-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Szanta mi bardzo przypomina naszą Roki z przytuliska, tylko Roki była prawie 2 razy większa... Mam nadzieje, że znajdzie tak samo fantastyczny dom jak nasza sunia. na razie widze, że moje ogłoszenia mają bardzo mała oglądalność. Wydaje mi sie, że to jednak kwestia zdjęć. Hania ma teraz pewnie psiaczki majówkowe- właścicielskie, ale mam nadzieje, że po wekendzie uda się zrobić suni sesje ;) mam teraz czas to mogłabym troche intensywniej popracować nad ogłoszeniami
-
-
-
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
kiyoshi replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
o Jezu:( zapisuje sie u psiaczków. Pomoge jak będe mogła. Mam nadzieje, że sunia jakimś cudem odzyska czucie. A szczeniątko będzie zdrowe i szybko znajdzie dom...szkoda, że nie można zabrać ich więcej. Na Ukrainie od lat sytuacja zwierzat jest tragiczna. Lata temu gdy podrózówałam po Ukrainie widziałam stada bezdomnych psów...nikt się nie interesował. Na szczęście jakoś sobie radziły, ale....to koszmar naprawde :( -
dziękuje Gabrysiu. Mariola na szczęście też się nie pogniewała. Dziś znów pisałam z Panem od Fruzi. Sunia zmieniła imie na FUZJA...powiedziałam- wow, bo to jakies takie niezwykłe imie, i mam wrażenie, że dopasowane do suni. Pan się bardzo martwi, bo wychodzą jednak lęki Fruzi...na spacerach: do obcych ludzi i obcych psów. Nadal kiepsko idzie nauka chodzenia po schodach. Za to w domu sunia jest bardzo grzeczna, czyściutka, bezproblemowa, noc ładnie przespała. Uspokajam Pana jak moge, żeby dał jej czas i cierpliwie wprowadzał w rzeczy których ona zwyczajnie nie zna i ma prawo się bać. Poradziłam, by może zorganizował spacer z jakimś drugim- zrównoważonym, łagodnym psem, z którym Fruzia mogłaby się polubić i brać od niego przykład...zobaczymy. Nie wiem co więcej radzić....
-
Może warto by było jeszcze kilka dni odczekać, ale napisze ... bo wydaje się, że wszystko będzie dobrze i że Fruzia znalazła swoją bezpieczną przystań. Adopcja Fruzi jest dla mnie zaskoczeniem jak dla Was. Wczoraj do Kasi przyjechała rodzina obejrzeć całkiem inną sunie...jednak wymagania co do psiaczka adopcyjnego były dośc konkretne: bardzo łagodny pies, delikatny w kontaktach z mała dziewczynką, spokojny, ułożony, Pan dodatkowo marzył o psiaku w typie ast... No i Fruzia po prostu wpasowała się w ten obraz idealnie. Wczoraj jeszcze pisałam z Panem, który własnie mówił mi, że najbardziej marzył o psie w typie TTB, ale rodzina nie chciała i gdy pojawiła sie Fruzia to po prostu było to. Jest, zdaniem Pana, mocno w typie dla niego a jednocześnie z charakterem o którym marzyła cała rodzina. Po zapoznaniu z Fruzią i podjęciu decyzji, Kasia odwiozła Fruzie do nowego domu, od razu robią krótką wizyte PA. Fruzia zamieszkała w Bielsku, w bloku. Dosyc dobrze sobie radzi. Spaceruje po mieście bez problemu. Ruch uliczny zupełnie jej nie stresuje, w domu też ok, jedynie bardzo boi się korytarzy i schodów. Wczoraj Pan musiał ja nosić, ale poradziłam jak powolutku ją przyuczać i wieczorkiem juz sama zeszła z 1 pietra po schodach (z powrotem na rękach, ale to i tak postęp). Na razie czekam na rozwój sytuacji. Mam nadzieje, że rodzina pokocha Fruzie bezwarunkowo i z wzajemnością. Mam też nadzieje, że sunia do której Państwo przyjechali (Złotka)...znajdzie szybciutko swój dom na zawsze. Z jednej strony ciesze się z Fruzi, z drugiej- mam nadzieje, że nikt nie będzie miał za złe, że "podebrałam dom"....nie miałam takiego założenia nigdy...
