Jump to content
Dogomania

Lobaria

Members
  • Posts

    6285
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lobaria

  1. Popłakałam się, jak zobaczyłam zdjęcia Ulenki i przeczytałam wszystko. Trzymaj się, psino, walcz. A z przenosinami do lepszej lecznicy to chyba dobry pomysł, skoro miałaby tam całodobową opiekę.
  2. Z pierwszego postu tego wątku - cytuję [I]Niestety nie jest w żaden sposób 'wyjątkowy'... Więc znaleźć cokolwiek dla Niego będzie bardzo trudno... Zerknijcie na tego biedaka...[/I] Jest wyjątkowy pod każdym względem i taki kochany.
  3. Blunio już chce się bawić i sam przyjmuje pozy zaczepne...:multi: [U][IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/842059-1/Blunio_001.jpg[/IMG] [IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/842061-1/Blunio1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/842063-1/Blunio2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/842065-1/Blunio3.jpg[/IMG] [/U] [IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/v/users2/EWF/2009/Humor/Zwierzaki/Blunio/Blunio_001.jpg.html[/IMG]
  4. [I]jeśli Bluniowi coś stanie się z Twojej winy, to Cie uduszę!![/I] :-D :-D :-D To się nie boję - pilnuję Blunia jak oka w głowie - eksperyment ze sklepem odpowiednio zabezpieczyłam :lol: [I]I ucałować Go tam proszę[/I] Zrobione :calus:
  5. Oczka zakraplane i nic się z nimi nie dzieje. Blunio ma świetną orientację z terenie - prawdziwy GPS z niego.;) Gdy wracaliśmy ze spaceru, szedł przodem i podprowadził mnie prosto do samochodu. Był na długiej smyczy, ale nie trzymałam jej w ręku. Nie oddalał się ode mnie. Gdy niemalże spod nóg wyrwał się szarak, Blunio tylko patrzył za nim zaciekawiony. Robi się coraz śmielszy. Gdy wróciłam ze sklepu / zostawiłam go w ogródku / - skakał na mnie z radością i merdał ogonkiem. Coraz częściej siada lub kładzie się obok mnie na kanapie i czeka na mizianie. Cudowny słodziak z niego.
  6. Blunio w ogródku i na spacerze w lesie [IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/841051-1/P8227814.JPG[/IMG] [IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/841053-1/P8237831.JPG[/IMG] [IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/841055-1/P8237832.JPG[/IMG] [IMG]http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/841057-1/P8237841.JPG[/IMG]
  7. [B]beta ata[/B], dziękuję za wsparcie, moi grzybnięci z forum też to robią [url]http://www.forum.nagrzyby.pl/viewtopic.php?t=7734&postdays=0&postorder=asc&start=1605[/url] Moja cierpliwość jest nieograniczona, tak samo, jak łagodność - wierzę, że Blunio będzie szczęśliwy.
  8. Dziękuję za dobre słowa. Tu link do mojego forum, gdzie informowałam o Blusiu, a na wcześniejszych stronach moje poszukiwanie pichulka po śmierci Niuni Secundy, wcześniej info o jej operacji i jej zdjęcia, wszystko opisane - do poczytania dla zainteresowanych [URL]http://www.forum.nagrzyby.pl/viewtopic.php?t=7734&postdays=0&postorder=asc&start=1560[/URL]
  9. [I]Ostatecznie zaufał mi, gdy wzięłam go na kolana i zrobiłam mu długi seans miziania i tulenia, przemawiałam do niego cicho czułym głosem, delikatnie go drapałam za uszkiem i po szyjce, przytulałam bardzo delikatnie do siebie... W pierwszej chwili bał się, że chce mu coś zrobić [/I] Robiłam to samo, ale gdy zobaczyłam jego przestraszone ślepka - przestałam, nie chcąc go zmuszać do czegokolwiek. Mówiłam Tobie, że gdy wzięłam ze schroniska Niunię Primę, pierwsze, co zrobiłam, to położyłam się z nią na łóziu i miziałam się z nią przez ok. 2 godz nie bacząc na to, że była brudna i zapchlona. Ten seans zaowocował nieprawdopodobną więzią, jaką potem miałyśmy. Trzymajcie kciuki, aby Blunio jak najszybciej odczuł moją miłość do niego
  10. [quote name='beta ata']Witam wszystkich! Nie bylo mnie, bo nie miałam komputera, jak pisałam. BLUNIO JUŻ W DOMU STAŁYM :-) W sobote zawieżliśmy go z mężem do jego nowej pani, Pani E. . Mały mrówek jest jeszcze zestresowany, ale stres już troche odpuszcza, bo wczoraj już zjadł. W nocy spał z Panią :-) , oznacza swój nowy ogródek, jest na dobrej drodze... Zostawienie go bylo dla mnie trudne. Ten szkrab już sie do mnie przywiązał, ja do niego... A tu rozstanie... Ta swiadomość, że on myśli, że ja go porzucam, była nie do zniesienia. Oczywiście, że tak trzeba, że teraz ma dom na zawsze, że jego pani będzie go kochać i dopieszczać, że będzie mial panią na wyłączność, bo jest jej jedynym zwierzątkiem... Z logiką u mnie wszystko w porządku, ale serce się buntowało :-) Blunio dostał małą wyprawkę ode mnie, swoją miseczkę i ręcznik - to oczywiste, ale też obrożę z adresówką, szeleczki (te od Ciebie, Budrysku, przegryzł juz na początku :-) ) - takie niezłe, zmiękczone wszytą gąbką, żeby nie gniotły i pas biezpieczeństwa do samochodu. Pani E. prosiła o link do wątku, więc pewnie coś napisze i wklei zdjęcia Blunia z nowego domu.[/QUOTE] Witam dogomaniaków, wklejam link do wątku, który utworzyłam nieświadoma tego już istniejącego [url]http://www.dogomania.pl/threads/213210-Blunio-juz-w-zakochanym-w-nim-domku[/url] Blunio jeszcze do końca się nie zaadoptował, zauważyłam że ... boi się mnie. Je, śpi ze mną w nogach, ale jeśli chcę do niego podejśc i pogłaskać, to umyka. Nie podchodzi, gdy go wołam. Jednocześnie chodzi za mną i pozwala się głaskać i miziać, gdy np. siedzę przy stole, a on jest pod nim. Myślę, że to kwestia czasu. Jaszcze raz bardzo dziękuję DT za przywiezienie go do mnie. Będę informować o postępach w dogadywaniu się z Bluniem.
×
×
  • Create New...