-
Posts
232 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lizard
-
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
lizard replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
[quote name='anhata']A skąd taki wniosek wysunęłaś, że w pierwszym pytaniu trzeba się doiwadywać o pokrycie kosztółw leczenia ? Możesz to zadać w 10. pytaniu :P Ja mam Mokę na tymczasie ponad pół roku. Zaoferowałam schroniskowi DT. Koszty pokrywam ja. Ostatnio zapłaciłam za nią ok 200 zł, bo miała babeszjozę. Od nikogo nie wymagam, zeby mi oddawal. Gdyby nie byłoby mnie na to stać, to OCZYWISCIE, że zapytałabym się kierownictwa o koszty leczenia, karmy itd. Żądałabym tez jakies umowy. Kasumi zbiera na szczeniaki Marerki. Chyba z nas wszystkich najbardziej zapieprza w schronie jako wolontariusz. I jest osobą odpowiedzialną. Pieniądze będą oddane. To w czym problem ? Ale nie tu musi być afera. I nagle pojawiają się osoby, które wchodzą na tę stronkę, kiedy pojawiają sie problemy. Niestety nie wuduję, co niektórych np na swoich wątkach. A też nie raz człowiek potrzebowaał wsparcia. Lizard, w Toruniu też zabierałaś zwierzaki, kiedy chciałaś ?[/QUOTE] to trochę nie tak - źle mnie odczytujesz... trzęsie mną bo akurat wyprowadzałam te maluchy kiedy marerka po nie przyjechała i byłam kiedy je zabierała (zatem w schronisku bywam) czemu nie było mnie tu wcześniej i na innych wątkach? Bo w serwisie zarejestrowałam się dopiero kilka dni temu. Czasem po prostu nie jestem w stanie pomóc więc poza udostępnianiem i rozsyłaniem tu czy na fb nie wciskam swoich 5 groszy... a chyba nie o to chodzi, żeby na każdym wątku pisać "udostępniam" czy "przekazuję dalej" a po prostu to zrobić... Co do tego, że kasumi zbiera - wiem i jestem wdzięczna + pełna uznania za jej pracę... pamiętajmy też, że nie można jednych ganić a innych wynosić na piedestał ze względu na to ile widocznej roboty wykonują! Są tzw. pomagacze finansowi - bo mają i chcą, są fizyczni - czyli Ci co kasą nie sr*** a bywają w schronie czy robią ogłoszenia... Odpowiadając na pytanie odnośnie torunia: miałam swój klub zrzeszający gimnazjalistów i licealistów, w ramach działalności: poszerzanie świadomości młodych ludzi, zbiórki żywności, materiałów i pieniędzy, wolontariat w schronie, we współpracy z UM stawianie drewnianych i ocieplanych budek kotom na terenach przedszkoli i szkół, itp... raczej nie miałam problemów aby dogadać się z kierownictwem schroniska. Czy zabrałabym psa? pewnie nie byłoby konieczności zabierania bez informowania kogokolwiek, bo tam zawsze do późnych godzin wieczornych była jakaś osoba decyzyjna, a tu jak pisałam w tej chwili NIKOGO nie było. Poza tym nie ukradłam go - ale winny się tłumaczy. W pierwszym poście napisałam, że kolejnego dnia rano mieliśmy ze znajomym, który zabierał innego psa jechać wypełnić papiery - wyszło jak wyszło... A tak poza tym Fridę zabieram w poniedziałek więc nikt się na mnie nie obraził i na prawdę z Panią kierownik poczyniłyśmy ustalenia w miłej atmosferze... nie będę podkulać ogonka bo ktoś mi 'pojedzie' na forum i nie zamierzam też jątrzyć na wątkach, ale chyba chodzi o to żeby pisać prawdę i swoje odczucia... jak mówię - byłam tam i tę prawdę znam dlatego na temat tych szczeniaków tak licznie się wpisuję. -
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
lizard replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
Marerka ustalała, że bierze je na DT... przyjechała po nie popołudniu, nie było kierownictwa... był tylko Pan Adam, który te psy wydał a papiery były wcześniej przygotowane. Więc wniosek z tego taki, że chcąc brać psy na DT nie pytamy o szcepienia, stan zdrowia i w końcu samego psiaka tylko od razu: dzień dobry czy w razie "W" pokrywacie koszty leczenia?? masakra jakaś - dziewczyna potrzebuje pomocy finansowej a tu w dalszym ciągu walka na racje i argumenty... Wiadomość z przed kilku minut jest taka -> zabrane 3 maluchy i sunia wilczkowata, duża sunia lepiej - maluchy 2 zachorowały, jedna stabilna druga miała przetaczaną krew i została w szpitaliku... zatem dzisiejsza noc decydująca... -
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
