-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
nie poddawaj się, proszę!! Henio potrzebuje pomocy...to straszne, że nikt nie dzwoni z ogłoszeń nie rozumiem tego:( a co do dogo- wszyscy mamy te same uczucia...zmiany dobijają, ale wszyscy jakoś to ogarniemy;)
-
zaglądam do Darmusi;)
-
i ja zaglądam...czy naprawde nikt nie dzwonił z ogłoszeń??? takie piękny piesek...gdzie jest ten dom
-
Kochane cioteczki, dziękuje Wam bardzo za słowa otuchy :) kilka dni przerwy chyba dobrze nam zrobiły;) przynajmniej mi;) U Zosi wszystko ok, nie martwcie się:) melduje tez że dla Zosi wpłynęlo 30 zł na leczenie od Oli S. ( a posrednio od nette) BARDZO DZIĘKUJE!!! ps. nowe forum jest i dla mnie trudne do ogarnięcia np. nigdzie nie moge znaleść czegoś takiego jak subskrypcje:(
-
Zosia wtedy jak była u mnie to zostawała 8 godzin dziennie i nie było żadnych kłopotów...10-11 to troche więcej ale niestety nie mam dla Zosi innej opcji:( przez te 1,5 roku miałam tylko jednego maila od osoby zainteresowanej adopcją- która zamilkła po tym jak poinformowałam o wizycie przedadopcyjnej... W PDT też nie może zostać na zawsze .... jakie są opcje dla niej???? pracy rzucić nie mogę...może wkrótce znajde coś bliżej... Wiem, że finansowo nie było najgorzej, bo zawsze mogłam liczyć na pomoc Twoją i kilku innych wspaniałych osób, ale wierz mi, że nie raz martwiłam się co będzie--- wtedy spadały z nieba bazarki od dobrych ludzi.
-
kochani dziś dla Zosi wpłynęło 15 zł od yoana 30 zł od AtaO 15 zł od halszka BARDZO, BARDZO, BARDZO Wam dziękuje :loveu::loveu: Aduś...odnośnie Twojego wpisu, wierz mi, że każdego dnia myślę o Zosi i o tym, by ją odebrać jednak jeśli teraz ją zabiore to sunia będzie musiała siedzieć sama od 7 rano do 17 popołudniu. Tyle czasu zajmuje mi praca z dojazdami:( nie wiem jak ona by to wytrzymała...mieszkam w kawalerce na poddaszu, która w ciepłe dni potwornie się nagrzewa. do przeprowadzki coraz bliżej, a wtedy Zosia będzie miała kawał porządnie zagrodzonego ogródka na te 10-11 godzin gdy mnie nie ma... Wierz mi, że ja również źle się czuje z tym, że nie mogę jej zabrać, że to się przeciąga. Wiem, że to mnie przerosło:( jestem zmęczona ciągłym martwieniem się o Zosie, o przyszłość i o finanse:( jest mi wstyd wciąż prosić:( Może lepiej byłoby gdyby Zosia trafiła do schroniska w Sosnowcu..może któraś wolontariuszka zabrałaby ją na BDT, może byłoby lepiej?? tego nie wiem i nie wiele mogę zmienić. Zosia pozdrawiam Was [img]https://lh5.googleusercontent.com/-QBpiXR3KdUk/VA3Vql1VQII/AAAAAAAAB2Q/LhMZn5JJ7Fs/w929-h519-no/IMAG0153.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-Tp6WD5Ndr-8/VA3Vqo1OU_I/AAAAAAAAB2U/GmItYc8_PDE/w929-h519-no/IMAG0152.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-kM-y6ia_bOw/VA3VqTMSW_I/AAAAAAAAB2M/SfxeUAia4D8/w929-h519-no/IMAG0151.jpg[/img]
