Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Na pewno jakieś przygarnie i sądze, że jeszcze do mnie zadzwoni. Jak nie po pieska to żeby opowiedzieć co się wydarzyło:) Pani jest jak moja babcia- ona też tak kochała psy:) :) Cioteczki, tak mimo chodem spytam, czy my mamy na dogo kogoś z Gorzowa Wlkp????????
  2. Zapraszam na bazarek ogłoszenowy, z którego dochód zostanie przeznaczony na utrzymanie w hoteliku byłej Radysianki: Karolci:)
  3. Jako, że konto Karolci powolutku topnieje zrobiłam bazarek ogłoszeniowy, na który wszystkich serdecznie zapraszam! podnoszenie też BARDZo mile widziane:) pakiety małe i duże staram się wykonać szybciutko i z sercem:)
  4. >>>>>>>>>>ZAPRASZAM NA BAZAREK OGŁOSZENIOWY DLA KAROLCI<<<<<<<<<<<<<<<<<< Mały pakiet- 15 ogłoszeń za 2,50 zł Duży pakiet- 30 ogłoszeń za 5 zł Do 5.08!!!-
  5. jakbyś jednak się namyśliła to pisz do mnie na priv a znajde kogoś przez fb- ;)
  6. dzięki Pokerku za te mądre słowa:) w 100% się z Tobą zgadzam. Po 60tce zycie się dopiero zaczyna- to prawdziwe życie na jakie mamy ochote:) naprawde jak z Panią rozmawiam to mam wrażenie, że będe dokładnie taka jak ona w wieku 75 lat:) doskonale by tu do nas pasowała- 100% dogomaniaczka:) wytłumaczyłam jej dlaczego polecamy jej pieska w wieku ok. 10 lat, zrozumiała to bardzo dobrze... to taka ciepła, mądra i dobra osoba...bardzo ją podziwiam...i tą jej niezalezność też:)
  7. Jestem po rozmowie z Panią. Naprawde bardzo, bardzo, bardzo ją lubie! Pani z poczatku nie chciała słuchać, że mogłaby słabiej się poczuć:) przecież ona jest 100% sprawna, ze wszystkim sobie radzi, chodzi na zakupy, spacery. Ale po chwili przemyślała....powiedziała, że koniecznie musi tą adopcje przedyskutować z wnuczką, bo nie chce by sunia w razie czego musiała trafić do schroniska. Sądze, że ta rozmowa pomoże jej i ewentualnemu pieskowi, który być może do niej trafi. Podesłałam Mokke- z opowieści była nią zachwycona.... Ale....to musi być przemyślana adopcja w każdym calu.
  8. No właśnie ALfaLS, Ty z kolei poruszyłaś inny bardzo ważny aspekt, który mi się nasunął jako przemyslenie po rozmowie z Panią. Ta Pani z którą ja rozmawiałam chciała pieska ze schroniska lub z ogłoszenia do adopcji w pierwszej kolejności. Nie wiem czy juz o tym pisałam, ale w schronisku w Gorzowie była z wnuczką i nie ma tam małej, dorosłej czy starszej suni jaką Pani by chciała. Z kolei adopcja- same widzicie jak to wygląda- na fb dostałam mega lanie po głowie bo napisałam 'ogłoszenie' że szukam suni starszej i spokojnej dla 75 letniej Pani. Ktoś napisała że mam nie równo pod sufitem, bo ta baba powinna zajrzeć w pesel, bo jest krok od grobu i absolutnie żadnego psa nie powinna dostać. Dla mnie to jest skandaliczne. Tyle psów żyje w strasznych warunkach w schroniskach, wiele umiera z powodu zagryzień, chorób. czy nie lepiej zaryzykować- pozwolić Pani przygarnąć psa, skoro ona NIE chce kupować, ale wydawało jej się, że to jedyny sposób by jeszcze mogła mieć psa. Nie wiem co jeszcze wyjdzie z tą adopcją. Zamierzam z nią dziś dłużej porozmawiać, ale widzicie...czasem odmowa adopcji może nakręcać 'pseudo' biznes. Jeszcze tylko krótka dygresja z zycia- moja chrzesna- ma ok. 65 lat, całe życie miała psy, jej ostani Misio zmarł może rok temu. Ciocia zaczęła coś mówić o nowym psie, moja mama namawiała ją na adopcje ze schroniska, ale tak się złożyło, że jakaś sąsiadka, miała jakąś znajomą na wsi, ktorej urodziły się szczeniaki i nie było co z nimi zrobić. więc ciocia od razu wzięła jednego....Jest mega słodką kulką! Poczatkowo byłam zła, ale potem pomyślałam...co na takiej wsi spotkałoby tego małego gdyby nie ciocia???? Zobaczymy jak się życie potoczy, ale gdyby nie daj Boże piesek przeżył ciocie...nie oddamy go przecież do schroniska!! Takie są te losy psiaków...jesli jest możliwość warto proponować starszym ludziom starsze pieski....Niech razem tą starość przezywają.... ja może tez kiedyś dożyje 75 lat i wiecie...nie wyobrażam sobie życia bez psa- nigdy:(
