299197[/URL] Lusienko :thumbs:bedzie dobrze malunka[/QUOTE] Luśka dziękuje za bazarek.
-
Dziewczyny, z Luśką wszystko dobrze. Po SPA u weta bardzo jej się poprawiło. Płukanie jelit, w różnych kręgach zwane też lewatywą, bądź - hydrokolonoterapią zdziałało cuda. Od wczoraj Luśka stara się regularnie uzupełniać powstałe w ciele ubytki i je jak świnka. Cewnikowanie Pani Doktor Ola zrobiła profesjonalnie, więc i pić można różne rzeczy do woli. I Luśka szczęśliwa. Do kuchni leci jak torpeda i drze się o jedzenie, jak syrena strażacka, a już dawno tego nie było. Trochę mnie kot przeczołgał, bo lewatywa poniedziałkowa, miała swój dalszy ciąg i we wtorek i nawet jeszcze wczoraj. I z kota się wylewało,to co tam siedziało. No ale wczoraj po południu i dziś, jest już dobrze. Luśka ma teraz talię osy i nabija się z Kreta i Skrzata, którzy takowej nie posiadają.
-
[quote name='Maruda666']Z tym colonem, to chyba dobry pomysł :) albo samej babki by jej do jedzenia dodawać ( tylko tego może by księżniczka nie raczyła spożyć ;) ).[/QUOTE] Tak, samej babki chyba by nie zjadła, ale w strzykawce jakoś wchłonie.
-
[quote name='Martika@Aischa']trzymam kciuki za zdrowie Lusieńki oraz jutrzejszą wizytę u weta. Oby sen okazał się lekarstwem.[/QUOTE] Marticzko, sen na nią działa dobrze, więc czekamy do jutra.
-
[quote name='Maruda666']Biedna kruszyna :shake: Jak leci - niedobrze, jak nie leci jeszcze gorzej :( Zdrowiej nam Luśkocie :loveu: Asiu, jaką karmę z Royala miała by Luśka jeść?[/QUOTE] Danusiu, ta karma to Royal Canin Fibre Response. Kupowałam ją już chyba 2 albo 3 razy na Allegro za 118 zł - i tam było 4 kg. Na razie nie będę jej kupować, ale w składzie jest babka: [I][B]SKŁAD: suszone mięso drobiowe, ryż, kukurydza, gluten pszenny*, tłuszcze zwierzęce, gluten kukurydziany, [COLOR=#ff0000]łupiny i nasiona psyllium,[/COLOR] hydrolizat białka zwierzęcego, pulpa z cykorii, sole mineralne, proszek jajeczny, olej rybny, drożdże, olej sojowy, fruktooligosacharydy, wyciąg z drożdży (źródło mannooligosacharydów), wyciąg z aksamitki wzniesionej (źródło luteiny).[/B][/I] A tak się składa, że ja w domu mam i COLON, gdzie jest babka i siemię lniane. Więc będę Colon rozrabiać i w strzykawce podawać. Kilo tej karmy to 30 zł, bardzo dużo. Spróbujemy z moim Colonem. Myślę, że efekt działania powinien być podobny. Na razie Luśka po objedzeniu się, dostała niestrawności, wymiotowała i śpi. Po tych wczorajszych oczyszczaniach ciała, czyli po SPA U WETA, z Luśki zrobiło się dosłownie pół kota. Myślę, że poleciło z 30 dkg. Samego moczu było 200 ml, a zawartość jelita wychodzi do dziś. Tak więc ten piękny brzuch był efektem zapchania, a nie dobrego odżywienia. Ona jeszcze lubi się objeść jak świnka, a mało się rusza, no i doszło do zatkania. Zobaczymy co jutro powie Pani Ola. Ale Luśka dość podupadła na zdrowiu.
-
[quote name='Martika@Aischa']biedna ta nasza Lusieńka :( Asieńka i Ty przy niej :( trzymam za Was kciuki dziewczynki z całych sił !!!!!! :*[/QUOTE] Biedna Lusia jest dzisiaj, bardzo biedna. Teraz poszła za pralkę. Od miski z jedzeniem, aż ja odrzuciło. Chyba za bardzo się przejadła wczoraj i dzisiaj.