-
Posts
767 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elinaa
-
Cudna sunia - mix szetlanda - Sonia już w ds :)
elinaa replied to elinaa's topic in Już w nowym domu
Sonia już w pełni się zaaklimatyzowała w nowym domku. Jest kochaną sunią i właściciele są nią zachwyceni.Już rana na mordce się zagoiła,zakończone są wszystkie szczepienia i wszczepiony czip.Została jeszcze sterylka. I kilka zdjęć Soni : [IMG]http://i41.tinypic.com/snp0lj.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/258nx4h.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/11ccunn.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/rh37sh.jpg[/IMG] Piękna jest :) . -
Lunka szaleje :) . Wczoraj została sama z Łatkiem w domu na dwie godziny.Jak wychodziłam piszczała,kilka razy skoczyła na drzwi.Sąsiad mówił,że od czasu do czasu popiskiwała.W domu nic nie zniszczyła. Łatek się zmienia wobec niej,nie jest już taki ustępliwy i czasami na nią warknie.Zwykle chodzi o kość.Mają ich kilka,a zwykle chcą akurat tą samą.I Łatek szczeka na mnie,kiedy głaszczę Lunę. Luna wczoraj bawiła się piłką,pierwszy raz sama.Zawsze ją tylko gryzła.Wczoraj piłka wypadła jej z pomiędzy łapek i pokulała się po podłodze.Luna podeszła do niej i wymknęła się jej piłka z pyszczka.Znów podeszła i sama popchała ją nosem.Potem już tak specjalnie robiła i ganiała za nią.
-
:) i ta miłość jest wzajemna....
-
[quote name='holmina'] a ciągnąć na smyczy pewnie będzie ,ja jak szłam z 3 na smyczy to suczka zawsze ciągnęłą chciała prowadzić i przewodzić stadu,,,czyli pozostałym psom i mnie....trudne to było ,w końcu nauczyła się chodzic bez smyczy i wtedy już było ok,,,,[/QUOTE] Z trzema psami ,ojej....Ale to dziwne,że u suczki takie zachowanie.I przyznam,że Luna częściej jest bez smyczy.Wtedy Łatek znów ciągnie.Luna przychodzi na zawołanie,nie szczeka na ludzi,nie podchodzi do nich.Początkowo uciekała do psów,teraz już nie.Potrafi przejść obok psa i się nie zatrzymać,choć zainteresowana jest.Gania koty,Łatek ją tego nauczył.Wcześniej nie zwracała na nie uwagi,a Łatek nie lubi kotów i na ich widok dostaje po prostu histerii.Zawsze zajadle szczeka i się wyrywa.Luna z początku nie wiedziała o co chodzi i rozglądała się zdezorientowana.Aż pewnego dnia,kiedy Łatek był luzem i pogonił kota zrozumiała i teraz ona też choć kilka metrów musi za kotem pobiec. Zależy mi jednak,żeby na smyczy potrafiła chodzić.Sama chodzi całkiem ładnie,gorzej właśnie w duecie z Łatkiem.Może w końcu i to się uda. Przywiązała się,bo jestem jej pierwszym człowiekiem.W schronisku to ona mnie zaczepiła i zwróciła na siebie uwagę.Zapiszczała,kiedy odeszłam od kojca.Mam nadzieję,że nauczy się zostawania w domu bez człowieka.Nie licząc dawki ruchu,który trzeba jej zapewnić nie jest zbyt absorbująca.Nie potrafi bawić się z człowiekiem i wcale tego nie chce.Do zabawy woli psa.Nie lubi przytulania.Znosi to spokojnie,ale widać,że ją irytuje.Nie pcha się na kolana,nie wchodzi na łóżka.Tu też jest dziwnie,bo rzadko kiedy leży na legowisku,wybiera twarda podłogę.Lubi bardzo głaskanie,a też od niedawna nadstawia brzuszek i tylko czasami.Zwykle układa się na boku i zaczepia nogę.Jeśli siedzę,kładzie się koło mnie,zawsze z głową na mojej stopie,a jeśli np.robię obiad to pod kuchenką na środku kuchni,muszę ją omijać.Jak jej każę zmienić miejsce,tak,żeby mi nie przeszkadzała,położy się tam na chwilę i znów pakuje się na środek.Kiedy sprzątam lub chodzę kładzie się w przedpokoju i mnie obserwuje lub chodzi za mną.Od czasu do czasu bawi się z Łatkiem. Luna waży 11kg.Nie mierzyłam wcześniej jej wzrostu,ale na pewno urosła.Tylko wciąż szczuplutka,orobinkę przytyła.Zresztą nie dziwne,przy energii jaką codziennie spala.