  9. w mieszkaniu sama, ale wnuki są w okolicy. dzięki ANula za słuszne uwagi. To nie jest nieodpowiedzialny dom- wnuczka Pani miała pieska, którego zgarnęła z ulicy, pani miała dwa pieski przez długi czas i ostatni zmarł całkiem niedawno po długiej chorobie, właściwie na rękach wnuka. Pies wnuczki był jej oczkiem w głowie- zmarł 3 lata temu z powodu błędu weterynarza (pies nigdy nie chorował, wnuczka biegała z nim dużo w parku, pies przeciął dość głęboko łape, pani zabrała go do weta, po podaniu zastrzyków pies padł po kilku godzinach:( ). Wnuczka bardzo przeżyła swojego psa, wnuk bardzo przeżył śmierć ostatniego, Pani przeżywa do teraz śmierć wszystkich i nie chce psa który za kilka miesięcy umrze. Dziś będe do niej dzwonić- mam jeszcze jedną niewielką sunię, też ok. 10 lat, która kilka lat jest już w schronie i dziewczyny ją zawiozą jak będzie trzeba. tak jak zawsze gdyby doszło do jakiejś adopcji poproszę Panią by miała mój numer 'na wierzchu' i zawsze dzwoniłą w razie czego. Anula- młodzi ludzie tez mogą umrzeć (są wypadki, choroby). Nie kontynuujmy juz tego tematu:) dam Wam tylko znać co wynikło z rozmowy;)
  10. Anulko, u Pani trzeba będzie jeszcze zrobić wizytę PA. Też uważam dokładnie tak jak Ty, ale jakoś zabrakło mi śmiałości, by Pani to tak dosadnie przedstawić.... Ona powiedziała mi, że wnuczka ją namawia na psa (chpociaż ona oczywiście tez chce!!) i że zaproponowała, że kupi jej szczeniaka. Mnie ta wizja przeraziła, dlatego zaproponowałam, że znajde jej odpowiedniego psa. nic - nie ma co gdybać. mokka albo nie będe mogła jej pomóć ....i pewnie trafi do niej jakiś szczeniak z pseudo:( :(
  11. Kurcze, Mokka jest naprawde super. Ma przepiękny pyszczek i taką wdzięczność w oczach. Sądze, że byłaby idealna dla Pani. Grzeczna, spokojna, ładnie chodząca na smyczy....tylko- Pani chciała raczej małą sunię i do 6 lat... Przed chwilą na fb znalazłam u mojej znajomej sunię mix york 6-letnią do adopcji. Napisałam, że mam dla niej dom, było wielkie zainteresowanie, ale jak napisałam że u 75 letniej Pani to usłyszałam, że już jest inny chętny dom itd...typowy wykręt...co mnie zresztą nie dziwi:( chociaż z drugiej strony- ja mam w pracy 'koleżanke' która ma 70 lat (!!) i codziennie przychodzi w szpilkach;) czasy się zmieniły, ludzie są zdrowsi, sprawniejsi.... Wątpie jednak bym znalazła dla Pani sunie do adopcji do 6 lat tak jak ona sobie marzy:( A Mokka naprawde byłaby idealna, tylko...jak tu teraz Panią przekonać... Aha- Pani ma baaaardzo psiolubną wnuczke i wnuka (wiem o wszystkich psach które przez ostatnie dziesięciolecia przewinęly się przez ich dom), którzy pomagają np. zawozić psa do weta itd. Sądze, że w razie 'w' na pewno zajmą się pieskiem babci. To dobry dom:) serce mnie nie myli.... edit: szafirko masz jeszcze jakieś zdjęcia Mokki np. przy człowieku? czy ona wygląda naprawde na 10 lat? czy może bardziej na 8;) :)? edit 2. sorry, że znów nie o Karolci, ale nie martwcie się....i o niej będzie na dniach:)
  12. Szafirko a ile ta sunia ma lat? czy jest wysterylizowana?
  13. Isiaczku ale do Pani w wieku 75 lat wydacie taja mloda sunie? Sunia musi byc spokojna na smyczy bo Pani nie da rady z nia biegac co najwyzej pospaceruja po parku Wiem ze dla Karolci to by bylo za malo dlatego ja odradzilam Pani Czy pomozecie w transporcie do Gorzowa?
