Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. KOCHANI, JEST WAZNA SPRAWA Wczoraj na PsyZradys pojawiła się informacja o wyjeździe Muskata....dotarłam do osób do których pojechał i okazało się, że TO NIE ON WYJECHAŁ...podmieniono im psa- dostały z papierami Muskata sunie, wyższą i bez białej krawatki!! Muskat nadal tam jest!! Skontaktowały się ze mną dziewczyny od zdjęć i ustaliłam, że ZABIORĄ DLA MNIE MUSKATA, GDY BĘDĄ W RADYSACH W CZERWCU ROBIĆ ZDJĘCIA. Więc Muskat zostanie podpięty pod ten watek...mam nadzieje, że zostaniecie proszę, to miał być oficjalnie jego wątek tylko ciągłymi jakimiś przeciwnościami losu wciąz mu się nie udaje...to jego ostatnia szansa. Jak dziewczyny podadzą mi konkretnie kiedy będą jechać do Radys, to zarezerwuje miejsce mam nadzieje u Anecik.
  2. Pieski dostały 100 zł od anna barbara :) DZIEKUJE CAŁYM SERCEM <3 Zastanawiam się...czy nie poczynić jakiś kroków żeby zabrać Muskata? co myślicie... Diunka pewnie znajdzie domek, już robi postępy, jest nieduża...trzeba opłacić jeszcze sterylke, ale...może udałoby się dobrać jeszcze jakieś deklaracje i pomóć temu dla kogo w sumie miał być ten watek...hmmm..tak głośno myśle, trzeba by jeszcze przekalkulowac ;)
  3. Spokojnie. Ta Pani to jakiś przekręt. Coś nie tak tam było, albo ktoś mnie sprawdzał albo coś w tym stylu Spokojnie. Nie pojedzie tam na pewno
  4. Trzeba wierzyc, że będzie dobrze. Całe szczęście że Hania tak szybko zabrała go do weta, to tez daje dobre rokowania.... Wierze bardzo mocno w to cudne maleństwo
  5. Pani Ewunia napisała: "spacer z Tonikiem to czysta przyjemność :)))"
  6. to dobrze, może przebieg choroby będzie łagodny. U nas te 2 szczeniaki to byli bracia a jeden miał łagodny przebieg choroby, drugi baardzo cięzki, byłyśmy pewne że ten drugi nie przeżyje a jednak...oba żyją i wyrosły na ponad 30 kg przytulaki.
  7. Diunka na szczęście robi postępy :) boi się ale już mniej i coraz częściej się zapomina, że powinna się bać :) W piątek Kasia umowi dla niej sterylizacje. I spróbuję zrobić zdjęcia. Diunka była już na pierwszym spacerze w lesie na smyczy :)
  8. Dziewczyny spokojnie! Pamiętajcie żeby pies był tylko na kroplowkach i lekach. Żadnej wody ani jedzenia. To bardzo ważne i wyjdzie z tego zobaczycie. Będzie jeden dzień tragiczny prawdopodobnie ale zaraz po nim będzie powolna poprawa. Tak n a prawdę parwo może przenieść nawet mucha!!! PS my w warunkach przytuliska wyleczylysmy dwa 7 tygodniowe szczeniaki- i Wy dacie rade, wszystko zależy od weta żeby mądrze prowadził i nie za szybko wprowadził pokarm.
  9. Pani Asia zadzwoniła do mnie po wizycie u weta. Szwy wyciągnięte, wszystko ok, wetka zapodała preparat na pchły i kleszcze i niestety kazała pobrać 3 razy pod rząd kupki do badań :( podejrzenie robaków :( Sunia zmieniła imie na NELA :)
  10. Też mi się bardzo podoba to zdjęcie :))) Pani Ewa umówił Tonika do okulisty na przyszły poniedziałek. Bardzo jestem wdzięczna że tak wszystko sprawnie Pani Ewunia organizuje
  11. Rozmawiałam chwile z Panią Ewą. szczęśłiwie antybiotyk działa i Toni juz praktycznie nie kaszle :) również apetyt mu wrócił, je chętnie gotowane mięso z ryżem. Dobrze sobie radzi ze wszystkim, jedynie z jednym psem Olo nie za bardzo się lubią :( z reszta stada dogaduje się, chociaz dom bez innych psów raczej będzie dla niego najlepszy. Jutro Pani Ewunia postara się umówić okuliste, to jedno będzie z głowy. Zostanie druga wizyta u weta na echo serca i (wg potrzeby) rtg i od tej wizyty będzie zalezeć kastracja. Jesli serce jest słabe- nie zaryzykuje. Pójdzie dalej z jajkami ;) trudno. W każdym razie kondycyjnie jest w bardzo dobrej formie. Podskakuje radośnie na widok szelek i smyczy- uwielbia spacery. normalnie chodzi, biega, nie wydaje sie już być chory :) Aha- kilka dni temu Mariola zarejestrowała chip Tonika na mnie....
