Jump to content
Dogomania

kavala

Members
  • Posts

    932
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kavala

  1. A próbowaliście przy wyborze rasy korzystać z plannerów? Pewnie nie można tego traktować zupełnie poważnie, ale pobawić się można. Mnie za każdym razem wychodziła ta rasa, którą mam (między innymi polecanymi ) oprócz ostatniego linka :) [url]http://www.selectsmart.com/dog/[/url] [url]http://animal.discovery.com/breedselector/dogselector.do[/url] i to dość fajne: [url]http://dogtime.com/matchup/start[/url]
  2. [quote name='ARGIS']U mojego psa poskutkowała nauka poprzez stratę ( gdy pies napina smycz robimy 3 kroki do tyłu, pies traci odległosc do tego do czego chciał podejsc i zaczyna łapac ze tylko gdy smycz jest luzna mozna tam dojsc) [/QUOTE] Ja tylko dodam, że w psim przedszkolu nas uczyli, że powyższa metoda jest skuteczniejsza od metody drzewka i pies szybciej zajarzy, że ma nie ciągnąć.
  3. [quote name='Maja5252'] Ogólnie, to jest z niego kawał lenia :) Gdy wychodzę z nim na dwór, to doskonale wie, że ma się załatwić i jest za to nagradzany. Zostawiam mu drzwi otwarte na dwór i często wychodzi się załatwić samemu, ale gdy pada deszcz, lub jest ciemno, to mimo otwartych drzwi idzie narobić na wycieraczkę...[/QUOTE] Dziwisz się, że mu się nie chce? Tobie się też nie chce z nim wyjść jak leje.;) Wychodź z nim często i konsekwentnie, aż to się stanie dla niego nawykiem.
  4. RPG, tak zapytam z ciekawości, bo pisałaś, że nie puszczasz psów bez linki lub bez kagańca. Rozumiem więc, że wszystkie te zdjęcia, te i na innych filmikach, są robione na twojej ogrodzonej posesji? A może to są zdjęcia z łąk? [url]http://www.youtube.com/user/renataidz#p/u/31/z883O7g2VlM[/url]
  5. Z tego co się orientuję to obowiązkiem właściciela jest zarejestrowanie zachipowanego psa w bazie danych, weterynarz tylko chipuje i daje ci numer.
  6. kavala

    Duffel

    [quote name='AgataP']a ja strasznie zazdroszczę towarzystwa na spacerach... my niestety przeważnie same :shake:[/QUOTE] To tak jak my :(
  7. [quote name='taks']Nie potwierdzi W przepisach nie ma żadnej taryfy ulgowej dla szczeniaka ani pieska do jakiejś tam wagi - kiedys było takie rozróżnienie ale to juz daaawno nieaktualne[/QUOTE] A, to pewno czytałam to nieaktualne. Szkoda, że w całej Polsce nie ma spójnych przepisów. Czy dobrze rozumiem, że w niektórych miastach na smyczy i w kagańcu trzeba prowadzić nawet szczeniaka rasy nieuznawanej za agresywną? Wynika z tego, że przed każdą podróżą trzeba czytać przepisy, a je nie jest wcale tak łatwo znaleźć. Właśnie, gdzie najłatwiej znaleźć te przepisy i w jakich działach trzeba szukać? I jak dotrzeć do oryginalnych przepisów, bo przedruki na różnych stronach internetowych mogą zawierać błędy (nie wiem czy te Skawińskie przepisy są aktualne i bez błędów, trochę mi się dziwne wydają)
  8. Właśnie znalazłam przepisy dotyczące miasta Skawina, nie wiem czy są wiarygodne, ale są z tej strony: [url]http://www.zwierzaki.skawina.net/psi_obowiazek.htm[/url] Tu nie ma nic o kagańcu na spacerze. [QUOTE]Wyciąg z Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Skawina [B] Uchwała Nr XLVI/297/06 Rady Miejskiej w Skawinie z dnia 29 marca 2006 r.[/B] VI. Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe. § 17 1. Osoby będące właścicielami bądź opiekunami zwierząt domowych zobowiązane są do : a) sprawowania właściwej opieki nad nimi w sposób wykluczający zagrożenie bezpieczeństwa lub uciążliwości dla ludzi i pełnienia nad zachowaniem zwierzęcia pełnego dozoru, b) wyprowadzania psów na spacer wyłącznie na uwięzi [B]a w przypadku psów ras uznawanych za agresywne lub ich mieszańców zagrażających otoczeniu dodatkowo w kagańcu. [/B] [B]Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi pod warunkiem, że właściciel lub opiekun sprawuje całkowitą kontrolę nad jego zachowaniem. [/B] c) nie wprowadzania zwierząt domowych na tereny placów zabaw dla dzieci, do sklepów i obiektów użyteczności publicznej (........) d) niezwłocznego usuwania zanieczyszczeń spowodowanych przez zwierzęta na terenach użytku publicznego, w szczególności na klatkach schodowych lub innych pomieszczeniach wspólnego użytku, jak również na chodnikach, ulicach, itp; Odpady te należy gromadzić (......) w pojemnikach przeznaczonych na ten cel (.............) e) umieszczenia na obroży zwierzęcia znaków identyfikacyjnych wydawanych przez UMiG, pozwalających na ustalenie danych osoby utrzymującej zwierzę. [/QUOTE] Jeśli zaś chodzi o Kraków to gdzieś wyczytałam, że z biegać luzem bez kagańca mogą szczeniaki do 5 czy 6 miesiąca, ale nie pamiętam, gdzie to widziałam. Ktoś potwierdzi?
  9. [quote name='motyleqq']no właśnie! tak się demonizuje te bordery, że szok.[/QUOTE] Ale to wcale nie trzeba mieć BC. Moi znajomi maja psa w typie Labradora. Gdy był mały zostawał sam w domu po kilka godzin i zgryzł im rogi wszystkich mebli z nudów, potem był trzymany na ogrodzie, to zgryzał drzewka. Każdy pies potrzebuje uwagi i ruchu. Jeśli wyjdziemy z tego założenia, to się okaże, że BC potrzebuje tego trochę więcej, ale będzie to wykonalne. Ale jeśli założymy, że pies się jakoś sam wychowa i pobiega sobie po ogrodzie, to faktycznie z BC możemy mieć większe problemy niż z inną rasą. BC nie tylko potrzebuje ruchu, ale też pracy, konkretnego zajęcia. Ta rasa musi pracować umysłowo. Więc uprawianie sportu jest chyba idealną rzeczą :)
  10. [quote name='Aleksandra95'] [url]http://img577.imageshack.us/img577/7835/p1100211.jpg[/url][/QUOTE] Ale jej dobrze teraz :)
  11. [quote name='Martens']Szkoda, że podczas przyjazdu do Polski pani Fennel jakby trochę nie wiedziała, co odpowiedzieć na niektóre pytania Zofii Mrzewińskiej :evil_lol: [/QUOTE] O! A jest z tego jakiś reportaż lub wywiad?
  12. [quote name='Martens']Babka nie, tylko facet, który wymyślił takowe postrzeganie psów na długą przed nią :roll: Pan John Fisher opisywał bardzo podobne podejście do psów w książce [I]Okiem psa[/I] na dłuuugo przed [I]zapomnianym językiem psów,[/I] lecz po latach doświadczeń w pracy z psami zmienił zdanie i uznał takie podejście za całkowicie błędne.[/QUOTE] A możecie mi powiedzieć, tak w dwóch zadaniach o jakie tu podejście chodzi?
  13. Ja już kiedyś pisałam, że byliśmy w odwiedzinach u rodziny i Frodo musiał dwa dni przebywać ze starszym psem, który nie dość, że nie chciał się z nim bawić, to go do siebie nawet nie dopuszczał. Obwarczał go ze dwa razy przy próbie podejścia i od tej pory szczeniak trzymał się z daleka. Ja nie mówię tu o znęcaniu się nad szczeniakiem, powalaniem go na ziemię aż do posikania, na to też bym nie pozwoliła. Gdy psy "rozmawiały" cały czas byłam w pobliżu gotowa do interwencji, na szczęście nie była potrzebna. Wydaje mi się, że gdyby szczeniak był przez nas chroniony przed każdymi negatywnymi bodźcami pochodzącymi od innych psów to pewnych sygnałów mógłby później jako dorosły pies nie rozpoznawać aż do momentu kiedy dostałby kiedyś porządnie w skórę.
  14. [quote name='Martens']arielka, tak się teraz zastanawiam... Moja suka nie lubi szczeniaków. Większość traktuje nieprzyjaźnie; co prawda nie gryzie, ale jeśli wchodzą w bezpośredni kontakt, skaczą, liżą ją, to bardzo ostro atakuje bez użycia zębów, odpędza. Dla malucha to może być trauma. ... Co prawda szczeniak pewnie wolałby być odsunięty nogą niż przyciśnięty z rykiem do gleby przez dużego psa, no ale ja też nie mam ochoty być napadnięta za rzekome kopanie psów, a suki 25 kg sobie na głowę nie wsadzę :p Dałaś mi do myślenia; teraz będę bardziej dbać o bezpieczeństwo własne niż cudzych niedopilnowanych szczeniąt.[/QUOTE] Mnie się wydaje, jeśli suka faktycznie nie jest agresywna, to w takim wypadku lepiej pozostawić sytuację w łapach psów. Będzie to element socjalizacji szczeniaka, który prędzej zrozumie, żeby nie podchodzić językiem członka swojej rasy niż gestem człowieka. Dorosły pies, to co innego, ale szczeniak może się w takiej sytuacji nauczyć czegoś cennego.
  15. [quote name='ladySwallow']No nie wiem. Dotkliwie to tak, żeby Ci założyli szwy i dali zastrzyk przeciwtężcowy... Tak, jak Ty mówisz "dotkliwie" to potrafi ugryźć szczeniak w każdym wieku, kot, mysz, a nawet dziecko...[/QUOTE] Jej, oczywiście, że tak źle nie było, ale nie chciałabym, żeby na moim miejscu było np dziecko. poza tym nawet małych ugryzień nie można ignorować. Znajomy lekarz mi mówił, że ugryzienie w pobliżu stawu, może czasami nieść za sobą poważne konsekwencje. A 3 miesięczny szczeniak MOŻE być agresywny i nie mylę tu bardziej żywiołowej zabawy. No ale nie o tym mowa :) Druga sprawa, takiego zachowania nie można ignorować i tłumaczyć, że to tylko szczeniak, że wyrośnie. Wyrosną to drugie zęby w wieku 5 miesięcy i wtedy to dopiero będzie problem.
  16. [quote name='dusiek']Ciesz się że masz goldena,bo u mnie z terierem trochę dłużej trzeba pracować:evil_lol: Ja również lubię pracować z psem i w tej chwili po 5 latach nie wyobrażam sobie życia bez mojego dusiaczka.[/QUOTE] Cieszę się, specjanie takiego wybrałam, golden nie był przypadkiem ;) Ja już po 5 miesiącach nie wyobrażam sobie życia bez mojego...
  17. [quote name='dusiek']No to do roboty :eviltong: :lol:[/QUOTE] No cóż, całe życie trzeba nad czymś pracować. Ale mnie to nawet frajdę sprawiają takie wyzwania. Szczególnie wtedy gdy widzę rezultaty swojej pracy :)
  18. [quote name='dusiek']Możecie też spróbować jak zareaguje jeżeli podejdziecie łukiem i ustawicie się bokiem. A jak Frodo zachowuje się jeżeli chcecie go przesunąć ręką,czeszecie,zaglądacie w paszczę itp?[/QUOTE] On warczy, gdy podejdzie się nagle, gdy już się chwilę koło niego postoi to przestaje. Po prostu nie przywykł jeszcze do takich sytuacji, bo zawsze padała komenda. Zrobię tak jak radzi Martens, będziemy go teraz przyzwyczajać do podchodzenia bez komendy, powolutku coraz bliżej. A co do drugiego pytania, to reaguje ok, najczęściej chce się bawić wtedy. Z zaglądaniem do pyska nie ma problemu, gdy na polu złapie jakiś kamień lub coś innego, to nawet syn mu to może wyjąć.
  19. [quote name='Recepturka']Macie może jakiś pomysł jak można [B]zmotywować do pracy[/B] psa-samca, kiedy w czasie treningu / wystawy krążą wokół suki z cieczką? ..... Pies ma spore predyspozycje sportowe, trenujemy obedience, frisbee, treibball, zaczęliśmy się wkręcać w agility. I zazwyczaj bawimy się świetnie. Ale kiedy na agilitowym szkoleniu pojawia się suka z cieczką mój czworonóg albo [B]tkwi z nosem w trawie, albo wykorzystuje chwilę mojej nieuwagi by podążyć w wiadomym kierunku.[/B] Tracę z nim kontakt,[B] ja się denerwuję, on jest cały zestresowany.[/B] Więcej z tego szkody niż pożytku. Ma ktoś pomysł co robić?[/QUOTE] Ja tu widzę, że to pies ma problemy, głównie ze skupieniem się na pracy, nic o skakaniu na sukę nie ma.
  20. kavala

    FRODO wita :)

    [quote name='filodendron']Tak? A nie chodzi o taki komplet "przeciwwstrząsowy" igieł, gazików, opasek itp. plus wykaz produktów leczniczych, które mogą być podane przez wyspecjalizowane służby?[/QUOTE] Wydaje mi się, ale nie jestem pewna, że ktoś w wątku o górach (lub podobnym) mówił, że kupował w aptece odtrutkę chyba. Trzeba to sprawdzić, bo już teraz nie jestem pewna.
  21. Powracam do tematu, bo pojawiły się nowe okoliczności związane z obroną smakołyków. Gdy Frodo je kość i ktoś do niego podejdzie i powie głośno "Frodo, daj!" wtedy pies wypuszcza kość i można ją spokojnie zabrać. Zauważyłam jednak, że gdy ktoś przypadkowo podejdzie blisko bez tej komendy gdy on je kość, pies czasami warczy. Nie zawsze. Czasami zaś on sam przychodzi z kością i kładzie ją na kolanach. Takie odmienne zachowania potrafią się zdążyć w ciągu kilku minut. Zawarczy, a za chwilę sam przynosi. Warczy jednak wtedy, gdy podchodzi się bez słowa, lub gdy mówi się do niego co innego. Da się to jakoś dalej jeszcze wyprostować?
  22. [quote name='ladySwallow']W jaki sposób 3 miesięczny pies może "dotkliwie pogryźć"?[/QUOTE] Oj może. Mój jak miał właśnie 3 miesiące też bronił kości i raz nieopatrznie zignorowałam jego warczenie i miałam dziurę w palcu, która goiła się dwa tygodnie. Teraz pies już oddaje smakołyki na komendę "daj". Z własnego doświadczenia mogłabym ci doradzić właśnie nauczenie tejże komendy. Gdy pies ma mało atrakcyjny smakołyk pokazujesz mu coś bardzo atrakcyjnego. Powinien wtedy wypuścić kość. Podkładasz później komendę 'daj". Trzeba często powtarzać i w końcu się nauczy. Poza tym ucz szczeniaka różnych rzeczy: waruj siad, chodzenia przy nodze, aport itd. Po pierwsze nie będzie się nudził i z nudów was zaczepiał, po drugie będzie cię bardziej lubił i szanował i może będzie mu bardziej zależało na tego typu kontakcie z tobą.
  23. A w Krakowie coś takiego jest?
  24. [quote name='Cimi']Kavala, przecież szczeniak nie musi od razu skakac, może robic tunele i na treningach oswajac się z całą atmosferą treningową, innych psów, szczekania czy dużych rozproszeń :). [/QUOTE] No niby tak, ale jak już się zapiszę na kurs, zapłacę i będę po kilkanaście kilometrów dojeżdżała, to chciałabym to w pełni wykorzystać. Więc chyba jeszcze poczekam, a szkoda faktycznie bo chciałabym już zaczynać :(
  25. kavala

    Duffel

    [quote name='Ewa&Duffel'] Wystarczy nawet popatrzeć, jak jest na wystawach, głównie kremówki ;) Ale z tym, jak jest w Stanach, masz rację, pisałam już wcześniej o tym. Tylko że tamte goldeny są inne niż europejskie, różnią się nie tylko kolorem, ale też budową.[/QUOTE] Tak, wydaje mi się, że te amerykańskie mają węższe, smuklejsze głowy.
×
×
  • Create New...