-
Radomska Kora po raz kolejny oszukana przez ludzi prosi o pomoc
kiyoshi replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
zapisuje śliczną -
[quote name='AlfaLS']Moja sunia ma 18 lat, z czego 12 w schronisku, i też nigdzie się nie wybiera. Teraz jadę po kolejną sunię, dla mnie młodą bo 15-to letnią / i też 12 lat w schronie, 3 w hoteliku/. Dla mnie i chyba nie tylko dla mnie 14 lat to jeszcze nie tak dużo... Sporo życia przed nią :lol:.[/QUOTE] dzięki Alfa:) wiek Zosi jest SZACUNKOWY...jak ja znalazłam 1,5 roku temu weci ocenili ja na 10- 14 lat;) ile ma naprawde-nikt nie wie...ale krzepy jej nie brak:) dzis Paulina napisała że sunia czuje się coraz lepiej:)
-
wiesz, że taka też była nasza pierwsza myśl po tym jak uciekła......:( jednak ciesze się ogoromnie, że została odnaleziona i że jeśli odejdzie to nie będzie sama! nie będzie odchodzić w takich mękach w jakich odchodziłaby tam- samotna, zarobaczona, w rowie... Trudno mi jednak uwierzyć, że Zosia wybiera się za TM:) myślę, że te 2 miesiące jeszcze na mnie poczeka, a potem spędzimy jeszcze trochę czasu razem:) w sumie poza wiekiem- jak pokazują wyniki- nic poważnego jej nie dolega...
-
Kochani, mam kolejne zdjęcia Zosi...nadal wygląda na bardzo słabą:( Nie martwcie się o konflikt z Mingo- Paulina dba by nic się nie stało, może rozdzielić psy jeśli potrzeba. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-lAoOnk0qOv0/VAxnoxTEUcI/AAAAAAAAB1s/qK1L7iXhVlU/w929-h519-no/IMAG0136.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-SSSz0WaqPR8/VAxnot9Z1PI/AAAAAAAAB1o/EWXr8-8aF68/w929-h519-no/IMAG0146.jpg[/IMG]] strasznie smutne te jej oczęta:( :( tyle się wycierpiała ostatnio:(
-
mam nowe wieści od Zosi: "co do stanu Zosi to oprócz spięć z Mingo na razie jest ok, dużo śpi, nogi już się pod nią nie uginają tylko trochę dupą dziwnie zarzuca poczekam jeszcze parę dni może się to zmieni pozdrawiam Cię" proszę- nie martwcie się na zapas tym zarzucaniem dooopką, wet o tym wie i ocenił, że to nie jest żaden uraz- musimy obserwować!
-
bardzo proszę Kasiu byś wstrzymała się od dalszych komentarzy. Gdy szukałam DT dla Zosi to była najrozsądniejsza opcja- NIE ZNALAZŁAM BDT!!!!!!!!!!! napisz to samo na wątkach hotelików gdzie psy siedzą w kojcach a jest ich ponad 20 i koszt to nie raz grubo ponad 300 zł na miesiąc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!za co????????????????????????????????? reszty nie komentuje, bo moja wytrzymałość nerwowa też ma granice!!!
