Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Może następnym razem uda się na jakieś dłuższe widzenie i pogawędkę...:)
  2. Niech wypoczywa i na ten czas otrzymuje tylko dobre wiadomości! Musi też odpocząć, aby mieć siły na pomoc kolejnym bezdomniakom :) Gabrysiu,dziękuję,że zechcesz ująć Roni w swoim transportowym bazarku :)
  3. Zapewne nie tylko nas, ale właśnie żal tych biednych istot,smutnie spoglądających z za krat.... Anetka ma malutkiego Ronisia,a to taki duży Roni-ś :)
  4. Czasami dopadają mnie zwątpienia i wręcz odrzuca mnie od dogo ale bez nas te biedne psiaki nie będą miały realnej pomocy w opuszczeniu schroniska i sprawdzonych, dobrych domów.Tak więc dzisiaj przesiedziałam pół dnia na telefonie aby wszystko uzgodnić i jak dobrze pójdzie,to we wtorek razem z Haną,Suzi i Iryskiem opuści schronisko sznaucerkowaty piesio.Roboczo nazwałam go Roni ale może Anulka będzie miała inny pomysł...Jutro Asia ma sprawdzić czy piesio jest i go zarezerwować.Mam uzgodnione miejsce dla niego u szafirki
  5. Wiadomości z Majkowego domku są nada bardzo dobre :).Pani Aneta nie może się nachwalić mądrością i zachowaniem Majki.Chodzą na długie spacery nad jezioro i Majeczka je uwielbia.Jak wracają to sama prowadzi w kierunku domu,czyli już załapała gdzie mieszka.Jest bardzo przytulaśna i uwielbia głaskanie wywalając się kołami do góry.Niestety ale podkradła jedzenie puszkowe kotu i teraz suche jest be...więc p.Aneta zakupiła w zoologicznym kilka puszek i miesza z suchą.Mała spryciula potrafi nosem powywalać kulki i wyjeść mięsko.Mam obiecane zdjęcia jak tylko poprawi się pogoda bo zaczęło lać.Pani Aneta bardzo troszczy się o Majeczkę i sporo pyta,co dobre,co lepsze,czy nie zaszkodzi...Fajnie bo przynajmniej słucha i mogę coś jej zawsze doradzić.Kolejne wieści za tydzień i mam nadzieję,że będą równie dobre.
  6. SERDECZNIE ZAPRASZAM NA BAZAREK Z MARKOWYMI CIUSZKAMI I NIE TYLKO....:) http://www.dogomania.com/forum/topic/339615-markowe-ciuszki-i-nie-tylkodo-270717/
  7. Serdecznie zapraszam do udziału w bazarku na utrzymanie min. Mati z zamojskiego schroniska,który ma nie całe 10zł na koncie :( http://www.dogomania.com/forum/topic/339615-markowe-ciuszki-i-nie-tylkodo-270717/
  8. Kochani,serdecznie zapraszam na bazarek,którego celem jest podreperowanie budżetu Liki i Mati http://www.dogomania.com/forum/topic/339615-markowe-ciuszki-i-nie-tylkodo-270717/
  9. Teraz to już w ogóle bym nie poznała Promyczka z tym pędzelkiem zamiast kity :) Aniu,przy kolejnej rozmowie z p.Irenką pozdrów ją serdecznie od nas i powiedz,że wielką radość nam sprawiła zdjęciem Promysia :)
  10. Na to wygląda,że potrzebny domek bardzo aktywny,może z inną sunią lub dziećmi w wieku szkolnym.W spokojnym domku chyba by się Mati zanudził...
  11. Kiedyś miałam inne zdanie o hotelikach z kojcami bo większość takich było i zawsze to lepsze warunki niż w schronisku.Jednak kraty będą zawsze kratami i tego nic nie zmieni...Są wiodące schroniska i na ich internetowych stronach wszystko w bajecznym wizerunku i opisie.To jednako tylko bajki dla takich ludzi,którzy nie mieli styczności ze schroniskami. Kojce w hoteliku schludne i na to wygląda,że nie wiele jest psiaków na stanie tylko jak z opieką za takie pieniądze?.Mimo wszystko ten śliczny piesek z pierwszego zdjęcia za tymi kratami i tak rozbija serce...Przepraszam za moje 3grosze,które w żaden sposób nie pomogą suniom ale zawsze mam jakiś dystans do nieznanych hotelików....
