Jump to content
Dogomania

natalia.aleksandrov

Members
  • Posts

    1405
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by natalia.aleksandrov

  1. ech, kasy nie ma, moje biedy mnie 'wydoily'... ale podnoszę!
  2. Myślcie, myślcie, bo już dziś wieczorem psiak musi opuścić moją posesję. Jest łagodny i spolegliwy, toleruje inne psy, nie wykazuje żadnej agresji, lubi się miziać :)
  3. [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/6331/sam2563.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/5816/sam2564oh.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/4970/sam2565v.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/3298/sam2567j.jpg[/IMG]
  4. 08.07.2012r. w Zalesewie niedaleko Poznania znaleziono psa. Jest to dorosły owczarek niemiecki z GNIJĄCĄ RANĄ niewiadomego pochodzenia. Śmiem jednak stwierdzić, że jest zbyt idealnie okrągła na przypadkową ranę... Rana jest parodniowa, za stara na zszycie, ale bardzo się babrze - śmierdzi i gnije. Na szczęście jeszcze nie zalęgły się larwy. Ściągnęliśmy (w niedzielę wieczorem!!!) naszego cudownego weterynarza - [URL]http://www.facebook.com/pages/Mobivet/268766436549285[/URL] i piesek dostał kroplówkę z antybiotykiem oraz lek przeciwbólowy. Weterynarz zalecił przemywanie rany woda utlenioną, smarowanie maścią arnikową oraz zasypywanie Alantanem. Do tego pies trzęsie głową - smarujemy mu uszy dwoma specyfikami. Pies dostał robocze imię Bekon i jest u mnie na podwórku - nie mogę go zabrać do domu, bo mam już 5 tymczasów, nie mam też budy, kojca ani żadnego garażu - pies jest przywiązany na długiej lince na ogrodzie. Potrzebujemy DT lub hoteliku oraz wsparcia finansowego - Bekon nie może u nas zostać, bo nie mamy na to warunków, przy obecnej pogodzie i duchocie rana będzie się strasznie długo goić. POMÓŻCIE!!! Dane do konta na PW (pies nie jest pod opieką żadnej fundacji, może któraś się nim zainteresuje?) ROZLICZENIE: 150zł (weterynarz) 30zł (karma) ----------- 180zł [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/6969/sam2557.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/644/sam2558.jpg[/IMG] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/5489/sam2559s.jpg[/IMG]
  5. Mrunio? xxxx52 - Mrunio ma założoną przez organizację, w której działam sprawę o znęcanie się nad zwierzętami. Chcieli wywieźć chorą sukę z dwutygodniowymi szczeniakami do Niemiec, dopuścili do rozmnożenia suki i prawie ją zabili przez nieleczenie. Sunia jest w typie rasy. Uważasz, że to jest ok?
  6. Chociaż ją się udało uratować... Bardzo to krzepiące i daje więcej siły, by dalej działać! Głaski dla Beti :loveu:
  7. PIĘKNY! Na pewno szybko znajdzie domek...
  8. Faktycznie, zero odgłosów - ani ona, ani siostra... Corsiaczka szczekała - jak już zbieraliśmy się do odjazdu z któregoś postoju i Kora była w aucie, to oszczekała jakiegoś psiaka, który siedział na dworze ;) Pan nic nie mówił - ale on to w ogóle mnie przerażał, chcąć Beti obciąć guzka... Nożycami ogrodowymi... Bo tak brzydko to wygląda... Podróż była długa, męcząca, trudna i bolesna - wiadomo - kilometry, ciepły dzień, aż chce się iść na jezioro, a nie siedzieć w aucie, ja chora na amen... Ale najgorsze było to, że sunia nie doczekała lepszych chwil z lepszym właścicielem... :(
  9. Ukraiński i rosyjski oferujemy - języki narodowe, znane perfekt. oj, Juli, Juli, zapomniałaś o nas ;p
  10. Dwie buldożki zostały zabrane przeze mnie po drodze do Maci po Korę. Jedna sunia brzydko charczała, gdy ją zabieraliśmy. Po parunastu minutach jazdy zaczęła wydawać niepokojące odgłosy, więc zrobiliśmy postój. Sunia wyglądała bardzo źle, nie chciała pić wody (Kora i Beti, tj. druga buldożka, piły i były w dobrym stanie). Postanowiliśmy podjechać do weterynarza, bo było to dość niepokojące. Jakieś dwadzieścia minut później zrobiliśmy drugi postój - z sunią było dużo gorzej. Toczyła pianę z pyska, język jej zsiniał, wciąż odmawiała wody. Polewaliśmy ją wodą i poiliśmy na siłę - żadnych efektów, dusiła się i charczała. Jechaliśmy najszybciej, jak mogliśmy... Ale 10 km od lecznicy warknęła dwa razy i umarła... Nie cierpiała - do ostatnich chwil miała uśmiech na pysku i machała ogonem, gdy do niej mówiliśmy... :( Okazało się, że ona i Beti (jej siostra, która przebywa teraz w Szczecinie w DT) miały wrodzoną wadę serca. Dziewczynka nie miała szans - 9lat, tak długo nieleczona wada... Nie dała rady... Weterynarz zapewnił nas, że nawet gdybyśmy zdążyli dojechać, nie mógłby nic zrobić. Musielibyśmy wiedzieć o wadzie i podać jej w tak upalny dzień lek przeciwko obrzękowi płuc na parę godzin przed podróżą, co mogłoby pomóc tylko doraźnie - powinna być leczona o wiele, wiele wcześniej... Beti również może niebawem coś takiego spotkać - weterynarz w Szczecinie stwierdził u niej szmery w sercu. Dobrze, że chociaż ona i Kora zaznają ciepłego, wspaniałego domku... Bulince (tak ma na imię zmarła sunia) nie było to dane... Tak mi przykro, że nie dało się nic zrobić :( Śpij, malutka [*] Powiem szczerze - dawno tak wyeksploatowanych suk nie widziałam. I mam nadzieję, że więcej nie zobaczę...