-
[quote name='holmina']nie podoba mi sie ta Pani skoro nie ma nic do ukrycia a chce psa to PA nie powinna być problemem/uważaj na handlary!!!!/[/QUOTE] handlary ? ale Luna jest kundelkiem,tylko na pewno w przodkach miała sznaucera.I jest wysterylizowana. Może pani i nie jest zła.Z rozmowy wywnioskowałam,że nie miała wcześniej psa.Może uważa,że wizyta to zbyteczność,bo ma dobre zamiary.W tym ostatnim sms do tej pani napisałam jeszcze,że dziękuję za jej zapewnienia (że kocha psy i Lunie będzie u niej dobrze),ale jej nie znam i nie mogę wierzyć na słowo.I stąd prośba o wizytę,która do niczego nie zobowiązuje,a mi daje pewność. Nie wiem,co z tymi psami jest.Jak wychodzę pojedynczo to chodzą ładnie na smyczy.Jak jednocześnie to Luna ciągnie mocno przed siebie i jest wtedy głucha.Łatek trochę lepiej,tylko czasami pociągnie,podlać jakiś krzaczek. Jak ktoś jest w domu to Luna już mniej za mną piszczy.Jak wyjdę z Łatkiem,wtedy mimo obecności innych domowników wyje,skacze na drzwi,drapie w nie. Mi tylko raz udało się wyjść,że byli cicho.Może dlatego,że po spacerze i byli zmęczeni.A tak Luna wyje i łomocze w drzwi.Poświęciłam jeden dzień i wychodziłam z domu na kilka minut,potem wracałam,nie zwracałam uwagi na psy.Po jakimś czasie znów wychodziłam.Za każdym razem piszczy,a jak dłużej mnie nie ma to coś niszczy.Chyba jeszcze sporo czasu minie,zanim się nauczy zostawania tylko z Łatkiem,bo całkiem sama to chyba by oszalała z rozpaczy. Jak jestem w domu to jest idealna,oczywiście,jeśli codziennie jest wybiegana.Tak nie niszczy,jest spokojna,tylko chodzi wciąż za mną i czasami się denerwuję,bo podchodzi mi pod nogi. Wydaje mi się,że trochę urosła i sierść ma dłuższą i bardziej kręconą ( chyba sznaucery takiej nie powinny mieć).Jutro ją zważę,pierwszego dnia ważyła niecałe 10 kg.
-
[quote name='blanka xd']Może trzeba niektórym wytłumaczyć dokładnie na czym polega taka wizyta, z doświadczenia wiem, że ludzie boją się takiej wizyty, bo myślą, że ktoś będzie im przetrzepywał dokładnie wszystkie kąty.[/QUOTE] Jak ta pani zadzwoniła pierwszy raz poprosiłam o wizytę.I powiedziałam,że polega tylko na odwiedzeniu domu,do którego ma trafić pies i porozmawianiu o psie z przyszłym właścicielem.Odniosłam wrażenie,że pani nie była tym za szczególnie zaintresowana,ale powiedziała,że nie ma problemu.Pytała się tylko,czy Luna nie szczeka w domu i czy może przyjechać,ją zobaczyć i sprawdzić jak dogaduje się z jej 8-letnim synem.Ale jeszcze musi pomyśleć. Przedwczoraj napisała sms,że przyjedzie w niedzielę lub poniedziałek.Odpisałam,że zapraszam.Potem pani napisała,czy może od razu ją zabrać.Ja,że wolałabym po wizycie.Pani napisała,że kocha psy i będzie jej dobrze.Poprosiłam o wizytę.Wytłumaczyłam,że do niczego nie zobowiązuje.Ze tylko ktoś przyjdzie upewnić się,że pies na pewno trafi w dobre ręce i nie do budy.Od tego momentu jest cisza. Wcześniej jak rozmawiałam z panią przez telefon nie dawał mi dojść do słowa,żebym mogła dokładnie wyjaśnić.I mam obawy,czy Luna nie ma być zabawką dla syna.Kiedy wspomniałam,że jest żywiołowa i potrzebuje się wybiegać,pani powiedziała,że pies powinien chodzić na smyczy.Ale miałam nadzieję,że się spotkamy i wszystko sobie wyjaśnimy.
-
Dziękuję Vicky.Więc pójdziemy do weterynarza. Pani z Suwałk już się nie odezwała.Chyba nie spodobało się,że chcę wizyty przed adopcyjnej.
-
Wczoraj dostałam od pani z Suwałk sms,że w niedzielę lub poniedziałek przyjedzie do nas.Wcześniej mówiła,że będzie chciała przed adopcją Lunę zobaczyć i sprawdzić jak reaguje na jej 8-letniego syna.O wizycie przed-adopcyjnej też ją poinformowałam i powiedziała,że nie będzie problemu.Teraz napisała,że chce od razu psa zabrać.Ja bez wizyty na pewno się nie zgodzę.Na razie telefon milczy. Czy psy mogą mieć refluks? Luna ostatnio jak napije się wody odrobinę zwraca z jedzeniem,które jadła wcześniej.
-
Zrobiłamkilka ogłoszeń :
-
Dziś dostałam od pani sms : Amor poza tym,że szczeka na wszystko co się rusza jest ok.Właśnie jest z nami u teściów.Przejechał znowu 300 km grzecznie podziwiając krajobraz.Wczoraj latał po działce,a dzisiaj po kryjomu zjadł teściowej słoninę dla sikorek z balkonu.A co najciekawsze reaguje na imię Misiek. Więc chyba nie jest źle,ale na początku byłam w nerwach.
