-
Posts
1023 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by annavera
-
daj linka z FB bo mam tylu znajomych a kurczaki blade nie dostałam takiego info chyba nigdzie, żeby udostępniać :(
- 36 replies
-
- pies
- pies adopcja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[B][SIZE=3]"Ostrzeżenie ze schroniska w Gaju, że jeździ po schroniskach facet z zamiarem adopcji szczeniąt. Psy podobno jadą do Niemiec jako przynęta dla amstafów szkolonych do walk !!! Ten facet to C. Lukasz lub zona Ewa z Krzywinia kolo Gostynia. Może kontaktować się ze schroniskami w całej Polsce.... uprzedź znajome schroniska !"[/SIZE][/B]
-
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
annavera replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
o matko - ludzie to naprawdę są podli :((((((((((((( trzeba to nagłaśniać wszem i wobec :((((((((( -
Udostępniam Rocha dalej na FB. (Myślę że ZR jest z FB) ... niech w końcu ten FB też na coś się przyda :)
-
NO tak, tak ... też już poruszyłam ten temat, że może na dt chociaż (oczywiście z taką opcją, że jakby wszystko było ok, to już by została). Ale na razie nic pozytywnego w temacie. Gorzej nawet bo stwierdził, że na taką wyprawę, by psa zobaczyć na miejscu za drogo wyjdzie paliwo :( :( :( No ale jeszcze będę drążyć temat ;)
-
10 lat na ŁAŃCUCHU--SZKIELET,chora.. MA DOM
annavera replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
jak wyniki ? pewnie jakiś rodzaj grzybka ? -
Napędzik - niezłomny mały bohater za TM [*]
annavera replied to case's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Paulinken, dzięki ze do mnie napisałaś, bo przy tylu psich nieszczęściach pewnie drugi raz bym tu nie trafiła za szybko. Założyłam wątek na FB - jakby coś do zmiany, to piszcie: "Niejeden z nas po tylu przeżyciach popadłby w depresję i stracił chęć do życia. Psia ufność i czekanie zdają się nie mieć granic. Mimo tragicznych przeżyć Napędzik nadal czeka... pewnie nawet czeka na tego, kto go wyrzucił jak śmiecia. Nie wie, że swojemu "panu" się znudził :( Czeka w schronisku w Koszalinie. Szukamy dla niego domu stałego, ale również gdyby ktoś chciał go wziąć na DT byłoby dla niego świetnie. W schronisku słabsze psy są po prostu eliminowane przez silniejsze :( JEST PSIAKIEM, KTÓREMU SWÓJ KĄT JEST PILNIE POTRZEBNY ! ! ! Prosimy o ogłoszenia i pomoc, chętnie widziane są wszelkie pomysły. Telefon kontaktowy do Karoliny to 668-503-243 Mail do kontaktów - kudlacze@vp.pl Historia psiaka: Napędzik jest 8-9 letnim psem.Udało mu się przetrwać zimę w schronisku, w którym przebywa od stycznia 2010r. Został znaleziony pod sklepem, pod którym porzucił go "właściciel". Z wyglądu - typ poczciwca. Wydłużony, na krótkich nogach, z szorstkim włosem. Waży 10-12 kg.Zapewne któryś z jego przodków był jamnikiem szorstkowłosym, ale potem... popełnił mezalians - i oto mamy Napędzika. Imię dostał też nie przez przypadek, lecz w tym miejscu kończy się jego żartobliwa historia. Napędzik był kiedyś ofiarą wypadku samochodowego, po którym pozostał mu częściowy niedowład tylnych nóg. Rzecz przestarzala, pies nauczył się doskonale radzić z tą ułomnością, zwlaszcza, że na szczególną opiekę "właściciela" nie mogł raczej liczyć. Trafił już raz do schroniska, wtedy został przez swojego pana odebrany. Kiedy trafił tu ponownie, właściciel - zawiadomiony o psie - stwierdził, ze "właściwie już go nie chce". I w ten sposób Napędzik, pies już raz pokrzywdzony przez los - stracił jeszcze swój kąt na ziemi. Porusza się w sposób, który pobieżnego obserwatora, wrażliwego na psią dolę, szokuje w pierwszym momencie. Częściowo ciągnąc tylne nogi, częściowo zataczając się, czasem - gdy już wstanie i ruszy do przodu - niemal jak normalny, zdrowy pies. Potrzeby fizjologiczne załatwia normalnie. Mimo, iz Napęd ze swoim kalectwem radzi sobie całkiem dobrze, zachowując przy tym pogodę ducha - w schronisku nie ma szans na dłuższe życie. W stadzie, skupiającym wiele psów - instynktownie następuje eliminacja słabszego, niepełnosprawnego. Napędzik nie obroni się w przypadku jakiegokolwiek ataku. A przy tym ten pies jest ogromnie ufny w stosunku do ludzi. Wyprowadzony z wybiegu, na którym aktualnie przebywa, do zdjęć - zobaczył na drugim końcu schroniska jednego z pracowników, który parę miesięcy temu opiekował się nim. Napędzik, nie zważając na swoją ułomnośc - popędził do niego, aby się przywitać - choć niewątpliwie nie było to dla niego