-
Posts
23493 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Everything posted by kiyoshi
-
Aktualizacja: FOSKA - opuścila schronisko
-
witaj Tolu...TAK. Mam wieści :) własnie jakąs godzine temu wróciłam. Dzień powiem Wam, że niesamowity, chyba nawet nie mogłam sobie wymarzyć lepszego obrotu sprawy. Gdy tylko dojechałam do Pani Ani...patrze a przez furtke wchodzi sunia. Podleciała radośnie do Pani Ani. Nie było nawet czasu na plan: mówie- prosze ją nakarmić i potem biegniemy za nią gdzie pójdzie. Sunia zjadła wielką miche, napiła się, chwile poleżała na słonku i poszła w sumie najpierw z nami. Cały czas trzymając się Pani Ani. Z 10 minut szliśmy przez las, po czym sunia przyspieszyła, potem zaczęła biec, ja szybko puściłam się za nia i tylko zobaczyłam, że wbiegła w tym samym miejscu na posesje tych ludzi gdzie zakładałyśmy że może się oszczenić. Sądziłyśmy wpierw że raczej ma nore w tym kawałku lasu za ich posesją, ale dziś już byłam niemal pewna, że to będzie gdzies na początku tego lasku. Zaczęłysmy tam chodzić...zobaczyłam sterte desek, ale pomyśłałam...nie- tam by nie weszła, jednak przykucłam i usłyszałam tylko "wrrrr"....I BINGO! Pani ANia zaraz przybiegła, zaczęła nawoływać sunie i okazało się, że faktycznie ma nore pod tą stertą! wyszła do Pani Ani, wyglądało jakby sie bardzo ucieszyła, jakby nawet chciała żebyśmy pomogły. Teraz pozostaje zebranie kilku osób żeby rozebrać tą sterte. Mój mąż mówi, że to wygląda jak jakiś budynek/ stodoła, jakby jakiś pseudofundament....nie wiem jak to będzie wyglądać żeby sie dostać do tej nory? jak myślicie po zdjęciach? Trzeba będzie lada dzień to zrobić. Ale najpierw ustalić z właścicielem posesji oczywiście... Druga dobra wiadomość jest taka, że Pani Ania powiedziała, że zostanie domem tymczasowym dla szczeniaków. Trzeba będzie naszykować jakiś kącik w budynku gospodarczym, żeby psiaki Pani Ani za bardzo tam nie właziły... nie wiem też co będzie z sunią, bo Pani Ania widze, że nie wyobraża sobie, zeby sie z nią rozstać.....czuje że chciałaby ją zostawić, ale rozum mówi co innego....eh...wspólczuje jej bo widze, jak jej cięzko Kilka zdjęć: Pod tą stertą drewna jest nora
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
kiyoshi replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Chciałabym zgłosić do zabiegu ROLKE z Radys. Sterylizacja odbedzie się 5.11.2019 w Przychodni Open Vet. Ul. Jana Kantego 14 32-650 Kęty. Koszt zabiegu to ok. 350zł. Tutaj watek Rolci https://www.dogomania.com/forum/topic/350672-nieśmiała-buraska-rolka-z-radys-juz-u-kasiainat-chciałaby-znaleźć-dom-zapraszam-na-wątek/ Bardzo proszę o zielonej światło :) -
Aktualizacja: BEMOL - opuścił schronisko
-
Aktualizacja: MELON - opuścił schronisko
-
Aktualizacja: AXA - opuściła schronisko
-
Aktualizacja: SINTRA - opuściła schronisko
-
Aktualizacja: GROMEK - opuścił schronisko
-
Aktualizacja: ASTRA - opuściła schronisko
-
Aktualizacja: LIPKA - ma dom
-
ja interpretuje ten wpis tak, że Szanta leżała- w legowisku lub obo łóżka- leżała, więc rozumiem, że chciała odpocząc, może pospać a synek podchodził do niej, żeby pogłaskać- czyli- podchodził do leżącego psa, wchodził trochę w jego przestrzeń Nie wiem jaka w tym jest wina psa?? to chyba jakieś wielkie niedouczenie rodziców, którzy powinni od początku nauczyć dziecko, że jak piesek śpi, to się go nie głaszcze. Są psy które to zniosą, ale zdecydowana większośc tego nie znosi, tak samo jak i wkładania rąk do miski. Czy ja źle odczytuje? bo widze, że dziewczyny całkiem inaczej interpretujecie te słowa. Może najlepiej znaleść dla Szanty dom bez małych dzieci i tyle ;)
-
Biedny Reksio. Mam nadzieję że jakos to wszystko zniesie :( I Ty razem z nim mar. gajko. A już wiadomo kiedy byłaby operacja? Wcześniej pewnie będzie miał jakieś badania krwi pewnie? Swoją drogą wiadomo coś w temacie jego wątroby? Wetka Kasi, jeśli dobrze pamiętam, wskazywała że ta wątroba jest jakoś źle rozwinieta
-
HILTON - trochę jak cielak. Pysk przyjazny, mina uśmiechnięta, całość spora. Nie należy jednak zwieść się pozorom: Hilton jest całkiem żwawym psem, wysiedział się już tu trochę i chętnie zrobiłby coś innego, niż tkwienie bez ruchu za kratami. A siedzi rok - to długo jak na psa, który aż wyrywa się do życia. Do ludzi również: nastawiony przyjaźnie, lubi bliski kontakt, merda cały czas zachęcająco ogonem. Jest sporym, dość silnym psem, z czym się trzeba liczyć, nawet jeśli Hilton nie przejawia zapędów przywódczych. Ale przy tym nastawienie do życia ma tak optymistyczne, że powinniście się dogadać, przy odrobienie dobrej woli. Czego życzymy. Hilton ma ok. 4 lat. W schronisku przebywa od października 2018r. KOJEC: XVI - 26 NR: 11838 Link do albumu: https://www.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=1207029916150888&ref=page_internal
-
Aktualizacja: KNEDEL - opuścił schronisko
-
Aktualizacja: BYSTRA - opuściła schronisko