-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Kochany Trek. Znowu masz psiaka z chorą łapką...eh...ale tu chyba nie wygląda to groźnie. Pogryzienia łap w zbiorczych kojcach nie dziwią:( :( myśle, że "do wesela" sie zagoi :) Fajnie, że Pani Agnieszka tak o niego dba i wszystko obserwuje. I też super, że będzie wykąpany. Ale kochany czarnuszek. Bardzo jest ładny i taki kochany :) ps. jestem już w domu więc w razie czego podsyłaj filmiki to wstawie :)
-
Wow! Super :)))
-
Ja się jakoś nigdy z właścicieli nie cieszę póki osobiście nie poznam i nie upewnię się że to nie patologia 3 psiaki laza sobie po wsiach w tym sunia z cieczką- czeka mnie ciężka rozmowa o sterylizacji i bezpieczeństwie psów. Tymbardziej ciężka żeby czasem nie wpadło ludziom do łba zabezpieczyć psy na amen np. na lancuchu
-
Szczeniaczek Leos to DIEGO. Już się właściciele zglosili- cała trójka jest z jednego domu. Popołudniu będę się widzieć z wlascicielka Co do szczeniaczkow to w pełni się z Tobą zgodzę. Przydałoby się żeby chociaż ludzi widziały czy czuły, ale póki nie zlokalizujemy krojowki to są tylko zyczenia Jutro będę dzwonić do Pani Ani i umawiać się pewnie na niedziele Trzymajcie mocno kciuki
-
Wstawie jeszcze OPIS TREKA Z RADYS. TREK - siedział w kojcu z dwoma szczęśliwcami: Scottem, który - mimo, że cały spięty i nie chciał podejść do nas - już ma swój dom, oraz Orsonem, który - mimo, że zmarnowany i źle pozujący do zdjęć - też już siedzi na walizkach. Tyle, że Trek ani nie ma ujmującego wyrazu pyska, jak Scott, ani nie jest w typie rasy, jak Orson. A do takich, jak on, szczęście uśmiecha się zdecydowanie mniej chętnie. Jest grzecznym psem i nie sprawiał żadnego kłopotu, kiedy wyprowadzałyśmy go do zdjęć. Co jakiś czas zerkał na osobę, która trzymała smycz, że a nuż..., że może jednak... Ale brakowało mu odwagi, aby wystąpić z jakąś wyraźniejszą propozycją. Dał nam się poznać jako spokojny, bardzo miły pies o nienachalnej urodzie. Tylko czy to mu wystarczy? obawiamy się, że nie. Trek ma ok. 4-5 lat. W schronisku przebywa od listopada 2018r. KOJEC: II - 17 NR: 11987
-
To jest wielkopolska, okolice Opatówka. Dzięki Tianku, możesz popytać czy tu ktoś by się znalazł. Co do ukrywania, to myśle podobnie jak dziewczyny poniżej...sunie potrafia i przenieść młode i konkretnie ukryć..... :( Tysiu kochana, to nie jest śląsk tylko wielkopolska. Tez mysle, żeby skorzystać z pomocy OSP. Postaram się znaleźć jakąs jednostke która tam działa i jesli znajdziemy nore (bo może tak być) to będe musiała ich prosić o pomoc, sama nmam zerowe doświadczenie w takich działaniach a wiem, że OSP własnie chętnie pomaga, więc mam nadzieje, ze tamtejsza jednostka tez będzie chętna... zgadzam się w 100%. Sunie są bardzo sprytne i w większości przypadków świetnie potrafią zabezpieczac młode... musze je znaleźć w ciągu najbliższych max 3 tygodni, bo muszą mieć jakiś kontakt z ludźmi, żeby nie zdziczały....:( Gdybym chociaz wiedziała na początek ile ich jest....ale to już w ogóle ... Tymczasem dzisiaj trafiło do mojego przytuliska takie trio egzotyczne. Sunia z końcówką cieczki, piesek amant i szczenior olbrzym. Razem wędrowały od blisko tygodnia. ....
-
Sunia bardzo dużo czasu spędza teraz na podwórku Pani Ani. Wczoraj nów weszła sama do domu - moim zdaniem ona musiała kiedyś być u kogoś w domu inaczej bałaby sie nawet przekroczyc prog Male mogą mieć teraz ok 2 tygodni, wiec otwierają właśnie oczy. W wieku ok 5 tygodni pieski zaczynają same jeść. Ponoć sunia ma bardzo obfite skutki co niestety sugeruje dla mnie duży miot i coraz większy ból do glowy Gdzie ja te psy ulokuje :((( Porozmawiam Panią Ania by poszła kiedyś za sunia, mam wrażenie że ona chce pokazać gdzie są małe ale tylko tej zaufane osobie
-
Aktualizacja: GRATKA - opuściła schronisko
-
Aktualizacja: AMBER - opuścił schronisko