najłatwiejsze. Kiedy już dogonił, wskoczył w ramiona, wylizał twarz - padło pytanie, które ciężko zawisło między nami bez odpowiedzi: Jak pani myśli, czy on ma jakiekolwiek szanse...? Odpowiedź na to pytanie należy do Was. Napędzik potrzebuje domu bez schodów. Waży 10-12 kg i na schodach trzeba go wnieść ... choćby do windy. Dalej da radę, bo on się nie poddaje ! W schronisku nawet nie ma szans na porządną diagnozę, która może dałaby mu możliwość na sprawniejsze poruszanie ... Wiem ...historia jakich pełno ...historia, w której brak funduszy, ale przede wszystkim w której brak człowieka o wielkim sercu :( Zainteresowanych adopcją Napędzika lub jakąkolwiek inną pomocą temu psiakowi prosimy o kontakt;Karolina-tel;668-503-243 wątek na dogomanii: http://www.dogomania.pl/threads/193430-Nap%C4%99dzik-niez%C5%82omny-ma%C5%82y-bohater-nadal-czeka-w-schronisku!-Poszukiwany-DT-lub-DS link to FB: http://www.facebook.com/event.php?eid=152491504819708&pending Zaraz jeszcze wrzucę fotki, a kto może niech rozsyła dalej. No i pewnie zaraz pojawi się prośba o numer konta, na które można coś wpłacić. Dajcie jakieś konto, bo jeszcze nie przebrnęłam przez cały wątek i nei wiem czy było podawane. -
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
annavera replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
i co tam ? były jakieś spacerki nowe ? -
Tory... pociągi.... śmierć... Magik w hotelu. Dworek w schronisku
annavera replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
co tam u pięknych psiaków ? -
[quote name='monika083']te co sa wystarcza na poczatek:) to ja mu zrobie allegro i wydarzenia na fb, ....[/QUOTE] Przypominam, ze wydarzenie na FB już jest. Wystarczy podnosić: [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=187882814593282[/url]
-
Tory... pociągi.... śmierć... Magik w hotelu. Dworek w schronisku
annavera replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
a jakie to bestyjki mądre, ze się w pary dobierają, żeby raźniej w życiu było : Śliczne są ! -
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
annavera replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
boskie zdjęcia i super :multi: super :multi: super :multi::) -
na FB niestety cisza ... nikt nie zadaje nawet pytań :(
-
Jeśli masz konto na facebooku to tam zagadaj, bo tu się chyba nie doczekasz :( Link na FB [URL]http://www.facebook.com/pages/PROMYK-Schronisko-dla-Bezdomnych-Zwierz%C4%85t-Gda%C5%84sk/112067128816373[/URL]
- 36 replies
-
- pies
- pies adopcja
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='si_bcw'] annavera - fajna puszka, na pewno znajdzie się nabywca. jak nie na allegro, to na bazarku. podtrzymuje ofertę wystawienia bazarku, ale muszę ją o przynajmniej tydzień opóźnić, ok? :) połączę potem z czymś od siebie [/QUOTE] OK ... choć uznałam, że już to nieaktualne. Ale jakby co to daj znać, może jeszcze coś tam dorzucę.
-
wznowione allegro z puszeczką na psie przysmaki - kasa z aukcji dla Rocha oczywiście: [url]http://allegro.pl/puszka-na-psie-przysmaki-charytatywna-dla-rocha-i1635061811.html[/url] Zapraszam przynajmniej do rozpropagowania
-
Malutka wspaniała Sabcia MA REWELACYJNY DOM!!!
annavera replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[quote name='Olena84']Hehe, nie dziękujemy, ona sie świetnie czuje u mnie w łóżku od 5 teraz! Dziewczyny mam problem, prosze o pomoc, na moim balkonie gołębica wysiaduje jajko, wiem ze trwa to 2 tyg a potem 3 tyg maluch rosnie, rodzina ktora wraca w czwartek wieczorem kazala mi je gdzies przeniesc, bo tak nic bym im nie powiedziala. Co zrobic??? Nie chce wyrzucac, jak przeniose matka go nie znajdzie i maly umrze, balkon jest tak zas... any ze szkoda gadac, sprobuje go sprzatnac i wyprosic by jajko zostalo, ale tez nie wiem czy to dobry pomysl. Co robic?[/QUOTE] Jaka szkoda ... nie wyrzucaj ! To tylko chwila i gołąbek się odchowa. Piszę tak bo na moim balkonie gołębica złożyła jajo w wielkiej donicy i tak cichutko wysiedziała, że ja w zasadzie zobaczyłam jak mały się pokazał. Starała się im nie zakłócać spokoju póki się odchowywał i obserwowałam jak uczy go latać. Mieszkałam na 11 piętrze wtedy !!! Ale wcale na drugi rok nie wróciła, za to młody nas odwiedzał :) No tylko jak z balkonu korzysta cała rodzina, to rzeczywiście problem :( Moja chyba byla czyścioszką, bo nie pamiętam jakiegoś strasznego sprzątania po nich (a może robiła na głowy sąsiadom po prostu ;) )