  12. no...a powiem szczerze, że niewiele brakowało a by domu nie było...byłam tak zniechęcona po tych kikunastu beznadziejnych chętnych na Rudzika...dobrze, że Pani Jola pisała, dopytywała, szczerze odpowiadała :) bo Rudzik z pewnością jest jej przeznaczony :) <3
  13. Dzwoniłąm do Pani Asi od Tinki :) jest zadowolona z suni ogromnie. Wszystko fajnie, bardzo się już zaaklimayzowała, szaleje w ogrodzie z psami siostry pani Asi- Daszką i Rico. Uwielbiają się, biegają tak szybko podobno, że trudno nadązyć. Tinka lubi sobie tez pokopać i poryc troszke w ziemi. W domu ok, śpi ładnie albo w Pani sypialni, albo z synem- jak na zdjęciu niżej, Na spacerki wychodzi jedynie bardzo boi się ulicy i nie przejdzie na druga strone- trzeba ją przenosić. Jutro Pani Asia jedzie z nią do weta na ściągnięcie szwów po sterylce i ogólny przegląd. Są z niej zadowoleni, zwłaszcza że tak dobrze dogadala się z psami siostry, bo też dużo czasu będą razem np. teraz cały wekend Pani Asia będzie mieć trójke bo siostra wyjeżdża.
  14. szczepionka jest na choroby wywoływane wirusami...więc nie ma różnych szczepów bakterii . Parwowiroza to choroba wirusowa....u naszych małych psiaków z przytuliska np. z początku objawy parwo były skąpe...tzn. pieski były osowiałe i nie chciały jeść, właściwie gdybym się nie uparła, to do rana mogły juz nie zyć...podane na czas leki plus absolutna głodówka- ratują życie w tej chorobie. Poszczepienne parwo występuje, zawsze jest jakieś minimalne ryzyko...nawet kojarze jednego pieska z dogo sprzed lat który miał własnie poszczepienne parwo... Powiem szczerze, że te wyniki krwi były złe, ale czy na tyle by faktycznie wstrzymac szczepienia, nie wiem czy inny wet by wstrzymał......wet Hani współpracuje z nią od lat przecież, wiele piesków wyleczył, uratował...sądze, że po prostu czasem nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć :( niestety.... nikt nie miał złych intencji ...czasem los decyduje... Trzymajcie się dziewczyny
  15. KOruś bardzo dziękuje Mgdzie (siostrze karren) za comiesięczną wpłate 20 zł na jego utrzymanie <3 <3 Karren natomiast dziękujemy za pyszna karme <3
  16. Diunka dostała 50 zł od Kasi z fb :) DZIĘKUJE <3 Wieczorkiem na pewno skontaktuje sę z domem Tinki, jestem bardzo ciekawa jak ona sobie radzi...Pasowałoby tez skontaktować się z Kasią i dowiedzieć czy DIunka robi jakies postępy...na dniach zadzwonie
  17. Na koncie Tonika 20 zł od Iwona K. DZIEKUJE <3 Z tą Panią z NIemiec dziwna historia...napisałam do niej sama po angielsku, pośrednicząca dziewczyna poinformowała o tym...Pani ani nie odpisała mi, ani nawet tych wiadomości nie odczytała... Myśle, że to jakaś zawracajpupa..... Jutro musze zadzwonić do Pani Ewy zapytać jak Toni.
  18. dziś przybywam ze zdjęciami Meliski :) :) tez ponad rok od adopcji <3
×
×
  • Create New...