Jump to content
Dogomania

inka33

Members
  • Posts

    17196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inka33

  1. [quote name='Ghanima']Matko, jakie cudne! Czy ja mogę taką dostać w wersji do wydruku? Plissss... tylko z innym napisem? Bo to dla kupujących z Tusinkowego bazarku by było.[/QUOTE] Jessu, nie zapisałam sobie pliku roboczego (chyba?), więc nie zrobię innego napisu... bo bym musiała od nowa "lepić"... :oops: I mam tylko w tym rozmiarze, bo z fotki wstawionej tutaj robiłam... :(
  2. [SIZE=4]A tutaj - [I][COLOR=#9933ff][B]piracka pisanka... [/B][/COLOR][/I] :diabloti:[/SIZE] [CENTER][IMG]https://py26sw.sn2.livefilestore.com/y1pI2JYv7cvnAvinSgBQJpSKKr-sdpjU3e4okI8Eew_aNrwV9MLvnwrp0VOh7IrDlt8TQGgUtoHXOydJnWfGRegJsKY-75HHFjF/Tusia-piracka-PISANKA-2013.jpg?psid=1[/IMG] [/CENTER] [RIGHT]:seeyeah: [COLOR=#ffffff]........[/COLOR] :scared: [COLOR=#ffffff].....[/COLOR] :bluepaw: [/RIGHT]
  3. Pinczerko, dołączam się do życzeń, tutaj zwłaszcza tych dropiatych i życzę Ci mnóstwa życzliwości i ciepła wokół Ciebie! :Rose: Przykro mi kochana z powodu Gizmo... :calus: DROPS, postaraj się pocieszyć Pinczerkę! :modla: Jutro mija miesiąc...
  4. No to tak... -[B] brzuszek zewnętrznie[/B] - ładnie się goi, zarasta, przemywanie Rivanolem już niepotrzebne, fartuszek (z wkładkami hig.) jeszcze zostaje, conajmniej do kolejnej kontroli pojutrze (środa po 15tej), po lewej(?) stronie blizny wyczuwalne podskórne zgrubienie - zapewne to właśnie ten stan zapalny, z antybiotykiem ogólnym się jeszcze wstrzymujemy (zrozumiałam, że z powodu tej biegunki); -[B] brzuszek wewnętrznie [/B]- temperatura prawidłowa, bolesności brak, odstawiamy siemię, podajemy Nifuroxazyd, dopajamy wodą przy pomocy strzykawki, karmienie gotowanym kurczaczkiem (skorzystam z przepisu Malagos), powód - możliwe, że smalec, ale nie ma pewności. [COLOR=#b22222][B]Wizyta GRATIS[/B][/COLOR] :) Dostałyśmy dodatkowo 2 strzykawki (do wody i do Nifuroxazydu w syropku). [B]Szczepienie wirusówek[/B] - należałoby odczekać 4 tygodnie od sterylki, koszt "zestawu podstawowego" to 50zł.
  5. [quote name='konfirm13']No, nie, naszą Tosię na te resztki mlecznej zupy? A tak na serio, resztki zupy, jeśli z sercem - to czemu nie, ale serca do psów , to tam chyba nigdy nie było. No, to gronkowiec(koniecznie złocisty), wąglik(przywieziony z Klewek) i może jeszcze pałeczka ropy błękitnej(Pseudomonas aeruginosa), są jak najbardziej na miejscu :evil_lol:[/QUOTE] To złocisto-błękitna pisanka wyjdzie! i jeszcze salmonellę się upchnie! :mad:
  6. Udało się jeszcze kolejne ok. 10ml i był już kompletny bunt, więc dałam spokój - ale to tylko czasowo! :diabloti: Spadam, powolutku się będziemy zbierać na spacerek do-wetowy...
