-
Posts
804 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klaudia M.
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Kasia była u nas we wtorek... powiedziała, że widać że Wikunii coś strasznego musiało się w życiu przydarzyć i niewątpliwie miało to mniej lub bardziej bezpośredni związek z człowiekiem. I widząc na jakim etapie jest Wika i znając jej historię tzn. to że od dłuższego czasu nie robi większych postępów i reaguje tak nerwowo na dźwięki i ludzi to musi przyznać że będzie ciężko Wikunie oswoić. Będzie to wymagać wiele pracy, ale jest szansa na powodzenie...jednak nie można jej do niczego zmuszać a jedyne co zaleciła to praca taka jak do tej pory czyli mówienie do niej, karmienie jej z ręki. Kasia nie wykluczyła też, że problem może być w nas. Tzn, Wikę może blokować to wspomnienie "naszej łapanki", a poza tym trudniej będzie się jej zresocjalizować z moimi psami, które tez są strachliwe i też im troszkę brakuje do "normalności". Kasia, zaznaczyła że gdyby nie wiedziała o Wice nic i przyszła i zobaczyła na jakim etapie jest, to stwierdziła by że nie jest źle. Ale związku z tym że wie, że od kilku miesięcy przebywa z człowiekiem, a mimo to od pewnego czasu-jej oswajanie- stoi w miejscu....to dobrze też nie jest. Mam wysłać jej zdjęcia Wiki z krótkim opisem, postara się nam pomóc ze znalezieniem domu, lub funduszy gdy będzie taka potrzeba. Rozmawiałam z mężem, i tak jak pisałam wcześniej Wikunia nie może zostać z nami na zawsze, miałam i ciągle mam nadzieje że uda nam się ją oswoić, jednak jeżeli nie uda się jej zrobić postępów to końcem sierpnia będziemy musieć jej znaleźć inny dom tymczasowy. Bardzo mi z tego powodu przykro, bo na prawdę ją polubiłam. Wiem że jest jeszcze troszkę czasu, ale czy ktoś zna godny polecenia hotel, który pracuje z psem, który pomoże Wice? -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Nie byłam zła na konkretnie tę sytuację, po prostu od dwóch dni "małpiszony" budziły mnie o świcie szczekaniem a potem co chwilę Saba z Wiką uciekały z posesji. I latałam jak głupia za nimi, co uszczelniłam ogrodzenie to robiły dziurę czy podkop 5 cm dalej. Nawet święty by się zdenerwował... A to że mnie gryzła, to w sumie się z tego śmiałam, wiadomo bałam się żeby mnie nie capła mocniej, ale nie panikowałam strasznie. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Nie uważam, żebym jej pomogła. Mam wrażenie, że mała traci u nas czas-który z inną osobą wykorzystała by owocniej. Kilka dni temu byłam z nią na spacerze, Wika szła za mną i próbowała ugryźć mnie w nogę .:/ tego dnia w ogóle nie pozwoliła się dotknąć. Czy sądzicie, że mogła wyczuć że byłam strasznie zdenerwowana i dlatego się tak zachowywała? Czy przyczyna może być inna? Z drugiej strony mąż też miał takie zdarzenie z Wiką jeszcze wcześniej, więc o co jej może chodzić? Może rzeczywiście ma coś na wzór autyzmu...już sama nie wiem. Z jednej strony się zachowuje tak jakbyśmy byli jej totalnie obojętni a chwile później merda do nas ogonem gdy wracamy po kilku godzinach do domu albo skomle gdy chce wejść do naszego domu. 5 lipca jestem umówiona z Panią Kasią. -
