Jump to content
Dogomania

ASTRA 126

Members
  • Posts

    303
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ASTRA 126

  1. A więc trzeba czekać do jutra. Pani wie, że wizyta jutro o 12,00. Jak wszystko pójdzie dobrze i Toffik chwyci Panią za serce, to w czwartek pojedzie do nowego domu.
  2. Przy ograniczonym budżecie proponuję psiaka za schroniska. Są do wyboru, do koloru, młode, starsze, szczeniory i w dodatku za darmo. A kochają swoich ludzi bardziej niż te kupione. A jeśli mimo wszystko zdecydujesz się na kupno - kup z zarejestrowanej hodowli a nie z pseudo!!! Pozdrawiam i życzę przemyślanej decyzji.
  3. [quote name='Karilka']Ok, poproszę o numer telefonu na PW, charakter pieska/ informacje o zdrowiu / ew. wymagania co do Nowego Domu. Vika_Bari pojedzie.[/QUOTE] Podałam dane odnośnie wizyty na PW oraz nr tel do mnie w razie pytań. Nie wiem, jak określić wymagania co do DS. Osoba, która robiła takie wizyty, sama będzie wiedziała co sprawdzić i o co pytać. Toffi jest moim pierwszym tymczasem, na dogo jestem od czasu wzięcia go na dt i nigdy na takiej wizycie nie byłam.
  4. Przed godziną zadzwoniła Pani zainteresowana Toffikiem z przeprosinami, że dziś nie przyjedzie, bo ma awarię samochodu i umówiła się na czwartek. Prosiła o jak najszybszą wizytę p/a, żeby od razu w czwartek psiaka zabrać. Podała swoje dane osobowe i adres. Mam nadzieję, że to ten domek.
  5. [quote name='Agula99']Czekamy, kciukamy....[/QUOTE] Oby skutecznie.
  6. Byłam w weekend poza Poznaniem, dopiero wróciłam. We wtorek Pani zainteresowana adopcją będzie u mnie poznać Toffika, więc dopiero wtedy poproszę ją o adres (jak Toffi się jej spodoba). Wtedy ustalimy termin wizyt p/a. Ja nie jestem na fb, w ogóle nie jestem w tym kumata. Dzięki za rady i pomoc.
  7. [quote name='Lobaria'][B]AgiW, Agnieszka103, AtaO, Anna R., królik2014, Krysia Ch.[/B] - bardzo dziękujemy o wpłaty stałych deklaracji !!!! Wiosna już prawie idzie, chłopie, zasiedziałeś się...[/QUOTE] Anna R. to ja we własnej osobie. Dobrze byłoby to zmienić na nick z dogo.
  8. Halo, halo! Ponawiam pytanie, czy jest ktoś z Wrześni na dogo?
  9. Aha! Gdyby wszystko poszło dobrze, Toffik by zamieszkał w domku z ogródkiem. W związku z możliwą adopcją do Wrześni prosiłabym kogoś z dogo o wizytę p/a.
  10. Telefon był wczoraj po południu. Pani jest z Wrześni, wypatrzyła Toffika w ogłoszeniach (nie pytałam gdzie). Mieszka z córką, w domu nie ma małych dzieci. Panie straciły jamniczkę, umarła ze starości. Teraz postanowiły zaadoptować pieska. Pani obiecała zadzwonić wieczorem, żeby się umówić na przyjazd, aby poznać Toffika. Ponieważ do wieczora nie zadzwoniła, uznałam że wystraszyła się wizyty p/a i podpisania umowy adopcyjnej, o czym ją poinformowałam. Ale dzisiaj...... niespodzianka!!! Pani zadzwoniła i umówiła się, że przyjedzie we wtorek z córką poznać Toffika. Powiedziała, że jest zdecydowana na jego adopcję. No ale nie chwalmy dnia o poranku, trzymajmy kciuki i poczekajmy do wtorku.
  11. Jestem na zaproszenie. Proszę o nr konta, postaram się pomóc. Słodki psiak.
  12. Postaram się przesunąć termin wyjazdu do sanatorium, bo spędzenie Świąt Wielkanocnych poza domem komplenie mi nie pasuje. Na pewno nie będzie to łatwe, ale spróbuję. Tym samym będzie więcej czasu na szukanie Toffikowi domu.
  13. [quote name='BUDRYSEK']ja piernicze! to juz 1,5 roku :( i praktycznie zero telefonow :([/QUOTE] BUDRYSEK witam i przypominam, że stary nr. tel. już nie działa. Teraz 502044970. Pozdrawia Toffi z tymczasową pańcią
  14. Postaram się o nowe zdjęcia do ogłoszeń i jakiś tekst o walorach Toffika. Proszę o zgłoszenie się osoby chętnej do zrobienia ogłoszeń, bo ja niestety jestem kompletnie zielona w tych sprawach..
  15. Witam! Toffik ma się dobrze, tkwi u mnie na dt już półtora roku. I żadnych widoków na zmiany. Wnusiu ma już 4 latka i 4 m-ce, wnusia, właśnie skończyła 1,5 roku, więc Toffi teraz warczy na oboje. Teraz wiem już na pewno, że małych dzieci nie lubi i raczej nie polubi. I psów też nie lubi. Kocha tylko swoją Pańcię. Jak mówię: "Toffik idziesz z Panem na spacerek", to pędzi co sił w łapkach do swojego koszyczka, zagrzebuje się w kocyk i udaje, że go nie ma. Pan musi go znosić, bo dobrowolnie nie chce iść. Proszę o wznowienie ogłoszeń Toffika, bo ja 27 marca jadę do sanatorium na 3 tygodnie, mąż pracuje w systemie 12-godzinnym, a pies tyle nie wytrzyma bez wyprowadzania.
  16. Deklaruję 30 zł na weta dla tej biedulinki
  17. [quote name='dreag']Jest słodziutki, ale takie chucherko z niego. Dwa razy mnieszy od pozostałej trójki, szczuplutki, delikatny. Szybko się męczy. Tu odpoczywa po zabawie, gdy inne jeszcze szaleją. [URL="http://naforum.zapodaj.net/c40abdf7f612.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c40abdf7f612.jpg[/IMG][/URL] Na rączkach też niej nieźle;). [URL="http://naforum.zapodaj.net/cb3f0b641701.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cb3f0b641701.jpg[/IMG][/URL] Gdy inne jedzą normalnie, Ojej w swojej koniecznej pozycji: [URL="http://naforum.zapodaj.net/4d3ff937ee73.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4d3ff937ee73.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://naforum.zapodaj.net/630723514ccd.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/630723514ccd.jpg[/IMG][/URL] Noszenie po jedzeniu: [URL="http://naforum.zapodaj.net/f5964399be1f.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f5964399be1f.jpg[/IMG][/URL] I znowu odpoczynek. Po jedzeniu jest spokojniutki, musi sobie poleżeć, podczas gdy inne oczywiście szaleją. [URL="http://naforum.zapodaj.net/1efa89495d50.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1efa89495d50.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Niestety, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Już na starcie waży o połowę mniej niż pozostałe rodzeństwo, które je normalnie. On nigdy tej różnicy nie nadrobi. Z tym biedactwem jest jak z niepełnosprawnym dzieckiem. Czy znajdzie się osoba, która weźmie na siebie taki ciężar?
  18. Psiak z achalazją przełyku nigdy nie osiągnie normalnej wagi, już jako szczeniak waży o połowę mniej niż jego rodzeństwo. W poście 64 opisałam swoje perypetie ze szczeniakiem z taką samą wadą przełyku i jak to się skończyło. Nie przeceniałabym też opinii wetów z SGGW. U mojego psiaka w ogóle nie potrafili zdiagnozować wady i leczyli skutki w postaci zachłystowego zapalenia płuc. A psina umierała z wycieńczenia przy pełnej misce. O kasie, jaką "pochłonęła" lecznica przy SGGW nawet nie wspominam.
  19. Witam! Dawno temu miałam szczeniaka z takim schorzeniem. Minęło kilka miesięcy, zanim został prawidłowo zdiagnozowany. W lecznicy Instytutu Weterynarii przy SGGW w Warszawie leczyli psiaka na zachłystowe zapalenie płuc, którego się nabawiał na skutek tego, że pokarm zamiast do żołądka trafiał do płuc. Przez te kilka miesięcy do diagnozy przeżyliśmy horror. Piesek jadł i wymiotował niestrawionym pokarmem po całym mieszkaniu. Tak było kilkanaście razy dziennie, co kilka dni do lecznicy, zastrzyki, antybiotyki na zachłystowe zapalenie płuc. Szczeniak nie rósł, był wychudzony pomimo częstego karmienia. Wreszcie po około pół roku polecony przez znajomych weterynarz zbadał psiaka dokładnie i stwierdził achalazję przełyku. Pomimo podawania jedzenia w pozycji pionowej, dolegliwości nie ustępowały i musieliśmy podjąć najtrudniejszą decyzję, nie chcąc dopuścić do głowowej śmierci psa.
  20. A pan z Tucholi oczywiście do tematu adopcji Toffika nie wrócił. Później był jeszcze telefon od pani z Konina, ale dom z dwójką małych dzieci. A on do takiego domu z wiadomych względów się nie nadaje. Nie chciałabym, żeby z powodu ewentualnych ataków na dzieci wrócił z adopcji.
  21. [quote name='BUDRYSEK']gdyby było cos nie tak ASTRA poinformowała by mnie...wlasnie do Niej dzwoniłam....tel jest wylaczony, bede probowala pozniej[/QUOTE] Telefon nie był wyłączony, tylko na działce otoczonej z trzech stron lasem tylko w nielicznych miejscach jest zasięg. Toffik ma się dobrze, uwielbia przebywać na działce. Ma tam dużo swobody i pańcię cały czas w zasięgu wzroku. Kopie w koło dziury, biega, szczeka, węszy. A wieczorem pada zmęczony i śpi całą noc.
  22. Ale gdyby jednak ten cud się wydarzył, to czy jest ktoś na Dogo z Tucholi, żeby zrobić wizytę p/a?
  23. [quote name='BUDRYSEK']moze stanie sie cud?[/QUOTE] W cuda też nie wierzę
×
×
  • Create New...