-
Posts
199 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LisPustyni
-
Pisalo, ze 2 msc. Ale juz wszystko wiem odnosnie tego poprzedniego DS. Ale albo ktos ja szkolil, albo jest nadnaturalnie bystra. Domu z ogrodzeniem husky-odpornym bym tez nie skreslala. [img]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/552820_384476651602373_100001201238919_1157773_833097239_n.jpg[/img] [img]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/528971_384476704935701_100001201238919_1157774_979636437_n.jpg[/img] [img]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/403512_384476741602364_100001201238919_1157775_1287946752_n.jpg[/img] [img]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/528984_384476791602359_100001201238919_1157776_1860102597_n.jpg[/img] [img]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/529704_384476858269019_503763974_n.jpg[/img]
-
Mam takie pytanie, czy Dabbi (teraz Milva) byla szkolona wczesniej?
-
Jest calkiem niezle, przespala spokojnie cala noc i zostala w klatce jak bylam w pracy. Moj wspolokator chodzi na inna zmiane, mowi, ze tylko jakies 10 minut na poczatku cichutko popiskiwala, a potem juz byla cicho. Wiec mysle, ze spokojnie sie przystosuje do zycia w domu. Jest bystra, powoli ogarnia, ze rzeczy w domu dziela sie na te jej - z ktorymi sobie moze robic co chce, a reszta lepiej nie rzucac :D A, ze jest cwaniara to uznala, ze w takim razie rzeczy w klatce tez sa jej i nad nimi sie zneca. Mysle, ze tez nie bedzie cyrku z lekiem separacyjnym bo lepiej reaguje na zamkniecie i pozostawienie samej niz wszystkie moje poprzednie tymczasy:) Troszke wystraszona dalej, ale caly czas sie bawi i szuka kontaktu. Jest tak naprawde posluszna (a nie glucha jak pien jak hasiory). Mysle tez, ze jak sie zmobilizuje naucze sie ja ladnie chodzic na smyczy.
-
Mysle, ze bedzie cacy, troche regul i bedzie dobrze. Wazne, ze zdaje sie szybko lapac zasady i interesuje sie co czlowiek od niej chce. Musze chyba tylko w zabawki doiwestowac bo ona jak szczeniaczek:)
-
Dojechala.
-
Planowo 6 maja przeprowadzka.
-
Odpisalam;)
-
Pisalam juz na maile, ale nikt mi nie odpisal. Ze moge zaoferowac DT Dubbi po weekendzie dlugomajowym. W tym terminie te zmoge ogarnac sobie transport.
-
9 miesięczna suczka husky po wypadku - DT/DS albo ... ?
LisPustyni replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Coda będzie musiała mieć ponownie nastawiane i śrubowane łapy. Koszt operacji wyniesie ponad 1000zł... To jedyna możliwość by ta młodziutka sunia mogła w przyszłości chodzić... Bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla tej suni. Dodatkowo koszt hotelowania suni wyniesie 450zl/msc. FUNDACJA ADOPCJE MALAMUTÓW W POZNANIU ul. Krotoszyńska 13 61-315 Poznań 20 1500 1054 1210 5008 3156 0000 [B]Z dopiskiem: Darowizna - Coda[/B] [B]Naprawde jest bardzo ciezko i FAM potrzebuje finansowego wsparcia![/B] [B]Zdjecia z dzisiejszego RTG:[/B] [B][img]http://img715.imageshack.us/img715/2233/codartg.jpg[/img] [img]http://img833.imageshack.us/img833/2430/codartg1.jpg[/img] [/B] -
Ivor - znalazł odpowiedni DS, ma już swojego człowieka :)
LisPustyni replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
[quote name='sajlana']Ciotki, dostałam odp na ogłoszenie: [B]Młodziutki Husky do adopcji[/B] [URL="http://tablica.pl/oferta/mlodziutki-husky-do-adopcji-IDzzb5.html"]podgląd[/URL][COLOR=#414141] Zwierzęta » Psy » Psy bez rodo... - Warszawa [/COLOR] [LIST] [*][B]Data:[/B] 14 mar, 12:46 [B]Jarekampulski@wp.pl[/B] [URL="http://tablica.pl/oferty/uzytkownik/iBRF/"][SIZE=2][COLOR=#626262]Ogłoszenia tego użytkownika[/COLOR][/SIZE][/URL] czy jest jeszcze dostępny ten husky ivor . jestem z narzeczoną zainteresowany jestem z drógiej strony warszawy jabłonna .mieszkamy w mieszkaniu ale mam 15 metrów do duzego lasu . pies by był dla mnie ponieważ jestem osobą uprawiająca bieganie i piłke nożną wiec pies by miał dużo ruchu. [/LIST] mamy cos na stanie ? :cool3: [/QUOTE] Byla wizyta u tych ludzi narazie nie powinni nic adoptowac, dopoki nie ogarna swojego psa. -