Nie stosuje wszystkiego co wyczytuje w książkach czy na forach, przepuszczanie w drzwiach przydałoby się ze względu na bezpieczeńswo. Kiedyś będę miała dzieci, a moje suki nerwowo wchodzą/wychodzą przez drzwi, że może to skończyć się przewróceniem dziecka etc. To samo ma się do schodzenie po schodach, bo kilka razy sama zaliczyłabym już glebę, bo moje suczki zbiegają jak błyskawica... Więc muszę je tego nauczyć. Traktuje swoje psinki jak swoje dzieci i uważam że stosunki przyjacielskie są jak najbardziej ok;) aczkolwiek muszą mnie słuchać i wiedzieć że ja tu rządzę. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Moje sunie też śpią ze mną, ale nauczyłam je wchodzić do sypialni tylko gdy ja wyrażam na to zgodę. A to dlatego że wbiegały całe z błota na pościel. Wiec jak widzicie w moim domu są zasady, ale tylko takie które mają mi ułatwić życie z nimi;) Może nazwanie siebie ALFĄ to za dużo powiedziane, ale prawda jest taka że możemy to nazywac jak chcemy, ale mimo wszystko to do nas nalezy ostatnie słowo;) I rzeczywiście za bardzo się rozczulam nad swoimi psiakami, gdy na naszej drodzę pojawi się człowiek czy samochód czy drugi pies czy inna "przeszkoda"
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Ta Pani miała się odezwać, aczkolwiek dalej czekam. Napisałam sms przypominającego. (wizyta miała by być darmowa, zwracałabym tylko koszty dojazdu) Wikunia robi krok na przód, a potem trzy do tyłu:/ Zupełnie tego nie rozumiem, bo merda ogonem na nasz widok-czyli nas lubi i cieszy się gdy wracamy. Ale nic poza tym... Widzę, że ma jakąś blokadę i serce mi pęka, bo na prawdę wierzyłam, że jej pomogę. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Wika nie robi żadnych postępów, jedyne na co nam pozwala to karmienie z ręki. Czasami ma takie dni, że się całkowicie cofa....w swoim zachowaniu. Nie podchodzi nawet żeby jeść, nerwowo ucieka od nas byle żeby utrzymać jak największą odległość. A poza tym bez przerwy ucieka... wokół siatki rozłożyliśmy deski, ale teraz rozbiega się i przeskakuje siatkę. Nie potrafimy jej pomóc, bardzo byśmy chcieli, ale nie umiemy. Jestem zdołowana i sfrustrowana, bardzo mi żal psinki... -
Spanielek czekający na dom, kolejny raz zwrócony, znowu ugryzł
Klaudia M. replied to Rumi.'s topic in Już w nowym domu
Ojejku, to muszę jak najszybciej pozbyć się swoich trzech psów i kota:/ No i męża bo też mi brudzi w domu, je i "szczeka":D Jutro zmienię zamki w drzwiach;) A poważnie mówiąc, gdybym z każdym niepowodzeniem miała oddawać swoje zwierzaki do schroniska to trafiały by tam po kilkanaście razy w miesiącu. Zarówno ja i mąż mieliśmy ślady ugryzień ( w pierś też:D) Ponadto nie wspomnę już nawet o poniszczonych rzeczach (w tym moja suknia ślubna) czy o tym że ulubionym miejscem do załatwiania się przez mojego psa w pierwszym miesiącu u mnie, był mój materac. Ponadto problemy zdrowotne a co za tym idzie koszta. No ale cóż dla niektórych pies to zabawka i jak nie działa jak należy to się ją wyrzuca. -
Jak w temacie, mam dwa lękliwe psy chciałabym żeby były bardziej odważne w stosunku do świata (ogólnie). Co mi doradzicie? Suczki boją się obcych, samochodów etc. Staram się wychodzić z nimi do "ludzi", ale ludzi u mnie na wsi na ulicach jest jak na lekarstwo:/ Czytałam też, że psy podbudowuje też uczenie komend (tj. chwalenie za dobrze wykonywane zadania). Czytałam również (ostatnio dużo czytam:) ) że metoda "pozorowanego jedzenia" pomaga, jak by to wytłumaczyć pokazuje, psu że to ty jesteś osobnikiem alfa i dzięki temu pies czuje się bezpiecznie i wie gdzie jego miejsce-co należy do jego obowiązków. Myślę, że zabawa też działa pozytywnie-dzięki niej pies jest bardziej zrelaksowany.Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły??
