moris1001
Members-
Posts
883 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by moris1001
-
Dziękujemy pięknie za fotki i prosimy o jeszcze :Rose:
-
Jak codziennie rano zaglądam do Fredzika :lol:
-
Cioteczki cały czas podczytują co u Fredzika :lol:
-
I ja zaglądam wieczorkiem do maluszka :lol:.Śliczny chłopak:loveu:
-
Strasznie się cieszę,że maluch ma już kącik:lol:.Moja oferta jest nadal aktualna ale tylko jutro miałabym dla niego transport bo mój tz pracuje w delegacji w Katowicach i jutro najprawdopodobniej zjeżdża do domu.A jeśli mały zostaje to podeślij numer konta,cosik mu wpłacę :lol:. Paulina02-aż mi serce stanęło na widok twojej bidy :-(
-
Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do mojego weta z pytaniem.I odpowiedź jest taka,że mogą ale nie muszą.Wszystko zależy od tego jak bardzo zainfekowany jest kociak i w jakiej kondycji jest dorosły kot.Więcej może powiedzieć jak zbada kota.
-
Wiem co czułaś :lol:.Nie zliczę ile razy wydawało mi się,że kot nie ma oka a potem okazywało się że wszystko jest ok.Potrzebny jest tylko czas,leki i dobre jedzonko:lol:.Jeśli nie znajdziesz nikogo do opieki bliżej siebie to mogę go wziąść do czasu znalezienia mu stałego domku.Mam dwie dorosłe kotki ale coś mi się wydaje,że mały nie zarazi ich.Na pewno będą nieszczęśliwe i trzasną focha :evil_lol: ale już to przerabiałam.
-
Jesteś pewna,że dorosłe koty mogą zarazić się kocim katarem?Nie dobrze,że nie pije.
-
Dziękuję za pomoc i podpowiedzi.Zrobiłam tak jak napisała Kara.I faktycznie znalazłam ten bazarek,licytowałam na nim a potem była ta 2-dniowa przerwa w działaniu dogo.A kwota się nie zgadza bo do jednej książki ktoś mnie przelicytował przed końcem bazarku.Szkoda bo byłam skłonna dać za nią o wiele więcej ale nie było tam KT i nikt jej nie licytował. Tak czy siak wiem już wszystko i żałuję,że nie zapytałam tutaj miesiąc wcześniej jak to sprawdzić.Pędzę puścić przelew i mam nadzieję,że nie trafię na CZARNĄ LISTĘ :lol:
-
Mam problem i nie wiem co z tym fantem zrobić.Dn.21.05 dostałam pw z numerem konta i informacją,że coś wylicytowałam z razem z wysyłką to będzie mnie kosztowało 16 zł.Za cholerę nie mogłam przypomnieć sobie o jaki bazarek chodzi.Faktycznie zginął mi gdzieś jeden bazarek na którym licytowałam dwie książki ale to było dużo wcześniej i kwota mi się nie zgadza. Więc poprosiłam o przypomnienie o jaki bazarek chodzi i o sprawdzenie numeru konta bo coś mi się wydawało,że jest za dużo o jedną cyfrę. Dzisiaj,czyli po prawie miesiącu,dostałam pw z pytaniem o przelew i zapewnienie że numer konta jest dobry.Ani słowa na temat bazarku,którego ta wpłata ma dotyczyć. I nie wiem co mam zrobić.Płacić czy nie?
-
Pijak chciał je utopić . 5 dniowe maluchy szukają domu .
moris1001 replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
A przez Legnicę nie będziesz jechać? -
Pijak chciał je utopić . 5 dniowe maluchy szukają domu .
moris1001 replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Szmatki dla maluchów już jakieś mam :lol:.Teraz jeszcze tylko mleko,może jakaś mama karmiąca podpowie gdzie jest najtańsze albo jakaś promocja?Dawno nie miałam z tym doczynienia a dla kociąt to u weta kupowałam. -
Pijak chciał je utopić . 5 dniowe maluchy szukają domu .
moris1001 replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Podczytuję wąrek od początku i kibicuję maluchom.Jakby ulv znowu wracała przez Legnicę to może podrzuciłabym jakąś paczuszkę dla maluchów?Pożebram po rodzinie o jakieś stare ręczniki i poszewki.Jakieś mleko też bym dorzuciła tylko nie wiem jakie. -
Ale ja naprawdę wiem,że to ty zawiadomiłaś Jamniki.I chwała ci za to wielka,bez dwóch zdań:klacz:!Ale proszę cię nie powtarzaj bzdur wypisywanych na blogu.Sama napisałaś,że nie byłaś w tym schronie i nie widziałaś go.Te dziewczyny(lub kobiety-nie wiem) nie są nawet wolontariuszkami.Pojawiają się w soboty,napykają fotek i potem dają ujście swojej twórczej wenie!Nie wyprowadzają psiaków,nie organizują zbiórek karmy,koców itp.W schronie jest wolontariat ale trzeba się trochę postarać,żeby zostać wolontariuszem. Nie tak dawno było tak,że prawie każdy mogł zostać wolontariuszem.Wystarczył dowód osobisty.A w przypadku młodzieży ze szkół średnich-pisemna zgoda rodzica.Bo często nauczyciele organizowali zbiórki karmy i jechali z klasami do schroniska wyprowadzać psiaki.Myślę,że wiele psiaków przy tej okazji też znalazło domy. Skończyło się gdy zaczęła się nagonka na schronisko i spółka nim zarządzająca wprowadziła ograniczenia.Trzeba podpisać porozumienie między wolontariuszem a schroniskiem.Chyba nie jest to trudne bo są osoby które to zrobiły i dalej zajmują się psiakami.I nie reklamują się w internecie jako " ostatni sprawiedliwi". Na dzień dzisiejszy, adopcje-stoją w miejscu a psiaków przybywa.A sezon na wyrzucanie zwierzaków jeszcze się nie zaczął.Nie wiem co jest tego przyczyną ale parę dni temu rozmawiałam z moją sąsiadką.Taka tam gadka szmatka o dzieciach i o zwierzakach bo psa wykastrowała i trochę zmienił mu się charakter.Na lepszy oczywiście.Zeszło na schronisko i powiedziała mi że z naszego to ona by nie więła bo tam są chore i agresywne psy.Ręce i cycki mi opadły!Pytam skąd wie a ona mi mówi,że w internecie czytała.Ze się zagryzają nawzajem.Trochę zajęło mi tłumaczenie i nie wiem czy uwierzyła. Zgadzam się,że nasze schronisko jest w dramatycznym stanie technicznym z boksami pamiętającymi póżnego Gierka.I z wetem do którego nie zaprowadziłabym żadnego zwierzaka!Ale naprawdę pracują tam też normalni ludzie.I naprawdę lubią te psiaki.Wystarczy z nimi trochę porozmawiać.Ale nie jak światowa dama z gównem.Dużo wiedzą na temat charakteru psa,zachowania,skąd trafił itd.Wyprowadzą psa na wybieg żeby można się było z nim pobawić i poznać.Sprawdzą jak tam z agresją miskową i innymi rzeczmi ważnymi dla przyszłego opiekuna.Mi pozwolono przyprowadzić na wybieg moją sukę i 8 letnią córkę!Towarzyszyli nam pracownik i wolontariuszka.A psiak okazał się po prostu cudowny i jest nadal tak samo cudowny. Podsumowując,psiaki w schronie mamy naprawdę swietne i jeśli komuś wpadnie któryś w oko to postaram się pomóc jak tylko będę mogła.