-
Posts
5016 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ang
-
Gosiu, a co to za bazarek będzie z rzeczy od Twojej Przyjaciółki?
-
kurczę, jakie słodkie psiny:) a mrozy teraz okrutne, ja cały czas myślę o zwierzakach, które marzną
-
Ziutka przepraszam [']. Emiś dziękuję bardzo. Został nam dług
ang replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja w lutym wpłacę moją deklarację. tak samo jak do tej pory...:-( -
Strach ma wielkie oczy, pinczerek potrzebuje pomocy...Już w cudownym DS
ang replied to malvaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kinia1984'] ang a wpłaciłaś na konto fundacji? jesli tak to jutro zapytam czy juz jest[/QUOTE] przypominam się... rozumiem, że w natłoku wpłat moja nie ma większego znaczenia, ale chciałabym wiedzieć czy dotarła i na co zostanie przeznaczona -
to umówmy się tak, że powiecie tydzień wcześniej o karmie, co by był czas zamówić i żeby przyszło bez takiej nerwówki jak poprzednio (cholerny krakvet:mad:), ok? a co do Waszej decyzji - jakakolwiek będzie, taką przyjmiemy:) nikt z nas nie liczył chyba, że Wasz dom będzie domem stałym dla Trufla, gdyby tak się stało, byłoby wspaniale, ale to Wasza decyzja i domyślam się, że nie tylko o sympatię i przywiązanie do Trufla chodzi, bo gdyby to było tak proste, to młody w ogóle i ode mnie by się nie wyprowadzał ;)
-
to ja zacznę - na razie 30 zł stałej, doraźnie też dodatkowo jak coś będzie trzeba na cito i też mogę jakiś bazarek wyskrobać:) zobaczymy jak się sytuacja będzie rozwijać, ale możesz na mnie liczyć :)
-
to jak ktoś wie, to niech powie co będzie i w jakiej kolejności :) z malutką?
-
no to Rudzia daj znać, czego od nas oczekujesz:loveu: deklaracje zbieramy?
-
właśnie mnie też serce boli przez te mrozy, myślę wtedy jeszcze intensywniej o wszystkich bezpańskich zwierzach, że marzną, że śpią na śniegu, że niektóre zamarzają...aż się płakać chce; a przecież nie pomożemy wszystkim, myślę też czasem jakie to cholernie niesprawiedliwe, że są takie sytuacje, że mogę choć spróbować pomóc (jak z Truflem), a czasem znów tak, że widzę jakąś bidę jadąc z kimś samochodem i nie zatrzymam się, nic nie zrobię, bo nie mam możliwości i wtedy jest mi strasznie źle, bo czym się różni jeden psiak od drugiego? jeden dostanie szansę a drugi umrze głodny gdzieś w śniegu...ja pier***, co to za świat?????? sorry Rudzia za te moje wynurzenia...:oops:
-
nie no, zdjęcia cudne!!! :) a propos pierwszej fotki - przychodzi mi do głowy tylko jedno określenie - mały bandyta (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu, ja mam słabość do małych bandziorków:loveu: )
-
Strach ma wielkie oczy, pinczerek potrzebuje pomocy...Już w cudownym DS
ang replied to malvaaa's topic in Już w nowym domu
tak, na to z bazarku z imieniem:) myślałam, że macie na bieżąco podgląd, nie ma pośpiechu w takim razie :) -
Strach ma wielkie oczy, pinczerek potrzebuje pomocy...Już w cudownym DS
ang replied to malvaaa's topic in Już w nowym domu
czy ktoś mógłby potwierdzić, czy moja wpłata dotarła? pytałam na bazarku z imieniem, ale tam głucha cisza... -
Kinga, a jak sytuacja z karmą? bo pewnie już nie ma, a nic nie mówicie:) zamawiać?
-
Zabiedzona mama i jej 9 dzieci, woj swietokrzyskie-pozostała mała sunia!
