Jump to content
Dogomania

bejasty

Members
  • Posts

    1204
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by bejasty

  1. Karą klaps lub łańcuch ....oj "świetne" metody,nic gorszego nie mogleś wykombinować. Ten pies potrzebuje ruchu,ruchu i jeszcze raz ruchu,zmęczenia psychicznego.Praca węchowa -wyjdz sam ,pochowaj w ogrodzie smakołyki potem go wypuść niech szuka/staraj sie o trudne kryjówki. Na teren nieogrodzony -długa linka ,niech swobodnie powęszy itp a potem nauka przywołania /np do mnie jak nie zareaguje lekko napnij linkę ,staraj sie zeby zwrócił uwagę na Ciebie ,ponawiaj przywołanie do skutku/.Dobrym wspomagaczem jest gwizdek !!!!.Jednak u psa "mysliwskiego" nie liczyłabym na wielkie sukcesy w przywolaniu.Ten pies kocha przestrzeń ,swobodę.Nie nawidzi uwięzi !!!/mam nadzieję ,że nie jest wiązany do budy/ a jeżeli komuś przeszkadza ,ze pies wszedł w kałużę,obsikał budynek itp to polecam psią figurkę /zdobi ogród,mozna dopasowac do koloru fasady itp a nie bedzie brudzil/
  2. Nie rozumie dlaczego masz niedost po odpowiedziach ? radzono Ci szkolenie ,kontakt z naprawde dobrym znajacyn specyfikę rasy szkoleniowcem,Uważam ,że tylko taki człowiek moze powiedzieć co dalej =czy uda sie "zgrać stado" czy niestety charakter psa na to nie pozwoli.Poza tym niestety nadal uwazam ,ze niezbędna będzie kastracja samca /może ale nie musi go trochę wyciszyć. Ataki na ludzi ...nie nie muszą być typowo skierowane w tym kierunku ale jak psy są pobudzone różnie moze sie zdarzyć. Stasując bacik tylko je pobudzasz do ataku lepszym uspakajaczem jest wiadro wody .... Reasumując szukaj kontaktu z doswiadczonym szkoleniowcem .Skad jesteś -moze kogoś podpowiemy.
  3. Pomijając dyskusję na temat wychowania masz pieska z pseudo zadbaj o zdrowie -odrobaczanie /nie dowierzaj wpisom w ksiązeczce/ i koniecznie szczepienia.Do czasu zakończenia cyklu szczepien ucz załatwiania ma podkłady.Jak już bedziesz mogła wychodzić -często systematycznie ,po spaniu,jedzeniu ..powinien załapać o co chodzi /a jak były odchowywane szczenieta -klatki czy swoboda,jakie warunki ?/Oczywiście wszelkie zachowania jakich nie chcesz kacisz slowem np fe,nie wolno .U mnie świetnie sprawdził sie spryskiwacz do kwiatów po kilku "deszczykach" sam widok "oprzytamniał" Musi mieć zabawki i musisz sie z nim bawic-nie zostawiac samego sobie.Pochować -zabezpieczyc wszelkie kable !! itp.choć trudno przewidzieć co wykombinuje. Dużo zadowolenia z malucha,kochaj go dbaj o zdrówko i bedzie ok.
  4. uważajcie na [B]ryż [/B]ostatnio pojawil sie na rynku jakiś "trefny",na innym forum jest opisany przypadek podejrzenia zatrucia na 100% ryżem /pies miał wymioty,ślinotok,biegunkę a że bardzo łakomy to 1 raz najadł sie tego ryżu potem juz nie chciał .Pańcia spróbowala i też miala ślinotok/ Moje psy dostawały a obecny dostaje wieprzowinę i nie ma problemow.Problem Aujeszkijest wyolbrzymiony. Czy macie jakiś pomysl czym uzasadnić ,że bardzo wybredny pies =niejadek= za łój wołowy lub wieprzowy dałby wszystko a masełko to największy rarytas.
  5. Nie dawno z Fundacji dr Lucy zostal adoptowany ok 15 letni Colaczek /niewidomy/ i jak narazie ma sie całkiem dobrze .W tym wieku przetrwał traumę schronu itp.
