-
Posts
6285 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lobaria
-
Fundacja "Zwierzęca Arkadia" - rok 2014 rokiem tragicznym...
Lobaria replied to Avilia's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Avilia']No proszę, proszę! Nie uwierzę dopóki na własne oczy nie zobaczę. Napiszę maila.[/QUOTE] Czekamy na odpowiedź, choć pewnie wszyscy ją znamy -
Ta Pani ciut niewyraźna, u Aguska napisała, że też Go chce...
-
TADAM !!!! Zdjęcia przysłane :)))) Tak szczęśliwego Tuliczka nigdy nie widziałam :multi: Wstawię jak najszybciej :) Tulikosław matkuje :) [IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/1100157-1/Tulik+1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/1100159-1/Tulik2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/1100163-1/Tulik4.jpg[/IMG]
-
Kopiuję z fb [URL="https://www.facebook.com/ewa.nowosielecka"]Ewa Nowosielecka[/URL] prosze sie dowiedziec,jestem powaznie zainteresowana WZIĘCIEM PIESKA..juz mam jednego w domu,tez ze schroniska..ale jest juz stary,...przydałoby mu sie towarzystwo...na stare lata...i dla moich dzieci...
-
Nie zapisałam w komórce tel do domku Tuliczka, ale w końcu znalazłam w notatkach. Gdy zadzwoniłam dziś , jedli obiad, a Tulik ponoć żebrał :) Pani mówiła, że psiak ok.... Domek chyba jest zdziwiony, że domagam się informacji. Zaadoptował psiaka i ok. Ale obiecał zdjęcia, jak tylko wyśle mi na maila, to wstawię. Ale uważam, że potrzebna jest niezapowiedziana wizyta PO Adopcyjna. Tak na wszelki wypadek.
-
Agus- makabrycznie zaniedbany mały kudłacz- ADOPTOWANY:)
Lobaria replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Wstawcie link do wydarzenia w pierwszym poście, bo potem będzie szukania a szukania... -
Agus- makabrycznie zaniedbany mały kudłacz- ADOPTOWANY:)
Lobaria replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nilsson'][URL]https://www.facebook.com/events/492483657516904/492503947514875/?notif_t=plan_mall_activity[/URL] Mały ma już wydarzenie na FB,Zrobiła Lobaria:loveu:[/QUOTE] Musisz być adminem:) -
Agus- makabrycznie zaniedbany mały kudłacz- ADOPTOWANY:)
Lobaria replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Jestem u bidulka, jak zrobię wydarzenie na fb, wstawię link -
Blunio szczęśliwy w DS u Lobarii zbiera grzybki :D:D:D:D!!!
Lobaria replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='annika']a co tu taka cisza? Jak Blunio?:cool3: Zdjęcia poproszę!!:mad:[/QUOTE] [B]Blunio[/B]- jeden z najbardziej "ofoconych" psiaków w ds, a Tobie mało ;) Tu z [B]Trixi[/B], również z Pszczyny, z Punktu - robiłam dla Niej wizytę i psiaki się w końcu w Gdańsku spotkały :loveu: [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-b.xx/hphotos-ash4/1006190_463269887094853_2044035896_n.jpg[/IMG] Tu Ble się plażuje :) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-b.xx/hphotos-ash3/944506_469423019812873_240304895_n.jpg[/IMG] Tu w trakcie robienia " na Tuptusia" :) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-a.xx/hphotos-prn1/12667_483894688365706_2122451550_n.jpg[/IMG] A tu wyszczotkowany na bóstwo :) [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/scontent-a.xx/hphotos-ash4/1003303_469374166484425_330791441_n.jpg[/IMG] -