  7. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Jeden telefon był... do budy :evil_lol: :shake:[/QUOTE] Niech se ten Telefon do budy wstawi telefon! :angryy:
  8. Może jakiś domek go przygarnął? :kciuki: Cóż, powodzenia, piesku!
  9. [URL]http://i47.tinypic.com/znrc5d.jpg[/URL] Cudne - taka słodzinka! :loveu: I ta piracka łapina jakoś tak bardziej po psiemu, a nie kosmicznie wygląda. :)
  10. [quote name='deer_1987']Nie ma nic za darmo :evil_lol: Trzeba "cwiczyc" :loveu::loveu: Psiaki z reguly latwo to lapia :loveu:[/QUOTE] [B] To ja jeszcze zapytam Cioteczki od Mitrzuni: [/B] Jak choć troszkę zainteresować np. piłeczką psiczkę (tymczasowiczkę, więc tak na szybko, na początek), której kompletnie nie obchodzą smaczki...? Wiem, że głaski mogłyby też być nagrodą, ale ona się troszkę boi głasków znienacka (wiem, że trzeba głaskać pod brodą i za uchem, a nie po łepetynie), a takie być obok i miziać bardzo lubi. Na spacerach reaguje takim radosnym tanecznym krokiem na "mruczące" gadanie do niej czegokolwiek, ale nie wiem, czy dałoby się to jakoś wykorzystać... :hmmmm:
  11. [quote name='deer_1987']To dla Ciebie i dla innych cos z dzisiaj :loveu: [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-hSFfsjfJhY8/UTy5NarDMbI/AAAAAAAAwbo/uZEt_fyEN1E/s640/IMG_3528.jpg[/URL] [/QUOTE] No i co? I mam się znów powtarzać? :mad: Do zacałowania i schrupania! :loveu:
  12. [quote name='aikowo']Bobiczek o mnie szybko zapomniał :) Pańcia zachwycona Bobiczkiem wszystko się układa :)[/QUOTE] :multi: I radośnie, i smutno troszeczkę, nie?
  13. [quote name='jola_li']Mea maxima culpa :(..... Miałam właśnie napisać do Ciebie przeprosiny, bo choć (z opóźnieniem) przeczytałam zaproszenie, to zajrzenie odłożyłam "na potem", a ostatnio coraz częściej się przekonuję, że na peryferiach mojej świadomości powstaje biała plama i w zasadzie nic tam nie ma wielkich szans na przetrwanie :(... (Nie żebym była akurat przy kasie, bo mam psiaka w hoteliku i - nie tylko :() Kto mówi : „Informatycy nie lubią kundli ni krzynkę!”, temu wyślę 200 Giga i mu zablokuję skrzynkę.[/QUOTE] Cioteczko, nie martw się - jeszcze się te poezyje pojawią na bazarku. ;) Po za tym "zamówienie" zrealizowałaś cudnie, więc wybaczam! :loveu: [quote name='Mattilu']No to ja, jako ewentualna tesciowa bylabym przeszczesliwa! zero zlosliwosci, zajadlosci, inteligentne stworzenie, dobre serce...sam miod! musze mu podsunac pomysl:evil_lol:[/QUOTE] :mdleje: Pomysł wprost przedni! :) Tylko jeszcze nie zapomnij, że powinna lubić ryć w sniegu... [quote name='Nutusia']Trzydziestka dwójka ma już swój wątek - zapraszamy :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241450-Śmieszka-radosna-OMC-jamnisia-szuka-szczęścia-)?p=20640321#post20640321[/URL][/QUOTE] Wobec powyższego oraz nieprzechrzczenia Sepi z braku jęczyduszenia oddaję "Duszkę" w Twe ręce, ale tylko i wyłącznie dla numerka 33. :diabloti: [quote name='Mattilu']karmelkowego noska? czy tego że ją ktoś całuje po szyi?:evil_lol:[/QUOTE] Boszszsz, znów wymiękłam... :mdleje: lecę sioo!
  14. Wylewnie: [B]coś[/B]. :diabloti:
  15. Zwyczajnie jeszcze się Tinki jedyny domek na nią nie natknął. :kciuki:
  16. [quote name='M&S']Po smalcu, nie sądzę. Myślę, że miałaby pragnienie...Sepcia nie wygłupiaj się, nie choruj dziewczynko![/QUOTE] Tylko wiesz, ona i tak pije malutko, tak ledwie, ledwie...
