Jump to content
Dogomania

Ela&Puch

Members
  • Posts

    378
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ela&Puch

  1. [quote name='barb']Elu caly problem w tym, że ja mam cholerną pamięć i to niestety Ty sama popelnilaś wpis, ze cieczka Lili zabije Blekusia. Moge go odszukać (wpis).[/QUOTE] oj to napisze tak :Bleki ma chore serce i ma raka walcze o jego zycie od 4 miesięcy i boje sie ze jak Lilusia dostanie cieczke to serce jego nie wytrzyma i dlatego szybko musze zrobic sterylke , blekus ma 15 lat i naprawde jest w ciezkim stanie ale o tym ci nie musze pisac to moja sprawa , naprawde dajcie juz spokuj mi Lilly i reszcie czy tak cieżko zrozumieć ze sie o niego martwie on też był po przejściach mieszkal 7 lat w garazu i go zabrałam do siebie i walcze o każdy jego dzien i boje sie ze cieczki nie przetrzyma !!!!!!!znowu przez ten watek plakac mi sie chce mam juz dosc tlumaczenia sie
  2. [quote name='barb']Jesteś tego pewna Elu ? Jestes pewna, ze chcesz zatrzymać tego przerośnietego potfffora, który stresuje kota, wyje, żre drzwi, dokucza Blekusiowi a jej cieczka moze go zabić ? Nie chcesz wycofać sie z tej niekomfortowej sytuacji ?[/QUOTE] nigdy nie nazwalam Lillusi potffforem przerosnientym a jak pisalam co robi to po to zeby ktos mi poradzil co zrobic jak reagowac , a Blekusiowi daj spokuj
  3. [quote name='barb']Jesteś tego pewna Elu ? Jestes pewna, ze chcesz zatrzymać tego przerośnietego potfffora, który stresuje kota, wyje, żre drzwi, dokucza Blekusiowi a jej cieczka moze go zabić ? Nie chcesz wycofać sie z tej niekomfortowej sytuacji ?[/QUOTE] ni[COLOR=red]e bede tej zlosliwosci komentowc jestes podla w tym co piszesz ludzie dajcie juz spokuj mnie i lilly[/COLOR]
  4. [quote name='rozio']A piesek nie ma nóżek ? Moze bazarek na książeczkę i szkolenie jeszcze zorganizować, bo bez instrukcji obsługi piesek przyjechał ?[/QUOTE] twoja bezczelnosc i zlosliwosc nie ma granic , a sam pusc pieska po sterylizacji na nogach po miescie , widze ze masz niezły zasob wiedzy . nie potrzebuje instrukcji obsługi bo wiem wiecej niz ty chyba o pieskach ale tobie nic do tego ,
  5. widze ze na innych watkach rozdajecie miseczki , legowiska itp , uważam ze jest wstretne i podłe w tym co piszecie , nikt nie chciał wyłudzac zadnych pieniedzy ani ja ani Agucha !!!!! A Lilly ma swój dom w krakowie i nikt tego nie zmieni wiec [COLOR=red]barb nie zastanawiaj sie co z Lilly dobrze , bo ona ma juz swoj dom [/COLOR]
  6. [quote name='rozio']Przeczytałem te pomyje. Może lepiej byłoby pluszaka jakiegoś wysłać do tego Krakowa. Ważyłby dokładnie tyle co na metce pisze (chociaz jakby towar był z Chin i miał delikatną odchyłkę to i tak by się czepiły na 100 %). Ręce opadają. Czy zastrzyk tymaczowo nie załatwiłby sprawy tylko od razu musi być sterylka jak nie ma kasy ? Jazda taksówkami po mieście z pieseczkiem - zajadów ze śmiechu można dostać. Piesek niszczy - dla mie nie dzinwe. Najpierw trzeba trochę o psach poczytać a potem brać je do łóżka. Sorry - ale nie mogłem wytrzymać. Mam wrażenie, że toś za swoją nieprzemyślaną decyzję w sprawie adopcji, ryzyko i koszty (bo to nie pluszak) chce zwalić winę na wszystkich, byle nie na siebie.[/QUOTE] nie zwalam na nikogo winy odczep sie ode mnie człowieku widać nie czytasz ze zrozumieniem , mam nadzieje ze dostaleś te zajady bo tu musze byc beszczelna . a sam noś pieska 8 kg po operacji na rekach na drugi koniec miasta , mam nadzieje ze ty wiesz wszystko o pieskach