Ivor - znalazł odpowiedni DS, ma już swojego człowieka :)
LisPustyni replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Ja tam mam ostro w porach co Ivor zmaluje. Ale trzeba mocno kciukowac, aby gamoń sie zaaklimatyzowal. -
Pare dni temu dostalam informacje o tych 2 hasiorach. Przebywaja w wiejskim i bardzo biednym schronisku. Ponad 400 zwierzat, a do opieki jedynie 3 osoby... Smutne realia malych schronisk. Teraz w okresie zimowym weterynarz nie ma mozliwosci przyjezdzac zbyt czesto - wiec opieka jest mocno ograniczona. Niedawno trafilo tam wiele chorych psow, boksy sa zbiorowe na 20-30 zwierzat. W takich warunkach zdarzaja sie bojki i pogryzienia. W takich miejscach tez rzadko zdarzaja sie adopcje... Nie ma mozliwosci separacji, indywidualnej opieki. Jest po prostu bardzo ciezko. Pies - ten kudlaty trafil w dosc niejasnych okolicznosciach juz pogryziony z ranami na glowie. Slabszemu psu w takich miejscach zawsze jest trudniej przetrwac... Drugi pies - sunia trafila w cieczce, bedac w zbiorowym boksie na 100% juz jest w ciazy. Jezeli te psy tam zostana - podziela tragiczny los bezdomnych psow wylapanych w polskich wsiach. Nie maja prawie szans na adopcje, zwlaszcza na wsi... nawet jesli to trafilyby na lancuch lub spotkal je gorszy los, gdyby polakomily sie na zwierzeta gospodarskie. A jak dlugo sa w stanie walczyc o swoj byt? Jak poradzi sobie suka zmuszona rodzic w boksie, gdzie jest ok. 30 psow? Czy zagryza tylko szczeniaki, czy takze ja? Czy sobie poradza? Czy przetrwaja zime w tak ciezkich warunkach? Nie chce sprawdzac, nie chce nastawiac ich zyciem ludzac sie, ze po tych kilku zdjeciach wyzej szybko znajdzie sie ktos chetny na ich adopcje... To sie nie uda... My MUSIMY je zabrac, po prostu musimy... oboje... Koszty tego beda astronomiczne... transport, hotel, leczenie, szczepienie, odrobaczanie, sterylizacje... Nie mamy miesiecznie nawet takich wplywow by w pelni je oplacic... nie mowiac o innych psach, ktorymi sie przeciez opiekujemy... Rozpaczliwie prosze Was wszystkich o pomoc, chocby najdrobniejsza... Stala, jednorazowa... KAZDA! Proszę byśmy im pomogli... ocalili przed zapomnieniem, byc moze nawet smiercia... Wiem, ze prosze o wiele w imieniu Serwisu Husky Adopcje, co krok nowy pies potrzebujacy pomocy, duzo tego. Duzo tych nieszczesc... ale jak mam nie prosic... jak moge pozwolic tym psiakom odejsc w zapomnienie... Waszymi silami, waszym wsparciem wierze, ze mozemy wiele zdzialac, wiele ocalic. Nie przechodzmy kolo nich obojetnie... Nie zostawiajmy ich tam... Niech dostana szanse na zycie... bo ta walka o kazda wyproszona od was zlotowke na drugiej szali ma nic innego, a wlasnie psi los, psie zycie... ratunek przed najgroszym... [img]http://farm8.staticflickr.com/7143/6837706759_d92a00b4be.jpg[/img] Nie czekajac na deklaracje, fundusze - zdecydowalismy sie psy zabrac. Znalazly DT u jednej z naszych wspanialych wolontariuszek. [B] Aktualne informacje:[/B] Pluszaki jak nic sunia jest uroczo zakręcona, tylko kradnie wszystko, chusteczki z ręki zabiera, torebki, siatki, dziś uciekała z wodą mineralną, ukradła rękawiczkę mojej matce i nie chciała oddać, smycz, Borysowego misia (dowód na fotach), nic tylko tulić, pakuje się na ręce, na smyczy ciągnie, wszystko fajne i ciekawe. Bolt bez szemrania dziś pozwolił sobie zrobić wszystkie badania, obejrzeć się z każdej strony, nic nawet nie mówił na zastrzyki, zero agresji, niezadowolenia, ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie, grzeczny. Psiaki są słodkie i urocze, ale niestety na leczenie potrzeba będzie trochę datków... Sunia poza sterylizacją i podstawowymi czynnościami (chip, szczepienia, odrobaczenie) nie potrzebuje wiele