-
[quote name='Katarzyna Starkiewicz']wiem, że mieszka juz 1,5 roku. Ale to nie zmienia faktów. A to, że może uciec w ciągu sekundy, też wiem. Ale płaci się za opiekę a koszty niewłaściwej opieki powinien ponieść ten, kto zawinił. Takie jest moje zdanie.[/QUOTE] Cioteczki może coś wyjasnie! Paulina do mnie zadzwoniła po tym jak Zosie znalazła, gdy przedstawiła mi w jakim jest stanie poprosiłam, by zabrała ja do weta i wykonała wszystkie niezbędne zabiegi bez względu na koszty! Podejrzewam, że gdyby Paulina miała pokryć koszt z własnej kieszeni nie byłoby jej stać na taki wydatek! podobnie i mnie- ja tez nie miałabym skąd wziąć takiej sumy w jednej chwili.... Zosia musiała zostać na kroplówki i do obserwacji przez weta przez te 2 dni, być może było to zbyt długo, być może było można zredukować koszty...Gdybyśmy wiedziały, że tyle będzie to kosztować i że wywiąże się z tego taka dyskusja być może zapłaciłybyśmy za wizytę i Zosia pojechałaby do domu, ale wtedy NIE MOGŁABY otrzymać kroplówek! nie można było podawac jej w domu! zrozumcie to! Nie mogę teraz wymagać by Paulina pokryła koszty bo: a) wiem, że ta suma jest kosmiczna dla większości osób! b) ustaliłyśmy wcześniej że, Zosia ma otrzymać pełną pomoc (nie zaleznie od kosztów) a ja koszty postaram się pokryć z bazarku c) nadal nie uważam, że Zosia miała nie właściwą opiekę!!! nikt kto nie miał suni u siebie nie zrozumie jakim ona jest psem- to typowy wędrowniczek! po tym jak ją znalazłam i była u mnie ok. miesiąca też miałam sytuacje gdy Zosia mi uciekła i goniłam ją po całym osiedlu przy -10 stopniach mrozu! Poprosiłam o pomoc w uregulowaniu długu- jeśli ktoś chce i rozumie trudną sytuację w jakiej się znaleźliśmy to ogromnie DZIĘKUJE, ale jeśli ktoś ma inne zdanie to ma oczywiście do niego prawo. Ja nie chce już tłumaczyć- miałam doświadczenia z innymi hotelikami z dogo (o dobrej opinii na tym forum) i porównując to jak tam były traktowane 'moje' psy, z tym jak ZOsia ma u Pauliny, potwierdzam z absolutną pewnością, że ten PDT jest naprawde DOBRY! Na koniec nadmienie tylko, że Zosia jest TRUDNYM psem, osoby które śledzą wątek od początku na pewno pamiętają zdjęcia z domu Pauliny ze zniszczeniami jakie Zosia zrobiła! Paulina nie kazała mi za to płacić, a założe się, że remont nie był tak całkiem bezkosztowy- nie wyrzuciła też Zosi, mimo, że rozważałam oddanie jej do hoteliku gdzie mieszkała by w kojcu, jednak rodzina Pauliny zrozumiała, że kolejna zmiana dla Zosi to bedzie zbyt duży szok ... nie chce już ciągnąć tego tematu. Mam nadzieje, że wszystko jasno wyjaśniłam. Jeszcze raz ogromnie dziękuje wszystkim, którzy pomagają Zosi:loveu: gdyby nie Wy ta staruszka pewnie odeszła by zapomniana gdzieś w schroniskowym boksie....
-
[quote name='Katarzyna Starkiewicz']miły gest te 50 zł ze strony PDT:diabloti: a w sumie to kto powinien ponieść koszty braku właściwej opieki?[/QUOTE] kochana...nie wiem czy powinnyśmy mówić o niewłaściwej opiece? Zosia mieszka u PaULINY JUZ OK. 1,5 ROKU RAZEM Z mINGO. oba pieski śpią w łózkach, mają ogród do dyspozycji plus spacery, są odżywione, Paulina zawsze jeż=ździ do weta gdy o to proszę... A to że uciekła...to była sekunda nieuwagi- mogło się zdarzyc wszędzie...a 250 zł to bardzo dużo pieniędzy...
-
Psy ze schroniska w Gdańsku. Zdjęcia - str. 1, 12, 14.
