Dobrze, że ma co jeść. W sumie to chyba lepiej, że za gruba (tak, mówię to ja, zła pani "głodząca" swoje psy) niż gdyby miała być głodna i mieć sterczące kości. Pociesz się, Ewuś, że teraz ma i tak lepiej niż kiedyś. A buziak Ci się należał, to dostałaś. :)