  17. [quote name='kcd']Wiesz, niestety to może być przez ten smalec... Moje piesio identycznie zareagowało na obzłodziejone ze śmietnika wieprzowe resztki - przez kilka dni biegunka, zero picia i jedzenia. A potem samo przeszło...[/QUOTE] No dobra, ja to wszystko rozumiem... ale po takiej odrobinie tyle czasu?! Zła jestem na siebie i TŻta w ogole za ten smalec! :angryy: W pierwszym odruchu, jak jej podetkał to wieczko pod nos, to zaprotestowałam. Ale jednak pozwoliłam... :wallbash: "No bo tłuszczyk dla pieska dobry, no i to tylko troszkę przecież, tylko tak na smak..." Zapomniałam, dlaczego to nie jest dobry pomysł, jak mi z tyłu głowy podpowiadało, żeby nie dawać! :stupid:
  18. [quote name='memory'][B]11[/B]? :evil_lol:[/QUOTE] Nie. :shake: 11 to tylko moja ulubiona liczba... :p
  19. [quote name='mmd']Ale cudny ryjek! Nic się nie zmienia, nadal wygląda jak młodziutki dzieciak. Zaglądam tu, ale nie piszę, jakoś mi pisanie ciężko idzie. No. Jest trochę problemowy, ale połowa psów sprawia problemy, bo są źle wychowane na przykład. ;)[/QUOTE] A według Ciebie pan Kajtuniasty to która połowa, hę...? :p Tak, Kajt ciągle śliczny! :loveu: I z [B]Lenką[/B] sobie hasa... :bigcry: Czy mi się tylko zdaje, czy on troszkę zeszczuplał...? :hmmmm:
  20. [quote name='Javena']Dla Kajtusia jeszcze kilka ogłoszeń. [URL]http://hermestop.com/ogloszenia/189506/List_od_Kajtka_ktory_dlugo_szuka_domu/Lublin/zwierzeta[/URL] [URL]http://www.mamoferte.pl/ogloszenia,psy_koty,806,1,list_od_kajtka_ktory_dlugo_szuka,50363.html[/URL] [URL]http://wszystkotujest.pl/Zwierzeta/Psy/Pozostale,ogloszenie,1736594.html[/URL] [URL]http://www.darmobranie.pl/oddam_za_darmo/zwierzeta/28308/list_od_kajtka_ktory_dlugo_szuka_domu.php[/URL] [URL]http://www.anonse.pl/podglad_ogloszenia/5720042[/URL] [URL]http://alegratka.pl/ogloszenie/list-od-kajtka-ktory-dlugo-szuka-domu-21981917.html[/URL] [URL]http://lublin.pajeczyna.pl/Spolecznosc-zwierzaki/735888-list_od_kajtka_ktory_dlugo_szuka_domu.html[/URL][/QUOTE] [SIZE=4]Przeogromne podziękowania! :loveu: [/SIZE]
  21. Udało się wpakować w Sepcię ok. 20ml lnianego gluta! :multi:
  22. [quote name='Mattilu']Śliczne zdjęcia Inko! [/QUOTE] E, tam... takie trochę, żeby było cokolwiek... :oops: [quote name='Mattilu']Jak tam brzuszek i na zewnątrz i wewnątrz?[/QUOTE] Na zewnątrz już ładniej. :) Prawie już nie ma tej opuchlizny, co była przy szwach (te wałeczki wzdłuż cięcia się "wchłonęły"). Strupeczki po węzełkach już niemal wszystkie odpadły. Skóra jeszcze podrażniona lekko i delikatniutka... Ta ranka od przetoki chyba zarasta (nie chcę za bardzo jej "grzebać", no i dużo mniej się sączy, ale jednak jeszcze trochę. Dzisiaj najwcześniej po 15tej wizyta kontrolna zgodnie z zaleceniem i wtedy powiem coś więcej (albo to samo innymi słowy...). Natomiast wewnątrz... :( Ciągle ją męczy niestety ta biegunka. Już się wydawało wczoraj wieczorem, że ostatnie kropelki poszły, a w nocy się załatwiła w domu, a potem znów raz jeszcze już po porannym (wcześniejszym specjalnie) spacerze. Martwi mnie to bardzo... :( To chyba trochę za długo, jak na parę liźnięć smalcu (pewnie z ćwierć łyżeczki by tego wyszło!), no i wirusówek jeszcze nie miała... Ostatnio jadła w sobotę wieczorem (swoją zwykłą porcję + ten smalczyk). Wczoraj głodówka cały dzień... Nie chce też pić... Zaraz spróbuję wmusić w nią trochę gluta z siemienia lnianego... i tylko czekam tej 15tej jak wybawienia! :modla: [quote name='Mattilu']No i....ile Sepia ma sutków???:crazyeye:[/QUOTE] Zgadujcie! :eviltong:
  23. [quote name='beta ata']Poleciłam Sepię osobie, która szuka psa dla mamy, spedzającej całe lato na działeczce... Pani nie ma doświadczenia z psami, dotąd miała kotkę, chyba Sepia byłaby odpowiednia pod tym względem, że nie jest trudna i nie wymaga dużo ruchu?[/QUOTE] Moim zdaniem, to może być niezła opcja dla Sepii. :) Owszem, jest młoda i lubi bardzo spacery, ale nie bryka na nich szaleńczo. Ciągnie ją do innych piesków, chętnie się z nimi zapoznaje, ale nie zauważyłam, żeby była zainteresowana zabawą z nimi. Większych psów się raczej boi, ale wczoraj odważyła się po paru minutach przywitać z dużym staruszkiem (16 lat!) miśkowatym. Nie wiem, czy to wszystko z onieśmielenia jeszcze, czy ona tak już ma. Natrętnemu adoratorowi potrafiła kłapnąć koło ucha i go przegonić. Na smyczy, jak na wiejskiego burka, chodzi wprost idealnie. Trzyma się nogi czasem aż tak, że trzeba uważać, żeby jej nie kopnąć! Odchodzi sobie na bok na wąchanko i fizjologię, i znów idzie przy nodze. Jak się do niej mrucząco gada, to takim tanecznym krokiem maszeruje. Nieraz zatrzymuje się znienacka - czasem ciężko powiedzieć, czy bardziej zainteresowana czy zaniepokojona jakimś dźwiękiem, osobą, psem. Wtedy ani kroku przez dłuższą chwilę nie zrobi! Delikatny, spokojny, ale stanowczy bunt: "Nie idę!". Trzeba przeczekać, zachęcić i idzie dalej. Obawia się wciąż windy, choć jednak dzielnie nią jeździ (w sumie nie ma innego wyjścia...), no i ma opory przed wchodzeniem do klatki. Nie wiem, czy to kwestia chęci spacerowania dalej, obawy przed schodami, czy może tym, że jest tam ciemnawo. Wiemy, że w samochodzie nie było z nią problemu, a jak z autobusem/tranwajem/pociągiem jeszcze nie wiadomo. W domu przeważnie śpi, nie dopomina się o nic, choć uwielbia głaskanie i delikatne tarmoszenie uszu. Zachęca czasem do tego głównie po prostu stojąc obok i czekając na te czułości. Lubi być blisko człowieka, ale zupełnie się nie narzuca, nie chodzi krok w krok po całym mieszkaniu. Nie umie się bawić piłeczką czy czymkolwiek innym. Może ktoś ją tego jeszcze nauczy...? Zachowuje czystość w domu, potrafi nawet sygnalizować potrzebę wyjścia (choć jak dla mnie ciut mało czytelnie, odkąd już nie jęczybuli). Z jedzeniem trochę marudna, ale w sumie może to i lepiej, bo ze względu na jej jamnikowatą posturę oraz łapkę ze starym uszkodzeniem ścięgna w żadnym razie nie wolno jej utuczyć! Po wieczornym spacerze zjada jednak wszystko ładnie, spokojnie i powoli przeżuwając. Pozwala przy sobie zrobić praktycznie wszystko. Nie ma problemu, żeby przemywać rankę posterylkową, założyć kaftanik, wytrzeć mokre łapki. U weterynarza też nie sprawiała kłopotu, chociaż wyjęcie niektórych szwów było ciut bolesne, a płukanie ranki nieprzyjemne. Nie lubi jedynie dotykania grzbietu pyszczka - być moze dlatego, że ma tam trochę ministrupeczków (chyba po ugryzieniech meszek). Protestuje jedynie przy wpuszczaniu kropli do oczu (na lekkie zaczerwienienie spojówek) uparcie odwracając łepetynkę. Tylko jeszcze nie wiem, jak z kąpielą, ale to przecież jest konieczne tak rzadko, a ona taka nieduża... Sepia jest milutka, subtelna, dość nieśmiała i zupełnie niekłopotliwa - czego chcieć więcej? Pies idealny! :loveu:
×
×
  • Create New...