  6. Zwroć uwagę ,że znęcaniem nazwałam narażanie starszego Colaczka na ataki mlodego ONka. Kojec miejscem odpoczynku ok ,awaryjnie ok ale tam nie ma pracy po której mają wypocząć.Obawiam sie ,że siedzą w kojcach znudzone,jak wyjdą zaczyna się "jazda"..Powtarzam ,że Colak to jest pies do mieszkanie w kojcu .
  7. ponadto szybciutko sterylizacja suki /upilnujesz w czasie cieczki ? a moze chcesz "słutaśne maluszki ?/ zapach suki z cieczką to bardzo silna podnieta dla samca ,i nie dziw sie ,że moze atakować wszystko co sie rusza.Pomijając ,że Owczarek Colli [B]nie jest psem do kojca ,[/B]mozna powiedzieć ze znęcasz sie nad nim narażając na ataki mlodego silnego znudzonego buzującego testorenonem samca. program działania : kastracja,sterylka,dużo ale to dużo pracy z Onkami.
  8. Tak jak radzą wcześniej [B]pilnie do weta [/B]z tego co piszesz to moze być nawet skręt zoładka /chodzenie z głową w doł,jakby chęć wymiotow/ a tu liczą sie minuty !!!!Szukaj czynnej i jazda !!! Nie rosumię pies cirpi od czwartku-piątku a dopiero niedziela jest przeszkodą wizyty u weta .
  9. koniecznie USG ! i oczywiście mocz,Kto Ci nagadał takich bzdór ,sterylizacja dla oglnie zdrowego psa nie jest duzym zagrożeniem /ropomacicze tak !!!/.Po serylce jedynie uwazać na jedzenie-nie zatuczyć.
  10. Pomijając wszelkie inne kwestie to [B]w jakim celu zakupiono te psy [/B]/parka a moze rodzeństwo/czyżby plany "hodowlane" ? Tak ja w wcześniejszych postach [B]mocno,poważnie zastanow sie nad zagrożeniami z strony psiaków.Rozważ oddanie jednego z nich !!!![/B]
  11. [quote name='kazmisz']mam nadzieję że takie wyroki będą się pojawiać trochę częściej, przed nami długa droga jeśli chodzi o takie sprawy. Szczególnie w mniejszych miejscowościach, wioskach gdzie "znęcanie się" jest codzienną rutyną i wielu nie zdaje sobie nawet sprawy że wyrządza zwierzakowi krzywdę.[/QUOTE] Niestety ....wyroki wracają do "normalności" [url]http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/766385,lagodna-kara-dla-wlascicieli-pseudohodowli-psow-w-drzonku,2,2,id,t,sm,sg.html#galeria-material[/url] uwaga [B]tylko [/B]dla ludzi o mocnych nerwch
  12. tak końcówka jest dosć długa ale mimo to za krótka /musiałabyś pojemnik z lekiem też włozyć do ucha/ poza tym czy wiesz ile wyplyneło po naciśnieciu pojemniczka ? Ja opieram sie na moim zdaniem logicznym tłumaczeniu mojego weta. Jeszcze jedna uwaga ucho ma taką budowe anatomiczną ,że nie ma obaw o uszkodzenie przy głębokim podawaniu leku. maly off Gryf 80 ciesze sie ,że tym razem jesteśmy zgodne....
  13. Ja bym sie sprzeciwiła teorii ,że to przypadłość osobnicza.Wg mnie to wynika z chwili rozpoczecia leczenia /stopnia zaawansowania stanu zapalnego/ oraz sposobu leczenia =prawidłowo dobrany lek,sumienność podawania.Nawroty mogą być spowodowane zaleczeniem a nie wyleczeniem ucha.
  14. Ważne tez jest to w jaki sposób zakraplamy uszy. Lek musi dotrzec tam gdzie jest potrzebny czyli glęboko !! Ja zakraplam / wg wskazań weta/ w ten sposob ,że lek wciągam do strzykawki -wiem ile ! na strzykawkę zamiast igły wężyk/od kroplówki/ długosci ok 2-3 cm.Wężyk delikatnie ruchem kolistym wprowadzam na całą dlugość do ucha i wprowadzam lek .Mam psa dużego o klapnietych uszach i po 1 kuracji 3 lata spokój. Podczas leczenia mój wet nie zaleca czyszczenia uszu. Ogólnie jak czyszczę to tylko myję "klapacze" i ewentualnie gazą na paluchu delikatnie płyciutko.