  11. Jaka piękna, biedna sunia... DObrze, że wszystko się ułożyło i damy radę pojechać :)
  12. Witam wszystkich. Transport Swarzędz-Leszno-Bialogard to 400zł - bo kilometrów dużo, to zwiększa koszty. Ja na pieniądze czekać za bardzo nie mogę, mam samochód na rezerwie i jak stanę w drodze powrotnej to będzie bardzo wesoło... ale nie dla mnie :D 321zł to nie tak źle, może się jakoś dogadamy, że dziewczyny wyłożą w gotówce (jesli mają) i wezmą sobie, jak dojdą pieniążki, zwrot? Bo ja mając 5 psów, 3 koty i chomika - nie mam z czego wykładać. No zwyczajnie nie mam, chociaż chciałabym się do każdego psiaka dołożyć i serce mi pęka. Zróbmy wszystko, żeby sunia wyjechała z tej pseudohodowli!!! Może ktoś jest z Poznania, z Leszna, ze Swarzędza i gotówkowo się dołoży? Musimy dać radę!
  13. piękne! oby szybko znalazły domki...
  14. Mój samochód pali więcej, ale dołożymy się chociaż tyle. Pali około 9litrów, mam mini coopera/opcjonalnie - skoda fabia z kratką, zobaczymy jak sunia się zmiesci. Mogę podpisać umowę, w sensie, być osobą, która weźmie na siebie te prawne kwestie. Jest to do dogadania. Koszt jest duży, ale i odległość dość spora... Gdziekolwiek indziej piesek by miał trafić - przewieziemy, pomożemy. Tyle ode mnie. Żałuję, że nie mogę dac jej DT, ale mam szczeniory aktualnie i brak miejsca w związku z tym ;/ Gadałam z Anią przez telefon, jakby co :) Można też do mnie dzwonić - 602557035.
  15. Ej, dziewczyny! Wszystko fajnie, ja chętnie pojadę - ALE. Jeśli pies jest w Lesznie, to będzie to więcej kilometrów - my ze Swarzędza mamy kawałek... w jedną stronę ze Swarzędza przez Leszno do Białogardu to jest 304km W JEDNĄ STRONĘ. Wujek google maps mi pokazuje, ze to jest sredni koszt paliwa 235zl... w jedna strone. Ze Swarzędza wychodzi mniej, 237km w jedną stronę i średni koszt zużycia paliwa to 147zł. Zahaczenie o Szczecin generuje dodatkowe koszty - ja naprawdę oferuję swój czas i samochód, ale koszty są duże, a nie mogę się nic dołożyć - moje tymczasy pochłaniają całą naszą kasę... :( Więc przemyślcie gdzie mamy jechać, skąd i tak dalej - bo pojedziemy. Ale pieniądze muszą być z góry, bo ja już nawet nie mam z czego wykładać... Chociaż chciałabym, bo serce mi się kraje, jak patrzę na tak wyeksploatowaną sunieczkę...
  16. Boże, ty widzisz i nie grzmisz... Przykro patrzeć na takie bestialstwo... :/
  17. Jestem pewna, że rozważając eutanazję, dziewczyny wzięły pod uwagę różne czynniki i konsultowały to z weterynarzem. Jeśli nie ma chętnych, a pies się męczy - co to za życie, w bólu i cierpieniu? Oczywiście to nie znaczy, że jestem mordercą psów, bo zaraz pewnie i takie głosy się podniosą. Po prostu - sytuacja zwierząt bezdomnych jest, krótko mówiąc, do dupy i czasami trzeba podejmowac takie bolesne i niesprawiedliwe decyzje, z którymi później musimy żyć. Oby się znalazł jakiś DT dla niego... Jestem zapsiona po uszy, żałuję - wzięłabym... :(
  18. Oby byli nadal chętni! W transporcie Homerka (jakby co) możemy pomóc, tak samo z sunią CC :)
  19. Oby pieniążki się uskładały - może ktoś potrzebuje transportu po drodze na przykład i się dołoży?
  20. Odzywam sie tutaj, bo nie wiem kiedy pw zostanie odebrane. Chętnie przetransportujemy psicę za zwrot kosztów paliwa - jest to dla nas 150zł w jedną stronę, więc wyjdzie dość sporo, ale można zorganizować transport dla większej liczby psów/kotów/świnek morskich czy innych stworów i wtedy załatwilibyśmy większe auto, niż osobowe. 602557035 - można dzwonić i dogadywać szczegóły.
  21. Furminator jest boski. Kupiliśmy na Allegro taki za 2-3 dychy, czeszemy i psy, i koty - zadne nie linieje. A wyczesac mozna tyle klakow, ze sweterek by z tego mozna wydziergac :D
  22. Jak pięknie... Strasznie się cieszę, że Julek trafił do takiego domku <3
×
×
  • Create New...