Już jutro, trzymam kciuki, teraz juz musi być dobrze.
A historia choroby długa, bo wyjaśnić całe zamieszanie trzeba wskazując na okoliczności niezależne :) Na pobranie moczu są sposoby jak się chce, podaje się głupiego jasia i przez cewkę, tak miał pobrany mocz mój kot.
Takie po głowie mi chodzi odczucie jakby ktoś pomyślał "pare nawiedzonych wariatek ratuje pieska to wszystko połkną co im się wciśnie, bo to na głowę trzeba upaść, albo mieć nadmiar pieniędzy, żeby robić to wszystko, trza ciągnąć ile się da" przepraszam za okerslenie, nikogo nie chcę urazić, a pisząc to mam na myśli także siebie, ale lepiej być taką wariatką niż mendą wyrzucającą psa, albo zamykającą w koju bez jedzenia i picia (wszak jeszcze nikomu z głodu brzuch nie pękł) , bo na urlop się wyjeżdża. Co tam pies ostatnio na lotnisku rodzice dziecko zostawili 2-letnie bo miało nieważny paszport i polcieli do Egiptu nie czekając na opiekunkę, albo ojciec zostawiający po wypadku 4 rannych swoich dzieci w saochodzie i dajacy dyla