  7. [quote name='majuska']Nagonka to tu się nie zrobiła, tylko była od dawna ale w drugą stronę, teraz po prostu się skończyła co poniektórym cierpliwość i mówią to co mają do powiedzenia, przykro Elu, ale za tą sytuację ponosicie odpowiedzialność Ty i Agucha, od początku do końca Becia grała z Tobą w otwarte karty i sugerowanie tu w jakikolwiek sposób niedomówień i zatajania czegoś itp. jest mocno nieuczciwe. Masz tą całą sytuacje na wątku swojego psa na własne życzenie. Nie zazdroszczę........[/QUOTE] czy ja mam o coś pretensje do Beci kobiety dajcie spokuj !!!!! teraz to juz naprawde uciekam z tego wątku ,
  8. [quote name='Agula99']Elu tylko dlaczego Ty się tak rzucasz i obrażasz?? A na moje pytanie nie odpowiadasz? Może jednak dla was takie wulgarne wyrażenia w Krakowie też są normalne?? Czyli jednak panny po 13 lat???[/QUOTE] nie jest normalne wulgarne pisanie i nie jest normalna nagonka , :( żle sie tu czuje a miało być milo
  9. [quote name='Dzika_Figa']Elu, jesli chcesz, żeby na wątku była miła atmosfera, to może po prostu raz a porządnie poproś Aguchę, żeby się na nim nie pojawiała. Dziwi mnie, że pozwalasz komuś wypowiadac się w swoim imieniu i wygłaszać poglądy sprzeczne z Twoimi... Nikt już w tej chwili nie wie, co jest prawdą, czy to co mówisz Ty, to co mówi Agucha, czy coś po środku. Naprawdę trudno się w tym połapać.[/QUOTE] myśle że już jasno wypowiedziałam sie na temat Lillusi i wiecej pisać nie chce jest moja kochana i nic wiecej nie dodam
  10. [quote name='Poker']kompletnie niczego już nie rozumiem.Mam wrażenie ,ze oprócz postów odbywa się wielkie życie na PW. Nie chcę brać udziału w takich niejasnych wątkach , pełnych tajemniczych aluzji, niedomówień.ZNikam więc stąd. W razie potrzeby wpłacę pieniądze jak obiecałam po pojawieniu się faktury , bo jestem słowna.[/QUOTE] [COLOR=red] Tutaj też bardzo prosze o przekazanie tych pieniedzy na innego psiak[/COLOR]a !!!!!!!!!!!!!!!!!! i bardzo dziekuje za chęci
  11. [quote name='Florentynka']Czytam, czytam i się nie odzywam, w myśl zasady, że może jak się nie będzie podgrzewać atmosfery to sama wystygnie. Widać jednak brak skłonności w tym kierunku. No to i ja wrzucę swoje trzy grosze. Nie bardzo rozumiem rolę Aguchy w całej sytuacji. Ela adoptowała psa. Jak rozumiem jest osobą pełnoletnią i poczytalną, podjęła świadomą decyzję o adopcji Lili i w dodatku, jak wnoszę z postów Eli - jest z tej decyzji zadowolona,psa kocha i nie zamierza oddawać. Skąd więc, dlaczego i po co pojawia się w roli adwokata ( ale czyjego właściwie?) Agucha i co rusz sugeruje że Ela została oszukana, zbałamucona, namówiona na adopcję okropnego psa, że pies jest dla Eli za duży, za kosztowny, zbyt żywiołowy??? Gdyby to Ela wygłaszała podobne opinie byłoby może o czym dyskutować, ale tak??? Skądinąd Becię66 znam jak najbardziej od strony pilotowania