  12. Rozmawiałam z panią Anetą i wiadomości są bardzo optymistyczne.Majeczka już pomału się zadamawia i poznaje zwyczaje domowników.Porusza się swobodnie po domu i ogrodzie.Dzisiaj Pani z córką i Majeczką były nad jeziorem i sunia spisała się na medal.Bardzo lubi jeździć samochodem a najbardziej być przytulaną i głaskaną co obu Paniom bardzo to odpowiada.Reaguje na swoje imię i przychodzi nawet z końca ogrodu na zawołanie.Pani Aneta odbiera jutro zamówioną i poleconą przez fryzjerkę szczotkę dla Majeczki bo przecież trzeba jej to piękne futerko pielęgnować,co by nie straciło na urodzie :) Ogólnie wszystko jest ok a Pani Aneta powiedziała,ze mają wrażenie jak by Majeczka była z nimi od zawsze :)
  13. Dziewczyny udało mi się teraz dodzwonić do pani Anety.Mąż wrócił i przekazał jej,że próbuję się z nią skontaktować.Nie mogła odebrać bo córka niechcący potrąciła szklankę z herbatą i zalała leżący na stole telefon.Wycieranie i suszenie suszarką co jakiś czas pozwoliło go uruchomić na tyle,że dochodzi sygnał i może odebrać.Telefon pewnie do wymiany ale w razie czego mam dzwonić na numer do męża. Majka w sobotę była bardzo zestresowana i najchętniej chowała się pod krzakami w ogródku.Wystawione suche jedzenie i wodę bardzo chętnie pochłonęła ale wieczorem nie chciała wejść do domu.Pani Aneta niemalże wciągnęła ją za obrożę do środka bo żadne próby przekupstwa nie skutkowały.Były protesty w postaci warkolenia ale bez oznak agresji.Położyła się do legowiska i przespała całą noc spokojnie.Z córeczką państwa jest najbardziej zaprzyjaźniona i bardzo chętnie się z nią bawi i prosi o mizianka wywalając brzuszek do góry.Boi się butelki z wodą mineralną czy sokiem,mężczyzn i kija od grabi bo gdy Pani Aneta chciała wygrabić liście z trawy,to Majka czmychnęła w najdalszy koniec ogrodu.Tak więc można się trochę domyślać,że jej przeszłość nie była wysłana różami....:( Dzisiaj już było dużo lepiej i ogonek zaczął podążać ku górze i merdać na widok i zawołania domowników.Jak zawsze udzieliłam kilka wskazówek i mam nadzieję,że Państwo się do nich dostosują.Pani Aneta z córeczką są Majką zachwycone,że taka śliczna,łagodna i w sumie bardzo mądra bo już pięknie chodzi na spacerkach przy nodze.Pan mąż Majeczkę też bardzo polubił,a pan kot puki co strzelił focha i nie było go dzisiaj cały dzień, choć w sobotę zapoznanie wypadło bardzo pomyślnie. Umówiłam sie,że zadzwonię w środę wieczorem po kolejne wiadomości
  14. Dziewczyny,mam mieszane uczucia i jestem w jakimś totalnym dołku....:( Na pewno będzie w niedługim czasie niezapowiedziana wizyta po/a bo nie będę spokojnie spać....
  15. Hani udało się dodzwonić do Pana bo w umowie podany był jego nr telefonu.Majka zniosła podróż dobrze,poznaje dom i ogród.Najbardziej garnie się do córki Państwa.Pan jest po za domem ale obiecał przekazać żonie aby się ze mną skontaktowała.Mam nadzieję,że tak będzie i otrzymam więcej informacji o Majeczce....
  16. Miejmy nadzieję,że wszystko ok.Pierwszy raz mam taką sytuację,że rodzina nie odbiera telefonu mimo,że wcześniej umawiałam się na sobotę.Czasami ludzie nie zdają sobie sprawy jak cenne są dla nas te pierwsze wiadomości i co my przeżywamy w oczekiwaniu na nie...
  17. Chyba nie łatwo było rozstawać się z Majeczką bo to cudowna i bardzo przytulaśna sunieczka.Rozumiem,że jednak zaiskrzyło pomiędzy Panem a Majeczką skoro doszło do adopcji :) Trzymamy mocno nadal kciuki a jutro będę dzwonić do Pani Anety po wiadomości....
  18. Pani Adrianna mówiła mi,że Rodzice mieszkają zdaje mi się w Sandomierzu,więc bardziej pomyślałam,że tam coś się niedobrego wydarzyło i się nie myliłam....:( To bardzo fajna i odpowiedzialna osoba i trudno było mi uwierzyć,że z powodu zmiany nastroju współlokatora,zrezygnowała z Likuni.
  19. Pewnie że tak:) Tylko rozmowa była dosyć "luźna" i Pan nie przekonany tak do końca co do tej adopcji.Standardowo powiedziałam o wizycie p/a i podpisaniu umowy adopcyjnej.Również zwróciłam uwagę na to,że jeżeli Pan by przyjechał po Mati do hoteliku to musi się liczyć z różnymi "niespodziankami" w drodze powrotnej bo to jest ok. 760km.Stres związany z opuszczeniem Szafirków + Kilometry jazdy mogą,ale nie muszą wywołać niepożądane efekty w postaci wymiotów czy biegunki.Wolałam na wszystko co gorsze przygotować,aby mieć większe przekonanie,gdy jednak Pan się odezwie....
×
×
  • Create New...