kiyoshi replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
wybaczcie wpis- nie na temat, ale ...zbieram pieniązki na leczenie staruszki Zosi pod moją opieką i zapraszam Was na bazarek ogłoszeniowy! pakiecik 30 ogłoszeń za 5 zl, może się przyda [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/257203-OG%C5%81OSZENIOWY-na-leczenie-Zosi-Vedycja-PROMOCJA-30za5z%C5%82-GRATIS-do-19-09-g-21-00?p=22414824#post22414824[/url] -
[quote name='tamb']Śliczna ta Zosia. Sierść, która na niej została trzeba niezwłocznie wyczesać. Widać jak zmienia starą na nową.[/QUOTE] [quote name='Nette']Matko, biedna Zosia, postarzała sie o pięć lat... Zdrowiej, mała! A sierśc faktycznie - do wyczesania.[/QUOTE] Kochani, Zosienka miała wyczesywaną sierśc na bieżąco, ma swoją specjalną szczotkę w DT i Paulina ją czesze. Takie kołtuny narobiły się przez te 5 dni tułaczki- gdy piesek się leni a w dodatku włóczy się po błocie itp. to naprawde wystarczy, by sierść zaczęła wyglądać tak paskudnie. Paulina dziś już ją zaczęła wyczesywać, chociaż musi to robić etapami, bo Zosia nadal jest bardzo słaba i przez większość czasu śpi. masz racje nette że Zosina wygląda jakby się w ciągu tych 5 dni postarzała o kolejne 5 lat:( :( bardzo biednie wygląda:( [quote name='Mysza2']Najważniejsze że się znalazła i zdrowieje[/QUOTE] [quote name='AtaO']Prześlę 30 zł za leczenie Zosieńki. Poproszę o numer konta.[/QUOTE] [quote name='halszka']Boziu jaka bida na zdjęciach...oj Zosiu,Zosiu... Ps również przeleję jakiś grosik,podaj proszę dane do przelewu[/QUOTE] [quote name='AgusiaP']Ja też przeleję pod koniec następnego tygodnia jakiś grosik dla Zosieńki;) Kochana, łysa dupinka:loveu:[/QUOTE] BARDZO BARDZO Wam dziękuje!! przykro mi (wręcz głupio), że musze znów prosić o pomoc finansową:( Paulina ze swojej strony podarowała 50 zł dla Zosi za leczenie (do odpisania z opłaty za PDT). Również bardzo dziękuje! Paulina też napisała mi, że konflikt na lini Zosia - Mingo jest coraz większy:( tyle miesięcy żyli w zgodzie a teraz ... czyżby Mingo wyczuwał, że Zosia choruje i dlatego odsuwa ją od siebie? edit: dla Zosi wpłynęło 25 zł od zachary :loveu:
-
kochani....tak wygląda teraz Zosia [img]https://lh3.googleusercontent.com/-Gi-rW14V96g/VAiA6BJeseI/AAAAAAAAB00/ciVuuyla7Uw/w929-h519-no/IMAG0075.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-OGcggO6gJUM/VAiA6EpECoI/AAAAAAAAB04/FaLPd00pT6k/w929-h519-no/IMAG0084.jpg[/img] widać rany przy ogonku, tam były larwy...dobrze, że już wszystko oczyszczone, a sierśc odrośnie. Paulina mówiła, że Zosia pierwszego dnia po powrocie miała spięcie z Mingo...ale nic groźnego. Poza tym sunia bardzo dużo śpi no i przyjmuje antybiotyk.. Zła wiadomość jest taka, że koszt leczenie ucieczkowiczki to 250 zł:( :( Jutro lub w sobote tworze bazarek ogłoszeniowy na ten cel- bardzo proszę, jeśli macie jakąś bidę do ogłoszeń i chcecie poświęcić 5 zł dla Zosi- będę ogromnie wdzięczna! dług jest ogromny, a do tego dochodzi koszt kolejnego miesiąca PDT:( sama nie udźwignę tego:( :( [img]https://lh4.googleusercontent.com/-GUCXEon08_I/VAiA6CSwniI/AAAAAAAAB08/7QzLOBR35gM/w290-h519-no/IMAG0087.jpg[/img]
-
