bejasty
Members-
Posts
1204 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by bejasty
-
Wkładanie jest dośc proste.Czopkiem musić trafić w "dziurkę pod ogonem "=odbyt.Możesz położyć psiaka na boku i podnieśc ogon,alebo tak jak piszesz ktoś trzyma go na rękach,ale musisz mieć dostęp do ogonka. Czopek delikatnie wpychasz na cała długośc tak zeby zwieracze odbytu go trzymaly/jak zaciśnie odbyt to czopek powinien przemiescic sie troszkę głębiej. Przez chwilkę zajmuj psiaka,nie pozwalaj na przyjmowanie pozycji jak do zrobienia kupki.
-
Melissa. bdg Czy klient -nabywca szczeniaka "na kolanka" bez ambicji "hodowcy" ma być super znawca wybranej rasy ? Zawsze myślalam ,że to właśnie Związek jako organizacja mająca na celu dbanie o rasę /ogolnie mówiąc/ powinna eliminowac "czarne owce".Opinie o hodowli cha cha poczytaj fora ,ile osób odważy sie napisać "coś złego',jakie są odzewy na często słuszą krytyke ?/konkrety przykład babka pytała na forum rasy o opinie na temat hodowlii XXX/prowadzonej przez sędziego tej rasy/.Brak negatywów.Kupila szczeniaka wystawowego -po przegladzie miotu /!/ obustronnego wnętra -nie jadro wedrujace !z ok 30% niedowagą -stwierdzona karlowatosc przysadkowa.A hodowca -można podsumować "widziały galy co brały"
-
Ja już wysadzilam wszystkie canny /bardziej wrazliwe niz dalie /mam przygotowaną zimowa agrowloknine w przypadku zapowiedzi przymozków. Z daliami miałam przypadek wymarzniecia 26 maja !!! rozpacz,żal kolekcja ok 40odmian.Wierzcie mi odbiły i kwitły nawet lepiej niż normalnie. Boki rabatki zielnej mozesz w/g mnie zrobić z korzeni(moze wycinaki jakieś drzewa),z grubych gałęzi .Moxeuda sie gdzieś zdobyć podkłady kolejowe ?sąsiad z dzialki uparł sie na "kupkę piachu oblożoną kamyczkami =skalniak". Wyszukałam w Sklejkach tzw odziomki .Za 15 szt zaplcił 6 ,-.Efekt postaram sie wstawić fotki. Kolega -są
-
W/g masz szanse na nawracanie ale mnie przekonasz dopiero jak Związek będzie dbal o poziom hodowli ,wszelkie wymagane ,badania beda wykonywane rzetelnie ,przegląd miotu bedzie prawdziwą selekcją szczeniąt , obowiązkowe badania genetyczne a wystawy ...no cóż sędziów sie nie zmieni jednak kiedyś byly w Związku ala wystawy czyli przeglądy hodowlane. Reasumując kupię rodowodowego FCI jak hodowla stanie sie hodowla a nie jak dziś w większości przypadkow rozmnazalnią pod szczytnym szyldem.