lizard replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
[quote name='himba']Lizard jestem Twoją fanką i możesz mną dysponować! Lubie takie cioteczki, które są rzeczowe,konkretne i słowa potwierdzają ich działanie.Tak trzymaj:)) ps.zbieramy datki dla maluchów marerki(przytulałyśmy je)[/QUOTE] nie zamierzam gwiazdować więc fanów zostawię sobie na czas kiedy w celu zbierania got. dla czworonogów zacznę wyć niczym jeleń na rykowisku w jakimś X-Factorze :P Nie będę Tobą dysponować a raczej z Tobą współpracować - to lepiej nam wychodzi :) -
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
lizard replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
nie przeszkadzam w ogłoszeniach :) a to co pisałam nie tyczy się mnie a marerki ;) co do zabrania przeze mnie psiaka to bardziej zawiła sprawa i nijak się miała z brakiem odpowiedzialności ... w tym temacie raczej nie mam sobie nic do zarzucenia, a sprawy ZAWIESZONEJ W CZASIE ADOPCJI Suni nikt poza mną, AnnąA i himbą nie zna więc niech tak zostanie. Pokornie poddaję się jakże "sprawiedliwym" osądom i oddalam dalej egoistycznie myśląc o tym jak by tu Fridę odzyskać zgodnie z prawem :P -
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
lizard replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
Nie zatwierdziło mi postu a nie chce mi się go pisać jeszcze raz więc tylko tyle... Ty masz fundację - ja swego czasu tonę faktur na biurku (warto poznać rozmówcę prowadząc rzeczowy dialog) Podpisy na fakturach gotówkowych to kwestia umowna - często "zakupy na organizacje" dokonywane są przez pracowników /szefowie czy prezesi nie zwykli są sami załatwiać takich spraw/ kopię FV podpisuje dokonujący zakupu (z upoważnienia) a oryginał dostaje bez podpisu płatnika, którego w późniejszym czasie dokonuje "góra" wpinając dokument w swoich teczuszkach... nie ważne - tak jak pisałam nie chcę na forum schronu prowadzić dywagacji na temat rozliczeń. Tyle w temacie... -
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
lizard replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
Nie chce mi się wdawać w potyczki słowne i uzasadnianie lub też podważanie GÓWNIANYCH zasad.... nie zapominajmy też, że nikt tu wszystkich rozumów nie pozjadał i choćby nie wiem jak elokwentne wypowiedzi umieszczał, czy nie wiem jak wielką wiedzą starał się wykazać nie wmówi mi, że "struktura rządząca" ważniejsza jest od życia choćby jednego szczeniaka!!! NIKT na tym forum patykiem nie był robiony i każdy ma swoje doświadczenia w bojach o los zwierząt... więc porady proszę konstruktywne - Domy tymczasowe to nie działalności gospodarcze więc nie znajdują się w rejestrach! a podstawą rozliczenia leczenia winien być rachunek z adnotacją od weta za jakiego to zwierzaka i kopia karty weterynaryjnej danego zwierza - jeśli zarządy są w porządku na podstawie tych dokumentów powinny się rozliczyć, a jeśli prowadzisz zwierzaka u weta to i ten nie powinien robić problemu, żeby na taki TOZ rachunek zbiorczy na danego zwierzaczka wystawić! I w żadnym wypadku nie musi być to FV przelewowa! Zapłacono gotówką - FV zostawiamy w Stoważyszeniu a gotówkę wypłaca nam księgowość w/w organizacji... TYLE ODE MNIE! i na prawdę nie wiem czy chcemy zaśmiecać bezsensownymi dyskusjami to forum.... ja mam czas, ale nie lubię licytować się na racje... Marerka prześlij proszę na priv numer konta. Innych, którzy chcą pomóc też proszę o to aby się do kobietki odezwali bo widzę, że serio dała się dziś z samego rana zastraszyć... (nie potrzebnie zupełnie) -
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
lizard replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
Tula ja powiem tak: "tych ludzi" jak to piszesz jeszcze nie znam - może z tego co czytam lub słyszę, ale należę do osób, które dopóki na swojej d**ie nie odczują rąbania to nie oceniam - zabrałam psa zdrowego - ładnie się wypróżniała, chętnie jadła, cała och i ach... następnego dnia psa odwiozłam - czekam.. teraz wiem jedno, zabierając ją muszę mieć pewność, że jest zdrowa bo nie podrzucę Annie chorego psa - jest ich tam sporo, więc ostatnią rzeczą jaką chciałabym zrobić to siać zarazę. -
Kapsel-wyrzucony pod szpitalem Radom-znalazł super domek!
