Jump to content
Dogomania

ASTRA 126

Members
  • Posts

    303
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ASTRA 126

  1. [quote name='asikowska']ja niestety nie mogę go zabrać ale jak się nic nie znajdzie to 50 zł dam na hotelik, przykro ale inaczej nie mogę pomóc[/QUOTE] Dzięki za dobre chęci, szukam jeszcze czegoś na własną rękę. Zostały mi 2 dni, a ze względu na stan zdrowia zrezygnować z wyjazdu nie mogę. Miałam nadzieję, że Toffi znajdzie DS. Pozdrawiam
  2. Mój wniosek jest taki: lepiej mieć psa na PDT, bo wtedy wszyscy starają się szukać mu intensywnie domu stałego, żeby nie generować kosztów. A w BDT pies może siedzieć do końca dni swoich lub opiekuna, bo to przecież nic nie kosztuje.
  3. Widzę, że na wątku znowu zostałam sama. Zauważyłam, że to staje się normą. Jak już pies znajdzie DT, to wszyscy uważają misję za zakończoną, a jak opiekun psa jest w podbramkowej sytuacji i potrzebuje pomocy, to nie ma nikogo. Przypominam, że Toffi jest u mnie na tymczasie prawie 10 m-cy całkowicie na mój koszt, a jak ja potrzebuję żeby ktoś z dogo się nim zajął przez 2 tygodnie, bo ja muszę wyjechać podreperować zdrowie, to cisza jak makiem zasiał. Nieładnie. Nie zachęca to do dawania bezdomnym psiakom BDT.
  4. Witam! Toffi już ma się lepiej. Jeszcze musi nosić kołnierz i dostaje antybiotyk. Minęły dopiero 4 dni od kastracji, a już trochę się wyciszył i ani razu nie "podsikał" kątów w mieszkaniu. Zastanawiam się czy chwilowo się poprawił, czy tak już mu zostanie. Ale na wnusia nadal warczy. A domku nie widać..... Do wyjazdu zostały 3 dni. Sytuacja patowa. A może któraś z jamnikolubnych dogomaniaczek mogłaby go przygarnąć na 2 tygodnie za karmę? Mogłabym się zrewanżować po powrocie tym samym. Hotelik w Antoninku pod Poznaniem kosztuje 15 zł za dobę. Jak dla mnie to sporo za taką maliznę (6,7 kg żywej wagi.
  5. Jak już wcześniej napisała BUDRYSEK, Toffi po kapitalnym remoncie. Chodzi za mną i obija się kołnierzem. Usiłuje go zdjąć, ale nie daje rady. Biedaczek! Chyba mu bardzo przeszkadza. Ale na szczęście już po wszystkim, może po kastracji trochę złagodnieje i przestanie znaczyć teren (czytaj:mieszkanie).
  6. Podczas mojego pobytu w szpitalu mąż był w domu. Chodził do pracy, ale wieczorem wracał a w międzyczasie psiak był 1 raz wyprowadzany.
  7. [quote name='__Lara']A opcja taka jak ostatnim razem nie wchodzi w rachubę?[/QUOTE] Niestety nie, bo TŻ jedzie ze mną.
  8. Toffi został w lecznicy, ufam że wszystko będzie o.k. Czekam na telefon kiedy się wybudzi i będę mogła po niego pojechać. Może po kapitalnym remoncie znajdzie DS. Oby! Ja za tydzień wyjeżdżam i nie mam pomysłu co z psiakiem zrobić. Może poddać hibernacji?
  9. Jutro o 8,20 trzymajcie kciuki za Toffika, oby wszystko poszło dobrze. Mam nadzieję, że po utracie atrybutów męskości nie będzie szczekał falsetem. Napiszę jak poszło.
  10. Toffi w najbliższy piątek będzie odjajczony. Co do zębów, to wet zdecyduje na miejscu. Suprgoga dzięki za załatwienie weta.
  11. Jak ktoś umie, to można robić samemu. Gdyby trzeba było wykupić, to pokryję koszty.
  12. Co kilka minut muszę się logować na nowo, bo mnie "wyrzuca". Czy wszyscy tak mają?
  13. Tak, to ten sam Toffik (dawniejszy szkieletor). Nie wiem, jak się pisze na PW, ale czas nagli. Jak wspominałam wielokrotnie 27 kwietnia wyjeżdżam na turnus rehabilitacyjny i nie mam możliwości zapewnienia Toffikowi opieki. Kastracja musi być zrobiona przed moim wyjazdem i mam nadzieję, że Toffi do tego czasu znajdzie dom. Córka nie może go wziąć do siebie, bo gryzie mojego 3,5 letniego wnusia. Jak będzie po kastracji to może złagodnieje i przestanie znaczyć teren.
  14. Nie słyszę zachwytów nad nowymi zdjęciami Toffika. Uważam, że bardzo się "poprawił", żeby nie powiedzieć "upasł" na tym poznańskim wikcie. Porównując obecne fotki z tymi z początku wątku, no po prostu ....grubas!
  15. [quote name='BUDRYSEK']na ta chwile ustalilysmy z ASTRA ze Toffik pojdzie na kastrację...znacie w P-niu jakiegos taniego weta? przy okazji usunalby potworny kamien na zabkach zalatwiam ogloszenia w naszych lokalnych gazetach[/QUOTE] Witam! "Wcięło" odpowiedź (nie pamiętam czyją - może to była Supergoga?) w sprawie kastracji i czyszczenia zębów u weta fundacyjnego na Polance. Proszę osobę która to proponowała, aby odezwała się do mnie na nr tel. 503016420 w celu umówienia wizyty. Moja odpowiedź i prośba o kontakt również zniknęła.
  16. [quote name='Agula99']No właśnie co tam słychać u Tofika???[/QUOTE] Witam! U Toffika bez zmian. Hołubi swoją panią, ignoruje TŻ-ta, i tępi wnusia. Przypominam, że 27 kwietnia wyjeżdżam na 2 tygodnie na turnus rehabilitacyjny i Toffi do tego czasu musi znaleźć dom. Proszę o ogłaszanie go, gdzie to jest tylko możliwe. Pisałam już kilkakrotnie, że jeżeli ogłoszenia są płatne, to oczywiście pokryję koszty. Proszę tylko o info w tej sprawie. Ja niestety nie mam pojęcia gdzie i jak się ogłasza psiaki do adopcji. Mogę poprosić córkę o zrobienie i wstawienie nowych fot do ogłoszeń.
  17. Sorry, powtarzam się. To objaw sklerozy.
  18. [quote name='danka4u1']Astra, wielkie dzięki. Zaraz posyłam Ci dane do przelewu i zyczę Twojemu tymczasowiczowi szybkiego domku. Czy psiak ma wątek na Dogo?[/QUOTE] Tak, Toffi ma wątek na Dogo, jest na jamnikach do adopcji i nic. Ma chłopak pecha. Podobno lepiej mieć pecha niż .....nie mieć nic.
  19. [quote name='danka4u1']Astra, wielkie dzięki. Zaraz posyłam Ci dane do przelewu i zyczę Twojemu tymczasowiczowi szybkiego domku. Czy psiak ma wątek na Dogo?[/QUOTE] Tak, Toffi ma wątek na Dogo, jest na jamnikach do adopcji i nic.
  20. Witam, jestem na zaproszenie. Poproszę o nr konta, to cosik podeślę dla Dwupaku, oby znalazł DS Też mam na stanie tymczasowicza, który nie może znaleźć DS już 9-ty miesiąc.
  21. Widzę, że na wątku Toffika zostałam sama.
  22. [quote name='BUDRYSEK']Kerian...on sie juz nie odezwie :( mamy gdzies fb? jezeli nic nie znajdziemy to w koncu trafi do schronu :([/QUOTE] Nawet nie dopuszczam takiej myśli. Może jak się skończą poprzednie ogłoszenia, do nowych dać nowe zdjęcia?
  23. A numeru konta jak nie miałam, tak nie mam. Krezusem finansowym nie jestem, ale troszkę wspomogę Agatusię - biedusię.
  24. [quote name='Ryjonek']Cześć. Podczytuję wątek od jakiegoś czasu już ale przyznam szczerze, że nie od deski do deski. Mimo to postanowiłam dorzucić swoje 3 grosze. Jeśli się nie przydadzą to po prostu uznajcie je za niebyłe. Wyczytałam na wątku, że Toffi musi być wyprowadzany co 7-8 godzin, a w ogłoszeniu jest napisane: czasami zostawiany sam nie niszczy, co jasno sugeruje, że zostawiany sam codziennie będzie robił szkody. Między tymi stwierdzeniami jest olbrzymia róźnica a to zawarte w ogłoszeniu bardzo zniechęca potencjalnych nowych właścicieli pracujących nawet na pół etatu. Może dodać też zdanie, że jest typowym jamniczym indywidualistą - co sugeruje, że niekoniecznie lubi dzieci i inne zwierzaki. Dałabym też imię w ogłoszeniu na początku- Toffi to uroczy kanapowy jamnik. Jest bardzo żywy i chętny do zabawy. (jesli tak jest ) Zachowuje czystość w domu, umie chodzic na smyczy, nie boi się miasta. Myślę, ze taki opis "bardziej marketingowy" mógłby pomóc, skoro tyle czasu minęło a o Toffiego nieczęsto ktoś pyta. A ja zaraz podeślę wątek wszystkim znajomym - może ktoś....[/QUOTE] Pomysł na ogłoszenie jest o.k.
×
×
  • Create New...