-
Dzięki dziewczyny za dobre słowa. Szelki faktycznie wypasione:) tak- imie wydaje mi sie, że zostanie, ale jeszcze dopytam za kilka dni. Kori się niesamowicie szybko aklimatyzuje do nowych warunków. A może kiedyś był domowym psem?? tym bardziej smutne to wszystko, gdy myśle o jego przeszłości... Pewnie gdyby nie karren nigdy nie opuściłby Radys....a teraz tak bardzo rozkwitł, wreszcie zaczyna się jego prawdziwa przygoda! spacery, zabawy, wygłaskanie. Zgadzam sie, że młodzi ludzie bardzo się przykładają- wszystko o co Magda czy ja prosiłyśmy zostało zrobione. Teraz przed Korciem jeszcze tylko jeden test- zostawanie samemu w domu. Mam nadzieje, że też zaliczy na szóstke. Wtedy juz w pełni odetchne...
-
Może Hania mogłaby zrobić jeszcze kilka zdjęć Szantuni gdzies w domu ?? Przydałyby się do ogłoszeń. Z tego co widze sunia ma 2 olx- na Wrocław i Warszawe? dorobie jej na Poznań, Gorzów i Zieloną, tylko mam pytanie- czy wszystko w tekstach się zgadza? chyba Szanta własnie nie za dobrze chodzi na smyczy.... :)
-
Wczoraj prosiłam Karren żeby nie płakała ;) a dziś sama siedze i becze, jak stary bóbr :D ZObaczcie jakie dostałam wieści: Dzień dobry. Wczoraj jeszcze Koruś jak byliśmy na spacerze chodził zygzakiem i obwąchiwał wszystko. Dzisiaj rano z nim wyszłam i ze schodami już nie było problemu, czasami ma jeszcze obawy z wejściem ale jak już wejdzie to idzie ;) W nocy przebudziłam się bo usłyszałam jakby pazurami drapał po ścianie, okazało się że spał spokojnie z wywalonymi łapami w górze na plecach ;) Poszliśmy z nim na spacer go wyczesać i kupiliśmy mu szelki. A w domu upodobał sobie fotel na którym ciągle siedzi i śpi na nim nawet teraz ;) Nie jest agresywny ani trochę, nie warczy jak się ręke zbliży do miski. Pies marzenie
-
-
-
-
Aktualizacja: ECHO - nie doczekał...odszedł za Tęczowy Most... :(
-
-
-
-
Dziś rano zastałam takiego maila na swojej skrzynce- w sprawie Fruzi: Dzień dobry. Szukamy właśnie takiego pieska. Nie musi to być szczeniak, nie musi być najpiękniejszy- chodzi nam o charakter. Zależy nam w szczególności na tym, by pies dobrze dogadywał się z córką (6 lat). By był łagodny i ułożony i stał się członkiem naszej rodziny. Nie posiadamy samochodu ani nie dysponujemy dużą gotówką, dlatego będę wdzięczna, jeśli napisze mi Pani, czy będzie możliwe zorganizowanie pomocy w transporcie? Mieszkamy w domu ale podwórko nie jest przystosowane do tego, by pies tam sam biegał, dlatego byłby to piesek domowy. Pozdrawiamy, Eunika, Michał i Lenka. Państwo (jak wyszczpiegowałam) są prawdopodobnie z Trzebnicy (dolnośląskie). Mail brzmi dość miło, ale......Poproszę o kontakt telefoniczny. Co myślicie kochani?? czy mamy kogoś w Trzebnicy z dogo??