[quote name='AtaO']Jak z tym samym pytaniem co powyżej:) Czy Zosieńka już w domu?[/QUOTE] tak, Zosia juz w domu, ponoć juz coraz lepiej chodzi:) dostałam zdjęcia- kosmitka wygląda dopiero kosmicznie- ma cały tył wygolony- ogonek, łapki i grzbiet. Zdjęcia wstawie jutro. PAulina mówiła, że Zosi już wraca energia, nawet w samochodzie nie potrafiła usiedzieć w miejscu. Jutro zobaczymy jak minęła pierwsza doba w domu:) najgorsze ma juz za sobą:)
-
[quote name='AtaO']Z bijącym sercem ponownie zaglądam. Ogromnie się cieszę z takiego finału. Cudownie, że są jeszcze Prawdziwi Ludzie jak Ten Pan :Rose: A Zosieńkę to mimo wieku chyba trzeba podwójnie pilnować!!![/QUOTE] tu masz racje:) nawet weterynarz nie mógł uwierzyć, że taka staruszka potrafiła tyle dni wędrować... Zosia ma niesamowitą krzepę i w dodatku...więcej szczęscia niż rozumku;) [B]Dziekuje Wam wszystkim za tak dużą pomoc w organizacji jej poszukiwań i za wsparcie tu na wątku. [/B] :Rose::Rose::Rose:
-
kochani...dziękuje za zaglądacie... najpierw wkleje mail od Pauliny o tym jak odnalazła Zosie... [I]Dzisiaj[/I] (tj. wczoraj) [I]o 14:30 zadzwonił do mnie Pan i spytał czy znalazłam sunie (z ogłoszenia) odpowiedziałam że nie i on na to że wczoraj w godzinach popołudniowych widział tego pieska gdyż rzuciło mu się to kułeczko z imieniem Zosia , sunia biegała pod nową obwodnicą na ul.Kolejowej i tam płyną taki ala strumyk tylko z obu stron były mury z kamieni i że ona tam wpadła i nie mogła wyjść i chciał ją złapać ale ona uciekła dalej tą wodą. Zaproponował ten Pan że pokaże nam to miejsce więc pojechałam z mężem porozglądaliśmy się ale nie widzieliśmy Zosi i pojechałam do domu podrukować ogłoszenia i pojechałam z powrotem w to miejsce porozwieszać te ogłoszenie. Gdy to zrobiłam poszłam na to pole pod obwodnicą i nagle coś mnie ruszyło by wejść w ten strumyk płynący i wtedy ją ujrzałam leżącą, wzięłam ja od razu na ręce i pojechałam do domu a później do weterynarza- jakby mnie Bóg tam nie pokierował to by jej nikt nie znalazł bo z drogi to miejsce było nie widoczne pozdrawiam Cię[/I] Zosia ma naprawde dużo szczęście. Dziś rozmawiałam z Pauliną a ona z wetem i jest lepiej:) Zosia otrzymuje cały czas kroplówki na wzmocnienie i antybiotyki. Te larwy zalęgły się jednak w jakimś miejscu rozdartej skóry (wczoraj tego do końca nie zrozumiałam), ale juz to oczyścili i jest ok. Zrobili jej rano morfologie krwi- tez ok. Zadecydowano że RTG jest zbędny, ponieważ sunia ma czucie w łapkach i już zaczyna sama powolutku chodzić- to jednak nie było potrącenie a jedynie wycieńczenie organizmu. Wet dziś ocenił jej stan na dobry, musi jeszcze prze tydzień przyjmować antybiotyki i dziś znów zostaje na noc w lecznicy, ale jutro już wróci do domu do Pauliny. Wybaczcie, że nie pisałam na bierząco, ale ten cały stres- już samej zaczęło mi się mieszać- co z nią jest/ co z nią bedzie. Paulina też przezyła prawdziwy koszmar- rozmawiałam z nią i wiem, że nie spała, czuwała nawet w nocy z nadzieją, że Zosia wróci, rozwiesiła mnóstwo ogłoszeń ... ciągle szukała i wierzyła. dzięki Ci za to!! edit: aktualizuje tez wpłaty: 10 zł od nette 12 zł od mal3na BARDZO DZIĘKUJE:loveu: