-
Posts
2331 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by A&L
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
A&L replied to Amber's topic in Foto Blogi
W sumie to jej zazdroszczę samozaparcia. Mnie by się własnego bloga prowadzić nie chciało,a co dopiero swojego i kilku cudzych :grins: A jaką mam rozrywkę wieczorem ;) -
[quote name='westie_justa']Ja z moim psem się nigdzie nie spotkałam (na szczęście) ale calego internetu nie przeszukiwałam :lol: No, no wlasnie;) ja nie uwazam że mam super foty, ale podpisuje, kiedys dostalam zapytanie czy zgadzam sie na zrobienie Doti konta na nk :diabloti: Hmm a myślicie że to też jest fałszywy profil? bo kojarze taką Shire z dogo [URL]http://www.photoblog.pl/shira1/125567005[/URL] No ja już nie wyrabiam :roflt:[/QUOTE] Na pewno - spójrz na znajomych ;)
-
Wiesz - są wakacje, a takie biedne, głupie dziecie zapewne nie ma znajomych, bo kto by się chciał z takim schizolem zadawać to i bawi się w internecie w rozmowy towarzyskie, których biedactwu w realu brakuje. Chyba sama rozumiesz. Nic, tylko współczuć. Szkoda tylko, że dziecię te nie wie, że popełniło przestępstwo i teraz błędy młodości będą się za nią ciągnęły przez lata. Lepiej niech konie na HORWSE nakarmi na zapas, bo kto wie kiedy będzie miała znowu okazję :)
-
Patrzcie a [URL="http://www.photoblog.pl/aquaxp/127101885"]TUTAJ[/URL] nawet prowadzi rozmowę sama z sobą - znaczy się z "Amber". Trolle zasrane wzięły by się za coś konstruktywnego, a nie za podszywanie pod kogoś, ciekawe czy wie, że za takie rzeczy grozi więzienie ;) Może trzeba ją uświadomić?
-
daje się, że tak [URL="http://www.photoblog.pl/aquaxp/122820361/ola-ja-i-ania-d.html"]TUTAJ[/URL] karmi konie na jakiejś stronie, a na tym podrobionym blogu Amber też coś o tym pisała zdaje się...
-
Podejrzane to i u Amber w galerii też jakiś dziwny "komeć" :diabloti:
-
Ja też chcę, będę miała już 2 autografy sławnych osób :multi: (Twoj i Amber :evil_lol:)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
A&L replied to Amber's topic in Foto Blogi
Amber, od Ciebie jednak się zaczęło, więc nie podłamuj się - Twoja sława bije najbardziej. Tylko czekać, aż na pudelku będą o Tobie pisać :evil_lol: Ja na autograf dalej jestem chętna, czekam na jakąś sweet pocztówkę :loveu: Szukałam swojego psa, bo w końcu westy są popularne, ale nikt się mną nie zainteresował :-( Dziewczyny, może chciałaby się któraś pode mnie podszyć? Ja też chcę być sławna!:B-fly: -
Zazdroszczę tego, że w Twojej rasie jest tak, jak powinno być. Niestety westy już coraz częściej hoduje się dla kasy, bo jest popyt i hodowle są coraz mniej nastawione na "dobro rasy". I też między innymi z tego powodu moja kolejna suka nie będzie westem. W dużej mierze dlatego, że jestem już świadoma wielu rzeczy (przy zakupie Lenki nie byłam) i nie chcę przykładać ręki do pogorszenia rasy (mówię tu o tym popycie na westy), poza tym kolejna suka będzie hodowlana (o ile będzie się nadawać), a ja westów hodować nie chcę, bo właściciele, to często durnie, którzy właśnie nie wiedzą, że west to terrier i że ma swoje potrzeby. Dlatego prawie na pewno kolejny pies będzie cairn terrierem. Ta rasa nie jest popularna i jak już ktoś się na takiego psa decyduje to można domniemywać, że wie "z czym to się je". Fajnie, że są jeszcze hodowle westów czy yorków, które trzymają poziom i hodują terriery, a nie tchórzliwe ciapy, ale to co jest to i tak za mało. Ja w dużej mierze obwiniam też ZK, bo regulamin jest bez sensu. Hodowlankę może zrobić każdy, to nie jest normalne. Suka hodowlana czy reproduktor powinien być elitarnym przedstawicielem rasy pod każdym względem, a nie psem który dostał 3 nic nie mówiące oceny. odnoszące się do eksterieru, a nie mówiące nić o charakterze psa. I przez te chore przepisy hodowcą może być każdy, wystarczy, że ma sukę z rodowodem bo hodowlankę i tak czy siak wyjeździ. Moim zdaniem