moris1001
Members-
Posts
883 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by moris1001
-
To ja bym może zadzwoniła,żeby tu wątku nie zaśmiecać?
-
No siad w jej wykonaniu jest niepowtarzalny!
-
Oczywiście moja propozycja współfinansowania operacji Diunki jest nadal aktualna.Rozmawiałam też z moim wetem na ten temat i radził żeby zaufać dr Bieżyńskiemu.I jeśli on nie podejmuje się operować to znaczy że operacja jest zbyt ryzykowna.A wracając do tej mojej nędznej bulinki to RATUNKU:wallbash:!Nie wiedziałam,że buliki są takie delikatne!Przy niej moja staficzka to jest jak skrzyżowanie czołgu ze skotem!Potrzebuję wiedzy o alergiach itp.
-
Przygarnięte.Dziewczynka,ma podobno około roku.Jakbyśmy nie wzieli jej to pewnie wylądowałaby w schronisku bo jej właścicielka była dość zdesperowana.Od kilku tygodni jeżdziła z nią na giełdę w Legnicy,żeby komuś oddać.Mała jest bardzo bojażliwa i na pewno była bita.
-
Diunka wróciła więc się meldujemy.Niestety nie mamy dobrych wieści.Kilka dni temu trafiło do nas takie coś. [url]http://imageshack.us/photo/my-images/202/20110724184.jpg/[/url] [url]http://imageshack.us/photo/my-images/685/20110724185.jpg/[/url] [url]http://imageshack.us/photo/my-images/811/20110724186.jpg/[/url] [url]http://imageshack.us/photo/my-images/683/20110724187.jpg/[/url]
-
niedobra Lucyna :-)
-
Tylko nie pozwólcie Lucynie zjeść kotecków:diabloti:
-
Bardzo mi przykro z powodu suni ale myślę że odchodząc wiedziała że jest otoczona kochającymi ludżmi.A Lucyna jest kochana i myślę,że to jest po prostu wasz pies.Od czasu jak zobaczyłam to powitanie po kilku dniach rozłąki.Czekamy na galerię i trzymamy kciuki:thumbs:
-
co tu tak cicho?takie piękne psiaczki:roll:
-
Wiedziałam,że tak będzie:bigcool::bigcool::bigcool::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::beerchug:
-
Jeśli byście chciały wysłać Lucynę na jakieś szkolenie to mogłabym jej podesłać 50 zł w tym miesiącu i 50 w następnym.Bo panience w doopce się poprzewracało:mad:
-
Jestem i nie mogę wyjść z szoku po tym co przeczytałam.Lucyna ugryzła!
-
A Lucyna powinna iść na szkolenie.Obiecałam co prawda już na operację Diunki ale i dla Lusi jakiś grosik się znajdzie.Może ktoś się dorzuci?
-
No,ostateczna decyzja będzie należała do diunki i do gabrysi.Poznają się i zobaczymy co będzie.Diunce już załatwiłam szkolenie i wytargowałam 50 proc. zniżki :-)
-
My czekamy na Diunkę.Tą pręgowaną oczywiście :-).A ten piesio to ten ze schroniska?
-
Gabrysia była dzisiaj szczepiona i wet mnie już trzeci raz przepraszał,ze wtedy nie mógł nas przyjąć
-
pozdrowienia dla Lucynki :-)
-
na moje dwie kocice wołam PIRANIE więc dużo można o nich powiedzieć ale napewno nie to że są wrażliwe :-) a znalazłam je jak miały 3-4 tyg. więc pies to dla nich taki trochę inny kot.Więc chcą pooglądać i powitać.Co do operacji to nie znam się na tym kompletnie.Z jednej strony szkoda żeby malutka skończyła na lekach przeciwbólowych i cierpiała z powodu zmian zwyrodnieniowych.A z drugiej strony to wszyscy pionierzy uczą się na swoich błędach i dzięki temu mogą się doskonalić.Tylko Diunka może zapłacić wysoką cenę za to.Kurde,dlaczego ja nie mieszkam we Wrocławiu!Już bym malutką wyściskała i wycałowała!Musi być dobrze! Przed chwilą rozmawiałam ze znajomą,która jest psiarą i oczywiście opowiedziałam jej o Diunce.No i ona jest zdania,że warto by spróbować rehabilitacji.Masaże,naświetlania itp.Bo to jest młody pies i taka operacja to ostateczność.Miała kiedyś suczkę astkę z pseudohodowli z uszkodzonym kręgosłupem i to pomogło.A dodam,że ona nie jest fanatyczną wielbicielką naturalnych metod leczenia.I suka była 2-letnia,czyli dorosła.
-
dobranoc tygrysiątko :-)
-
diunka już po wizycie u lekarza?
-
to jest bardzo mądra dziewczynka tylko czasem udaje głuchą i głupszą niż jest.może przydadzą się na coś te zdjęcia które jej zrobiłam.miłej socjalizacji :-)
-
dziękuję :-) dziecko pojechało na ryby to mogę pisać.Co u Luśki?Nikt nie jest nią zainteresowany?
-
hmm...na pewno staniemy do konkursu na najlepszy domek dla Diunki :-) ale wszystko będzie zależało od tego jak zrośnie się jej łapka bo mieszkamy na 3 piętrze.Dlatego trzmamy za nią mocno kciuki i dorzucimy się do operacji żeby miała jak najlepszą! P.s.: Te posty pisała moja mama, z góry przepraszam.
-
dobranoc dla malutkiej,mam nadzieję że jej łapkę uda się naprawić.szkoda tylko,że przez jakiegoś durnia będzie musiała cierpieć