-
Spanielek czekający na dom, kolejny raz zwrócony, znowu ugryzł
Klaudia M. replied to Rumi.'s topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.dogomania.pl/members/113213-greatmadwomen"][B]greatmadwomen[/B][/URL] naprawdę fajnie wyszło ci to strzyżenie i czesanie, chyba podeślę Ci moją sunię. A pulpecik rozkoszny..., trudno uwierzyć, że sprawiał kłopoty komukolwiek. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Zgadzam się z Panią, Ela to dla mnie prawdziwa skarbnica wiedzy:) Motywuje mnie do tego by pomóc Wice, choć szczerze mówiąc czasami mam ochotę dać sobie spokój. Także, jeżeli uda mi się pomóc Wice, to będzie to również zasługa Eli. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Wzięłam się mocno w garść i oto moje spostrzeżenia. Wikunia jest cały czas karmiona z ręki, staram się robić to przynajmniej raz dziennie (wstaje o 5 rano przed pracą, w wolne dni pracuje z nią 2-4 razy dziennie). Mam wrażenie, że troszkę mniej się mnie boi...widać to szczególnie przy karmieniu zdarza jej się siadać przede mną i jeść mi z ręki. Gdy wyciągam do niej rękę nie ucieka nerwowo, przynajmniej nie za każdym razem. Przy karmieniu liże mi ręce, uwielbia parówki. Staram się przy okazji delikatnie paluszkiem ją głaskać po pyszczku. Nie odskakuje tak jak kiedyś. Czy myślicie że to głaskanie sprawia jej przyjemność? Muszę zdecydowanie częściej do niej mówić i czytać...bo ewidentnie boi się mojego głosu. czy sądzicie że 30 minut dziennie pracy z Wiką to mało czy w sam raz? (tak na chłopski rozum, lubię sobie wytyczyć sztywne normy i tego się trzymać). Co do pozostałych "krów", czytam elaju Twoje książki i postanowiłam ignorować złe zachowania. Na początku będę ignorować danego psa kilka minut, jeżeli agresja nie ustanie to zacznę je ignorować dłużej nawet jeśli miało by to trwać kilka dni. Spróbuje też metody "pozorowanego jedzenia", w stosunku do wszystkich psów.:) Jeszcze jedno, czy sądzicie że dobrze jest brać na spacery Wikunie? Oczywiście zakładając że koło domu mam szczere pola i nie stanie jej się krzywda. Tzn. zawsze moze coś się nieprzewidzianego wydarzyć....ale zastanawiam się czy takie spacery wpłyną pozytywnie czy negatywnie na oswajanie. Wika, była ze mną już na takim spacerze, po czym wchodziły moje małpy ...ja odsuwałam się od drzwi i wchodziła WIKA. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Komenda "na miejsce":D:D:D Elaju ...długa droga przedemną:( póki co moje "krowiszony" reagują na imię, troszkę potrafią siadać i leżeć. Majka uczy się dawać łapę i komendę "zostań", a Saba boi się gdy wyciągam do niej ręke więc komenda "daj łapę" póki co jest poza naszym zasięgiem:/ Ogólnie praca z lękliwymi psami jest przerąbana:D Dodatkowo Majcia dostała cieczki, więc czekam na cieczkę WIKI i SABY, bo czytałam że mogą dostać hurtowo (tak jak w hodowlach). I modlę się, żeby w przypadku Wiki tabletki podziałały. Nie wiem czy to co robię można nazwać domem tymczasowym, bo póki co działam bardzo nie poradnie. Myślałam że pójdzie mi dużo łatwiej, może byłam naiwna...ale sądziłam że skoro wychowałam tak dobrze pierwszego psa.... był w mojej opini chodzącym cudem, to bez problemu wychowam inne psy. A póki co, napotykam same problemy. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Timur jest super, aż chce się miętolić te jego wałeczki:D Chciałabym, żeby Sabunia osiągnęła wagę 20 kilo-myślę że z taką będzie wyglądać dobrze. Zastanawiam się, po prostu dlaczego mimo że moje psy są łagodne nie potrafią dojść czasami do porozumienia w kwestii jedzenia. Nie zdarza się to często, ale związku z tym, że po wydaniu Wiki od czasu do czasu chciałabym "działać" jako dt, pasowało by mi tą kwestię rozwiązać. W książce pożyczonej od ciebie, wyczytałam że autorka podczas jednej z awantur między swoimi psami chwyciła "agresora" za kark (delikatnie) żeby dac mu do zrozumienia że nie