adopcji - byłam jeszcze zupełnie zielona i świeża na dogo, kiedy adoptowałam suczkę pilotowaną właśnie przez Becię. I nie wyobrażam sobie osoby mniej skłonnej do wciskania komukolwiek psa na siłę! Elu - może postrzegasz całą sytuację przez pryzmat swojej przyjaźni z Aguchą i nie widzisz jak to wygląda obiektywnie. Roszczeniowe posty, sugerujące, że ktoś Cię wmanipulował w adopcję psa ( ktoś, w domyśle Becia) nie zachęcają do pomocy. Na mnie to działa wręcz przeciwnie. Gdybyś napisała, że chcesz jak najszybciej wysterylizować suczkę, a akurat jesteś w finansowym dołku to wyglądało by to inaczej. Ale jak pisze o tym osoba trzecia, sugerując jednocześnie, ze coś jest nie tak z adopcją, z psem i że osoby, które oddały Ci Lili są w jakiś sposób wobec Ciebie nie w porządku - mam ochotę jedynie "trzasnąć drzwiami". Bo z lektury postów Aguchy wynika, że wyadoptowany pies to najlepiej, żeby był pluszowy i z dużym posagiem... Znam dobrze wolontariuszki z przytuliska w Boguchwale - wiem, jak podchodzą do adopcji, wiem, że szukają najlepszych domów dla swoich podopiecznych. Wiem, że czują się za nich współodpowiedzialne już na zawsze i nigdy nie odmawiają pomocy. I że naprawdę trzeba się postarać, żeby skwasić atmosferę na wątku któregoś z Boguchwalskich psiaków. I strasznie mi przykro i niesmacznie, że tutaj tak to wygląda.[/QUOTE] [COLOR=red] NIKT Mi NIE WCISNĄŁ LILUUSI TO BYŁA MOJA DECYZJA WIEDZIAŁAM Z CZYM TO MOŻE SIĘ WIĄZAĆ , KOCHAM JĄ CAŁYM SERCEM I ONA WIDZĘ MNIE TEŻ NIGDY JEJ NIE DAM ZROBIĆ KRZYWDY I ODDAM ŻYCIE ZA NIĄ[/COLOR] a prośbę o wsparcie strylki proszę potraktować jakby nie było i dziękuje życzliwym za pomoc i rady przekazane mi jak radzić sobie w trudnościach wychowawczych psotki Lillusi,
  12. [quote name='Dzika_Figa']Może sprecyzuję co mam na myśli: Uważam, że jak adoptuje zwierze, to powinno się być w stanie sprostać temu finansowo. Jeżeli zaraz po adopcji oczekuje się pomocy finansowej od innych ludzi, w dodatku [U]kosztem bezdomnych psów[/U]( bo powiedzmy sobie szczerze, jak ktoś da 20 zł na sterylkę Lili, to nie 20 zł na głodnego bezdomniaka z przytuliska - taka prawda), to mnie się to bardzo, ale to bardzo nie podoba. Zwłaszcza, że była możliwość darmowej sterylki w przytulisku, tylko nie chciałaś na nią poczekać. Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy miałabym kogokolwiek prosić o partycypowanie w kosztach utrzymania moich zwierząt. I wiem co mówię, bo od pół roku spłacam kredyt za operację kota. Rozumiem, miałaś ostatnio dużo wydatków wydatków weterynarynaryjnych, pewnie nadal masz, ale mimo to świadomie zdecydowałaś się wziąć odpowiedzialnośc za kolejne zwierzę, także finansową.[/QUOTE] Beciu aby nie było że odbieram pieniądze innemu biedakowi bo [COLOR=red]takiego zamiaru nigdy nie miałam bardzo Cie prosze o wskazanie pieska na którego mozna oddać te pieniążki które dodałaś do Lillusi[/COLOR] , nie chce zeby ktoś mi zarzucał że odbieram datki na psiaki , na tym naprawde kończe bo zrobiła sie tu nagonka ,