w każdej rasie powinny być osobne spotkania na wzór wystaw oceniające charakter i predyspozycje względem rasy i nie, że sobie to wyjeżdżę - jeżeli pies/suka się nie nadaje to out, nie może mieć dzieci i tyle. Nie mówiąc już o nieuczciwości hodowców. Moja znajoma rozmnażała swoją westkę bez rodowodu i była ona kryta multi championem ze znanej hodowli... Pani prowadząca tę hodowlę ma też salon dla psów. Kieydś byłam u niej z Lena na trymowaniu i Pani "hodowczyni" powiedziałą mi, że poleca się na przyszłość również w kwestii krycia Lenki. Pomyślałam, że nie wie, że Lena nie ma rodowodu i ją uświadomiłam, na co ona "Co z tego, że nie ma, przecież rozmnażanie psów bez rodowodu to nie grzech, a mój pies jest bardzo ładny, daje liczne mioty, więc się polecam". Więcej tam nie zawitałam. Wkurza mnie to zakłąmanie wśród hodowców w Polsce i to, że często są zwykłymi oszustami. A jeszcze bardziej wkurza mnie to, że nic się z tym nie da zrobić. [QUOTE]Co do pytania, nic nie dzieje się samo z siebie, a pies nie tyje oddychając :smile: Pies tyje, jeśli je więcej, niż tego potrzebuje i sterylka tego nie zmienia.[/QUOTE] Niby tak, ale zastanawiało mnie czy suki nie tyją pod wpływem zmian hormonalnych, które przecież na pewno następują po sterylce, muszę o tym poczytać.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
A&L replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleksandra95'][URL]http://www.photoblog.pl/aleksandra955/profil[/URL] dziewczyny ! własnie mi ktoś podesłał Dore na PW co mam zrobić :mdleje:[/QUOTE] To są k*** jakieś jaja... Zgłaszaj! edit. Założę się, że to sprawka tego samego smarkacza. Jest też podróba Ruby (cocker spaniel)... -
O tą rasę to z ciekawości zapytałam, zawsze jak "poznaję" kogoś nowego na dogo, to się dopytuję jakiej rasy ma psiaki ;) Pewnie, że nie powinno być spokojnych terrierów, ale życie pisze inną historię, niestety. Ja może Leny nie powinnam klasyfikować jako terriera, bo w końcu nie ma rodowodu, ale poza tym, że jest spokojna posiada całkiem terrierzy charakter. Niestety nawet w hodowlach - szczególnie ras modnych, jak westy - można zauważyć tendencję hodowców do robienia ze swoich często temperamentnych psów ciot, które nadają się tylko "na kanapę", a wszystko po to, bo ludzie czasem boją się kupić psa z charakterem i łatwiej sprzedać nakolankowego pieseczka. Oczywiście najlepszym przykładem są yorki - (niegdyś) terriery. Mnie osobiście strasznie to wkurza, bo widzę, jak hodowcy mojej ukochanej rasy próbują z niej robić coś na wzór tego, co się stało z yorkiem. Ile się już naczytałam ogłoszeń typu "WHWT - typowy pies na kanapę", nie wspominając o innych bajkach, jak na przykład ta, że od westa nie można mieć alergii, bo przecież ma włos :wallbash::stormy-sad: To takie moje żale, ale wracając do tematu. Z jednej strony jest tak jak mówisz - jak zmuszę psa do aktywności, to nie będzie miała wyjścia, ale mnie też chodzi właśnie o motywację i jej naturalne zachowanie. Ja mówię, że jest spokojna, bo jest terrierem i jak na terriera to spokojny egzemplarz, ale ja tu się ustosunkowuję do rasy, a nie ogółem do psów. Ona na dworze jest aktywna, bawi się sama z siebie, gania za piłką, patykiem, byle czym itd. i nie chcę żeby to się zmieniło. Nie chcę jej zmuszać do aktywności - może tak. Jednak mimo tych moich wszystkich wątpliwości zdaje się, że sterylka to lepsze wyjście ze względu na zdrowie suki, a to jest dla mnie najważniejsze, trudno najwyżej będę miała otyłą beczkę spędzającą całe dnie na kanapie :grins: Ale przynajmniej uniknę ropomacicza i innych ciężkich chorób. Ja ze swojej strony zrobię wszystko, żeby nie dopuścić do zmniejszenia aktywności i utycia jeżeli zdecyduję się ją ciachnąć. Tak swoją drogą a propos tego tycia. To jest tak, że suka tyje sama z siebie, czy po prostu ma większy apetyt i mądrzy właściciele dają większą porcję zarełka i wtedy dopiero sucz tyje?