  14. Mialam dzis bardzo mily telefon o karolcie Niestety dom nie dla niej ale!!! Szukam PILNIE malej SUNI najlepiej jamnikiwatej spokojnej do bloku mieszkanie 3 pokojowe Pani ma 75 lat ale na chodzie i sa wnuki ktore w razie czego pomoga Obiecalam Pani znalesc taka sunie Chcialam namowic Pania na Misia od Gabi ale ze wzgledu na psa sasiadow musi byc sunia Pani mieszka w Gorzowie jest otwarta na wizyte tylko pieska trzeba dowiesc Duzo osob tu zaglada- pomozcie pliss
  15. a może jednak komuś uciekł????? zawsze warto najpierw rozpatrzyć taką opcję! sprawdzone ogłoszenia? zostawione namiary w schronie? obawiam się, że ze schroniska nikt mądry go nie adoptuje:( jęsli jest inna opcja lepiej go nie oddawać...za ładny jest:(
  16. jakoś mam ten sam odruch elik;) wierze mocno w ten jego dom!
  17. całe szczęście, że nauczyłaś się odmawiać, bo pomaganie czyimiś rękami, to żadne pomaganie:( :( same powinny zakasać rękawy i zobaczyć co to znaczy - pomagać. Szkoda, że nie mieszkam bliżej- z radością pomogłabym Ci w spacerach. A tak...tylko myślami i ciut finansami moge pomóc:( Dziś wpadło mi trochę 'lewego' grosza więc wysłałam skromniutki grosik może na karmę dla Dusi i Tusi... :)
  18. też myślę, że w tym jest rzecz:) zwierzęta czują kto je kocha, akceptuje. Pięknie to Myszka napisałaś wszystko:)
  19. dziękuje Bogusik za tak szczegółową relacje i opis zachowania suni:) najlepiej gdyby trafiła do domu z ogrodem i miała możliwość biegania z drugim psem:) tylko...jak taki dom znaleźc? Ciesze się, że Karolcia tak wielu osobom przypadła do gustu:) że tyle pochwał słyszę pod jej adresem. Ktoś się na niej pozna wkońcu- trafi dobrze, musi tak być:) Na koncie suni pojawiło się 20 zł od Gemmei- Bardzo, bardzo dziękuje:) :)
  20. Gabrysiu, jak dobrze czytać takie wieści:) Misio naprawde dopasował się do Ciebie :) i pokochał całym sercem:) Najbardziej wzrusza mnie Misiowy taniec na Twoje powitanie, Wyobrażam sobie jak musi wyglądać:) czy Misio tez kręci takie kółka z radości? moja Gajusia jeszcze jak z Zosią mieszkała to mnie też tak cudownie witały:) kółka, szczeki, uśmiechy:) A Fazuś tylko ukłony robi i do nogi mi się przysysa:) :) Kochany Misiu...oj Gabi, nie wiem czy uda się oszukać przeznaczenie :) ;) (jeśli wiesz co mam na myśli) Mizianki dla cudnego chłopaka!
  21. nie ma za co:) byle wreszcie był efekt w postaci domu:) mocno w to wierze i trzymam kciuki!
  22. dziękuje ogromnie :) :) :) a bazarkiem się nie przejmuj;) jak się uda to super, jak nie to trudno...takie życie:)
  23. O MATUNIU KOCHANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Szafirko jak ja Cie wyściskam jak się kiedyś spotkany!!!! toż Ty księżniczke, gwizde prawdziwą z naszej karolci uczyniłaś:) Przepiękna sesja!!! Da DOM jestem pewna!!:) Zaraz podmieniać w ogłoszeniach i telefon szykuje, ale---- tylko na mądrych ludzi czekam:) :) DZIEKI WIELKIE!!! ZA chip przeleje lada moment (nowy nr dotarł;)
  24. Tak czy inaczej bardzo Ci dziekuje ze pomyslalas o Karolci
×
×
  • Create New...