Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. Tak trzymaj Aniu albo podaj mi telefon do tego weta, nerki przy cukrzycy i nie tylko są zawsze zagrożone i życie też i tylko w kaganiec trzeba Sama zaopatrzyć, Alla i Jola proponowały, a poza tym w kazdym sklepie nawet w pipidówku można zamówić i sprowadzą, nie ma czasu na gadanie, a na kroplówkę 1,5 godziny toby miał, leki powinny być już od poniedziałku, a nie jakiś ośli upór
  2. Tak w samym Cichocinku, chyba w sierpniu i w październiku, ale ja tam będę w pracy, bo bedę prowadziła warsztaty psychoedukacyjne dla trudnej młodzieży (usamodzielniajacej się z domów dziecka i rodzin zastępczych) i niepełnosparwnych i nie będę zmechanizowana, bo z cała grupą pojadę, może znajdę chwilkę na wypad na miasto, ale to też zależy jaka grupa się trafi, czasem bywa tak, że nie mozna z oka spuścić dopóki nie zasną a i wtedy dyżury nocne tez miewamy. Ale i tak tydzień takiej preacy bardziej mi sie opłaca niż miesiąc zwykłej, bo i finansowo nieźle i jednak doświadczenie też jest ważne, a wracam zmęczona, ale mimo wszystko pozytywnie naładowana, bo jak pomyślę z jakimi problemami borykaja się inni, a mimo to radza sobie to tym bardziej ja powinnam :)
  3. Czekam na maila od Ani z wynikami i ruszam pytać w okolicznych gabinetach, w Żbiej Woli jest wetka, która prowadzi akcję żabiowolskie bezdomniaki tzn przygarnia bezpańskie, leczy itp i wyszukuje im domów pojadę do niej też i zapytam nawet gdybym miała zapłacić za kosultacje i we Mszczonowie jest jedna rozsądna ona nam Bugiego z babeszjozy wyleczyła. A dziwi mnie jedno być może kropłowki są potrzebne, ale Sam powinien już dostawać cokolwiek na obnizenie poziomu cukru we krwi, bo co bez kroplówek nie zacznie leczenia, ja bym z takim lekarzem była stanowcza, skoro jest problem z kroplówkami niech natychmiast podaje coś innego a nóż zadziała, bo z tego co wyczytałam to Sam jest w tej chwili bez żadnego leku poza tym na uszy
  4. [quote name='wiol']kurcze, dlaczego Sam nie lubi psów, i dlaczego oni się na te kroplówki tak uparli..................:shake:[/QUOTE] Wiolu z jednej strony to ratowanie i leczenie psa, ale z drugiej to kasa, 2 razy dziennie, takiego klienta ze świecą szukać i jeszcze są chetni za to płacić. Wybaczcie mój sarkazm, ale takie jest życie dlatego warto popytać co inni weci o tym sądzą, a może w klinice okazać się, że nie jest to konieczne ustawia mu leki i już
  5. To tym bardziej ostro, Aniu dobrymi chęciami to jest piekło wybrukowane, skoro prowadzi hotel to odrobiny profesjonalizmu należy wymagać, Sam powinien juz dawno mieć swój kaganiec, pod Grójem co niedzielę w Słomczynie jest giełda i tam przyjeżdża kobitka, która w soboty jest w Żyradowie, u niej można zamówić i sprowadzi wsztsko, jakby chciała to kaganiec by miała, jest internet, no litości, ja sama mam w domu trzy kagańce, co prawda żadnego dogowego bo nie było potrzeby, kaganiec to jakis majątek, odkupi sobie nowy
  6. Aniu nie ma za co dziękowac, a z Madgą trzeba ostro, sytuacja jest podramkowa i jeśli przez ten cholerny kaganiec nie przyjmą psa do kliniki, to może mieć problemy i to poważne, bo do diabła to po części to jej wina, o cukrzycy mogła nie nie wiedzieć ok., ale uszu nie widziała, a poza tym jak cos niedobrego się z psem dzieje, to się natychmiast konsultuje z wetem i zawiadamiam osobe zainteresowaną, albo dzowni i mówi, że natychmiast potrzebna jest pomoc lekarska
  7. Nie ma za co Aniu dziękować, a z Magda ostro, bo jesli przez ten cholerny kaganiec psa nie przyjma do kliniki, to bedzie miała problemy i to poważne, do diaska pewne rzeczy są jej zaniedbaniem, ok. że to cukrzyca mogła nie wiedzieć, ale uszy chyba widziała, a poza tym jak cos się z psem nie tak dzieje, gwałtowne chudnięcie czy co tam jeszcze to się natychmiast kontaktuje z wetem i informuje osoby zainteresowane , albo odwrotnie inrormuje, że koneiczna jest natychmiastowa pomoc lekarska.
  8. Ale przecież, na Sama nie każdy kaganiec pasuje, no przesadza na chwilę to mgłaby zostawić, nie wiem szybko zamówimy gdzieś jakis drugi, litości, a co ona ma tam 15 dogów i to z problememi, no nie Aniu, ja rozumię, że nie chcesz zaostrzać sprawy ale to chyba trzeba ostro, bo sytuacja wybitnie podbramkowa, a co sie stanie do jutra czy pojutrze, jak się na allegro zmówi to wysyłka w ciągu 24 godzin pod wskazany adres, byle go ta klinika przyjęła, albo niech kupi gdzieś w Grójcu czy gdzie tam, a kasę dostanie
  9. [quote name='wiol']no tak, konsylium przez internet[/QUOTE] Dobre i to, może Kasia też swojego wta zapyta co o tym sądzi, nie możemy Ani z problemem samej zostawić
  10. Aniu głowa do góry, to będzie super zdiagnozowany pies, nie matrw się
  11. To może lepiej bo każdy zaintersowany może spisać i zapytać swojego weta co on o tym sądzi. Jestem tak sceptycznie nastawiona do takiej jednoznacznej diagnozy przez jednego weta sama się sparzyłam, spotakałam już takich co brnęłi w ślepy zaułek i takich co potrafili powiedzieć, że w swoim gabinecie nie mogą dokładnie zdiagnozować lepiej udac się do jakieś kliniki, spotakałam też czystych naciągaczy, absolutnie nie tabletki ani syrop tylko zastrzyk w gabinecie a w niedziele za koszmarne pieniądze, karma tylko weterynaryjna i tylko u nich kupiona, tak miałam z kotem jak ta głupia jeździałam prze 2 tygodnie codzinnie na zastrzyki niby antybiotyk, ale śmiem twierdzić, że to mógł byc środek przeciwgorączkowy i jakies witaminy może, oczywiście żadnej karty nie dostałam, bo jakby co to mają w systemie, skończyliśmy zastrzyki miało byc dobrze na drugi dzień kot w jeszcze gorszym stanie, poszukałam po objawach w internecie, zastosowałam krople jakie były w domu, kilka razy dziennie czyścicłam dokładnie nos ze wszelkiej wydzieliny i w trzy dni kota wyleczyłam sama, a jak mi się kiedyś zatkał bo miał kamienie stawitowe to udzieli mi takiej porady, że ja to wszystko już wiedziałam i zrobiłam łącznie z lekami jakie mi zostały z kliniki z Podkowy Leśnej bo tam był wczęsniej leczony, jeszcze raz im się dałam naciąć bo terfne krople sprzedali przeciw pasożytom, srodek lata upały, a moje stado pchły obalazły, oj mieliśmy meksyk w domu, a potem się tego pozbyć, a było 6 psów i 4 koty, wiesz co w domu miałam, koszmar, moja nog już atm więcej nie postanie i robie im antyreklame
  12. To podeślij Aniu, jeśli tylko będę miała czym jeżdzić to tak jak pisałam popytam, a może oni by znali kogoś kto choć na chwile bedzie mógł się nim zająć, bo tam co prawda jest malutka klinika ale bardziej na potrzeby psów po operacji, jak muszą pozostać, kurna ja nie moge wziąć Sama, bo po pierwsze nie wiem jak dogada z resztą (a jakos nie mogę się zabrać żeby zrobić choć jeden kojec), a poza tym nie mam tak dużo czasu zeby zająć się głownie nim i od sierpnia do października będę wyjeżdżała w kazdym miesiącu na kilka dni prowadzic szkolenia i to dalejko bo do Krakowa i Ciechocinka. No i chyba mój Tosiunio dorasta, bo wszedł w etap jak ważny i odwazny jestem, moje ignoruja gówniarza i ostra reprymenda przywołuje go do porzadku, ale jakby tak podszedł wyzywajaco do Sama
  13. Jak jutro będę miała samochód, bo Tzta nawalił może mi zabrać chwilowo, to podjadę do Żyradowa, tam gdzie był operowany Tosiek, oni wydają mi się rozsądni, zapytać można i z tego co wiem pomagają bezdomniakom, albo jest jeszcze w Żyradowie jedna wetka taka co ratowac będzie do końca uczciwie oczywiście (bo znam też takiego, że martwego by ratował jak da się kasę wyciągnąć), ale do tej moge mieć kontakt dopiero po niedzieli jak wrócę do pracy
  14. [quote name='rasowa2410'][B]_Dunaj_[/B] - Ty booooska jesteś! hahahaha! też się szeroko uśmiechnęłam jak to czytałam :evil_lol: :cool3:[/QUOTE] Warto było tu zajrzeć, żeby takiego komplementu doczekać :) Każdy może sobie wypełniac czas jak chce i jak mu się podoba, można podróżować, uprawiać sporty ekstremalne, kupować samochody, ja wole swoje obślinione mordy i widok jak się cieszą z mojego powrotu do domu zwłaszcza jak mam ciężki dzień w pracy, co może byc piękniejszego. Psy to moja psja, moje życie, moje dzieci nie wtydzę się tego porównania, niech się inni stukja w głowę na mój widok, co mi tam, ja też czasem nie rozumię zachowań innych ludzi, ale to ich życie i mają prawo do tego. Róbmy swoje nie zwarzając na głupie komentarze :)
  15. Aniu rozmawiałam ze swoim wetem i niestety potwierdził, że cukrzyca u psa zdecydowanie szybciej sieje spustoszenie niż u człowieka i rokowania powiedzmy ostrożne, on jesli nie byłoby mozliwości podania kropłowek natychmiast zastosowałby insuline w zatrzykach stosownie do masy i stanu psa i po kilku dniach ponownie sprawdził poziom cukru, przepraszam ,że sie porzadziłam, ale dosłownie wpadłam dziś na p. Artura i prosto z mostu spytałam. Mam torszke kasy moge przelac na Sama 50 zł narazie tylko podaj mi Aniu nr konta na pw
  16. Aniu myślę cały czas o Samie, nie umiem pomóc, trzymam kciuki zeby jak najszybciej mógł pojechać
  17. Dzień dobry Samo życie, ja też mam tylko 1 dziecko już dorosłe zresztą, a psów u nas zawsze kilka było, nie będę cytowac wszystkich komentarzy jak prowadzę 2 dogi:) ale kilka perełek. Idę z psami i mijamy grupę starzych osób namietnie męczących się kijkami, moje psy nie zwracają uwagi ale słyszę, szybciej bo nas zjedza, na co spokojnie odpowiadam, że łykowatego starego mięsa im nie podaję bo im szkodzi. Albo (mieszkam na wsi a tu pies w domu to wiadomo) pod sklepem komentarz pijaka jak można takie byde w domu trzymać, odpowiedziałam prosze syptać żony. A komentarzami typu zamiast psy to dzieci to juz się nie przejmuje wcale, bo kazdy karmi to co chce, raz mi próbowała jedna taka dopiec, że jedno dziecko dziecko tylko itp... to spokojnie odpowiedziałam że mam jedno bo w przeciwieństwie do niej pracuję, żeby ona miała za co tak narzekać jak to jej źle i użalać się nad sobą zamiast ruszyć d.... do pracy, bo to zmoich podatków i innych podobnych do mnie ma zasiłki wszelakie i dlatego że płacę ZUS ma darmowe leczenie dla siebie i swojej gromadki, choc sama się nidgy pracą nie skalała, a ona mi na psy nie daje, więc niech nie zaglada do kieszeni, no cóż poszła fukjąc jak oparzona i straciłam "wspaniałą znajomą" ciągle narzekjącą jak jej ciężko a mnie to się w głóowie przewraca, pewnie nadmiar gotówki powinnam jej oddwać na męża pijaka i pięcioro dzieci. Pomagam ludziom też bardzo dużo, ale nie cierpie tych, którym cały czas pod górkę i wszyscy powinni nimi się zajmować, bo pytam a co człowieku zrobiłeś żeby odmienić swój los, jak pomagam tym, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji, żeby sie pozbierali i wyszli z niej, albo tym którzy są w szczególnie trudnej sytuacji choć nie wynika to z ich winy i nie da się nic zmienić
  18. Zaprosiłabym do siebie tylko mieszkam pod Żyradowem i w domu sa 4 psy i kot nie wiem czy to dobrze, no i lada dzień zaczynamy remont łazienki i to taki poważny z ruszeniem rur, nie tylko glazura i terakota, więc może okazać się, że to takie trochę jako z niespodzianką będzie :)
×
×
  • Create New...