lizard replied to red's topic in Już w nowym domu
Kapsel to pierwszy zwierz, który przybliżył mnie "do działania" w Radomiu więc wiesz, że zrobię na prawdę wiele żeby w końcu osiadł w swoim domku! Jemu na prawdę się należy - Anna ma rację! Żadne zdjęcie ani żadne słowa nie opiszą jaki jest... to psiak który nigdy nie miał właściciela - poza DT gdzie jest teraz a jednak jego charakter jest niesamowity! Tak sobie rozmawiałyśmy i usłyszałam coś co świetnie go opisuje: "To on jest dla człowieka i stara się swoją obecnością przynieść mu radość..." Taki właśnie jest ten nasz Kapselo! Niesamowity pies... -
Kapsel-wyrzucony pod szpitalem Radom-znalazł super domek!
lizard replied to red's topic in Już w nowym domu
Spokojnie Kasumi :) zauważ, że jestem tu od wczoraj i na razie "szukam się" w serwisie... zaraz sprawdzę, które jeszcze są w DT i czekają na domki a są wśród tych co już je znalazły - oczywiście podam te, które znam :) -
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
lizard replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
Owieczka... tu mały paradoks... fakt, że minęłam się z zasadami i zabrałam małą sunię bez poinformowania kogoś - kierownictwa już nie było, a Pan Adam gdzieś chwilowo musiał jechać... jednak zanim następnego dnia zdążyłam się pojawić w schronie wypełnić papierki i poinformować, że mała będzie w DT okazało się, że muszę ją oddać - dużo argumentów jednej strony kontra moje... niestety to schronisko miało ostatnie słowo - czekam AŻ/CZY mi ją w końcu dadzą... Znów zaznaczam - wiem, że zrobiłam źle zabierając ją bez słowa i biję się w pierś z tego powodu... ale wiecie co? zrobiłabym to ponownie - radocha w domu, patrzenie jak wcina, nawet każda kupa... w końcu kąpiel i ciągłe tulenie Fridki (schroniskowej Tary) było tego w 100% warte! -
Schronisko w *RADOMIU* setki wpatrzonych w kraty oczu czeka na pomoc!
lizard replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
Marerka z tego co czytam od naszej wczorajszej rozmowy tylko się pogarsza... :( kurcze te 3 maluchy to moje małe faworytki... sunia którą miałam zabrać w tej chwili jest odseparowana - chociaż tyle... wolałabym, żeby u mnie dochodziła do siebie ale musi tam zostać jeszcze kilka dni - bo co to za funkcjonowanie w kojcu 1m x 1m... nawet jeśli już nie jest narażona na wirus mogła go złapać wcześniej - przecież była dwa boxy od tych 'Twoich' maluchów ;( -
Kapsel-wyrzucony pod szpitalem Radom-znalazł super domek!
lizard replied to red's topic in Już w nowym domu
no i super - poza tym Renko przeglądała dokładnie ten temat i kilka innych psów, które obecnie są w DT jest tam umieszczonych - trochę słabo bo naprawdę wprowadza to zamieszanie i sprawia, że gdyby nawet ktoś się nimi zainteresował - pominie te psiaki tkwiąc w przekonaniu, że mają już domki... -
Kapsel-wyrzucony pod szpitalem Radom-znalazł super domek!
lizard replied to red's topic in Już w nowym domu
dziewczyny powiedzcie mi dlaczego tu [url]http://www.dogomania.pl/threads/195056-Schronisko-w-*RADOMIU*-setki-wpatrzonych-w-kraty-oczu-czeka-na-pomoc!?[/url] kapsel widnieje jako ten który "znalazł domek :multi:" ?? trochę to ludzi w 'cymbał' robi ...