podoba się jej to zachowanie i potem ignorowała go 4 dni. (mam nadzieje że nic nie przekręciłam) W każdym razie zastanawiam się czy powinnam postąpić tak samo, z drugiej strony boję się że Sabcia się mnie wystraszy:/ -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Dziękuje RONJA. Chodzi własnie o to, że moje psy są łagodne z natury...ale gdzieś popełniam błędy wychowawcze i czasami im odbija i zaczynają "walczyć o jedzenie". Saba, całe swoje dzieciństwo zanim trafiła do nas-głodowała. Początki były trudne, bo jadła bardzo łapczywie, bez przerwy miała czkawkę. Nie dopuszczaliśmy do tego by miała pustą miskę bo wyglądała tragicznie z 7 kg, przytyła do 14,10 / dane z wczoraj/:]. Teraz miskę chowamy i podajemy jej kilka razy dziennie, bo mamy pona- a to łasuch przeokropny, zje tyle ile widzi. Pora karmienia wygląda następująco: daje miski z jedzeniem swoim dwóm suczką a Wikę karmię z ręki-tyle że czasami Saba gdy jestem zajęta Wiką podchodzi i "rzuca się" na nią. Powiedzmy że na 7 karmień, Saba raz zaatakuje. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Dziękuje RONJA za pomoc i rady, są bardzo przydatne. Od razu po powrocie do domu zaczęłam je wdrażać w życie;) Czytam Wikuni, ale ona zasypia:D czy wtedy mam jej przestać czytać?? Bo kilka razy ją obudziłam ale zaraz znowu zasnęła. Mam problem maleńki przy karmieniu ze swoimi suczkami, a dokładniej ze szczeniakiem SABKĄ. Czasami gdy karmię Wikę, Saba podchodzi i ją atakuje. Jak mam reagować, mam takie pomysły: a) bez słowa, zaprowadzić do drugiego pokoju i zamknąć na kilka minut jednym słowem IZOLACJA b) rozdzielić i kilka minut ignorować Sabę, ale zostawić ją w tym samym pomieszczeniu c) nie dopuszczać do sytuacji gdy psy są karmione w jednocześnie;) Z obserwacji mojej wynika, że działa zarówno a i b jak i c, ale nie wiem które jest najlepsze, biorąc pod uwagę że Sabcia też jest lękliwa, nie chciałabym tego pogłębić. Luka, wczoraj ponownie pojechała z sąsiadem.:) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Elaju, na razie staram się częściej bywać w domu-unormować grafik i tak rozłożyć swój czas, by móc go poświęcić maxymalnie na sprawy najważniejsze czyli w tym momencie psy a w szczególności Wika. Póki co czekam na informację od Pani Kasi z ABP, kiedy będzie mogła do nas przyjechać. Gdy oglądnie Wikę, zdecydujemy co dalej robić. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja']Oczywiście ,że Wika z czasem stanie się normalnym psem , to jeszcze szczeniak ,pracując z nią można wiele osiągnąć - chociaż zawsze będzie trochę nieufna . [/QUOTE] Tylko że boję się że w pracy nad Wiką popełniam błędy i tym samym uniemożliwię jej oswojenie się oraz znalezienie kochającego domu. Majcia nie zna sąsiada o którym mowa, to właściciel Luki i chyba widziała go pierwszy raz. Wiem, że jest to pies stróżujący i nie narzucam jej tego jaka ma być. To tak jak z dzieckiem, każdy by chciał żeby jego pociecha została lekarzem, architektem czy wybitnym naukowcem etc. ale nawet jeśli tego nie osiągnie i tak będziemy je bardzo kochać. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Ciągle mam nadzieję, że Wikunia się przełamie choć by troszkę. Żebym wiedziała, że idziemy w dobrym kierunku. Bo boję się po prostu, że przy nas i przez nas nie zrobi żadnych postępów. Nad Majcią, zamierzamy pracować. Póki co zaczęliśmy ją zabierać na spacery w miejsca w których przebywają inni ludzie i w których może doświadczać nowych dźwięków i rzeczy. Wczoraj był u mnie mój "ukochany" sąsiad i pocałował mnie w rękę. A Majka warkneła na niego i zaszczekała.:D Także broni tego, co należy do niej;) Sąsiad próbował ją pogłaskać i też na niego warczała. Cieszę się, że "ma swoje zdanie" a nie kuli się i ucieka jak Wikunia. Poza tym Majka jak przystało na psa stróżującego, regularnie obszczekuje sąsiadów.;) Elaju, Saba również była takim dzikusem jak Majka, i albo z tego wyrosła albo instynktownie nad nią pracowaliśmy.;) Teraz jest o niebo lepiej... aczkolwiek dużo im brakuje do tego, by mieć taki stosunek do ludzi jak mój pierwszy pies, który każdego człowieka kochał i wielbił. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Jeżeli to prawda co mówi teść to Wikunia ostatnio zaczepiała go łapką po nodze, gdy jadł śniadanie. (prosiła o jedzenie) Natomiast mój "ukochany" sąsiad twierdzi, że ostatnio podeszła do niego i pozwoliła się pogłaskać. Nie wiem czy to prawda, ale jeśli tak to Wika po prostu panicznie boi się tylko nas:( A ja ją "tylko" łapałam, nie wiem dlaczego zapamiętała to tak traumatycznie. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
To pomóżcie mi ją zrozumieć... wiem, że czuje się zagubiona i że paraliżuje ją strach. Może powinnam ją zamykać w domu gdy jestem na miejscu-tak żeby cały czas była przy mnie. Może powinnam się bardziej jej narzucać? Nie wiem... kłaść się na podłodze gdy ona leży? Chodzić za nią? Nawiązywać z nią kontakt wzrokowy jak najczęściej? Ja piszę poważnie:P mogę tak robić. Od jutra postaram się mówić do niej godzinę dziennie( tym sposobem przeczytam wszystkie książki od ciebie elaju);) Napiszcie mi krok po kroku co mam robić i z jaką częstotliwością to będę tak robić. Może w nocy powinnam spać w tym pomieszczeniu co ona? (mąż mnie zabije ale co tam;p) Może łażenie za nią krok w krok podziała? co myślicie? -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Mam oddzwonić do Pani z ABP o 13.00, umówię się z nią na spotkanie. Nie było żadnych telefonów odnośnie ewentualnej adopcji Wiki. Nie twierdzę, że brak postępów u Wikuni, to tylko jej wina. W ostatnim czasie częściej byłam w pracy niż w domu, teść zajmował się psami i nie koniecznie opieka wyglądała tak jakbym sobie tego życzyła. (dzięki Bogu wyjeżdża dzisiaj) ;) Teraz będę miała więcej czasu, ale powiem szczerze, że sobie nie radzę. Albo moja wiedza na temat psów jest za mała (w co nie wątpię) albo Wika jest trudnym przypadkiem. -
Po dwóch latach adopcji chcą uspić Irme!!!!!!!!!!!!!!
Klaudia M. replied to efra's topic in Już w nowym domu
Witam, przepraszam że się wtrącam. Ale ostatnio sterylizowałam sukę waga 20 kg. i zapłaciłam 160 zł. Weterynarz znajduje się w Krzeszowicach. Mogę dać namiary, jezeli będziecie chcieli. Pozdrawiam. Ps. Krzeszowice są koło Krakowa;) -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Luka przebywa u nas znowu od poniedziałku, sąsiad miał ją zabrać następnego dnia ale nie wraca... wiem że wróci...pewnie na weekend i wtedy ją zabierze-ciekawa jestem na jak długo. Wikunia również jest u nas, nie robi żadnych postępów, przychodzi do nas tylko wtedy gdy jest naprawdę głodna.:/ Bierze karmę z ręki nerwowo, nie ma możliwości żeby ją pogłaskać. Jeżeli ta sytuacja się utrzyma, tzn. nie będzie robić dalej postępów to będziemy musieć podjąć decyzje co dalej, bo nie może u nas zostać na zawsze. Póki co dajemy sobie czas do końca lipca, może się coś do tego czasu zmieni. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
Klaudia M. replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Eluś, nie chodzi o to że brakuje mi pieniążków na tabletki dla Wiki, bo muszę kupić i tak dla Majki i Sabci. Po prostu chce mieć pewność że w przypadku Wiki na pewno zadziałają. (niby wet twierdził że te tabletki dla kotek mogą być również dla suk, ale kazał mi podawać psu dawkę taką jak kotce- dla mnie to dziwne że nie kazał zwiększyć dawkę) Nie jestem w stanie jej dopilnować, a póki co w jej stanie sterylizacja jest wykluczona. Wiki ucieka nam przeskakując siatkę, po chwili wraca...ale wystarczy chwila żeby wróciła do nas z brzuchem:P Będę prawdopodobnie w czwartek lub piątek u weterynarza, bo mojej kotce łysieją uszy i robią się prześwity na czole, czytałam że może to być świerzb...Elu czy sądzisz że ja znowu przesadzam?:)