  13. [quote name='Dzika_Figa']Popieram, z całą pewnością sunia bez problemu znalazłaby stabilniejszy dom. Równiez dlatego, że skoro nie ma pieniędzy na sterylkę, to co by było, jak jutro/pojutrze/za tydzień Lili by zjadła szkło/trutkę na szczury/ została potrącona prezez samochód? Za co byłaby leczona? Szczerze mnie to martwi...[/QUOTE] tu przesadzilas nie chce waszej pomocy dam sobie rade jak pies jest chory to pieniadze zawsze znajde w grudniu ratowanie puszka 600 zl plus bleki 150 nie bylo problemu i dala bym wiecej aby żyl ale sie nie udalo , koncze tu pisanie bo widze ze macie pretensje juz o wszystko i wszystkiego sie czepiacie , nie bede mowic ze mam poniszczone drzwi buty itp a to tez musze kupic koncze na tym to pisanie [COLOR=red]Lilli jest zdrowa i szczesliwa i tu ma swoja kochajaca rodzine i dbam o nia[/COLOR] to ostatni post na tym watku z mojej strony zegnam bede w kontakcie z becia . [COLOR=red]serce mnie boli czytajac to wszystko i plakac mi sie chce !!!!! ten wątek był LILUSI I TAK się cieszyłam że moge się dzielić z wami naszymi osiagnieciami po seri psot i psuć [/COLOR]
  14. widzę że zrobilo się piekło i to koszmarne , więc wyjaśniam nie mam pretensji do nikogo o psa bo wiedziałam ze zabieram ja szybko i nic , nikt o niej nie wie chciałam ją jak najszybciej bo pokochałam ja juz ze zdjecia , to fakt ze waga i wielkosc na poczatku mnie przerazila bo byłam przyzwyczajona do małych pieskow bo jak pisało wczesniej na wątku Aguchy nosiłam je na 4 pietro na rekach , po drugie jest bardzo chory Blekus i bałam sie o niego ale jak ja miałam już w domku to przestało być wazne !!!!!!!!!! jak to Agucha powiedziała nawet bernardyna bym wzięła , :)[COLOR=red] jeszcze raz mowie nie mam do nikogo pretensji [/COLOR]mówiłam o kłopotach ze zniszczyła drzwi że targa kocyki lub je blekusiowi zabiera , że wyła , lub szczekała jak była sama , ale mowiłam też ze szybko sie uczy i jest coraz lepiej . Do dziś goni kota i tu musimy miec wiecej cierpliwosci ale czasem rece mi opadaja , [COLOR=red]ale wiem i bylam tego swiadoma ze nie bedzie lekko bo to piesek po przejsciach [/COLOR] Agucha zawsze mnie wspiera jak i Becia dobrymi radami , stać mnie na utrzymanie psa ale to fakt ze 500 >400 > 300 za sterylke to na dzis jest kwota duza bo w grudniu koszty u weta mialam bardzo duze do tego lecze blekusia bo juz ledwo zyje , i z Agucha małyśmy pomysł ze może ktoś pomoże jezeli nie to dam rade sama , wiem ze prosilam o badania Lillysi w przytulisku i wiem ze ich nie ma bo zabralam ja w szybkim tepie i nic nie mowie przeciez ,!!!! [COLOR=red]Lilly nigdy nie oddam kocham ja bardzo i dawanie tu takiego pomyslu to niepoważne[/COLOR], to członek naszej rodziny . a rozmowa z wetem byla normalna bez pretensji , wiec nie wiem o co do mnie pretensje to Iwoniam podała, gwarantowala nawet ze jest to cena 150 zl , a mogla najpierw porozmawiac z wet . i powiedziec ze z jej polecenia zadzwonie i bylo by inaczej nawet wet to powiedzial blagam przestanmy sie klucic bo to przykre i strach tu pisac i co kolwiemk mowic , nie mam pretensji do nikogo , pomimo ze Lillusia jest przeciwienstwem Puszka i musimy obie duzo sie siebie nauczyc i jest psujka i czasem rece mi opadaja na jej psoty ale wierze ze bedzie dobrze bo ja bardzo kocham i daje jej duzo cierpliwosci a ona wynagradza mi to tym ze szybko sie uczy ,
