moris1001
Members-
Posts
883 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by moris1001
-
Zaglądam do przystojniaka :loveu:
-
Boska jest ta trójka :loveu:
-
Tradycyjnie zaglądam do Fredzika :lol:.Może na miau popytać o tą klatkę?
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
moris1001 replied to monika083's topic in Już w nowym domu
No to gratulacje :multi:!A może by tak popytać doświadczone dogo-ciotki na co zwracać uwagę w czasie wizyty i czy wzór umowy jest właściwy?Dużo wiedzą i mają czasem takie sposoby na sprawdzenie potencjalnego domku,że włos się na głowie jeży :diabloti:.A co jest tej boksi? -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
moris1001 replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Bardzo,bardzo dziękuję za wyjaśnienie.I przepraszam za podejrzliwość.Rozumiem,że ktoś może chcieć zdrowego psa i jeśli poważnie myśli o adopcji to jak najbardziej trzeba to wykorzystać :lol:.Jest mnóstwo zdrowych psiaków czekających na adopcję.Powodzenia :lol:[quote name='zielona20']Ale dopowiadacie historie... :P To jest tak: zajmuje sie starsza, chora babcia, z ktora ostatnio jest coraz gorzej i nie ma sily zeby zajmowac sie nawet yorkiem a co dopiero bokserem. Nie chce zeby trafila do schroniska dlatego szukam jej domu. Dzwonil do mnie Pan ktory na wstepie zapytal czy suczka jest zdrowa, pytal poniewaz niedawno pochowal swoja sunie, ktora pol roku walczyla ze zlosliwym rakiem, facet wozil ja po klinikach nawet w Warszawie i strasznie to przezyl. Zapytal czy nie wiem o jakims zdrowym bokserze do adopcji, obiecalam za popytam, ot cala filozofia ;) to chyba normalne ze nawet jak komus psiak sie nie spodoba to normalna osoba bedzie chciala na to miejsce wcisnac jakiegos innego skoro jest czlowiek ktory mysli powaznie o adopcji.[/QUOTE] -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
moris1001 replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Czyli chcą zamienić chorego psa na zdrowego :smhair2:?Niestety ten psiak też nie jest zdrowy,ma jakiś uraz tylnej łapki.[quote name='zielona20']Bo ta której szukam domu jest najprawdopodobniej chora a zwróciła się do mnie rodzina która szuka zdrowego psa tej rasy i pytali czy gdzieś w okolicach nie słyszałam, więc może przy okazji pomogę[/QUOTE] -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
moris1001 replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Powiem szczerze,że nie wiem.Mogę jutro zadzwonić do wolontariuszki i popytać.Albo podjechać do schronu i obejrzeć.[quote name='marako']Zajrzałam na stronę schroniska (bo zaintrygowało mnie to pytanie o boksera) i zobaczyłam sznaucerkę, Bonę. Czy to średniaczka, czy olbrzymka? Na kwarantannie? (mam sznaucery pomagam sznauceropodobnym w potrzebie, dlatego pytam)[/QUOTE] -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
moris1001 replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Nie,są na stronie schroniska.Ale jedna rzecz mnie dziwi.Zakładasz wątek 2-letniej suni boksera,że do adopccji a z drugiej strony szukasz psa tej samej rasy dla znajomego...Dziwne to bardzo... -
I ja zaglądam :lol:
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
moris1001 replied to monika083's topic in Już w nowym domu
W legnicy jest.Na kwarantannie ale 7-letni.[quote name='zielona20'][COLOR=#000000]Kochani nie macie może w schronisku psa rasowego lub w typie rasy BOKSER zeby tu zdjecia wstawic? Bo mam chetnego i tak szukam po okolicznych schroniskach[/COLOR][/QUOTE] -
I ja doczłapałam po porcję fredzikoterapii:loveu:
-
Masz rację.Jeśli samemu nie oszukujesz to nie zakładasz,że wszyscy chcą cię oszukać.Ja mogłam się kapnąć o co chodzi,gdy mi na nowym forum napisała,że była przyjaciółką kofeiny i była z nią u mnie po psa i poznała mojego syna.Faktycznie psiaka przekazywałam na stacji benzynowej i kofeina przyjechała z towarzystwem.Powiedziałam synowi ale stwierdził,że to są bzdury bo psa ze mną nie odwoził.Był tylko przy odbiorze i poznał tylko Małgosię z chłopakiem.Pomyślałam,że się po prostu pomylił ale jakiś niesmak pozostał.
