Jump to content
Dogomania

ang

Members
  • Posts

    5016
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ang

  1. wiecie co... to ja już nic nie rozumiem, ja nie zauważyłam nic z uchem. Blizn zresztą też. No cóż, nie najlepiej to o mnie świadczy, co najwyżej troszkę usprawiedliwia mnie fakt, że nie znam się na psach, bo po prostu nie mam psa... Wetka go oglądała, ale skupiła się tylko na oskrzelach. Z psiną mojego ojca się bawił, tzn, właściwie to ganiał za nią albo z nią po podwórku i generalnie trzymali się razem, więc jakichś wyrafinowanych zabaw nie było:)
  2. No właśnie u mnie też miał takie plebejskie zwyczaje :)
  3. A ja przeglądnęłam właśnie gazetkę z Reala i cóż widzę na trzeciej stronie? trufle... śpij dobrze mały - to pierwsza noc w nowym domku:)
  4. To prawda, Trufelek jest cudny, mądry w swoim oddaniu i bardzo ufny...można się do niego błyskawicznie przywiązać, ja jestem najlepszym przykładem - byłam z nim 5 dni i to z przerwami i dziś mam "zaryczany" wieczór
  5. no i jak mały? pewnie śpi smacznie :)
  6. kurde, on pewnie wie że go zostawiłam i myśli, że go nie chciałam:-( chyba przestanę wchodzić na dogo, bo się zapłaczę... no dobra, muszę wziąć się w garść i przestać bredzić:) bo normalnie jak dziecko się zachowuję
  7. nie było mnie chwilę:) Dziękuję Wam wszystkim za to, że pomogliście Truflowemu, nic więcej poza zwykłym "dziękuję" nie przychodzi mi do głowy... mam nadzieję, że będę miała kiedyś okazję Wam się odwdzięczyć... to prawda, że konus jest ładniejszy niż na fotach:) myślę, że będzie u Was dziewczyny szczęśliwy czekam na wieści, co będzie potrzebne, ja kupuję w krakvecie lub zooplus, mogę złożyć tam zamówienie albo przesłać Wam kasę, tylko wyczajcie młodego, co mu podejdzie ;) za tydzień będę mogła wysłać przelew, bo chwilowo konto wyczyszczone:) o rany, patrzę na fotki, jaki smutas....
  8. a śmij się, śmij, ja tu płaczę i nikt mnie nie rozumie, bu....
  9. jest mi strasznie przykro, że nie mogłam się nim zaopiekować...choć tłumaczę sobie, że pies nie może przecież być całe dnie sam w domu i to w dodatku w mieszkaniu, no i nasz kocur... mam nadzieję, że mi wybaczy i że zrozumie...zachowywał się wobec mnie całkiem inaczej niż wobec innych osób, które spotykał w ostatnich dniach, a jak się z nim żegnałam, to się położył tak grzecznie na betonie na parkingu i dał się głaskać, choć normalnie ma adhd, no i złapał w zęby dół mojego płaszcza, jakby chciał powiedzieć - nie idź jeszcze, bo nigdy się już nie zobaczymy...
  10. widziałam Yzmę na youtube (z sygnatury) - wszyscy w domu się śmiali...niezła agentka
  11. do mnie p.Magda dzwoniła pół godziny temu, że mały w krk i odebrany:) pewnie jeszcze nie dotarł do domku?
