Jump to content
Dogomania

annavera

Members
  • Posts

    1023
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by annavera

  1. śliczne to zdjęcie w listkach. Zaraz wrzucę na FB :) Pewnie kupa to tam, gdzie czuje się bezpieczna, ale wierzę, że wkrótce będzie to zupełnie inny piesek. Zdjęcia są świetne :)
  2. JAK TO SCHRONISKO ? Przecież Roch pojechał do hoteliku !
  3. Dumce tam na pewno jest dobrze, bo nic innego nie zna. Czy w innym miejscu będzie jej lepiej czy z tęsknoty za jedynym miejscem jakie zna będzie jej tak źle, jak innym psom porzuconym na starość przez właścicieli - tego nikt nie przewidzi chyba. Nam wydaje się, ze 11 lat w schronisku to dramat i pewnie mogłoby być lepiej, tylko czy ona się zaaklimatyzuje ? Dla niej to jedyne znajome miejsce. Obserwuje 3 suczki w tym podobnym wieku. 1) Dumkę - 11 lat w schronie. 2) Tinkę 10 letnią - od niedawana w schronie, która boi się opuścić człowieka na kok żeby się nie zgubić i właśnie ponownie oddano ją z adopcji, bo nie jest w stanie zostać sama w domu - dewastuje dom z tęsknoty. 3) Misię 10 -letnią, porzuconą na starość przez właściciela, która nie potrafi się w schronisku odnaleźć i popada w coraz większą apatię. Z 3 starowinek, w sumie Dumka ma się w schronie najlepiej :( Swoją drogą wnioskuję, że Martka zapakowała ją z powrotem i już wracają albo wróciły ? Ma ktoś jakiś kontakt z nią ?
  4. nie no, tak sobie (może głupio) pomyślałam, że może Ty albo ktoś z wolentariatu sopockiego może wziąć ją do domu do siebie w ciągu dnia i sprawdzić. Wyjść na jakąś chwilę i zobaczyć co się będzie działo. Raz czy dwa. No ale może nie można - tak sobie gdybam... Z drugiej strony myślę, że przerażony zamknięciem i opuszczeniem pies wcale nie będzie zwracał uwagi na drugiego psa, tylko będzie drapał w drzwi i piszczał, bo to jego osobisty dramat. A na czym to niszczenie polega ? Drapie w drzwi, czy raczej gryzie jakieś kapcie itp ? Z moim na początku, po zabraniu ze schroniska też był mały problem jak zostawał sam, ale w sumie szybko się uporaliśmy. Już nic nie gryzie, za to zaczyna popiskiwać jak wychodzimy bez niego i nieco się martwię, żeby to się nie nasiliło z czasem.
  5. :placz: co za straszny zwrot akcji :placz: I gdzie teraz jest Dumka ? Pojechała z powrotem do schronu czy nadal w Kołobrzegu ? Już wszystkim opowiadałam, że trafiła do raju, a tu się okazuje, że taka straszna historia :( Z jeden strony dla dzikiej Dumki duża swoboda w ogrodzie wydawała się miejscem idealnym, ale jak widać ona chce wracać do domu :( To chyba rzeczywiście niebezpieczne zostawiać ja na takim terenie, gdzie może uciec, bo nie wiadomo co by się z nią stało. Z drugiej strony ja właśnie się tego bałam, że po tylu latach w schronie ( i to w porządnym schronie), to dla niej wcale nie takie szczęście znaleźć się poza nim ... choć tu znowu Sabina02 przekonała mnie, że może być inaczej :( Qrcze .... co robić ... co robić ... :(
  6. faktycznie szczęście, że ta sunia wybrała się "na polowanie", bo inaczej to nikt y nie wiedział co się dzieje :( Jaka to miejscowość ?
  7. a co z tym wymacanym guzkiem ? wiadomo co to jest ? Moze jest chora i dlatego coraz bardziej niechętna do chodzenia ?
  8. same dobre wieści dziś czytam :) Oby tak zawsze. Zosieńka jest prześliczna !
  9. szczerze mówiąc ja też myślałam, że w końcu do mnie przyjedzie :) Miałam w planach odwiedzić ją w wakacje i poznać osobiście z moim psiakiem. No ale myślę, że trafiła lepiej. U mnie faktycznie i ogrodu nie ma, więc i miejsca mniej, przez co byłaby w większym stresie, bo stale jest ruch w domu I dzieciaki pohałasować lubią, no a mój pies potrzebuje kompana do zabawy (choć i nieco ogłady od stonowanej suczki mógłby nabrać;) Ale dla mnie to nic straconego, bo nieszczęśliwych psiaków niestety pełno, a bardzo się cieszę, że właśnie Dumce tak dobrze się trafiło. Już nie mogę sie doczekać pierwszych relacji ;)
  10. Trochę mnie tu nie było i proszę jakie wieści :) Aż mi się łezka zakręciła, bo bardzo trzymałam kciuki za Dumkę. Tak się cieszę, tym bardziej że sama nad nią się zastanawiałam, a widzę, że trafiła o wiele lepiej niż by miała u mnie :multi: :multi: :multi: To już dziś ! Na dodatek na zdjęciach z kotem Dumka wygląda super :) Mam nadzieję, że dogada się z suniami rezydentkami.No i cieszę się, że jeszcze pozna spacerki nad morze w swoim życiu :) Lepszego zakończenia nie można wymarzyć :)
  11. też wpłaciłam za lipiec swoje kilka groszy - powinno jutro dojść. A co do Misi, to uważam ,ze szybko robi postępy :) Fajnie się czyta o niej poza schroniskiem :)
  12. to dawajcie nowe wieści i nowe fotki na FB :)
  13. [FONT=Arial]Na FB trochę zmieniłam info w wydarzeniu - tj uaktualniłam, ze Roch już w hoteliku i będziemy dalej ogłaszać i szukać stałego domku :)[/FONT]
  14. jak ona pięknie wygląda :) I jaka zaciekawiona. A pewnie wszystko wylizała, bo jak to babeczka - lubi posprzątać po swojemu na nowym miejscu ;)
  15. nie zamykaj wydarzenia - dodaj może jakiś administratorów (zresztą widzę tam już 2 dodatkowe osoby), będziemy uaktualniać - szkoda tracić już pozyskane osoby ... polecam się z konta Hanna Hunter (to moje drugie "psiaczkowe" konto, mogę zaglądać tu i dopisywać co i jak, jak Ciebie nie będzie.
  16. no ja już też się nie mogę doczekać uśmiechniętej MISI :) Wierzę, że przy jej spokojnych charakterze, to nie będzie problemów i szybko nabierze zaufania
  17. szybciutko maluchy idą i dobrze :) Ten też znajdzie domek :) Może nawet i lepszy bo dlużej wyczekany
  18. hmm... chyba wszystkich zjadła tam, ze taka cisza ....
  19. Sylwia K z FB zaproponowała, ze przez pół roku będzie płacić brakujące 55 zł. :multi: To ja teraz już tylko czekam na info, że Misia pojechała do hoteliku i że stała się zupełnie innym, wesołym pieskiem :D :loveu:
  20. Hurra ! Roch w hoteliku :)
×
×
  • Create New...