Może i racja...Tylko mi ich tak żal , to poczucie bezsilnosci mnie dobija. Odkąd jestem na forum schroniska ( czyli już prawie rok) i tu na dogo to jeszcze nie zauważyłam ,żeby ktoś adoptował pieska bez łapki czy innego niepełnosprawnego:( Wiem ,że wcześniej zdarzały się takie przypadki np. Promyk , Ogryzia ale już dawno nic...Nie wiem jak wtedy doszło do tych adopcji.A teraz poprostu jest mi smutno...Zwłaszcza , że np.Golfika poznałam dość dobrze i poprostu nie sposób go nie lubić...