-
Posts
14143 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by caryca26
-
Pepino nie żyje ['][']['][']['] Pamiętamy.......
caryca26 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzielny piecho! Umie wyegzekwować fochem to co chce:) Super Kasiu ,że to na Ciebie trafił.Rozpuścisz królewicza.Dobrze chociaż ,że je sam z miski bo 2 z moich 4 psów to jedzą z łyżeczki podawane do pycha:) -
Mam nadzieję ,że będą jakieś wiadomości jak postępuje leczenie i jak Beniu się czuje. Mam nadzieję,że jego siostrzyczka też wkrótce znajdzie dom...
-
Lawenda - słodka mała suczka w swoim slodkim malym domku :)
caryca26 replied to R-oy's topic in Już w nowym domu
A taka fajna sunia, ma świetny charakter,pogodna i ufna... -
Czekam niecierpliwie na wiadomość...
-
W górę Boluś! Tyle przeszedłeś zasługujesz na szczęśćie!
-
Malwinka pojechała do ds do Sosnowca, kciuki bardzo potrzebne!
caryca26 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Kurcze szkoda , mam nadzieję że ktoś się odezwiee to taka fajna psina. -
No też jestem ciekawa do kogo trafiła ta ślicznota. Mam nadzieję,że będą go leczyć i informować co u niego.
-
Pepino nie żyje ['][']['][']['] Pamiętamy.......
caryca26 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fakt.Wyglada świetnie.Dzięki Tobie Kasiu.Dzięki ,że jesteś.No i widać ,że jesteś przewidująca i dmuchasz na zimne.Pepiś jest z Tobą bezpieczny i szczęśliwy. -
W sumie to ja bym poczekała ze dwa tygodnie z tym oddaniem do do domku.Ja też mam ograniczone zaufanie...
-
Priam nie żyje..... [']['][']['][']
caryca26 replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obwiniać nie ma co.Wiadomo , że primaverca jest dobrą osobą i mogę sobie wyobrazić jak teraz cierpi.Przecież tak wiele dobrego dla niego zrobiła i o tym trzeba pamiętać... -
Też własnie o tym myslałam żeby mu luźno przypiąc smycz i niech z nią lata za piłką.
-
W sobotę postaramy się z mężem wpaść do Lemonka , kupimy mu piszczącą piłkę bo kurczaka piszczącego i wszystkie inne piłki już załatwił:) No i jakieś przysmaczki mu kupimy.No i przedstawie mężowi to żółte slonko:) To wszystko nic póki nie ma swojego domku ale przynajmniej poświęcimy mu trochę czasu...
-
Oj napewno nie jest wycofany:) Wręcz przeciwnie , jak się wejdzie do pomieszczenia w którym jest od razu atakuje z piłką żeby mu rzucać:) Mimo ,że widział mnie po raz pierwszy to od razu z piłką wystartował mimo ,że tego dnia psy go trochę poturbowały i zanim przyszłam to był podobno smutny i leżał.Ale jak goście przyśzli to od razu piła w żeby i dawaj:) A ze smyczą to faktycznie jest problem ale parę osób chce go uczyć.Dzisiaj wolontariuszka założyła mu na stałe obróżkę żeby się przyzwyczajał.Kurcze to naprawdę boski psiak , zrobił na mnie wielkie wrażenie.A tych co go oddali to nawet nie chce komentować :(
-
Gdyby nie to ,że mąż ma alergię i astmę to brałabym tą opcję pod uwagę... Ale tak coż mogę zrobić... Wierzę , że Lemonek jak nauczy się chodzić na smyczy to znajdzie domek bo do bloku jest idealny.
-
Niestety nie mogę mimo,że sece pęka...