-
Odległość bym jeszcze jakoś przeżyła, ale termin mi nijak nie pasi :niewiem: Cały sierpień i wrzesień mam zajęty :/ Ale Wam zazdroszczę :placz:
-
[quote name='king91']Było by zbyt prosto. Musisz to poważnie przemyśleć. No właśnie, ona to chyba nigdy nie będzie spokojna :lol:, ja oddałam ją do sterylki już po pierwszej cieczce i myślę, że to też miało wpływ na to jak na nią zareagowała.[/QUOTE] Daj spokój, już mnie głowa boli od tego myślenia :roll: [quote name='Aleks89']Moja suka też ma tendencje do tycia ,ale sterylka tego nie zmieniła.Dalej chce wiecznie żreć. A co do aktywności to Kai nawet wzrosła ilość energii po sterylce. Ciachana była w wieku ok 11miesięcy ,teraz ma 8lat i nie szczy pod siebie ,nie jest tłusta ,ani leniwa.:) Ja polecam:)[/QUOTE] A suka jakiej rasy? W sumie to sobie tak teraz myślę, że opinie innych na niewiele się zdadzą, bo tak jak już było wcześniej mówione reakcja na sterylkę może być różna. Z jednej strony, to by się przydało żeby miałą większy apetyt, to by może w końcu przestała grymasić przy karmie menda jedna, bo z tym mamy problem. Z drugiej strony trochę mnie dziwi to jej tycie, bo ona nie je dużo. Zastanawiam się czy to nie reakcja po kuracji sterydami. Tylko że ona mi przytyła po odstawieniu sterydów, w trakcie nie było najgorzej, a przed kuracją była fajna - szczuplutka. Szczerze to najbardziej boję się, że zrobi się jeszcze bardziej spokojna. Jakby nie patrzeć mam teriera, uwielbiam jej charakter, ale to bardzo spokojny psiak i nie chciałabym żeby to się jeszcze bardziej pogłębiło. Oczywiście ważniejsze jest dla mnie jej zdrowie, ale boję się też okropnie komplikacji i powikłań, bo w końcu sterylka to poważna operacja... Ciężka sprawa.
-
Takie zapędy u suk to się chyba po jakimś czasie uaktywniają, podobno najczęściej po cieczce, a u dużego psa jeszcze później. Sama byłam ostatnio świadkiem podobnej sytuacji. Byłam z chłopakiem i Leną na działce u swojej "teściowej", była też teściowa ze swoją westką i jej siostra ze swoją szkotką (szkotka ma mniej niż 1,5 roku). Suki się nie znają za dobrze, bo siostra teściowej mieszka daleko, ale wcześniej, jak się widywały, to bawiły się fajnie i nie było żadnych spięć, dominowała najstarsza suka teściowej, Lena i szkotka były uległe. Tym razem szkotce coś odwaliło i próbowała ustawić westkę teściowej. Doszło do mega awantury z rozlewem krwi suk (szkotki i starszej westki) i teściowej, która próbowała je rozdzielić. Także takie rzeczy chyba wychodzą po czasie, a jak się z tym walczy to ja nie mam pojęcia.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
A&L replied to Amber's topic in Foto Blogi
Lepiej mu nie mów, się chłopak podłamie jeszcze, zacznie do kosmetyczki na zabiegi odmładzające chadzać i dopiero będzie :evilbat: Może nie wypada tak na forum, bo pewnie się wszyscy rzucą, jak się wychylę, ale trudno... Czy jest szansa na Twój autograf? :diabloti: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
A&L replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja Was dalej podczytuję i powiem, że sytuacja z blogiem to jakaś paranoja :-? Szczerze, to mnie by się nie chciało w co takiego bawić. Musisz być wielką inspiracją dla kogoś :grins: Btw. nie wiem czy wiesz, ale Twój TZ jest Twoim ojcem :diabloti: - [URL="http://www.photoblog.pl/amber07/122358410"]KLIK[/URL] -
Że też ten zlot tak daleko i jeszcze termin do bani... :shake:
-
[quote name='MiAlma']Dzien Dobry wszystkim:) Jestem alergiczka i poszukuje wlasnie takiego pieska. Mieszkam w Elblągu.Psinka mialby dobre warunki:p[/QUOTE] Skoro jesteś alergiczką, to warto abyś wiedziała, że westy wcale nie są anty alergiczne. Hodowcy sobie wymyślili taki chwyt marketingowy przez co później westy lądują w schronach, bo jednak uczulają :roll: Sama mam alergię na westa znajomej, co prawda on ma miękką sierść, ale w końcu to west.
-
Waśnie o to chodzi, że to sprawa indywidualna... Jakby nie mogło być zawsze tak, albo siak przy tak poważnym temacie. Eh... mam problem i kurde nie wiem co zrobić :roll: O Majce to zdecydowanie nie można powiedzieć, że jest spokojna :lol: I figura też idealna :D
-
Czyli jest cień szansy ;)
-
To fajnie ;) A jak idą spory z mamą na temat trymowania?
-
To gratuluję dojrzałej decyzji ;) To wiesz kiedy to mniej więcej nastąpi?
-
Wiem, wybiorę się do weta, ale najpierw chciałam poznać Wasze opinie ;)
-
Kiedy Wy jedziecie na ten obóz? Przypomnij mi - Dotka jest po sterylce?
-
[quote name='motyleqq']zostały mi najgorsze kwestie, czyli prawno-podatkowe :evil_lol: natomiast wszyscy producenci do których pisałam chcą współpracować :)[/QUOTE] Polecam księgowego, który ma uprawnienia doradcy podatkowego. Ja podpisałam z takim umowę i jest on jednocześnie moim pełnomocnikiem - wszystkie sprawy papierkowe załatwia on (jak otwierałam firmę, to jedyne co zrobiłam, to poszłam ją zarejestrować w Urzędzie Gminy, ze skarbówką, ZUSem itp. męczy się on :grins: ) To kiedy wielkie otwarcie? Masz już lokal? ;)