Jump to content
Dogomania

annavera

Members
  • Posts

    1023
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by annavera

  1. daj linka z FB bo mam tylu znajomych a kurczaki blade nie dostałam takiego info chyba nigdzie, żeby udostępniać :(
  2. [B][SIZE=3]"Ostrzeżenie ze schroniska w Gaju, że jeździ po schroniskach facet z zamiarem adopcji szczeniąt. Psy podobno jadą do Niemiec jako przynęta dla amstafów szkolonych do walk !!! Ten facet to C. Lukasz lub zona Ewa z Krzywinia kolo Gostynia. Może kontaktować się ze schroniskami w całej Polsce.... uprzedź znajome schroniska !"[/SIZE][/B]
  3. o matko - ludzie to naprawdę są podli :((((((((((((( trzeba to nagłaśniać wszem i wobec :(((((((((
  4. Udostępniam Rocha dalej na FB. (Myślę że ZR jest z FB) ... niech w końcu ten FB też na coś się przyda :)
  5. ja to tu zawsze z jakimś poczuciem winy wchodzę, że ona jeszcze w schronie :(
  6. a i ja z FB :) Ja z kolei jestem zdania, że domek tymczasowy lepszy, bo pewnie za niedługo trafi do jakiegoś ogólnego boksu między inne psy ? Nie wiem jak tam u Was jest, ale nie sądzę, żeby były "pokoje jednoosobowe" ? ;) :shake:
  7. NO tak, tak ... też już poruszyłam ten temat, że może na dt chociaż (oczywiście z taką opcją, że jakby wszystko było ok, to już by została). Ale na razie nic pozytywnego w temacie. Gorzej nawet bo stwierdził, że na taką wyprawę, by psa zobaczyć na miejscu za drogo wyjdzie paliwo :( :( :( No ale jeszcze będę drążyć temat ;)
  8. jak wyniki ? pewnie jakiś rodzaj grzybka ?
  9. u Dumki dzieje się coraz więcej - coraz więcej ludzi :multi:
  10. Paulinken, dzięki ze do mnie napisałaś, bo przy tylu psich nieszczęściach pewnie drugi raz bym tu nie trafiła za szybko. Założyłam wątek na FB - jakby coś do zmiany, to piszcie: "Niejeden z nas po tylu przeżyciach popadłby w depresję i stracił chęć do życia. Psia ufność i czekanie zdają się nie mieć granic. Mimo tragicznych przeżyć Napędzik nadal czeka... pewnie nawet czeka na tego, kto go wyrzucił jak śmiecia. Nie wie, że swojemu "panu" się znudził :( Czeka w schronisku w Koszalinie. Szukamy dla niego domu stałego, ale również gdyby ktoś chciał go wziąć na DT byłoby dla niego świetnie. W schronisku słabsze psy są po prostu eliminowane przez silniejsze :( JEST PSIAKIEM, KTÓREMU SWÓJ KĄT JEST PILNIE POTRZEBNY ! ! ! Prosimy o ogłoszenia i pomoc, chętnie widziane są wszelkie pomysły. Telefon kontaktowy do Karoliny to 668-503-243 Mail do kontaktów - kudlacze@vp.pl Historia psiaka: Napędzik jest 8-9 letnim psem.Udało mu się przetrwać zimę w schronisku, w którym przebywa od stycznia 2010r. Został znaleziony pod sklepem, pod którym porzucił go "właściciel". Z wyglądu - typ poczciwca. Wydłużony, na krótkich nogach, z szorstkim włosem. Waży 10-12 kg.Zapewne któryś z jego przodków był jamnikiem szorstkowłosym, ale potem... popełnił mezalians - i oto mamy Napędzika. Imię dostał też nie przez przypadek, lecz w tym miejscu kończy się jego żartobliwa historia. Napędzik był kiedyś ofiarą wypadku samochodowego, po którym pozostał mu częściowy niedowład tylnych nóg. Rzecz przestarzala, pies nauczył się doskonale radzić z tą ułomnością, zwlaszcza, że na szczególną opiekę "właściciela" nie mogł raczej liczyć. Trafił już raz do schroniska, wtedy został przez swojego pana odebrany. Kiedy trafił tu ponownie, właściciel - zawiadomiony o psie - stwierdził, ze "właściwie już go nie chce". I w ten sposób Napędzik, pies już raz pokrzywdzony przez los - stracił jeszcze swój kąt na ziemi. Porusza się w sposób, który pobieżnego obserwatora, wrażliwego na psią dolę, szokuje w pierwszym momencie. Częściowo ciągnąc tylne nogi, częściowo zataczając się, czasem - gdy już wstanie i ruszy do przodu - niemal jak normalny, zdrowy pies. Potrzeby fizjologiczne załatwia normalnie. Mimo, iz Napęd ze swoim kalectwem radzi sobie całkiem dobrze, zachowując przy tym pogodę ducha - w schronisku nie ma szans na dłuższe życie. W stadzie, skupiającym wiele psów - instynktownie następuje eliminacja słabszego, niepełnosprawnego. Napędzik nie obroni się w przypadku jakiegokolwiek ataku. A przy tym ten pies jest ogromnie ufny w stosunku do ludzi. Wyprowadzony z wybiegu, na którym aktualnie przebywa, do zdjęć - zobaczył na drugim końcu schroniska jednego z pracowników, który parę miesięcy temu opiekował