-
[quote name='IvyKat'] Rozmnażanie psów to nie zabawa, na tym naprawdę trzeba się znać. Pokrycie ukochanej domowej suni pieskiem sąsiadki/znajomej/wnuczki "bo przecież taki ładny" to po prostu rosyjska ruletka. Jeśli ktoś nie zna się na genetyce i nie umie odpowiednio dobrać rodziców z dobrych linii hodowlanych - niech nie zabiera się za rozmnażanie. Nie twierdzę, że każda hodowla z ZKwP jest dobra. Twierdzę, że każda pseudohodowla (w tym wszelkie Stowarzyszenia Miłośników Burka z Podwórka) są złe. Ale wnioski wyciągnij sama. I tak zrobisz, jak zechcesz. Właśnie wiedza ale niestety znam osobiście i poprzez forum kilkanaście osób ,które wyjeździły uprawnienia hodowlane /ktoś i tu napisał ,że to nie jest problem/ i już są hodowcami ! wiedza podstawowa a czasami /sądzac po wpisach /nawet nie na tym poziomie.Uważam ,że tak samo jak powszechny obowiązek czipowania tak samo konieczne są szkolenia /dla początkujących hodowców/ prowadzone przez ZKwP. Ok ok jedyny słuszny związek ale bardzo proszę bedące na tym watku hodowczynie co otrzymują od Związku ? rodowód,przegląd miotu /ile szczeniąt zostało zdyskwalifikowanych ? w ilu hodowlach zauwazono nieprawidłowosci ? dobór reproduktora -ile razy weryfikowano chec krycia danym repem ?/np sunia ,której babcia ma HDB jest kryta repem ,którego przodkowie też mają kilka wpisów HD B a nawet HDC -wiem ,ze dysplazja nie jest wprost dziedziczona ale dlaczego podwyższać ryzyko ? dla dobra rasy ?/ Uprawnienia hodowlane uzyskuje pies /bullterier/ z genetyczną głuchota,entlebuchery genetycznie obciazone utratą wzroku. Hodowla dla dobra rasy -porównajcie jak kiedys wygladały boksery ,niufki,Onki a teraz .... Ja profesjonalnie zajmuję się Hodowlą jednego z gatunków zwierzat gospodarskich i wierzcie mi ,że przy produkcji zwierząt rzeznych wiekszą uwagę przykłada sie do pracy hodowlanej niż to co mozna przeczytac na forach hodowców.Żeby być selekcjonerem trzeba zaliczyć bardzo trudne szkolenia i miec odpowiednie wykształcenie,zootechnikiem w hodowli też nie jest przypadkowy człowiek a hodowcą psów ......
-
Ja bym jeszcze kilka razy odwiedziła malutką i jak nadal bedzieok brała ! Spodziewam ,że za chwilkę odsadzicie mnie od wiary ale mam bardzo przykre doświadczenia z psem z hodowli ZKwP /szczeniak byl na maxa zarobaczony z konsekwencjami tego stanu do końca życia !!!/ Czytając wpisy posiadaczy szczeniąt rodowodowych /!!!!/ jakie mają problemy z socjalizacją,chorobami a nawet wnętrostwem /szczeniak po "przegladzie miotu " sprzedany za gruba kase jako wystawowy !szczeniak z stwierdzoną karłowatościa przysadkową itd itp.Co jakiś czas afery w jakich warunkach /szczególnie małe rasy w "fabryczkach pod szyldem jedynej słusznej .../są hodowane.Skargi do Związku śmiech na sali najwyzej przeniesie sie do innego oddziału. Ja osobiście gdybym zdecydowala sie na następnego psa to NIGDY nie z hodowli ZKwP !!! Jedno co gwarantuje szczeniak z hodowli ZKwP to ,że wygląd bedzie w miarę odpowiadał wzorcowi rasy ale na tym ani autorce watku ani mnie nie zależy !!! Między bajki też mozna włożyć opowiastki ,ze hodowca w razie "w" przyjmie swoje dziecie lub pomoze szukac domu,pomoze w ewentualnym leczeniu. Owszem są chlubne wyjątki ale to nie jest regułą .A wyzbywanie sie "emerytów" czy to dobrze świadczy o milości do psa =przyjaciela ?
-
Futro WCALE nie przeszkadza przy upałach /pod warunkiem ,ze jest zadbane =bez kołtunów,sfilcowanego podszerstka aleod tego jest SZCZOTKA,GRZEBIEŃ/ Ostrzyżenie zaburza termoregulację ,moze prowadzić do bardzo niebezpiecznego przegrzania.Futro jest poduszka chłodzącą !!!! skojarz to z nagrzewaniem ludzkiej głowy ogolonej na łyso -bez nakrycia głowy w upale.....
-
Ma dużą szansę ,że bedzie biegać !!!! ważna jest podjeta w odpowiednim czasie fachowa rehabilitacja.Bądź dobrej myśli !!!