-
I mało będziemy wiedzieć.Co innego mieć psa w domu.W schronisku pies jest inny.Sparzyłam się na Amorze.Miał być łagodny,przyjazny do dzieci i innych psów.A okazał się psem z problemami. Ogłaszać można psy 1,2,3,4,6,8 (tu nie pamiętam wieku,ale chyba 2 lata),9,11,12,13.O reszcie trzeba uzyskać informacje. Aby był tekst to będę produkować.Sama postaram się coś napisać,choć ja wcale nie jestem twórcza.
-
Najprawdopodobniej będzie potrzebna osoba do przeprowadzenia PA w Suwałkach dla Luny.Pani ma sama po Lunę przyjechać w następnym tygodniu.Ma mi podać termin przyjazdu,wcześniej zgodziła się na wizytę PA.
-
Luna to spryciara :) Nawet w kagańcu udało się jej małą kostkę schrupać. Wczoraj bardzo chciała się go pozbyć,tarzała się po trawie i wpadła w psie odchody, wrrr....brudaska jedna :) Po kąpieli sierść zrobiła się puszysta, bardziej kręcona i mniej sztywna.Teraz mniej przypomina sznaucerka.Właściwie to nawet nie wiem,co przypomina.Fajna jest :) .
-
Feluska,chyba już trzeba zacząć ogłoszenia psom,o którym coś wiemy. Z tych łaciatych z interwencji nie pamiętam ,który to syn,a która mama.
-
Oj Feluska,pogoniłaś chłopaka przez Łomżę ze zdjęciami do mnie.Dziękuję :) . Nawet nie przypuszczałam,że tych zdjęć tak dużo jest :) .Na pierwszej stronie wklejam linki do zdjęć każdego psa.Nie pamiętam wszystkich informacji,które nam mówiła pani w schronisku.
-
Ja nadziei nie tracę,ale im ona u mnie dłużej tym trudniej będzie się rozstać. Państwu zmieniły się plany i mogą ją dopiero adoptować czerwiec-lipiec.Tz powiedział,że jak się Luna u nas zasiedzi to nieładnie będzie ją komuś oddać.
-
Wizyta odwołana.Zmieniły się plany i obecnie państwo nie mogą Luny adoptować.
-
Tego czarnego zobaczyłam w dniu,kiedy był adoptowany Amor.Nie da się koło niego przejść obojętnie.Mimo zaniedbania robi wrażenie.Jeszcze nic o nim nie wiem,ale się dowiem.
-
[quote name='holmina']ważne ,że ja uratowałaś ,zabrałaś ze schroniska!!!!i umożliwiłaś szybkie znalezienie domu!gdyby nie Ty pewnie długo jeszcze by tam nie zauważona siedziała to jesne,że sie do niej przywiązałaś ale dla łatka i męża chyba lepiej ,że znajdzie domek!!!![/QUOTE] Właśnie....eh,ci faceci....
-
holmino wcale nie migiem....Zdążyłam się do niej przywiązać,jest wspaniałą sunią.
-
[quote name='anna2012']Wejdziemy na forum i pokażę jej psie nieszczęście! Pani jest psiarą , miała psa ale niestety odszedł ze starości. Był zaprzyjaźniony z kotami . Pani bardzo chce mieć psa i nawet była nieco rozczarowana, że nasza psica znalazła dom. Czy gdyby się zdecydowała na jakiegoś psa ze schroniska to jest możliwość sprawdzenia jak pies reaguje na koty ?[/QUOTE] Chyba tylko pojechać z kotem do schroniska i sprawdzić.Tam jest około 170 psów.Na pewno są takie co akceptują koty.
-
[quote name='anna2012']Czy wiadomo jak trzyłapek reaguje na koty ? Mam jeden dom, który awaryjnie chciał naszą sunię , ale w domu są dwa koty. Właścicielka jest odpowiedzialną osobą , ale pracuje i nie mam jej w domu od 7.00 do 17.00 i niestety mieszka w bloku. Gdybym wiedziała jaka jest reakcja na koty to będę ją zachęcała do trzyłapka lub innego psiaka ze schroniska.[/QUOTE] Niestety nie wiem.On już prawie trzy lata w schronisku siedzi.A tam nie ma kotów,nie ma jak sprawdzić.Ale psiak fajny,wesoły.
-
[quote name='zuanna']Mi on raczej czarnego briarda przypomina [URL]http://fuoconegro.files.wordpress.com/2009/09/11-11-2008.jpg[/URL][/QUOTE] Też podobny,zwłaszcza ten nos.
-
[quote name='tanitka']a czy jest szansa na inne jeszcze ujęcia Trzyłapka :)?[/QUOTE] Na obecną chwilę jest tylko tyle : [IMG]http://i39.tinypic.com/ei1jlv.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2119q93.jpg[/IMG]