Nie wiem kiedy zaglądnie Jagoda, więc coś może ja napiszę. ;)
Tuliś był wczoraj na spacerku. Biegał przez niecałe dwie godziny, kąpał się w wodzie i błotku, więc wrócił cały szczęśliwy. Skradł też serducho jednemu z naszych nowych wolontariuszy. ;)
Już chyba nie trzeba z uporem maniaka, bo zdaje się, że Czarek pojechał do domu!
Zobaczyłam jego zdjęcia na amicusowym Facebooku w galerii "Znalazły dom"!
Ale się cieszę! Mam tylko nadzieję, że to ktoś naprawdę znający się na rasie...