się nim. Napędzik, nie zważając na swoją ułomnośc - popędził do niego, aby się przywitać - choć niewątpliwie nie było to dla niego najłatwiejsze. Kiedy już dogonił, wskoczył w ramiona, wylizał twarz - padło pytanie, które ciężko zawisło między nami bez odpowiedzi: Jak pani myśli, czy on ma jakiekolwiek szanse...? Odpowiedź na to pytanie należy do Was. Napędzik potrzebuje domu bez schodów. Waży 10-12 kg i na schodach trzeba go wnieść ... choćby do windy. Dalej da radę, bo on się nie poddaje ! W schronisku nawet nie ma szans na porządną diagnozę, która może dałaby mu możliwość na sprawniejsze poruszanie ... Wiem ...historia jakich pełno ...historia, w której brak funduszy, ale przede wszystkim w której brak człowieka o wielkim sercu :( Zainteresowanych adopcją Napędzika lub jakąkolwiek inną pomocą temu psiakowi prosimy o kontakt;Karolina-tel;668-503-243 wątek na dogomanii: http://www.dogomania.pl/threads/193430-Nap%C4%99dzik-niez%C5%82omny-ma%C5%82y-bohater-nadal-czeka-w-schronisku!-Poszukiwany-DT-lub-DS link to FB: http://www.facebook.com/event.php?eid=152491504819708&pending Zaraz jeszcze wrzucę fotki, a kto może niech rozsyła dalej. No i pewnie zaraz pojawi się prośba o numer konta, na które można coś wpłacić. Dajcie jakieś konto, bo jeszcze nie przebrnęłam przez cały wątek i nei wiem czy było podawane.
  11. Zaglądam do pięknej Dumki. U mnie nadal brak zgody na drugiego psa :(
  12. i co tam ? były jakieś spacerki nowe ?
  13. [quote name='monika083']te co sa wystarcza na poczatek:) to ja mu zrobie allegro i wydarzenia na fb, ....[/QUOTE] Przypominam, ze wydarzenie na FB już jest. Wystarczy podnosić: [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=187882814593282[/url]
  14. a jakie to bestyjki mądre, ze się w pary dobierają, żeby raźniej w życiu było : Śliczne są !
  15. boskie zdjęcia i super :multi: super :multi: super :multi::)
  16. na FB niestety cisza ... nikt nie zadaje nawet pytań :(
  17. Jeśli masz konto na facebooku to tam zagadaj, bo tu się chyba nie doczekasz :( Link na FB [URL]http://www.facebook.com/pages/PROMYK-Schronisko-dla-Bezdomnych-Zwierz%C4%85t-Gda%C5%84sk/112067128816373[/URL]
  18. Fajnie się to czyta, ale jak sądzę masz dom z ogrodem :) No ja myślę ... ale nie do końca jestem przekonana, że dam radę z psem, który nigdy nie miał domu.
  19. [quote name='si_bcw'] annavera - fajna puszka, na pewno znajdzie się nabywca. jak nie na allegro, to na bazarku. podtrzymuje ofertę wystawienia bazarku, ale muszę ją o przynajmniej tydzień opóźnić, ok? :) połączę potem z czymś od siebie [/QUOTE] OK ... choć uznałam, że już to nieaktualne. Ale jakby co to daj znać, może jeszcze coś tam dorzucę.
  20. wznowione allegro z puszeczką na psie przysmaki - kasa z aukcji dla Rocha oczywiście: [url]http://allegro.pl/puszka-na-psie-przysmaki-charytatywna-dla-rocha-i1635061811.html[/url] Zapraszam przynajmniej do rozpropagowania
  21. [quote name='Olena84']Hehe, nie dziękujemy, ona sie świetnie czuje u mnie w łóżku od 5 teraz! Dziewczyny mam problem, prosze o pomoc, na moim balkonie gołębica wysiaduje jajko, wiem ze trwa to 2 tyg a potem 3 tyg maluch rosnie, rodzina ktora wraca w czwartek wieczorem kazala mi je gdzies przeniesc, bo tak nic bym im nie powiedziala. Co zrobic??? Nie chce wyrzucac, jak przeniose matka go nie znajdzie i maly umrze, balkon jest tak zas... any ze szkoda gadac, sprobuje go sprzatnac i wyprosic by jajko zostalo, ale tez nie wiem czy to dobry pomysl. Co robic?[/QUOTE] Jaka szkoda ... nie wyrzucaj ! To tylko chwila i gołąbek się odchowa. Piszę tak bo na moim balkonie gołębica złożyła jajo w wielkiej donicy i tak cichutko wysiedziała, że ja w zasadzie zobaczyłam jak mały się pokazał. Starała się im nie zakłócać spokoju póki się odchowywał i obserwowałam jak uczy go latać. Mieszkałam na 11 piętrze wtedy !!! Ale wcale na drugi rok nie wróciła, za to młody nas odwiedzał :) No tylko jak z balkonu korzysta cała rodzina, to rzeczywiście problem :( Moja chyba byla czyścioszką, bo nie pamiętam jakiegoś strasznego sprzątania po nich (a może robiła na głowy sąsiadom po prostu ;) )
  22. Ja niestety nie mam kasy (brak pracy), więc tylko jak coś extra wpadnie mogę się dorzucić, ale nic stałego niestety. Za to mam dużo czasu na siedzenie w domu z psem/psami ;D
×
×
  • Create New...