  12. no ja dopiero dotarlam, wyjechali ode mnie o 16.30, zaraz zadzwonie do p.Magdy dzwoniłam, zatrzymali się na jedzonko, mały zwymiotował, kurczę, a nie dostał jedzenia przed drogą...poza tym zachowałam się jak ostatni debil, bo zamiast zaprosić ich na kawę czy coś do jedzenia, to ja przeżywalam tylko rozstanie z psiakiem, bo dla mnie to nowa sytuacja była i bardzo stresująca...ale p. Magda obiecała że mnie jeszcze odwiedzi (ma psiowe "interesy" koło Małogoszcza:) więc się zrehabilituję
  13. No to się później dogadamy, nie chciałabym, żebyście ponosiły dodatkowe koszty po prostu:) A karmę mu dawać na drogę? Szczerze to mam tylko marketową, bo taką jadł na przemian z mięskiem. To ja spadam za chwilkę, jadę Trufla pakować ;)
  14. A co do smyczy, to wczoraj jak go prowadziłam na trzeci zastrzyk, to już mu szło zdecydowanie lepiej niż za pierwszym razem. Że tak powiem w procentach (jak moja mama) - 50% już opanowane:) Mały ma niestety tylko obróżkę, smycz (skórzaną, bo tylko taka w sklepie była) i miskę :( nie miałam możliwości podjechać do Kielc, żeby kupić legowisko i szelek też się u mnie w sklepie nie uświadczy, ale jak podeślecie nr konta to wyślę kasę na te rzeczy albo kupię po konsultacji z Wami na allegro i adres podam do przesyłki Wasz. To już chyba do ustalenia między nami, albo tu albo na pw. Macie jakieś wspólne konto dwuosobowe na dogo? bo tak nie do końca wiem o co kaman, a nick też niewiele wyjaśnia:)
  15. Dzwoniłam do p. Magdy, będzie u mnie przed 16tą. Trufel zdecydowanie ożywiony i już inny psiak niż w czasie choroby:) W nocy śpi u nas, a w dzień ze względu na kota (kontakt bezpośredni grozi natychmiastowym rozczłonkowaniem kota:) i na to, że byłby sam w domu jest u mojego ojca. No i jeszcze ze względu na to, ze on zdecydowanie woli przebywać w chłodzie. U mnie w domu jest gorąco i widzę, że psiak się męczy, szuka też najchłodniejszego miejsca, kładzie się na płytkach rezygnując z tymczasowego legowiska. Lekarka powiedziała, że był trzymany na dworze zapewne. Może moje spostrzeżenia są nietrafne, ale on zdecydowanie się ozywia na dworze, szaleje, biega...a w domu jest jakiś taki śnięty :) na ten moment jest podobno zupełnie zdrowy. Ma założoną książeczkę, gdzie jest wpisane leczenie. Lekarka prosiła, żeby zwrócić na niego uwagę na początku - że raz - stres związany z nowym miejscem, a dwa - że będzie miał po antybiotyku upośledzoną odporność przez jakiś czas i że w ziązku z tym wszystkim trzeba go obserwować trochę bardziej na początku - ale to piszę pro forma, bo wiem, że się jego nowi opiekunowie na tym świetnie znają:)
  16. Oby tylko - odpukać - p. Magda jechała jutro, na razie nie dzwoniła do mnie, ale pewnie zadzwoni jutro, ja nie chcę jej nękać telefonami
  17. [quote name='Rudzia-Bianca'][B]Zapraszam na bazarek z którego połowa dochodu przeznaczona będzie na Trufla :) [/B] [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/218647-PSI-ALBUM-kartki-%C5%9Bwi%C4%85teczne-zak%C5%82adki-m%C4%99skie-itp-dla-Trufla-i-Albinki-do-05.12?p=18105027#post18105027"][COLOR=red]HANDMADE -[/COLOR][/URL][URL="http://www.dogomania.pl/threads/218647-PSI-ALBUM-kartki-%C5%9Bwi%C4%85teczne-zak%C5%82adki-m%C4%99skie-itp-dla-Trufla-i-Albinki-do-05.12?p=18105027#post18105027"][COLOR=red]PSI ALBUM, MĘSKIE ZAKŁADKI, BILECIKI DO PREZENTÓW - [/COLOR][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/218647-PSI-ALBUM-kartki-%C5%9Bwi%C4%85teczne-zak%C5%82adki-m%C4%99skie-itp-dla-Trufla-i-Albinki-do-05.12?p=18105027#post18105027"][COLOR=red]ZAPRASZAMY WYSTARCZY KLIKNĄĆ [/COLOR] [/URL][/B] wiecie co robić ;) hopać, reklamować, nosić ze sobną link gdzie się da a jak coś się podoba kupować ;)[/QUOTE] o jeju!!! Gosiu, dzięki wielkie !!!! już wpisuję w sygnaturkę i patrzę co na bazarku :)
  18. [quote name='wojtuś']A to pięknie się zapowiada, najpierw oberwie a potem.. już będzie miłość :D [B]Ang[/B] podałem Twój tel. Pani Madzi:) Będzie sie kontaktować i umawiać - w czwartek podjedzie po Trufla. wyjazd na razie pewny - będzie do nas dzwonić - syn zostaje do opieki nad 13 letnią sunią po operacji.[/QUOTE] no to super! dzięki wielkie
  19. [quote name='Rudzia-Bianca']Truflątko wybrzydza, a to ci maluch . To dobrze że zdrowieje :) Ang a do innych psów jak się zachowuje, bo dziewczyny mają swoje towarzycho .[/QUOTE] A bardzo przyjaźnie. Z podwórkową psiną mojego ojca od razu sztama była.