-
Ja jeszcze jedno chciałam dodać,nie wierzę,że "Wiolka" działała sama.Do mnie na wizytę przed adopcyjną nie przyjechała sama.Przedstawiła się jako Małgosia i nikogo to nie zdziwiło.Wtedy mieszkała we Wrocławiu i działała jako kofeina. Wiem,kto mogłby pomóc dowiedzieć się co się stało przynajmniej z jednym psem ale zwyczajnie boję się napisać bo zaraz zaczną się podejrzenia i wpisywanie na czarną listę.Tak jak było z Goldenek2 i córką Poker. I myślę,że wiele osób tak ma.Bo wiele osób miało z nią kontakt w kolejnych wcieleniach i jakoś żadna o tym nie pisze.Nie odzywają się też moderatorki z jej nowego forum ani osoby tam zarejestrowane.A bardzo dużo pisała tam o sobie. Faktycznie,życie toczy się dalej.Tylko jak do cholery weryfikować teraz prośby o pomoc i zaproszenia na bazarki!Stażem na dogo?Ilością postów?To nie zdało rezultatu bo handzia i funia to osoby które zna całe dogo!Można je lubić lub nie ale pomogły wielu psom i niestety na ich opinii wypłynęla też "Wiolka".Uwiarygodniły ją.I nie zazdroszczę im bo pewnie mają teraz cholernego kaca i nie mogą dojść do siebie.
-
I tego mi było trzeba!Porządnej dawki kototerapii:lol:A raczej Fredzikoterapii:lol:.No,po prostu-sama słodycz :loveu:
-
I ja zaglądam do Fredzika...:placz:
-
Nie mogłam spać,nie mogę jeszcze dojść do siebie.Na tym drugim linku wklejonym przez anię shirley,osoba śpiąca z psem to na pewno kofeina czyli osoba,która przywiozła i odebrała Luśkę.Przyjechała z dwójką znajomych też są na tych zdjęciach.Nie mogę sobie darować. Na tym nowym forum,już jako Wiola,napisała mi,że była przyjaciółką Kofeiny.Zapytałam oczywiście o psa to odpowiedziała,że oba adoptowane psy mieszkają z mężem Kofeiny i wkleiła zdjęcie.
-
To nie moze być prawda!!!Zioberek proszę,odezwij się :modla:[quote name='ania shirley']Może, ale pisząc to co napisałaś w pw pogrązyłaś sie . Nie wiedziałas , ze ona nie jest w ciazy, a życzyłas dziecku choroby. Sama mam chore dziecko i ktoś , kto wypowiada takie życzenie jest dla mnie zerem. Jeszcze jedna strona Sieropsińca- http://sieropsiniec.manifo.com/o-nas Pani Wioletta Klaudia jest tam osoba bardzo wszechstronnie wykształconą. A ostatnia osoba to chyba zioberek- obecnie zbanowana?
-
Ja miałam okazję poznać Kofeinę,niewysoką,przy kości dziewczynę o ciemnych prostych włosach.Chciałam adoptować astkę Luskę i przyjechała do mnie na wizytę przed adopcyjną.Pogadałyśmy trochę.Dla mnie było ważne jak psica reaguje na koty.Mówiła,że tego nie może mi sprawdzić ale skoro Lusia dogadała się z moją Gabrysią (stafficzką) to może zostawi mi ją na próbę.Nie podpisywałam żadnej umowy ani nic takiego.Pies został.Niestety okazało się,że poluje na koty.Zadzwoniłam do Kofeiny i powiedziała,że nie ma najmniejszego problemu,przyjedzie po nią bo i tak już prawie podjęła decyzję,że Lusi zostaje u niej.Tym razem nie przyjechała do mnie do domu tylko zawiozłam jej suńkę na stację benzynową na wlocie do Legnicy. Po jakimś czasie przeczytałam na wątku Lusi,że suczką ją zaatakowała i pogryzła.Byłam w szoku bo Luśka nie była wogóle agresywna!Ani do psów ani do ludzi.Typowy nieogarnięty młody astek z ADHD.Przez te kilka dni co była u mnie jeździła z nami na rodzinne wypady nad jeziorko.Obcy ludzie,obce psy i nic się nie działo. I tak mi się teraz przypomniało,że chyba była wtedy domem tymczasowym dla wrocławskiej fundacji 2plus4,czy jakoś tak. Ktoś wie co się z Lusią stało?