  15. [quote name='Agucha'][CENTER][SIZE=1]Miałam się już nie odzywać, jednak sytuacja mnie zmusza...[/SIZE] [/CENTER] [/SIZE][CENTER][FONT=Georgia][SIZE=4][B][COLOR=green][COLOR=magenta]BGRA1@TLEN.PL[/COLOR], chciałam Ci bardzo, bardzo podziękować w imieniu Lilly [/COLOR][/B][/SIZE][/FONT]:loveu: [IMG]http://www.biedermeier.com.pl/ima/bukiet.jpg[/IMG] [/CENTER] [SIZE=1] [/SIZE][CENTER][SIZE=1]....a swoją drogą - Boże!... co za adopcja... ręce i cycki opadają...[/SIZE][/CENTER] [/QUOTE] My też bardzo dziękujemy i z pomocą dobrych cioteczek przebrniemy przez sterylke :) :) :)
  16. [quote name='iwoniam']Witam, oberwałam dziś od pana doktora, za to, że zatelefonował ktoś do niego z pretensjami, że operacja jest zbyt droga i że 250zł, o których powiedział to za dużo. 250zł jak przypuszczam to cena "normalna", natomiast dla bezdomniaków pan dr operuje nie zarabiając na tym. Robi to po kosztach. Wystarczyło powiedzieć, że jesteście ode mnie i że piesek jest bezdomny (był bezdomny). Chciałam dobrze, ale widać nie powinnam się wtrącać :( Myślę, że teraz to musisz Ela sama się do niego przejechać, przedstawić sytuację itp. Ja już nie namawiam. Pan doktor jest wspaniałym lekarzem, bardzo troskliwym dla zwierząt, ale wybór lekarza jest twój/wasz. Szew wewnętrzny stosuje się często u małych zwierząt i kotów. Operowałam setki psów i kotów, długo pracowałam w klinice i nie jest to takie "standardowe". Szwy (rozpuszczalne/nierozpuszczalne) także mają swoje właściwości i w zależności od zwierzęcia stosuje się te lub te tak samo jak jedwabne, syntetyczne, lniane itd...[/QUOTE] rozmawialam z panem doktorem i zapytałam czy dobrze zrozumiałam ze za sterylke 250 plus dodatki to 300 zł [COLOR=red] nie miałam zadnych pretensji ze drogo[/COLOR] , powiedziałam ze telefon dostałam od pani z dogo i ona mowiła ze cena sterylki u pana to 150 zl dla bezdomniakow , mowilam ze piesek jest z przytuliska . Pan doktor powiedzial ze najpierw z nim pani Iwona powinna porozmawiac i zapytac czy moze poinformowac o takiej cenie za steryke a pozniej podac na dogo . powiedzial ze Iwoniam ma ulgę bo ma pieski na dt a cena sterylki jest inna . wiem ze Iwoniam chciała pomóc ale mogla jak to wet. powiedział wcześniej go poinformowac ze ktos bedzie dzwonil z Dogo z jej polecenia oraz zapytać czy może podać cene 150 zL ,[COLOR=red] mnie się tez dostało że zniżka nie kazdemu się należy [COLOR=black] [/COLOR][/COLOR]
  17. [quote name='Poker']Mówiąc o szczepieniu ,że raz mam na myśli ,ze raz na rok ,a nie seria jak u szczeniaków. Nigdy nie ściagam szwów rozpuszczalnych, bo co to za sens w takim razie je zakładać? " mój" wet na dodatek stosuje szew wewnętrzny , czyli taki ,ze żadna nitka nie wystaje z rany. To jest naprawdę majstersztyk.[/QUOTE] to masz superrr weta zazdroszcze
  18. [quote name='Poker']Czyli tak czy siak 2. wet jest tańszy. Widocznie nie umieją zakładać szwów rozpuszczalnych.[/QUOTE] chyba tak nie potrafią ale kto to wie , ale dobrze ze powiedziałaś o tych szczepieniach że raz dzięki :) ciekawe co załatwi iwoniam może uda się załatwić po jej cenie , może ma zniżkę !!!