  20. [quote name='dziki.nomada']Myślę, że mały się szybko wyleczy - zobaczymy, jak po ostatnim zastrzyku w środę, ale wydaje mi się, że jakiś super hiper specjalista wet nie będzie potrzebny, a gdyby się okazało, że ten z Gdowa nie daje rady, wtedy będziemy się martwić. Ang, jakbyś mogła dowiedzieć się na wizycie w środę jak najwięcej odnośnie dalszego leczenia, to byłoby super, bo myślę, że trzeba kontynuować to, co zostało już zaczęte. Co mały teraz dostaje do jedzenia?[/QUOTE] Cześć:) Truflo dostał wczoraj antybiotyk, lekarka powiedziała, że nie ma już zmian osłuchowych i że węzły już nie są powiększone (temperatury nie ma, ale przy pierwszej wizycie też nie miał). Powiedziała, że w środę ostatni zastrzyk i koniec leczenia. W środę zapytam jaki to antybiotyk, bo szczerze mówiąc nie wiem no i dopytam, czy w jej ocenie trzeba jeszcze go kontrolować. Szczylek za chiny ludowe nie chce suchej karmy, teraz je puszki, takie konserwy, średniej jakości bo u nas nie ma dobrych karm. Wczoraj ugotowałam mu ryżanki, ale pogardził, co mnie podłamało, bo mokre mógłby jeść bez przerwy, widocznie poza moją ryżanką... natomiast ojciec mu dał skrzydełka z kurczaka to wcinał podobno... na smyczy chodzi słabo, zapiera się okrutnie. Poza tym w domu mam sodomę, bo jest baaardzo cięty na koty, absolutnie nie polecam dla niego kociego towarzystwa. Natomiast w stosunku do człowieka grzeczny - taka przylepa.
  21. [quote name='wojtuś']Tereniu dzięki za odwiedziny:) Szczeniak Trufel jest w Małogoszczy, to niedaleko Chęcin i przed Kielcami, na razie na 90 % będzie transport w czwartek, p.Magda wracając z Kielc do Krakowa zabierze szczeniaka. Będę prosił Asior o kontakt do p.Magdy, umówimy się w Krakowie, i będę też prosił p.Magdę by w drodze powrotnej zboczyła do Małogoszczy po Trufla- ang będzie czekała po 15.00 do oporu na transport p.Magdy:) Mówiliśmy z ang i Andzią, o podrzuceniu szczeniaka do Kielc, Andzia by go "przechowała", jednak ang nie ma autka, zobaczymy ......[/QUOTE] niestety z samochodem jest bryndza teraz, ja będę chciała oddać p. Magdzie za te dodatkowe km... dziś idę po małego, żeby mu lekarka dała kolejny zastrzyk. Jak dzwoniłam do ojca teraz, to mi powiedział, że pies jest na dworze, bo jak był wypuszczany na siku to nie robił, tylko dopiero po powrocie, w domu. Szkoda słów. Tak więc po zastrzyku zabiorę go dziś do siebie do domu, trudno, będzie siedział sam jutro od 7 do 19, może uda mi się znaleźć kogoś ,kto zajrzy do niego, ale wątpię. Ale chyba lepsze to niż siedzenie na dworze. Mnie sikanie nie przeszkadza.
  22. vega17 napisała, ze i tak nie jechali wczoraj
  23. [quote name='dziki.nomada']Czyli nie ma informacji odnośnie tej wizyty, na którą ktoś miał jechać? Szkoda małego trzymać kolejne dni w niepewnych warunkach... Około 100 km, hmmm... My kompletnie nie mamy pomysłu na załatwienie transportu.[/QUOTE] odezwałam się do vega17 - oni mogą tylko w niedzielę, napisała że nikt do niej nie pisał w tej sprawie wczoraj, cholera, szkoda że dogo zdechło... ale w sumie nie napisała mi czy dziś ktoś jechał czy nie
×
×
  • Create New...