Jump to content
Dogomania

moris1001

Members
  • Posts

    883
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moris1001

  1. Nawet nie wiecie jak się cieszę:multi:.Jeśli będziecie potrzebować jakiejkolwiek pomocy w Legnicy lub okolicach to piszcie.[quote name='Fundacja SOS dla Jamników'][SIZE=4]Jamnik krzywołapek Tobi jest na 200%, załatwiamy transport[/SIZE][/QUOTE]
  2. Ulv-psiak o którego pytałaś jest w schronisku,przywieziony przez straż miejską w kagańcu.Trafił 25.06 i właściciel ma 14 dni na odebranie go.Jest w tzw. części hotelowej czyli przebywa w budynku a na zewnątrz może wyjść na taki nieduży osiatkowany wybieg.Do budynku nie ma wstępu nikt poza pracownikami więc chcieli mi go wywołać na zewnątrz i pokazać.Ale nie dał się,słyszałam tylko jak warkocze i to tak na poważnie.Na razie dają mu spokój i czekają aż się trochę uspokoi.Jeśli nikt go nie odbierze to po 14 dniach zostanie zaszczepiony i odrobaczony.Wtedy będzie można powiedzieć coś o jego charakterze bo wolontariuszka weżmie go na spacer. Isadora7-tak,ten psiak jest nadal w schronisku,ma jeszcze parę dni kwarantanny a potem będzie to co powyżej.Jest sympatyczny i bardzo kontaktowy,typowy miejski chłopak.Ludzi lubi ale człowiek nie jest całym jego światem.Łapki ma faktycznie koszmarnie powykrzywiane ale nie widać aby to mu sprawiało jakikolwiek ból albo dyskomfort.Ma śliczne umaszczenie na końcach tych łapek takie jakby dropiate skarpetki.Siedzi w boksie z dwoma kolegami,dogaduje się bez problemu. gosiaczek1984-poniewaz olałaś moje pytania dotyczące zdjęcia,nie sądzę aby interesował cię ten pies.Ale może inne ciotki czytają to więc odpowiem.Na ile udało mi się zidentyfikować psa z tego zdjęcia to przebywa on w boksie 12H.Jest bardzo apatyczny i nie reaguje na nic.Nie wiem czy jest to spowodowane traumą czy chorobą.Jeśli to drugie to nie wróżę mu dobrze bo schroniskowy wet to jeden z najgorszych w Legnicy. Anula-napisz tylko który kudłacz wpadł ci w oko a postaram się o piękne zdjęcia i mnóstwo informacji o nim.
  3. Niestety fotek to ja nie mogę robić bo nie jestem wolontariuszką.A patrzyłaś na stronie legnica.eschronisko.pl?Tam są chyba fotki wszystkich psiaków do soboty w zeszłym tygodniu.
  4. gosiaczek1984-na twoje pytania odpowiem jutro po wizycie w schronisku.Psiak jamnikowaty z krzywymi łapkami dziś na pewno był.A co do tego haszczaka to widzę,że zdjęcie jest z boksu kwarantannowego.Znasz może jego numer?Albo datę zrobienia zdjęcia bo psiak mógł zostać przeniesiony na boksy ogólne.Łatwiej będzie go znależć.
  5. Ulv-na temat tego psiaka z niedzieli nie wiem nic konkretnego bo dziewczyna nie była dzisiaj w schronisku,więc jutro podjadę i postaram się coś dowiedzieć a na temat jamnika z chorymi łapkami-pies był i jest w boksie 8h.Psiak trafił do schronu już po raz drugi bo poprzednim razem właściciel go odebrał.Ma około 4 lat i całe swoje życie spędził biegając po podwórku skąd został odłowiony razem z kolegą.Tym razem właściciel chyba go nie odbierze.
  6. Witam,ja jestem z Legnicy.Nie odzywałam się tutaj bo na temat bloga też mam swoje zdanie.W schronisku w Legnicy są wolontariuszki,widziałam przynajmniej dwie.Zadzwonię do jednej z nich i postaram się coś dowiedzieć na temat psiaka.Jeśli dzisiaj nie będzie jej w schronie to jutro podjadę i spróbuję się coś dowiedzieć.Mały szorściak,odłowiony przez straż miejską w niedzielę? Patmol,ty nie wystawiaj takich zdjęć bo ja już jestem chora :loveu:.Ja jestem kociara!!!:placz:
  7. Mnie tez Anula ściągnęła.Muszę przejrzeć moje finanse i pomyśleć.Na pewno postaram się coś wpłacić.
  8. Dobre ciocie na razie mogą tylko podczytywać i mocno trzymać za maluchy kciuki :thumbs:.
  9. Też zaglądam na bazarki:lol:
  10. A wiecie,że ludzkie stado też przydałoby się odrobaczyć:diabloti::diabloti::evil_lol:?
  11. A jak nowy nabytek dostał na imię:lol:?
  12. I znowu to samo.Nikt nie wie kiedy nie wie ile razy ale na pewno były wywożone psy.I to jeszcze całe transporty.Kilka lat temu pamiętam,że na stronie schroniska były informacje o tym że ten czy tamten pies został zaadoptowany przez rodzinę w Niemczech.To nie było żadną tajemnicą.Były nawet zdjęcia z nowych domów. A co do wolontariuszek prowadzących ten blog to nie wiem co mam myśleć,ponieważ byłam kilkakrotnie w schronisku i ich po prostu nie widziałam.A potrafiłam być,2 m-ce temu,przez 2,5 tygodnia codziennie.Czekałam na zakończenie kwarantanny przez pieska którego chciałam wziąść.Odwiedzałam go,pozwolono mi zapoznać się z nim na tym krytykowanym przez wolontariuszki wybiegu.Pozwolono mi karmić go smaczkami i poznać go z moją córką.I pomagała mi w tym wolontariuszka,która prowadzi konkurencyjną dla bloga stronę o schronisku i jest tam prawie codziennie.Fakt,że na tej stronie jest bardzo ubogo i jest strasznie mało informacji o psach ale jest numer tel i można zadzwonić.Można się z nią umówić,przyjedzie,wyprowadzi pieska i można się z nim poznać. A że schronisko jest zaniedbane i niedoinwestowane zgodzę się.Mam wrażenie,że czas tam się zatrzymał i od 1986 roku,kiedy adoptowałam mojego pierwszego psa,nic się nie zmieniło.Ale myślę,że to nie jest zła wola kierownika tylko dyrekcji LPGiK pod które schron podlega.Legniczanie od dawna domagają się zwolnienia pana zarządzajacego ta firmą. Przeraszam cię mari za zaśmiecanie wątku twojego psiaka.Jeśli proponowałam takie rozwiązanie jego problemu to nie wynikało to ze złej woli.Zawożąc go tam zdawałam sobie sprawę,że będę za niego w jakiś sposób odpowiedzialna.A będąc dorosła i poważną osobą zamierzałam słowa dotrzymać. Teraz będę trzymać kciuki za twój chytry plan:thumbs::thumbs::thumbs::evil_lol:
  13. Ja nie wiem ale jeśli ty wiesz to po prostu napisz.Myślę,że wszyscy powinni wiedzieć jeśli coś jest nie tak z tym schronem.[quote name='Anula']A może wiecie,kiedy był ostatni zbiorowy transport przez Fundację Niemiecką psiaków zabieranych do Niemiec?[/QUOTE]
  14. Trzymam kciuki za ujęczenie czegokolwiek:lol:.Ale nie potrafię sobie nawet wyobrazić jak to jest zajmować się kilkunastoma psami:crazyeye:.Moja oferta awaryjna jest cały czas aktualna.Zawiozę go i powiem,że znalazłam u mnie pod blokiem:cool3:.Przez weekend nie będzie mnie na dogo ale od poniedziałku jestem do dyspozycji.
  15. A gdyby tak zapakować go do auta i zawieżć do schronu w Legnicy?Przynajmniej będzie przez dwa tygodnie bezpieczny bo będzie na kwarantannie a to da trochę więcej czasu na znalezienie mu domu. Boję się o niego bo wiem jak ludzie na wsi traktują psy i koty.I tak jestem bardzo zdziwiona,że przez tyle czasu nikt mu nic nie zrobił. Oczywiście ja bym go zawiozła.Niedawno wyciągałam z tego schronu bulinkę i kierownik już trochę poznał jak bardzo upierdliwa jestem:evil_lol:.I mam kontakt z wolontariuszką,którz wyprowadza psiaki i robi im zdjęcia.Nie wiem czy ona jest na dogo.Przy bulinie bardzo mi pomogła.
  16. I ja się melduję na zaproszenie.O którym schronie mari piszesz?Legnickim?
  17. Ja tez bym poprosiła konto.Tak na wszelki wypadek a nuż cosik wyskrobię.:roll:
×
×
  • Create New...