  15. Ale o co konkretnie pytasz ? przeciw wściekliżnie u nas stosują Rabisin /nie wiem jak w innych lecznicach/ Innym rodzajem szczepienia /nie obowiązkowym/ są tzw wirusowki/parwo,lepto,itp/
  16. Idąc do weta weż probki kupy od kazdego z posiadanych psów!!! zrób badanie /moze nawet wet na miejscu w lecznicy weżmie pod mikroskop i wszystko jasne/.Płaskie jak makaron wstążki dla jakby pocięty na kawałki to tasiemiec ,a "spagetii" to glisdy. Jeżeli nie zrobisz badania kału to [B]wszystkie psiaki musisz tak samo odrobaczać.[/B]
  17. Jesteś pewny ,że psy NIGDY nie oddalą sie od domu ? bo ja bym takiej pewnosci nie miala. Ktoś może nieświadomie wejśc na twój teren /co 2 m nie postawisz tabliczki/Ile było przypadków wypadków na "terenie zabezpieczonym taśmą ostrzegawczą ,tablicami " a i tak wlaściciel ponosi odpowiedzialność. .Weż tez pod uwagę nawiedzonych myśliwych a chyba czytasz o postrzelonych=zastrzelonych psach / w niedalekiej odleglości od domu.
  18. [quote name='lucky123']Ja mam psa w typie spaniela, wziętego z adopcji. I przed zaadoptowaniem go przeczytałam o spanielach wszystko, co tylko znalazłam - właśnie dlatego, że coś ze spanielka ma, więc i pewne cechy charakteru. Jest złota zasada, założycielko tematu, jeśli chcesz psa rasowego kupuj w hodowli. Jeśli "wystawy Cię nie interesują" (jak tłumaczy większość kupująca od pseudo), to adoptuj ze schroniska/fundacji. Nawet szczylki są w schroniskach... na potwierdzenie tego co napisałaś o możliwości adopcji szczylka w typie http://www.dogomania.pl/forum/threads/239774
  19. ..."to zaczęła mi wciskać kity, iż sunia którą widzieliśmy ma te małe z huskim koleżanki, który jest typem czarnego huskiego i malec odziedziczył po nim urodę, według mnie jest to ściema"... Widziałaś sunię -mamę maluszków czy wyglądała jak Huski ? Niestety najpierw wiedza potem czyn..
  20. Sądząc po fotkach /może sie myle/ ale przydałaby sie sloma do budy ? moze gdzieś w okolicy uda sie troche "zdobyć" /wysyłanie chyba jest bez sensu/. Dla Pana chyba jakieś gumofilce /jak znam tego typu ludzi to najchetniej chodzą w takim obuwiu./ Czy Pan hm.. naduzywa ?
  21. Jak znam życie /i takich ludzi/to pytany powie ,że nic nie potrzeba.Trzeba zrobić delikatne rozeznanie i postawić przed faktem dokonanym choc i tak może być różnie z wykorzystaniem "drow serca".Tu powinna zadziałać Pomoc Spoleczna /zasiłek celowy lub tym podobne/.
  22. Cioteczki opanujcie sie najgorsze co mozna zrobic to zabrac psiaka gdzie do schronu ? Nie dobijajcie tego czlowieka !!! Jedyne co można zrobić to pospieszyć z pomocą dla psa i bardzo dyskretną dla tego Pana /nie mozna go upkarzać bo prawdziwa bieda do tego sie nie przyzna i nie bedzie wołać o pomoc/. podajcie nr konta osoby ,która moze kupić i dostarczyc karmę dla psiaka /wyskrobię jakiś grosik/ Tak najlepiej najpierw odrobaczyć i odpchlić !!
  23. Świetnie ,że juz macie to za sobą.Teraz tylko może być ociupinka emocji przy wychodzeniu z narkozy -typu wymioty,szukanie miejsca/niespokojne dreptanie/ .Jednak to już drobiazg.Za 10 dni zdjete szwy i sunia jak nowa.
  24. w ub roku w Chalupach 30,- /z psem/
×
×
  • Create New...