[h=5]Dokąd idą psy, gdy odchodzą? No, bo jeśli nie idą do nieba To przepraszam Cię, Panie Boże Mnie tam także iść nie potrzeba Ja poproszę na inny przystanek Tam gdzie merda stado ogonów Zrezygnuję z anielskich chórów Tudzież innych nagród nieboskłonu W moim niebie będą miękkie sierści Nosy, łapy, ogony i kły W moim niebie będę znowu głaskać Moje wszystkie pożegnane psy. Barbara Borzymowska[/h]daśka, wiele osób z fb prosiło mnie, abym przekazała Wam wielkie podziękowania za tak wspaniałą opiekę nad Florcią. Dla mnie Wy jesteście wyjątkowi, jeszcze raz dziękuję Wam za serce dla Florci
-
Jeszcze jeden cytat z fb, prawdopodobne, że Florcia cierpiała na to samo... "Mam u siebie na DT suczkę z uszkodzonym mózgiem - potwierdzone rezonansem - musimy ją BARDZO pilnować bo też byłaby w stanie zjeść coś takiego jak Florcia i też ciągnie ją do kabli, pogryzła mi kabel od ładowarki do telefonu i na szczęście blaszki wypluła, ale były przeżute i niewiele brakowało, a niedawno musiałam wywołać wymioty u niej bo pogryzła i zjadła kawałki obroży przeciwkleszczowej - wiem jak bardzo trudna jest opieka nad takim psem i jak niewiele trzeba żeby nie dopilnować, nie przewidzieć wszystkiego. Viki ma padaczkę - bardzo silne ataki, które opanowaliśmy luminalem, a opisane zachowania Florki mogą też być związane z jakimiś stanami epileptycznymi tak mi się wydaje - mimo, że nie miała drgawek, ale takie oderwanie od rzeczywistości - znam to u Viki. "
-
[quote name='Panna Marple']Albo doszło do jakichś zmian w mózgu i z powodów neurologicznych mogło dojść do zaburzeń zachowania[/QUOTE] To najbardziej prawdopodobne, kopiuję z fb rozważania na temat Florci" "takie mam skojarzenie z wiedzy nabytej - ona mogła nie odczuwać bólu, jeśli miała uszkodzone wzgórze lub korę mózgową. Uszkodzenia mózgu mogły też powodować swoistego rodzaju natręctwa (gryzienie). Uszkodzenia mogły powstać w wyniku urazów fizycznych i psychicznych." "Uszkodzenia kory mózgowej powodować mogły nierówność reakcji i zachowań. U ludzi okresla się to zachowaniami maniakalno-depresyjnymi." "może miała jakiegoś guza mózgu który by takie zachowanie tłumaczył,tego nie wiemy". Te rozważania nie wrócą życia Florci:-( , ale chcemy się czegoś nauczyć, tak na przyszłość. Aby szybko zareagować, gdy trafi się inny psiak z podobnymi zachowaniami.
-
Cioteczki kochane... właśnie wróciłam z kliniki... :-( Jestem załamana... Florcia pogryzła taki kabel od prysznica, pokryty metalem... zjadła... Rura przebiła Jej żołądeczek, było widać na zdjęciu... Opiłki metalu też... Była w pralni, w której przebywała i spała wiele razy i nic się nie działo nigdy, nie było kabli elektrycznych, które w całym domu poprzegryzała.... Gdy dotarła do kliniki, nie było wyczuwalnej temperatury ciała... Weci dali kroplówki i zrobili zdjęcie rtg. Zdążyłam pożegnać się z maleńką... Nie było szans, aby mała przeżyła ewentualną operację... Po rozmowie z wetem skróciliśmy Florci męczarnię...Była w strasznym stanie, oczęta ledwo kontaktowały, raz główkę podniosła... Byłam z Nią do końca,trzymałam główkę... daśka z mężem też byli, przywieźli małą do weta natychmiast, gdy zobaczyli, co się stało... Nie mogę jeszcze w to uwierzyć... Tak sądzimy, że kochana... trudno to pisać... chciała umrzeć, miewała depresje, ostatnio rzadsze... daśka może opisze, ja nie mam siły. Potem wstawię ostatnie zdjęcia Florci i tego, czym się zabiła... Żegnaj, Kochana, moje obie Niuńcie już się Tobą zaopiekowały... Spotkamy się wszystkie kiedyś....