  19. [quote name='Poker']e do końca rozumiem. 1 wet liczy sterylkę z kontrolą , zdjęciem szwów i fartuszkiem 300 zł, a drugi 250 zł za co ? za samą sterylkę? Jeżeli chodzi o szczepienie to chyba nie ma zamiaru jej szczepić teraz przy okazji zabiegu to po pierwsze ,a po drugie dorosłego psa wystarczy szczepić raz w roku. Jeżeli chodzi o 1.weta, to kupowanie fartuszka nie jest obowiązkowe, można pożyczyć od kogoś. I pytanie do obu wetów dlaczego nie zakładają szwów rozpuszczalnych , nie trzeba wtedy jeździć na zdjęcie ich . Koszt maleje o to i o paliwo. Jeżeli chodzi o badanie krwi, to mój bardzo zaufany wet, który sterylizował chyba z 20 suniek u nas w DT , tez nie robi badań młodym psom. Jeszcze nic się na szczęście złego nie przytrafiło. Zawsze przed operacją dokładnie osłuchuje serduszko.[/QUOTE] drugi wet 250 za sterylizacje z lekami i wizytami kontrolnymi ja nie wiem jakie szwy się zakłada to decyzja weta ja się nie znam . pisze co dowiedziałam się przez telefon
  20. [quote name='iwoniam']Okay, aby nie było niedomówień załączam fakturę (foto) za zabieg mojego pieska (suczki) waży 9,6 kg, operacja 150zł wraz z fartuszkiem i kontrolą. Jutro będę tam kastrować pieska więc dopytam. [URL="http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6750590131/"][IMG]http://farm8.staticflickr.com/7172/6750590131_cc5abee6eb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.flickr.com/photos/iwoniad/6750590131/"]scan0001 - Kopia[/URL] by [URL="http://www.flickr.com/people/iwoniad/"]IwoniaD[/URL], on Flickr ja dziś dzwoniłam i tak mi powiedział , ????? to może mi pomóż załatwić taniej
  21. [quote name='iwoniam'] i drugi przyjazny bezdomniakom lekarz = Marcin Pałys tel.: (12) 357 72 18 tel. kom.: 508312365, 507739962 Adres: os. Mistrzejowice Nowe 9 31-640 Kraków woj. małopol. Teraz dzwoniłam do Pana Marcina u niego sterylka [COLOR=red]250 [/COLOR]koszt całkowity ale bez badań i pouczył mnie ze powinnam Lillusie zastrzepić drugi raz na zakażne bo spada odporność to dodatkowo [COLOR=red]50 zł [/COLOR], może nawet przyjechać do domu ją zaszczepić więc też [COLOR=red]300[/COLOR], tylko to drugi koniec Krakowa i pan doktor jest w lecznicy tylko popołudniu od 15 30 do 19 30. I na pytanie o badania powiedział że powinno sie zrobić ale wzrosną koszty i dlatego się nie robi , to wiadome :). Więc cena tez ponad 300 zł ale pan doktor konkretny :) :)
  22. [quote name='iwoniam']Odpisałam barb na Pw, ale tu tez się wypowiem, bo to jest PRZEGIĘCIE u Dr Szpeyera na Bobrowskiego 11 operowałam 2 tyg sunie (sterylka) i koszt - cały wyniósł mnie 150zł. Sunia ważyła 9,6 kg To jest bardzo dobry lekarz. Nie ma mowy na zgodę na zabieg za 320zł. dane do pana doktora: Gabinet Weterynaryjny lek.wet. Sławomir Szpeyer 31-552 Kraków ul. Bobrowskiego 11 Tel. 012 412 19 89 kom 0668 494 577 Właśnie jestem po rozmowie z Panem [COLOR=red]Sławkiem Szpeyerem[/COLOR] i sterylka Lilly to [COLOR=red]250[/COLOR] plus [COLOR=red]20 [/COLOR]wyjęcie szwów plus ubranko [COLOR=red]powiedział 300 zł [/COLOR] i są dwie wizyty w tym po sterylce do kontroli , pytałam czy zrobi badania krwi to powiedział ze takiemu[COLOR=red] młodemu psu nie trzeba [/COLOR],[COLOR=purple] to nie wiem skąd Iwoniam wziełą te [/COLOR][COLOR=yellow][COLOR=purple]150 zł[/COLOR] [/COLOR], dodam transport nawet za paliwo to wyniesie ponad 300 zł , czyli wcale nie jest tani , ale dziękuje za chęć pomocy , to chyba zostanę u tego koło mnie za 320 mam badanie krwi a dla mnie to ważne bardzo bo nie wiemy jak tam w środeczku u Lillysi jest po tym cmentarzu . ale dziękuje za chęć pomocy w znalezieniu taniej sterylki
  23. ok rozumie i wielkie dzięki za staranie i pomoc
  24. Bardzo wszystkim dziękuje za zrozumienie i wsparcie sterylki Lilusi , jutro zdecyduje gdzie i poinformuje was , zadzwonie do weta podanego przez Iwoniam i wszystko ustalę .
  25. Tak bardzo mi brakuje puszka :(
×
×
  • Create New...