wydatków, chyba że jest w ciąży (za wcześnie by to stwierdzić) wtedy koszta trochę podskoczą. [B]Najgorzej jest z Boltem, ma całą masę problemów dermatologicznych:[/B] hot-spot na szyi, bakteryjne zapalenie na brzuchu i wewnętrznej stronie ud, zmiany zapalne na grzbiecie, zmiany na głowie, zapalenie ucha środkowego obustronne. On nie jest pogryziony, to wszystko zmiany wtórne i przez drapanie. Chłopak będzie intensywnie leczony. Na domiar złego psiaki przyjechały z wszami i z tym też muszę powalczyć. Do prawidłowego przebiegu leczenia konieczna jest kąpiel lecznicza (ew. kilka). Dziś środek na ektopasożyty został im podany, za dwa dni będą kąpane. Pies ma niestety dużo zmian na skórze o różnej etiologii, dziś została pobrana zeskrobina z kilku miejsc na mykologie, trichogram, poszukujemy też ektopasożytów głównie mając na myśli świeżbowca. Za kilka dni powinnam mieć wyniki. Badanie krwi - morfologia plus podstawowa biochemia w normie. Szykuje się jednak intensywna terapia, minimum 3 tygodnie antybiotyk, plus ewentualnie leczenie grzybicy jeśli takowa wyjdzie, w sumie 3 razy dziennie muszę mu podawać leki (2x antybiotyk/ w środku dnia probiotyk), smarować tridermem te zmiany 2x dziennie i przemywać (vagotyl i imaverol), dodatkowo chłopczyk dostał biovetalgin przez złe samopoczucie, steryd (ogromny świąd) i iwermektynę (ektopasożyty), uszy mam mu smarować codziennie oridermem i codziennie czyścimy otosolem. W sumie bardzoooo dużo pracy trzeba będzie w niego włożyć, mam nadzieje że nie zacznie uciekać na mój widok trzy razy dziennie z mini apteczką... Wszystko do wyprowadzenia, trzeba tylko troszkę czasu i zaangażowania poświęcić. Za tydzień kontrole mamy, chyba że coś by się złego działo to wcześniej. Dziś za same leki, szampony, smarowidła, tabletki wyszło 370 złotych, do tego dojdą w przyszłości koszty kastracji/sterylizacji i wizyt kontrolnych, kontynuacji leczenia. Prosimy o wsparcie nas chocby najmniejsza kwota na ich leczenie i sterylizacje. [B] Można dokonywać wpłat na:[/B] [CENTER][B]Fundacja pomocy zwierzętom CHOW-CHOW[/B] ul.Parkowa 29 21-100 Lubartów[/CENTER] [CENTER][B][B]konto:[/B] 21 8707 0006 0004 8738 2000 0001[/B][COLOR=#993366][B] Koniecznie z dopiskiem: HA-Bolt i Halszka [/B][/COLOR][/CENTER] Bolt po przyjezdzie: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg860/scaled.php?server=860&filename=img0014hv.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg594/scaled.php?server=594&filename=img0016fn.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg850/scaled.php?server=850&filename=img0018vq.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg841/scaled.php?server=841&filename=img0019re.jpg&res=medium[/IMG] Bolt i Halszka po 2 dniach: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-oUjzyJlAukw/T0qaxWdFJNI/AAAAAAAAAEQ/p7JHwZY0pws/s1024/IMG_1716.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-fW5p4OPZb9U/T0qayUOz7dI/AAAAAAAAAEc/-zRKvBNZ0Rw/s1024/IMG_1717.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-t0ObFB09jTk/T0qay-O85bI/AAAAAAAAAEk/YcczaD3MjCY/s1024/IMG_1718.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-WyvRG2w6Abc/T0qazHykhRI/AAAAAAAAAEg/Lffo1RCeSMA/s1024/IMG_1721.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-2_1eX07wHRI/T0qa5QJ-1vI/AAAAAAAAAF8/qzBkUVtUfiE/s1024/IMG_1736.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6LW-SrTNWNA/T0qa5jAtV0I/AAAAAAAAAF0/-p9AWXSIPlI/s1024/IMG_1737.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-5Hdh4UsjbbM/T0qa65DCIkI/AAAAAAAAAGE/MMKT2r3OGpI/s1024/IMG_1738.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-rXx5DiKRFBw/T0qa7ToZkTI/AAAAAAAAAGM/b6csgy3GBEg/s1024/IMG_1740.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-fK3r0QUJl4o/T0qa8GPoKtI/AAAAAAAAAGQ/3pHziaDkiJg/s1024/IMG_1741.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-mxSWzEBrCCM/T0qa8TvrlVI/AAAAAAAAAGU/3aAJmG0Z_wM/s1024/IMG_1742.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ON-SnVKI3IE/T0qa8xcvRbI/AAAAAAAAAGg/qDenBY0k-HA/s1024/IMG_1743.jpg[/IMG]