ang replied to Ancyk's topic in Już w nowym domu
aaaa...i w lutym ( koło 10-14 tego) mój TZ będzie jechał do Radomia, też słuzbowo, ale tam to pewnie nie ma potrzeby wyjazdu:) no tak piszę, w razie jakby co:) a w ogóle Zuzka gdybym miała do zaoferowania jakiś transport gdzieś (to tak na przyszłość) to gdzie najlepiej pisać o tym? na którym wątku? czy od razu do Ciebie? :) -
Ziutka przepraszam [']. Emiś dziękuję bardzo. Został nam dług
ang replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja z nią nie byłam, widziałam i widzę tylko fotki, a na fotkach jest szczęśliwy psiak, cierpienia i bólu nie widać, tylko radość życia, pewnie dlatego trudno mi to wszystko przyjąć....taką ją zapamiętam - szczęśliwy, kudłaty pyszczek... dzięki Anja za zrozumienie:) -
Ziutka przepraszam [']. Emiś dziękuję bardzo. Został nam dług
ang replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie jak patrzę na jej zdjęcia, to nie mogę o tym myśleć racjonalnie. Cały czas mi się wydaje, że ona mogła jeszcze żyć. Że chciała żyć. Znów siedzę i ryczę. Naprawdę to było konieczne? To na pewno było tak, że cierpienie było większe niż wola życia? Bardzo mi się trudno z tym pogodzić. Wiem, że jej nie znałam ani nawet nigdy nie widziałam i dlatego to co piszę, to dla wielu abstrakcja, ale nic nie poradzę...Dopytuję nie ze złośliwości, nie odbierajcie tego źle, po prostu próbuję chyba samą siebie przekonać, że tak było dla niej najlepiej... -
Zabiedzona mama i jej 9 dzieci, woj swietokrzyskie-pozostała mała sunia!
ang replied to Ancyk's topic in Już w nowym domu
Zuzka, to może być też mały psiak, chodzi o to, żeby był w transporterku, a też miejsca nie będzie dużo w aucie. Wyjazd koło 8 rano (normalnie to by wyjechał o 8, ale jakby musiał np. się zatrzymać i oddać zwierza :) po drodze czy już w krk no to siłą rzeczy musi jechać trochę wcześniej (w krk ma spotkanie umówione i musi być na czas). Co do podwózki do Małogoszcza - może być w poniedz rano albo też i w weekend - jakby to był kot (bo jak pies to juz mam doświadczenie że byłaby z moim kocurem wojna nocna, a ja w bloku mieszkam a sąsiedzi małe dzieci mają itd...) - to się w weekend kociakiem zajmiemy. Może też tak być że zabierze "przesyłkę" np po drodze - jakby trzeba było np. z Jedrzejowa. Jakbyś chciała mój tel to daj znać, ale ja na dogo często i w róznych porach:) -
wyciągnijcie tę bidę ze schronu, ja też będę się deklarować - nie wiem ile i na jak długo (bo mi się sytuacja wyjaśnia na dniach), ale na pewno pomogę
-
Zabiedzona mama i jej 9 dzieci, woj swietokrzyskie-pozostała mała sunia!
ang replied to Ancyk's topic in Już w nowym domu
no to faktycznie lipa... my dysponujemy w tej chwili tylko autem służbowym męża, a nim nie za bardzo może jeździć w weekend (gps ma), bo w innej sytuacji moglibyśmy do Ciebie podjechać po kociaka -
Gosiu, finansowego wsparcia na ten moment nie potrzebujesz? tzn. nie tyle o Ciebie chodzi co o Twoich milusińskich :diabloti: oj, wybacz mi te moje małe złośliwości, ale ja Cię tak lubię :loveu:
-
heh, Gutosław wyczaił, że swoje fochy to może Gosi pokazywać, a w "koszarach" trzeba grzecznie :evil_lol: Gosiu, zrewiduj swoje poglądy na wychowanie psów, bo coś widzę, że poważania większego nie masz Słoneczko :eviltong:
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
ang replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Kochani, jakbyście mieli jakiegoś kociastego do wyeksmitowania do Krakowa, to mój mąż jedzie w poniedziałek - niestety rano i niestety z Małogoszcza (jedzie sam, więc małe cuś może zabrać i zakratowane:) ). Ale może komuś podpasuje:) -
Gosiu, Ty chyba w dobrym nastroju, co? tak wywnioskowałam z "lekkiego pióra" Twojej opowieści:) a co do mnie i Miriam - dziękować, dziękować:) ja mam zatoki jak zawsze albowiem z łbem chodzę gołym w zimie :diabloti: ale już mi przechodzi, a młoda na szczęście nie miała tego o co ją podejrzewali, w przeciwnym razie już byłaby po operacji, cóż - życie...
-
Zabiedzona mama i jej 9 dzieci, woj swietokrzyskie-pozostała mała sunia!
ang replied to Ancyk's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2']To 30km od Kielc i równiutko 60km od Ginn...Jak nic innego się nie znajdzie do weekendu a państwo kici nie będą w pracy w poniedziałek rano to może coś pomyślimy?:-) A jaka godzina w pon:bliżej 5rano czy bliżej 9?;-)[/QUOTE] przed 8.00 wyjeżdża, a skąd kociak do odebrania? -
Zabiedzona mama i jej 9 dzieci, woj swietokrzyskie-pozostała mała sunia!
ang replied to Ancyk's topic in Już w nowym domu
Kochani, mój mąż jedzie w poniedziałek z Małogoszcza do Krakowa, ale rano niestety. Jedzie sam, więc w grę wchodzi kociak, w jakimś transporterku. Jeśli ktoś chce skorzystać - pisać!!!! :)