-
Moja rada niestety "nie tykaj gxxxxx bo będzie śmierdzieć" z doswiadczenia wiem ,że tacy pieniacze na siłę szukają zaczepki.Postaraj sie nie reagowac,nawet powiedz "dzieńdobry" psa wyprowadzaj [B]poza posesję tylko na smyczy.[/B]Jezeli policja ich zna to prędzej czy później dostaną pouczenie za bezzasadne interwencje. Czy mają szczepione odpuśc czy to Tój problem ?/nie dawaj pretekstu do awantur/.Przyjmując zaczepki,dopowiadając na nie popadasz w błędne koło
-
Jak uciekły może go ktoś uderzyl ? W sytuacji jaką opisujesz obserwuj psa /Kolor moczu !!! ciemny =alarm/ mimo to postaraj sie uzgodnić wyjazd do weta -może mieć jakiś uraz wewnętrzny,moze babeszjoza.Równie dobrze to może być stres po ucieczce.
-
[quote name='agaga21']świetne sugestie :) wprowadzisz dużo drewna i od razu będzie lepiej. polecam wybrać donice drewniane w jednym stylu, ewentualnie drewniane + ceramiczne ale max.2 rodzaje. jak każda jest z innej beczki, to nigdy nie wygląda to elegancko. są fajne, skalne rośliny, które możesz zasadzić na górze murka i będą pięknie zwisać okrywając szary beton. żagwin ogrodowy [IMG]http://www.albamar.pl/allegro/zdjecia/akex-albamar/zdjecia_roslin/aubrieta_blaumeise/3.jpg[/IMG][/QUOTE] Fakt wygląda cudownie ale.....na fotce w czasie kwitnienia a potem kwestia gustu.Proponuję spokojnie obejrzeć -poczytać ten wątek [url]http://forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/23-rekodzielo/111289-drugie-zycie-przedmiotow-czyli-sztuka-z-recyklingu[/url] moze tu znajdziesz inspiracje do ozywienia betonowego ogrodka.
-
................................
-
Faktycznie okropny....Ja bym poustawiała wzdłuż domu drewniane donice /skrzynki lub temu podobne/ a w nich kolorowe łatwe w uprawie roslinki.Jeżeli to mozliwe okropne betonowe obrzeże zastąpila drewnem och super by były podkłady kolejowe z braku takich jakiś pniak drewna albo też skrzynie i zwieszające sie roślinki albo /zależy od materiału / roślinki skalne.Ewentualnie kostka granitowa /taka jak za grilem ale ukladana poziomo =tworząca coś w rodzaju podstawy skalniaka.Jeżeli poświęcisz ok 1 m to bym posadziła nphortensje bukietowe,rododendrony,azalie,albo urządziła wrzosowisko z jakimś powyginanym korzeniem jako dekoracja. To są moje sugestie na zasadzie urządzania gdyby to był mój kawałek świata.
-
Takto bywa ja zootechnik......ale interesują mnie kwiaty ,mam mała działeczke ,staram sie coś niecoś dowiedzieć.
-
[quote name='magdabroy']Kurcze, chyba tę bukietową sobie będę musiała odpuścić :roll: Przed domem mam do zagospodarowania ziemię pod samymi oknami. Ta bukietowa rośnie za wysoka :placz: Ewentualnie, będę mogła o niej pomyśleć, jak zrobimy ogród i wtedy ją umieścić gdzieś w ogrodzie :) Co do przemarzania tej ogrodowej, to ja mam tu troszkę cieplejszy klimat :p Widzę, że ludzie je przycinają jesienią (październik/listopad) i niczym ich nie przykrywają, tylko tak zimują "na golasa" ;)[/QUOTE] jak przycinaja to bukietowe ogrodowe maja pąki kwiatowe i tych sie nie tnie. Z bukietowych sa tez mini np Bobo.........poza tym wielkość zalezy od chciejstwa i pracy sekatorem.Proste ? [url]http://forumogrodniczeoaza.pl/index.php/forum/49-hortensje[/url] tu znajdziesz masę informacji na temat hortensji /takie z doświadczeń ogrodowców a nie reklamy/
-
Bukietowe -kwitną na pędach tegorocznych ,nie grozne im przemarzniecie,wskazane jest wiosenne ciecie na 2-3 oczka /takie cóś zielonego na badylku/.Ja w ub roku w lipcu kupiłam H. Vanilla Friese i kwitła .Polecam ,ma cudowne kwiaty początkowo białe potem rózowieją.Wspaniała też jest odmiana Annabela -wielki kwiat. Natomiast h.ogrodowe kwitna na pędach 2 letnich i bardzo często przemarzają -zero kwiatów lub jakieś tam szczątki.W/g mnie udają sie tylko w rejonach o stosunkowo ciepłym mikroklimacie a już rewalacjne są w miejscowościach nadmorskich /wilgotnosć powietrza ?/
-
[quote name='magdabroy']No to wstrzymam się z tymi hortensjami do powrotu ;)[/QUOTE] Jakie hortensje masz zamiar posadzić ? ogrodowe czy bukietowe ? czy zastanawiałaś sie nad wyborem odmiany ?