-
Ivor - znalazł odpowiedni DS, ma już swojego człowieka :)
LisPustyni replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Poniewaz teraz niby ja prowadze adopcje Ivora wiec cos napisze podrzucajac do gory temat. Fakt, ze o Ivora rzadko ktos dzwoni jak na tyle ogloszen. Czego nie rozumiem do konca:/ Jak dzwonia fajni ludzie o inne psy nie moge ich na niego namowic:/ Zreszta to samo jest z Gaborem i tego nie rozumiem. Czasem ktos sie odzywa, ale zwykle sa to ludzie, ktorym Ivora nie moglabym dac bo maja inne oczekiwania, niestety szukaja pluszaka. A Ivor choc jest wspanialym psem i niczego mu nie brakuje, nie nada sie do kazdego domu. Niestety. Zawsze proponuje zeby podjechac psa zobaczyc i podaje kontakt na Jamora i temat sie urywa. Raz dzwonil naprawde fajny pan zainteresowany i wogole, ale kontakt sie urwal do hoteliku nie podjechal noi klops. Nie wiem czemu. Moze ja cos zle rozmawiam? -
Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie... [quote name='"Ultra"']Vitanii wczoraj uciekła T_T Około 14 wywinęła mi się ze smyczy i uciekła w stronę rzeczki. Szukałam ją do 2 w nocy, o 17 mój Paweł widział ją niedaleko od domu, ale po tym jak kamień w wodę. Zero śladów przy stajni, nikt nie widział jej, dogadałam się z ochroniarzem z firmy obok, całą noc miał zwracać uwagę czy pies nie siedzi w jakiś krzakach i mnie budzić to też nic nie dało... Jestem w trakcie tapetowania okolicy ogłoszeniami. Przeczesałam okoliczne bagna, ale dużo zwierząt się tam kręci i nie mogłam znaleźć jakiś śladów... T_T T_T :-( :-( :-( :-([/quote]
-
[quote name='wellington']Kiniak, czy pani Marianna to ktos z adopcji malamutow ? Edit: Sorry, juz przeczytalam, pani Marianna jest z przytuliska w Klebowie.[/QUOTE] To byla pani na terenie schroniska, ktora nas nie wpuscila. Troche dziwna byla ta akcja. I co do jest do jasnej ciasnej ten Kastor? I dlaczego nagle zupelnie z czapy zaczyna w dziwny sposob kierowac schroniskiem:crazyeye: I dlaczego nas nie wpuszczono. Pomijam, ze nie wiem po co swierklysmy tam tyle czasu czekajac, az ktos laskawie wezmie karme... Jak w koncu jest te psy sa tam glodne czy nie sa?
-
Wazniejsze info z watku na shusky [QUOTE] [quote name='"Sayrel"']Przykre w tej sytuacji jest to, ze na dzien dobry trzeba jej robic tyle niezbyt fajnych rzeczy:/[/quote] Też mi się to mało podoba, bo zamiast budować więzi i nic zaufania, muszę ją kłóć, podawać leki, badać...nie ma możliwości zostawić ją na chwile i dać jej czas na namyślenie i oswojenie się z całą sytuacją. Dodatkowo na pewno potrzebna będzie pomoc specjalisty w tej kwestii, sunia ma coś w sobie o co warto jest powalczyć, ale koniecznie trzeba to rozegrać od początku prawidłowo, żeby nie cofnąć się kilka kroków w tył na samym starcie. Jeszcze dochodzi ta ciąża, poród, utrata szczeniąt, teraz ból, zapalenie, nowa sytuacja. Mnie to przeraża na samą myśl co ten pies przeszedł i jak to wszystko wpłynęło na jej psychikę. Pocieszające jest to, że nie ma agresji do człowieka (przynajmniej ja to tak widzę), ale jest niesamowicie przerażona... Leki jej podaje, kroplówkę podałam, ale wszystko dlatego, że jak zaczyna się coś koło niej robić, paraliżuję ją strach, przestaje się ruszać i czeka aż się skończy przy niej kręcić.[/QUOTE]
-
Pies w typie Husky - Misio - we wspaniałym domku w Koszalinie :)
LisPustyni replied to pola53's topic in Już w nowym domu
Hej, ostatnio nie bardzo jest czas na sprawdzanie poczty ogolnej... Nie mamy tez w tym momencie jak mu pomoc poza ogloszaniami o znalezieniu... Nie wyrobimy sie finansowo w tym momencie na wciagniecie go na hotelik... a haszczakow jest w dramatycznej sytuacji teraz bardzo duzo... za duzo nawet i na 15 organizacji pomagajacej husky..