-
Hortensje jak sama nazwa -hydragena-wskazuje to są "pijaczki" muszą mieć dużo wody.
-
Spoko zdejmowanie szwów nie jest bolesne.Jeżeli wet przyjdzie do domu to koniecznie zorganizuj conajmniej 2silne osoby do pomocy -przytrzymanie unieruchomienie (!!!!!) psa. To bardzo wazne gdyż używane są ostre nożyczki /do przecięcia szwa/ i poruszenie sie psiaka może skutkować skaleczeniem.Podawanie uspakajacza ja bym tego nie chciała bo jednak to kolejna mini narkoza.
-
Może tak reaguje na obecność kołnierza ? Może -tylko w czasie gdy mozesz go pilnować zdejmij "lampę" zobacz jak sie będzie zachowywał.Jeżeli zachowanie jest spowodowane dyskomfortem z powodu kołnierza możesz rane zabezpieczyć w inny sposób np "gacie"
-
Zgadzam sie z tym co wsześniej napisano -to nie jest normalne !!!.Wiem kazdy pies inaczej przez to przechodzi. Mój po 2 godz od poczatku narkozy juz /troszeczkę chwiejnie/ale wędrował po gabinecie.Do auta i po schodach do domu wszedł bez problemu.Szukał jedzonka.Wieczorem na spacerze zupełnie normalny.W domu prowokował do zabawy.Na drugi dzień wizyta kontrolna -powtórka antybiotyku,Żadnego wysięku z rany,zero opuchlizny.Nie nosil kołnierza lub innych "zabezpieczeń" Koniecznie idż do weta niech zdiagnozuje co sie dzieje.
-
Czy przed zachorowaniem nie bawił sie -zgryzał jakieś patyki ,szyszki,kosci ? Czy wet dokładnie oglądał gardło /niestety po premedykacji/ ?
-
Ja też jestem przeciw sterylizacji-kastracji "wszystkiego co chodzi" Jednak są w pełni uzasadnione wyjątki : suki uwiezione na lańcuchach,zwierzaki oddawane do adopcji oraz co najwazniejsze [B]z względów zdrowotnych.[/B]/powtarzające sie ciąze urojone,częste cieczki ,ropomacicze itd oraz u samców problemy z prostatą. Osobiście na cito podjełam decyzję o kastracji swojego psa /4 lata/ po 2 krotnym krwawieniu -USG pokazało torbiele na prostacie.Wiem można leczyć farmakologicznie ale wolałam nie ryzykować.Więc kastracja była z wzgledów zdrowotnych.Poprzednie psy /samce i sunie/ nie byly nigdy rodzicami mimo ,że nie przeszły zabiegów.
-
ku pokrzepieniu serc wszystkim mającym w perspektywie podawanie komorek macierzystych. [url]http://www.youtube.com/watch?v=5oCW1bGQSAE[/url]
-
Ok jak teren dziurawo ale ogrodzony to ja bym pierwsze spacery odbywała na tym terenie ale na długiej lince /nawet taka od suszenia prania byle dość moca/Niech sie przyzwyczja do jakiejś swobody.Baw sie tam z nim /jakś piłeczka piszcząca,szmatka do przeciągania,butelka plastikowa...itp/,a linka zapobiegnie ucieczce.Ponadto koniecznie pomyśl o szczepieniu i koniecznie adresówkach dla obu psow.